Ryby do stawu o pow. około 40 mkw gł. do 1,5m

/ 37 odpowiedzi
Witam wszystkich!
Posiadam mały staw o pow. około 40 mkw o głębokości do 1,5m!
Moje Pytanie brzmi:  Jakie ryby najlepiej tam wpuścić?
Dodam iż do stawu jest doprowadzony mały dopływ ze źródełka.

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

użytkownik77866


trochę karpia duzo uklej małe szczupaki karasie srebrzyste liny jeszcze karasie pospolite  (2012/03/28 16:18)

89krzysztof


trochę karpia duzo uklej małe szczupaki karasie srebrzyste liny jeszcze karasie pospolite 


Tak, tak. A później niech zdychają z braku tlenu i miejsca. 40m kwadratowych to jakieś 5x8 metrów ? Chcesz te ryby hodować,czy chcesz żeby dzieci mogły je łowić ? Jaki cel mają spełniać te ryby ?  (2012/03/28 16:41)

użytkownik108079


Jeżeli staw ma dopływ źródełka - to znaczy ,że jest to staw przepływowy. Staw przepływowy jest własnością państwa dopóki nie uzyska się bardzo kosztownych zgód i nie dopełni żmudnych procedur o których mowa w Ustawie o Prawie Wodnym. Ponadto - tylko Urząd Marszałka Województwa - może ustanowić na danym terenie obręb hodowlany . Jeżeli staw przepływowy miałby być twój i jeszcze miałby to być obręb hodowlany ( miejsce hodowli lub chowu ) - to nie masz pojęcia ile zachodu i pieniędzy kosztowałyby cię wszystkie pozwolenia oraz potwierdzenia ,że staw jest naprawdę twój. Staw jest prowadzony nielegalnie i nielegalnie hodujesz w nim  ryby. Jeżeli jest inaczej to przedstaw na forum Wedkuje.pl zeskanowane dokumenty własności stawu przepływowego , zgodę na prowadzenie obrębu hodowlanego ( który ustala lub znosi Marszałek Województwa )

 Staw przepływowy czyli zbiornik mający połączenie z rzeczką , źródełkiem , jeziorem  - JEST  WŁASNOŚCIĄ PAŃSTWA DOPÓKI NIE SPEŁNI SIĘ BARDZO ŻMUDNYCH  WYMOGÓW I CZOŁOBITNYCH PROCEDUR. Nie wiesz , co musiałbyś zrobić ,żeby staw z dopływem był TWOJĄ PRYWATNĄ WŁASNOŚCIĄ. Pozwolenie takie uzyskuje się u Marszałka Województwa i kosztuje niemało. Obręb hodowlany czyli jedyny , legalny obiekt do hodowli czy chowu ryb - ustanawia Wojewoda . Są pozwolenia ? Nastąpiło przejęcie własności państwowej przez osobę prywatną ? Doprawdy zastanawiające. Prywatny staw rybny  jest wtedy   - gdy są wszelkie pozwolenia na prowadzenie obrębu hodowlanego.Takie pozwolenie ustanawia Wojewoda . Zgodę na budowę stawu daje Marszałek Województwa za pośrednictwem Urzędu Starosty Miejskiego , ale tylko wtedy gdy jest to staw sztuczny czyli wykopany. Jeżeli staw miałby jakiekolwiek połączenie z wodą śródlądową ( rzeczką , jeziorem , stawem , bajorkiem , źródełkiem ) to i tak bez bardzo żmudnych procedur i drogich zgód - byłby to staw państwowy ( staw przepływowy ). Jakie pozwolenia mają "hodowcy " z portalu Wedkuje.pl ? Prosimy o to , by chociaż raz dali dowód , tego ,że ich hodowla ryb , a właściwie zabawa ( gdzie ryby często zdychają wskutek niewiedzy itp )  jest usankcjonowana prawnie. Fakt ,że ktoś ma staw - nie upoważnia go jeszcze do trzymania w nim ryb !

(2012/03/28 16:49)

ZbiBul


Witam wszystkich!
Posiadam mały staw o pow. około 40 mkw o głębokości do 1,5m!
Moje Pytanie brzmi:  Jakie ryby najlepiej tam wpuścić?
Dodam iż do stawu jest doprowadzony mały dopływ ze źródełka.

Nazwij to oczkiem wodnym, struga zasilająca to oczko to napisz że to wody deszczowe i

olej głupie pisanie w

green color

 i tym formacie,

tam sobie wpuść kilka koi, karpika na święta i kilka żabek coby Ci wieczorami pięknie kumkały.

P.S.

To do naszego ...zna, choćbyś skórę zmienił, choćbyś seplenił, choćbyś nicki rozplenił - zawsze Bartłomieju B. Cię rozpoznamy :D (2012/03/28 17:59)

krucyemen


Kolego ja bym sobie odpuścił karpia bo przyjdzie ostra zima a ty tam masz 1,5m to zamarznie jak w tym roku i się uduszą ja bym wpuścił karasia,liny,raki i odradził bym ci wpuszczania okonia to jest nie ryba jak coś to 1 roku hodowania wpuścił bym 2 szczupaki. Ja mam staw to mam takie ryby i karasie mają już po 1kg  (2012/03/28 19:30)

jacek placekkk


ja dawniej miałem taki stawek nawet płytszy i miałem tam zawsze 8 karpi karasie i linki :) karasi było z 5o szt i lina też ok 10 szt i wszystko się fajnie chowało karpie odławiałem na Zimę zawsze i na Wiosne wpuszczałem znów kroczki a reszta ryb zimowała sobie co roku później było bardzo dużo karasi to wpuściłem 5 okoni i dawały radę z narybkiem. Teraz mam  już troszke większy stawek ponad 120 mkw i głębokość też do 150cm i obsada wygląda bardziej ciekawiej i jest większa :) co bardzo cieszy (2012/03/28 20:34)

użytkownik108079


Witam wszystkich!
Posiadam mały staw o pow. około 40 mkw o głębokości do 1,5m!
Moje Pytanie brzmi:  Jakie ryby najlepiej tam wpuścić?
Dodam iż do stawu jest doprowadzony mały dopływ ze źródełka.

Nazwij to oczkiem wodnym, struga zasilająca to oczko to napisz że to wody deszczowe i

olej głupie pisanie w

green color

 i tym formacie,

tam sobie wpuść kilka koi, karpika na święta i kilka żabek coby Ci wieczorami pięknie kumkały.

P.S.

To do naszego ...zna, choćbyś skórę zmienił, choćbyś seplenił, choćbyś nicki rozplenił - zawsze Bartłomieju B. Cię rozpoznamy :D

Witaj kol Zbibul. Prawda jest taka ,że szukałem czegoś na temat stawów przepływowych w Internecie - posiłkując się przy tym wybiórczymi faktami w zakresie Prawa Wodnego. W rzeczywistości sprawa jest jeszcze bardziej zawiła - dlatego nie leniąc się zbytnio , zacząłem poszukiwania informacji w tym zakresie - także tutaj ,  na forum Wedkuje.pl . To co znalazłem - zawarłem w powyższej wypowiedzi -zmieniając oczywiście formę. W ten sposób powstał nieco dziwaczny konglomerat - wzajemnie niewykluczających się jednak zdań (spójnych tematycznie ). (2012/03/29 01:00)

Shogunsan


Jeżeli staw ma dopływ źródełka - to znaczy ,że jest to staw przepływowy. Staw przepływowy jest własnością państwa dopóki nie uzyska się bardzo kosztownych zgód i nie dopełni żmudnych procedur o których mowa w Ustawie o Prawie Wodnym. Ponadto - tylko Urząd Marszałka Województwa - może ustanowić na danym terenie obręb hodowlany . Jeżeli staw przepływowy miałby być twój i jeszcze miałby to być obręb hodowlany ( miejsce hodowli lub chowu ) - to nie masz pojęcia ile zachodu i pieniędzy kosztowałyby cię wszystkie pozwolenia oraz potwierdzenia ,że staw jest naprawdę twój. Staw jest prowadzony nielegalnie i nielegalnie hodujesz w nim  ryby. Jeżeli jest inaczej to przedstaw na forum Wedkuje.pl zeskanowane dokumenty własności stawu przepływowego , zgodę na prowadzenie obrębu hodowlanego ( który ustala lub znosi Marszałek Województwa )

 Staw przepływowy czyli zbiornik mający połączenie z rzeczką , źródełkiem , jeziorem  - JEST  WŁASNOŚCIĄ PAŃSTWA DOPÓKI NIE SPEŁNI SIĘ BARDZO ŻMUDNYCH  WYMOGÓW I CZOŁOBITNYCH PROCEDUR. Nie wiesz , co musiałbyś zrobić ,żeby staw z dopływem był TWOJĄ PRYWATNĄ WŁASNOŚCIĄ. Pozwolenie takie uzyskuje się u Marszałka Województwa i kosztuje niemało. Obręb hodowlany czyli jedyny , legalny obiekt do hodowli czy chowu ryb - ustanawia Wojewoda . Są pozwolenia ? Nastąpiło przejęcie własności państwowej przez osobę prywatną ? Doprawdy zastanawiające. Prywatny staw rybny  jest wtedy   - gdy są wszelkie pozwolenia na prowadzenie obrębu hodowlanego.Takie pozwolenie ustanawia Wojewoda . Zgodę na budowę stawu daje Marszałek Województwa za pośrednictwem Urzędu Starosty Miejskiego , ale tylko wtedy gdy jest to staw sztuczny czyli wykopany. Jeżeli staw miałby jakiekolwiek połączenie z wodą śródlądową ( rzeczką , jeziorem , stawem , bajorkiem , źródełkiem ) to i tak bez bardzo żmudnych procedur i drogich zgód - byłby to staw państwowy ( staw przepływowy ). Jakie pozwolenia mają "hodowcy " z portalu Wedkuje.pl ? Prosimy o to , by chociaż raz dali dowód , tego ,że ich hodowla ryb , a właściwie zabawa ( gdzie ryby często zdychają wskutek niewiedzy itp )  jest usankcjonowana prawnie. Fakt ,że ktoś ma staw - nie upoważnia go jeszcze do trzymania w nim ryb !


Kolegi nie słuchaj bo bredzi i nie ma pojęcia o czym pisze!!!

Obręb hodowlany nie musi być ustanowiony, aby móc hodować ryby, to po pierwsze, obrębu hodowlanego nie ustanawia wojewoda tylko marszałek i tu kolega się gubi w zeznaniach, ale ma trochę racji przy tym iż jest Ci potrzebne pozwolenie wodno-prawne na zasilanie stawu ze strumyka(rzeki) nie wiem jak to wygląda więc się nie wypowiadam, ale po cholerę się Kolega w trąca, zamiast odpowiedzieć na pytanie zadane przez założyciela wątku. To jego sprawa i on za to odpowiada. Wystarczy poczytac Ustawę prawo wodne i wiele można się dowiedzieć.

(2012/03/29 01:59)

użytkownik108079


Ktoś kto hoduje ryby - jednocześnie jest potencjalnym uprawnionym do rybactwa. Czy wyobrażasz sobie  -aby sieć lub inny sprzęt połowowy - posiadała osoba , która hoduje sobie ryby ,ot tak ,na "piękne oczy "? Bredzisz to chyba ty. Pisałem " Urząd Marszałka Województwa " Być może popełniłem lapsus , być może nie zmieniłem dostatecznie słów , które znalazłem. Prawda jest jednak taka ,że mam rację odnośnie stawu przepływowego. Natomiast staw , w którym hoduje się ryby - powinien być zawsze oznakowany jako obręb hodowlany ustanowiony przez uprawnionego do wydawania dyrektyw czyli Marszałka Województwa. Nie porównuj tutaj obrębu hodowlanego z łagiernymi stawikami  - gdzie hoduje się ryby nielegalnie a często także bez praktycznie żadnego przygotowania i wiedzy. Nie nazywajmy nigdy hodowlą -  stawów o jakich pisze się na Wedkuje.pl ! W większości przypadków są to oczka i stawki ,gdzie wskutek braku wiedzy , złych warunków bytowych ( po części typowych dla wszystkich hodowli także tych legalnych )  - dochodzi do śnięć , chorób oportunistycznych.... Mało tego - w przypadku takich dzikich , nielegalnych pseudo -hodowli dochodzi do złej interpretacji przepisów o ochronie przyrody. Przejawia się to tym ,że właściciel takiego stawu myśli , iż może strzelać do wydr , kormoranów i innych. Tymczasem zwierzęta te są objęte ścisłą ochroną wszędzie poza obrębem hodowlanym. Tym z kolei nie jest żaden z opisywanych na Wedkuje.pl stawów - gdyż nie ma podstaw prawnych , by rościć sobie prawa  do tytułu obrębu hodowlanego (ustalonego przez Marszałka Województwa ). W momencie gdy Marszałek Województwa ustala obręb hodowlany  ( w przy którego  wymagany obszar o powierzchni minimum 1ha ) , jego właściciel staje się potencjalnym uprawnionym do rybactwa. Ktoś kto posiada stawik , hoduje w nim ryby ,posiada sprzęt do ich odłowu , nie dokonał przejęcia własności państwowej ( którą jest staw przepływowy aż do momentu uregulowania formalności ) - czyni to nielegalnie .
(2012/03/29 02:11)

Shogunsan


Ktoś kto hoduje ryby - jednocześnie jest potencjalnym uprawnionym do rybactwa. Czy wyobrażasz sobie  -aby sieć lub inny sprzęt połowowy - posiadała osoba , która hoduje sobie ryby ,ot tak ,na "piękne oczy "? Bredzisz to chyba ty. Pisałem " Urząd Marszałka Województwa " Być może popełniłem lapsus , być może nie zmieniłem dostatecznie słów , które znalazłem. Prawda jest jednak taka ,że mam rację odnośnie stawu przepływowego. Natomiast staw , w którym hoduje się ryby - powinien być zawsze oznakowany jako obręb hodowlany ustanowiony przez uprawnionego do wydawania dyrektyw czyli Marszałka Województwa. Nie porównuj tutaj obrębu hodowlanego z łagiernymi stawikami  - gdzie hoduje się ryby nielegalnie a często także bez praktycznie żadnego przygotowania i wiedzy. Nie nazywajmy nigdy hodowlą -  stawów o jakich pisze się na Wedkuje.pl ! W większości przypadków są to oczka i stawki ,gdzie wskutek braku wiedzy , złych warunków bytowych ( po części typowych dla wszystkich hodowli także tych legalnych )  - dochodzi do śnięć , chorób oportunistycznych.... Mało tego - w przypadku takich dzikich , nielegalnych pseudo -hodowli dochodzi do złej interpretacji przepisów o ochronie przyrody. Przejawia się to tym ,że właściciel takiego stawu myśli , iż może strzelać do wydr , kormoranów i innych. Tymczasem zwierzęta te są objęte ścisłą ochroną wszędzie poza obrębem hodowlanym. Tym z kolei nie jest żaden z opisywanych na Wedkuje.pl stawów - gdyż nie ma podstaw prawnych , by rościć sobie prawa  do tytułu obrębu hodowlanego (ustalonego przez Marszałka Województwa ). W momencie gdy Marszałek Województwa ustala obręb hodowlany  ( w przy którego  wymagany obszar o powierzchni minimum 1ha ) , jego właściciel staje się potencjalnym uprawnionym do rybactwa. Ktoś kto posiada stawik , hoduje w nim ryby ,posiada sprzęt do ich odłowu , nie dokonał przejęcia własności państwowej ( którą jest staw przepływowy aż do momentu uregulowania formalności ) - czyni to nielegalnie .



Kolego bredzisz i nei masz pojęcia o przepisach:

1. Przez 20 lat miałem 10 ha stawy hodowlane, oczywiście pozwolenie wodnoprawne i operat wodnoprawny a dopiero od 4 lat mam ustanowiony obręb hodowlany, więc mnie nie pouczaj, tylko sam doczytaj gdzie popełaniasz błędy.

2. Zgodnie z nowelizacją rozporządzenia, nawet na obrębach hodowlanych nie można płoszyć, nękać, a co dopiero strzelać do wydry, czapli, kormorana, aby to robic niezbędna jest decyzja RDOŚ.


Takie głupoty piszesz i wogóle nie na temat. więc skończmy ten niepotrzebny wątek w tej sprawie, poczytaj sobie ustawy: Prawo wodne, o rybactwie śródlądowym, rozporządzenie ministra środowiska ( nie pamiętam dokładnie nazwy ale coś w deseń o  gatunkach chronionych), a nie będziesz dezinformacje siał, i jeszcze nie na temat odpisujesz.

(2012/03/29 02:30)

Potarmoszek


Osobowość mnoga /rozdwojenie jaźni / powoduje że osobnik gubi się w tym kim jest w danej chwili :)

Splątanie może posunąć się tak daleko że Matrix przy naszych sklonowanych odmianach np.
Kolegi B.B. jest niczym pikuś - przepraszam, Pan Pikuś.
 
"Sąd, sądem, ale sprawiedliwość musi być po mojej stronie"

P.S.

Zawsze twierdziłam że lepiej gdy człek leczyć się u doktora w szpitalu, niż u doktora na Politechnice
(2012/03/29 09:13)

sezam


Zastanawiam się dlaczego jest także jest tylu przeciwników prywatnych stawów. Co w tym złego. Sam nie wiem. Akwarium może mieć każdy i nikt nie jest przeciwny, a gdy tylko padnie hasło "staw" część ludzi od razu dodaje całe zastępy swoich argumentów o tym jakie to nie ekologiczne, ryby się męczą itd.
Może ktoś mi to wytłumaczy? Losem kur które męczą się na kilku centymetrach kw. nikt się nie przejmuje. Nie wspomnę już o trzodzie. A zdaje się to też istoty boże? (2012/03/29 09:13)

użytkownik108079


Zastanawiam się dlaczego jest także jest tylu przeciwników prywatnych stawów. Co w tym złego. Sam nie wiem. Akwarium może mieć każdy i nikt nie jest przeciwny, a gdy tylko padnie hasło "staw" część ludzi od razu dodaje całe zastępy swoich argumentów o tym jakie to nie ekologiczne, ryby się męczą itd.
Może ktoś mi to wytłumaczy? Losem kur które męczą się na kilku centymetrach kw. nikt się nie przejmuje. Nie wspomnę już o trzodzie. A zdaje się to też istoty boże?


Prywatne stawy - to jeden z najbardziej  jaskrawych przykładów szkodliwego wpływu na środowisko naturalne. Nie mam zamiaru nazbyt się rozpisywać dlatego mam tutaj na myśli  kilka podstawowych okoliczności , każących myśleć w ten sposób : po pierwsze - stawy , szczególnie te większe (spuszczalne ) - to truciciele środowiska - gdyż emitują do atmosfery całkiem spore ilości metanu , dwutlenku węgla , fosforowodoru i innych gazów gnilnych. Po drugie staw hodowlany nie stanowi środowiska naturalnego : jest to po prostu areał , który zapełnia się umieszczając tam dany zespół organizmów ( często pojedynczą kulturę ). Warunki  tam panujące , cechy genetyczne organizmów mieszanych oraz uzyskanych na drodze selekcji genów , ujednolicona pasza - wszystko to doprowadza do jeszcze większych rozerwań mechanizmów immunologicznych aż do wystąpienia różnych oportunistycznych chorób włącznie. Po trzecie ( mógłbym tutaj wymieniać jeszcze długo ,ale naprawdę nie mam na to  chęci ) : stawy a właściwie ich mnogość zabierają naturalną przestrzeń życiową tj tę rozumianą w sensie ekologicznym . Przestrzeń życiowa rozmaitych organizmów ( nawet nie wodnych ,ale po prostu niezróżnicowanych , bliżej nieokreślonych organizmów ) zmniejsza się poprzez organizowanie akwakultur tam gdzie ich wcześniej nie było. Wystarczy tylko sobie wyobrazić dany teren jako ogromna szachownicę poszatkowaną hodowlą stawową - to miejsca stworzone sztucznie przez człowieka , na niekorzyść biocenoz naturalnych , tj tych , które nie dają człowiekowi wymiernej korzyści. Dalszym etapem takiego działania - jest tworzenie błędnych mniemań na temat rozmaitych zwierząt żywiących się rybami (wydra , kormoran , czapla a nawet rybołów itd ) , które poruszając się na danym terenie - siłą rzeczy natrafiają na mnogie ,rozsiane po całym terenie hodowle stawowe. Jakby to  wyglądało gdyby każdy mógł sobie wybudować staw , gdyby wszędzie jak okiem sięgnąć - majaczyły hodowle stawowe lub ich poślednie, nielegalne formy o jakich mawia się na Wedkuje.pl  ?  Niestety codziennie przybywa zwolenników tej formy ujarzmiania przyrody i jakoś nikt nie zastanawia się jak ten destrukcyjny  proceder powstrzymać.
(2012/03/29 12:09)

Potarmoszek


Nim coś puścisz na forum, przeczytaj, pomyśl i skasuj :D

To co negujesz, to natura od zarania dziejów sama tworzyła i tworzy.

Płynie potok, obsuwa się ziemia, głazy w górach, następuje spiętrzenie się wody, tworzy się zbiornik gdzie go nie było.
Bóbr na potoku /wcześniej go tam nie było - bobra/ ścina przybrzeżne drzewa, tworzy żeremia, uszczelnia tamy błotem i trawą, tworzy się spiętrzenie wody, rozlewisko - tego nie było.
I tak można dalej podawać przykłady...

Aż dziw bierze że nasi portalowi "ekolodzy" są aż tak ynteligentni, przewyższają swą wiedzą i znajomością wielu dziedzin ludzi zajmujących się pozyskiwaniem nowych obszarów które można wykorzystać jako zbiorniki wody pitnej /czy Kolega zdaje sobie sprawę że tej wody jest coraz mniej??/, zbiorniki retencyjne i zasilające gospodarstwa rolne w wodę dla trzody, zbiorniki które mają za zadanie oddawać maksimum pary wodnej aby ta skraplając się w postaci deszczu opadała na tereny zagrożone stepowieniem.

Nie jesteśmy jakąś enklawą ekologiczną, nas też dotknął "dobrobyt" okresu silnika parowego, wycinki drzew jako opału do tychże silników, zniszczenia ekosystemu i wód z nim związanych, złą gospodarką komunalno-ściekową, ściekami drogowymi i ulicznymi, niewłaściwym drenażem i meliorowaniem gruntów.
Ale, wypowiadasz się Ty i ??pozostali?? "ekolodzy"  niczym światowej sławy specjaliści.
Nie nam, ludziom którzy liznęli tylko czubek tej "góry lodowej" wydawać autorytatywne opinie, robić szlam w głowach młodym ludziom, rozsierdzać starszych wędkarzy z doświadczeniem wciskając im jakieś własne, wydumane z palca!! świetlane wizje.

Nienawiść /wyczuwana z tekstów/ do ludzi którzy mogą mieć możliwość stworzenia sobie stawu, oczka, zbiornika z wodą - a  niektórzy wprost Ci piszą że posiadają lub posiadali odpowiednie uprawnienia, zgody i zaświadczenia - dowodzi tylko że jesteś frustrantem, narcyzem a co gorsza osobą nie znajdującą możliwości koegzystencji wśród innych osobników swego własnego gatunku. Tylko Ci można współczuć.

I dotyczy się to nicków BARTEK2625, PhtirusPubis, Uran28, Uran83, Schleie, Kolczak29, Chetonik, oraz wielu innych nie wymienionych z litości :D (2012/03/29 13:03)

użytkownik108079


Nim coś puścisz na forum, przeczytaj, pomyśl i skasuj :D

To co negujesz, to natura od zarania dziejów sama tworzyła i tworzy.

Płynie potok, obsuwa się ziemia, głazy w górach, następuje spiętrzenie się wody, tworzy się zbiornik gdzie go nie było.
Bóbr na potoku /wcześniej go tam nie było - bobra/ ścina przybrzeżne drzewa, tworzy żeremia, uszczelnia tamy błotem i trawą, tworzy się spiętrzenie wody, rozlewisko - tego nie było.
I tak można dalej podawać przykłady...

Aż dziw bierze że nasi portalowi "ekolodzy" są aż tak ynteligentni, przewyższają swą wiedzą i znajomością wielu dziedzin ludzi zajmujących się pozyskiwaniem nowych obszarów które można wykorzystać jako zbiorniki wody pitnej /czy Kolega zdaje sobie sprawę że tej wody jest coraz mniej??/, zbiorniki retencyjne i zasilające gospodarstwa rolne w wodę dla trzody, zbiorniki które mają za zadanie oddawać maksimum pary wodnej aby ta skraplając się w postaci deszczu opadała na tereny zagrożone stepowieniem.

Nie jesteśmy jakąś enklawą ekologiczną, nas też dotknął "dobrobyt" okresu silnika parowego, wycinki drzew jako opału do tychże silników, zniszczenia ekosystemu i wód z nim związanych, złą gospodarką komunalno-ściekową, ściekami drogowymi i ulicznymi, niewłaściwym drenażem i meliorowaniem gruntów.
Ale, wypowiadasz się Ty i ??pozostali?? "ekolodzy"  niczym światowej sławy specjaliści.
Nie nam, ludziom którzy liznęli tylko czubek tej "góry lodowej" wydawać autorytatywne opinie, robić szlam w głowach młodym ludziom, rozsierdzać starszych wędkarzy z doświadczeniem wciskając im jakieś własne, wydumane z palca!! świetlane wizje.

Nienawiść /wyczuwana z tekstów/ do ludzi którzy mogą mieć możliwość stworzenia sobie stawu, oczka, zbiornika z wodą - a  niektórzy wprost Ci piszą że posiadają lub posiadali odpowiednie uprawnienia, zgody i zaświadczenia - dowodzi tylko że jesteś frustrantem, narcyzem a co gorsza osobą nie znajdującą możliwości koegzystencji wśród innych osobników swego własnego gatunku. Tylko Ci można współczuć.

I dotyczy się to nicków BARTEK2625, PhtirusPubis, Uran28, Uran83, Schleie, Kolczak29, Chetonik, oraz wielu innych nie wymienionych z litości :D


Przykro mi ,ale zupełnie mylisz pojęcia. Nie dostrzegasz zupełnie różnic pomiędzy biocenozą sztuczną a naturalną. Mój wpis dotyczy wyraźnie problematyki stawów hodowlanych. Pierwszy raz spotykam się z takim przykładem krótkowzroczności ,żeby nie powiedzieć ignorancji. Przypomnij sobie koleżanko , kiedy pod inną ksywką pisałaś w absolutnej pewności siebie na temat wirusów , które uodporniły się na ... antybiotyki , o przetrwalnikach ( wg ciebie ""przetwarnikach , które są jajami pasożyta" ) zupełnie nie wspominając. ! Wprawdzie nie można oceniać tej sytuacji aż tak surowo , bo przecież ktoś , niczym dobroczynna Kikimora  te informacje szybko sprostował ,ale nie zmienia to faktu ,że śmiechu było zapewne co niemiara ... Tutaj już zupełnie na podstawie własnych obserwacji :  mógłbym przytoczyć całą masę dygresji -co jednak nie leży w mojej gestii , gdyż jak widać wypowiedziałem się wyłącznie na temat szkodliwości akwakultur sporządzonych przez człowieka. Jeżeli jesteś na tyle światła koleżanko "Potarmoszek (notabene : zalecałbym zmianę pseudonimu , gdyż ten obecny kojarzy się  chyba z przynależnością do jakiegoś lupanaru ) - to zdobądź się na gest i choć raz napisz coś sensownego ,ale wyłącznie własnym sumptem , bo to co robisz do tej pory  - to tylko niezbyt spójne odpowiedzi o naturze typowo dywersyjnej , paszkwilanckiej . Napisz wreszcie coś od siebie - coś co naprawdę opiera się na prywatnych przemyśleniach , ponieważ to co do tej pory robisz - to tylko zaczepna , wręcz knajacka odpowiedź na cudze spostrzeżenia. Czyżbyś zmagała się z jaką niemocą twórczą ,iż jedynym wyjściem dla nieudolnych prób  przedstawienia swych racji są dla ciebie właśnie rozgrywki polegające na błędnej analizie cudzych wpisów ? Jeżeli tak jest ( a prawdę powiedziawszy jestem niemal tego  pewien  )  - to wiedz ,że tego rodzaju działania  jak nigdy wcześniej - obnażają tylko twoją nieumiejętność samodzielnego  myślenia i wyciągania na tej podstawie prawidłowych wniosków . Pozdrawiam "Frustrant " ( osoba , która wie ,że antybiotyk działa na twory wyłącznie komórkowe , nie na wirusy ).
(2012/03/29 13:46)

Potarmoszek


Wirus z bakterią chyba Cię Kolego zaatakował :D

Mnie nie interesują bakterie, wirusy - potrafisz z uwielbieniem słuchać /czytać/ swoje wynurzenia.
Mnie nie jesteś w stanie wytrącić z równowagi jakimiś pociesznymi wpisami i określeniami z środowiska w jakim bytujesz. Polemizować z Tobą nie mam zamiaru w myśl zasady -

nie karmić trolla :D

sezam


Od razu mówię ja się wstawiłem za małymi prywatnymi stawami. Co innego duże przedsiębiorstwa rybne. Chociaż bez nich nie było by karpika na wigilie, czy przy spotkaniu na grilowanym szczupaczku;/
Sam nie wiem o tym myśleć. Z jednej strony to coś na rzeczy jest z tymi gazami i substancjami cieplarnianymi, a z drugiej strony mieć łąkę na miejscu tego stawu i ją nawozić sztucznymi środkami też nie jest za ekologicznie.

I co tu radzić, pewnie nikt mi nie odpowie tak ażeby jego argumenty nie zostały by obalone. Trudna sprawa. (2012/03/29 14:37)

użytkownik108079


Radziłbym każdemu , nie wdawać się w dyskusję z tą panią. Jej nieuzasadniona złość , zjadliwość godna wirulencji najgroźniejszych wirusów i bakterii - stanowi tylko dowód ,że jedyny bodziec jakim kieruje się użytkowniczka Potarmoszek - to zwykła damska zazdrość. Zazdrość - tak właśnie.  Czego można zazdrościć osobie ( bądź co bądź ) całkowicie nieznajomej ,bo spotykanej sporadycznie na portalu wędkarskim ? Doprawdy nie mam pojęcia,ale nie zmienia to faktu , iż intencje tej pani daje się odczuć w każdym zdaniu , w każdej linijce jej paszkwilanckich wypowiedzi. Ta pani pisze nerwowym ściegiem  - niczym trzęsąca się zepsuta maszyna i to w dodatku , są to wyłącznie nieudane  próby , dekonstrukcji cudzych wypowiedzi.
(2012/03/29 14:38)

użytkownik107205


Nim coś puścisz na forum, przeczytaj, pomyśl i skasuj :D

To co negujesz, to natura od zarania dziejów sama tworzyła i tworzy.

Płynie potok, obsuwa się ziemia, głazy w górach, następuje spiętrzenie się wody, tworzy się zbiornik gdzie go nie było.
Bóbr na potoku /wcześniej go tam nie było - bobra/ ścina przybrzeżne drzewa, tworzy żeremia, uszczelnia tamy błotem i trawą, tworzy się spiętrzenie wody, rozlewisko - tego nie było.
I tak można dalej podawać przykłady...

Aż dziw bierze że nasi portalowi "ekolodzy" są aż tak ynteligentni, przewyższają swą wiedzą i znajomością wielu dziedzin ludzi zajmujących się pozyskiwaniem nowych obszarów które można wykorzystać jako zbiorniki wody pitnej /czy Kolega zdaje sobie sprawę że tej wody jest coraz mniej??/, zbiorniki retencyjne i zasilające gospodarstwa rolne w wodę dla trzody, zbiorniki które mają za zadanie oddawać maksimum pary wodnej aby ta skraplając się w postaci deszczu opadała na tereny zagrożone stepowieniem.

Nie jesteśmy jakąś enklawą ekologiczną, nas też dotknął "dobrobyt" okresu silnika parowego, wycinki drzew jako opału do tychże silników, zniszczenia ekosystemu i wód z nim związanych, złą gospodarką komunalno-ściekową, ściekami drogowymi i ulicznymi, niewłaściwym drenażem i meliorowaniem gruntów.
Ale, wypowiadasz się Ty i ??pozostali?? "ekolodzy"  niczym światowej sławy specjaliści.
Nie nam, ludziom którzy liznęli tylko czubek tej "góry lodowej" wydawać autorytatywne opinie, robić szlam w głowach młodym ludziom, rozsierdzać starszych wędkarzy z doświadczeniem wciskając im jakieś własne, wydumane z palca!! świetlane wizje.

Nienawiść /wyczuwana z tekstów/ do ludzi którzy mogą mieć możliwość stworzenia sobie stawu, oczka, zbiornika z wodą - a  niektórzy wprost Ci piszą że posiadają lub posiadali odpowiednie uprawnienia, zgody i zaświadczenia - dowodzi tylko że jesteś frustrantem, narcyzem a co gorsza osobą nie znajdującą możliwości koegzystencji wśród innych osobników swego własnego gatunku. Tylko Ci można współczuć.

I dotyczy się to nicków BARTEK2625, PhtirusPubis, Uran28, Uran83, Schleie, Kolczak29, Chetonik, oraz wielu innych nie wymienionych z litości :D


Przykro mi ,ale zupełnie mylisz pojęcia. Nie dostrzegasz zupełnie różnic pomiędzy biocenozą sztuczną a naturalną. Mój wpis dotyczy wyraźnie problematyki stawów hodowlanych. Pierwszy raz spotykam się z takim przykładem krótkowzroczności ,żeby nie powiedzieć ignorancji. Przypomnij sobie koleżanko , kiedy pod inną ksywką pisałaś w absolutnej pewności siebie na temat wirusów , które uodporniły się na ... antybiotyki , o przetrwalnikach ( wg ciebie ""przetwarnikach , które są jajami pasożyta" ) zupełnie nie wspominając. ! Wprawdzie nie można oceniać tej sytuacji aż tak surowo , bo przecież ktoś , niczym dobroczynna Kikimora  te informacje szybko sprostował ,ale nie zmienia to faktu ,że śmiechu było zapewne co niemiara ... Tutaj już zupełnie na podstawie własnych obserwacji :  mógłbym przytoczyć całą masę dygresji -co jednak nie leży w mojej gestii , gdyż jak widać wypowiedziałem się wyłącznie na temat szkodliwości akwakultur sporządzonych przez człowieka. Jeżeli jesteś na tyle światła koleżanko "Potarmoszek (notabene : zalecałbym zmianę pseudonimu , gdyż ten obecny kojarzy się  chyba z przynależnością do jakiegoś lupanaru ) - to zdobądź się na gest i choć raz napisz coś sensownego ,ale wyłącznie własnym sumptem , bo to co robisz do tej pory  - to tylko niezbyt spójne odpowiedzi o naturze typowo dywersyjnej , paszkwilanckiej . Napisz wreszcie coś od siebie - coś co naprawdę opiera się na prywatnych przemyśleniach , ponieważ to co do tej pory robisz - to tylko zaczepna , wręcz knajacka odpowiedź na cudze spostrzeżenia. Czyżbyś zmagała się z jaką niemocą twórczą ,iż jedynym wyjściem dla nieudolnych prób  przedstawienia swych racji są dla ciebie właśnie rozgrywki polegające na błędnej analizie cudzych wpisów ? Jeżeli tak jest ( a prawdę powiedziawszy jestem niemal tego  pewien  )  - to wiedz ,że tego rodzaju działania  jak nigdy wcześniej - obnażają tylko twoją nieumiejętność samodzielnego  myślenia i wyciągania na tej podstawie prawidłowych wniosków . Pozdrawiam "Frustrant " ( osoba , która wie ,że antybiotyk działa na twory wyłącznie komórkowe , nie na wirusy ).

Kolego mylisz się ! Ta panienka (  prawie 27 - letnia i zresztą niebrzydka ) ma na imię Agnieszka . Uwzięła się ona  przede wszystkim na mnie, usiłując  się w ten sposób  zemścić za to ,że nie odpisałem jej kiedyś ( w ubiegłym roku )  na e mail o charakterze matrymonialnym. Urodziny ta osoba ma w czerwcu - Bliźnięta jak wiadomo potrafią wykazać się energią w w walce a nawet bojowością , co widać dokładnie na przykładzie jej determinacji w działaniu zmierzającym do "zniszczenia " wszystkich ekologów mogących potencjalnie ukrywać pod danym pseudonimem - moją osobę - czyli tę na , której docelowo bierze odwet. PS : nie odpisałem Tobie Agnieszko , bo się po prostu zawstydziłem . Cały pąsowy - nie wiedziałem w jaki sposób się zachować. Pamiętaj ,że nie było to złośliwe posunięcie z mojej strony.
(2012/03/29 15:02)

jacek placekkk


czy zawsze znajdzie się ktoś co tylko krytykuje kogoś na tym forum bo śmiech takie posty czytać w poscie chłopak pyta o coś innego a zamienia się to w zupełnie coś innego kłótnię
Chłopak ma mały stawek a raczej większe oczko wodne  a wy tu swoje teorie jak by nie wiadomo co miał jaki staw wykopał a wodę ma ze źródełka która mu napewno bije na jego posesji :)

Większość osób które krytykują coś takiego poprustu zazdrości im tych stawków bo gdyby mieli własny mały stawek  by pocieszyć oko i mieć zajęcie koło tego byli by innego zdania (2012/03/29 17:43)

Dzordi


Jeśli chodzi o ten staw to tak jak niektórzy mówią jest to większe oczko wodne :)
A ta woda która dopływa to w dużej mierze woda z opadów ;)
Chce wpuścić dosłownie kilka rybek żeby sobie rosły i może kiedyś je wyłowie lub w inny sposób wyciągnę ;D
Chciałem się dowiedzieć jakie rybki były by najlepsze ;D (2012/03/29 18:15)

fishtrace




Nienawiść /wyczuwana z tekstów/ do ludzi którzy mogą mieć możliwość stworzenia sobie stawu, oczka, zbiornika z wodą - a  niektórzy wprost Ci piszą że posiadają lub posiadali odpowiednie uprawnienia, zgody i zaświadczenia - dowodzi tylko że jesteś frustrantem, narcyzem a co gorsza osobą nie znajdującą możliwości koegzystencji wśród innych osobników swego własnego gatunku. Tylko Ci można współczuć.

I dotyczy się to nicków BARTEK2625, PhtirusPubis, Uran28, Uran83, Schleie, Kolczak29, Chetonik, oraz wielu innych nie wymienionych z litości :D


Ja to nawet nie czytam wypocin tego/tych socjopaty/ow. Gdybym mial mozliwosc to napewno mialbym swoj staw i zraybilbym go w wiekszosci linem. (2012/03/29 18:20)

gwarek55


Jeśli chodzi o ten staw to tak jak niektórzy mówią jest to większe oczko wodne :)
A ta woda która dopływa to w dużej mierze woda z opadów ;)
Chce wpuścić dosłownie kilka rybek żeby sobie rosły i może kiedyś je wyłowie lub w inny sposób wyciągnę ;D
Chciałem się dowiedzieć jakie rybki były by najlepsze ;D

Witaj,czytam te wpisy i nie wiem o co ten cały szum!!!Od 5 lat mam podobne rozmiarami oczko ,ale ''sztuczne''.Możesz kupić Sobie narybek lub kroczka ryb jakie chcesz.U mnie żyją karpie,liny ,karaś,itp. (2012/03/29 20:11)

użytkownik108079


Użytkowniczka o pseudonimie "Potarmoszek"  - jakkolwiek , by nie spojrzeć  na jej osobę czy konkretniej : bytność na tym forum  - jest i bezsprzecznie  pozostanie kobietą ( czyli w rozumieniu osoby dobrze wychowanej jawi się ona nieledwie jako dama ). Niemniej swoim wkładem w dyskusję na tym portalu wędkarskim -sprowadziła ona swe maniery do poziomu daleko przekraczającego wszelkie normy dobrego obyczaju. Przyznaję się bez większych oporów ,że gdy czytam jej aroganckie , pełne bezpodstawnej próby dominacji wypowiedzi , ciśnie mi się na usta , określenie mniej eufemistyczne niż  szlachetnie brzmiące "dama " a mianowicie "baba". Tak , czasem gdy miałem do czynienia z jej wściekłą retoryką - odczuwałem przemożne wrażenie ,że nie przemawia przezeń dama czy kobieta ,ale właśnie jedna z tych , dokuczliwych , bardzo przykrych personalnie osób , które całymi dniami siedzą w oknie -wygniatając łokciami zbryloną poduszkę albo jedna z tych kobiet właśnie , które idą do lekarza na występ ,ale sceny urządzają już w  poczekalni. Dlatego czasem miałem na myśli to (przyznaję ) niezbyt pochlebne miano choć nigdy go nie użyłem i nadal będę starał się powściągać swój język przez słownictwem brutalnym , dosadnym aczkolwiek w dość autentyczny sposób oddającym skalę problemu. Jestem jednak mężczyzną , dlatego natura nie obdarzyła mnie wielkimi , nieprzebranymi pokładami cierpliwości czy zwykłej dobrej woli - prowadzącej zwykle do łagodzenia sporów. A zatem jeśli ta kobiecina , nadal będzie tutaj urządzać dantejskie sceny , dawać jak na zamówienie histeryczne  pokazy wybuchów swej egzaltowanej złości , to i ja będę zmuszony zachować się nie jak internauta , sierotka zagubiona pośród kart wędkarskiego forum - stłamszona smutkiem opuszczonego dziecka , ale jak mężczyzna. Myślę ,że "Potarmoszek " daleki jest od chęci odczucia na sobie - tego jak zachowuje się mężczyzna podjudzony , zmuszony do ostateczności. A może tej "pani" chodzi właśnie o to , by się niezdrowo naładować złymi emocjami ? Któż to wie , być może jej celem jest  próba sprowokowania  mnie do zniesławienia , za które mogłaby mnie podać do sądu (tzw hak )?  Jestem użytkownikiem tego forum od niedawna , lecz mimo to - już zdążyłem uzyskać próbkę możliwości użytkowniczki Potarmoszek. Ta pani bądź panienka - nie jest wprawdzie mistrzynią sztuki erystycznej , szybko wychodzi z niej niedojrzała osóbka -licząca na doraźny efekt jej argumentów do których należą :  napis "Koniec ' oraz apodyktyczne , poprzedzone wręcz histerycznym spazmem ataki na rozmówcę . Zbita z pantałyku , cała odęta , oszalała wręcz ze złości -  śmiesznie drobi wówczas słowa gubiąc przy tym liczne sylaby i zgłoski. Ba ! Bywa ,że czasem ,że nawet cała wypowiedź nie trzyma się absolutnie zadanej tematyki i tzw kupy ( nie sztuka trzymać się kupy , zwłaszcza , gdy samemu się ją produkuje ). W każdym razie zdążyłem ustalić ,że p.Potarmoszek ( o ile tak naprawdę się zwie , w co wątpię ) pochodzi  z Włocławka . Korzystając zatem z nadarzającej się ku temu okazji , chciałbym zapytać innego użytkownika tego forum , jej pobratymcę , również mieszkańca Włocławka czy zna tę osobę prywatnie ? Użytkowniku Jopek1971  - ty , który jesteś mężczyzną a wbrew utartym schematom potrafisz zachować się z większą elegancją niż np :  "dama" o dziwnym  pseudonimie "Potarmoszek" , do ciebie kieruję to pytanie : mianowicie , chciałbym się zapytać czy aby przypadkiem nie wiesz dlaczego twoja koleżanka , którą być może znasz osobiście - jest "taka" ? Dlaczego jedyne co potrafi z siebie wykrzesać to złośliwe wpisy pokroju pamfletów niskiego lotu oraz zwykłe wybuchy złości godne kłótliwej sekutnicy ?

(2012/03/29 20:52)

użytkownik108079


Wirus z bakterią chyba Cię Kolego zaatakował :D

Mnie nie interesują bakterie, wirusy - potrafisz z uwielbieniem słuchać /czytać/ swoje wynurzenia.
Mnie nie jesteś w stanie wytrącić z równowagi jakimiś pociesznymi wpisami i określeniami z środowiska w jakim bytujesz. Polemizować z Tobą nie mam zamiaru w myśl zasady -

nie karmić trolla :D
Nie bądź taka pewna siebie . Przede wszystkim zaś powinnaś wiedzieć ,że słowo "troll " to jawna inwektywa , niewychowana kobieto. Naprawdę - sama  zobaczysz ,że skłonisz mnie do użycia takich argumentów ,iż doprowadzi to ciebie  do długotrwałej traumy na punkcie Internetu. Jeżeli nie potrafisz się zachować w sposób odpowiedni ( zachowujesz się gorzej niż ja , kiedy mam nerwy w postronkach z powodu takich wpisów ) , to się nie odzywaj. Nie chciej abyś musiała zwiewać stąd - zakrywając się ze wstydu  barchanami . Mianem  "trolla " to możesz nazwać np : swojego psiaka - bo dla niego nie będzie to obraźliwe i chamskie ,ale u nas pośród ludzi cywilizowanych (w mniejszym lub większym stopniu ) , takie określenia to zwykłe grubiańskie inwektywy.
(2012/03/29 21:14)

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja