Żywiec na szczupaka-przepisy PZW

/ 16 odpowiedzi
Dlaczego w sklepach wedkarskich zywca sprzedaje sie dopiero pod koniec lata poczatek jesieni a co za tym idzie niektorzy wedkarze ( z braku czasu na jego polow ) lapia na zakazane w regulaminie podrywki
użytkownik8030


Powiem tak:

- O ile metoda połowu na żywca jest dość kontrowersyjna (sam stosuję na jedna wędkę) , to pozyskiwanie przynęt uważam za podstawową kwestię. Uważam, że skoro nie wolno nam przenosić organizmów zywych pomiędzy zbiornikami wodnymi, to również kupowanie żywca w sklepach jest nielegalne. Motywuję swą m6yśl faktem, że w większości sklepików wędkarskich, nie można uzyskać informacji o pochodzeniu żywych przynęt. Jeżeli dane koło zarybia jakimś gatunkiem, to musi udokumentować w odpowiedni sposób, cfo to jest za ryba. Wymagany jest certyfikat. Moim zdaniem, taki certyfikat muszą tez posiadać przynęty zywe (rybki) kupowane w sklepach. Jeśli sprzedawca nie może nam okazać certyfikatu pochodzenia (świadectwa zdrowia) takich rybek, nie powinniśmy ich kupować. Jest to jeden z przykładów na kulawość naszego prawa. No ale w końcu kazdy z nas ma swój rozum, a myślenie ponoć ma kolosalną przyszłość. PDK. (2009/05/29 22:23)

mikser


tak tylko sklepy tlumacza sie odlowami na stawach hodowlanych z ktorych to maja niby pochodzic zywce (2009/05/29 22:37)

użytkownik8030


Powiem to tylko raz - nie wolno przenosić ryb pomiędzy zbiornikami. Jesteśmy do tego zobligowani. A sklepy? - cóż, oni chcą za wszelką cenę zarobić. Jak pisałem, jest to wina naszego prawa. (2009/05/29 22:50)

użytkownik8030


Poza tym , żywe rybki mają być w SIATCE! No to weź i zawieź ze sklepu rybkę w siatce nad wodę . :-) (2009/05/29 22:51)

rysiek38


Zywce najczęściej karasie sklepy mają od wędkarzy łowione najczęściej na małych dzikich stawach i każdy o tym wie.ja osobiście żywce łowie na miejscu na spławik i preferuje okonia .płoć,wzdręga pow 20cm a i tak często biorą na nie niewymiarki,natomiast na okonia staram sie złowić okonka 5-7 cm (2009/05/29 22:54)

mydi


nie wiem jak u ciebie ale w poznanskim okon ma wymiar 18 cm (2009/05/29 23:44)

mydi


odnoszac sie do wypowiedzi gosthmira ryb przenosic nie wolno sam bylem zwolenikiem podrywki nie wolno hore prawo umnie w sprzedarzy sa tylko karasie a ja zakladam na zywca rybe dominujaca na danym akwenie na jednym akwenie jest to ploc na drugim ukleja czy wzdrega poco pchac szczupakowi pod nos skalara ja on go niezna (2009/05/29 23:55)

bat-man


W moim okręgu (PZW Toruń) -okoń posiada wymiar ochronny 18 cm , oraz limit dobowy 20 sztuk (max.5kg). (2009/05/30 07:41)

użytkownik6876


Dobrze że poruszyliście ten temat , bo do tej pory nie wiedziałem że ,, nie wolno przenosić ryb pomiędzy zbiornikami '' jak napisał GHOSTMIR , no cóż nieświadomie ale kilka razy złamałem prawo , na całe szczęście nikt mnie nie kontrolował . Kolejny powalony przepis , jakich wiele w Polsce , trzeba by postulowac żeby został zmieniony , bo o ile pozyskanie żywca nad wodą od maja do października jest stosunkowo łatwe , to w listopadzie i grudniu jest czasami nie możliwe gdyż drobnica nie bierze . Mam jeszcze pytanie do kolegów : czy mieliście kiedyś kłopoty za przetrzymywanie żywczyków w sadzach , oraz do SSR : czy robicie wędkarzom o to problemy czy udajecie że nic nie widzicie pozdrawiam . (2009/05/30 09:26)

użytkownik8030


Za 12 złotych na Allegro kupiłem sobie siatkę składaną na żywca. Fajny siateczkowaty pojemniczek zapinany na zamek błyskawiczny. (2009/05/30 10:26)

Figaro


Żywca zawsze staram się pozyskać na miejscu. Z reguły długo nie trwa zeby złapać ukleje, krąpika czy płotkę. Jeżeli decyduję się zkupicv zywca to tez tylko na ,iejscu połowu - czy to na stanicy wędkarskiej czy w miejscowym sklepiku - ale to sa sporadyczne przypadki- najczęściej wychodzę z założenie: umiesz liczyc - licz na siebie. (2009/05/30 21:02)

Figaro


A odnośnie przechowywania żywca - to też miałem taką siateczkę z Allegro za 12 PLN. Wpakowałem tam parę sztuk żywca i zawiesiłem na noc przy pomoście . A rano jakie było moje zdziwienie jak okazało się że siateczka jest pogryziona a w środku pływają połówki moich "nieżywców". Po prostu odwiedziły mnie piżmaki. Teraz trzymam w plastikowym , ażurowym wiaderku i jestem pewien że nic się nie stanie (2009/05/30 21:05)

szimejks


Witam, pozwólcie Koledzy, że na tym boisku puszczę krótką piłkę. GHOSTMIR Brachu masz rację i po przeczytaniu moich wypocin będziesz wiedział o co chodzi, pozostali koledzy muszą po prostu strawić. `Nieboczowy` ongiś najlepszy akwen w naszej okolicy, trzy lata temu zatruty. Rozmawiam wczoraj ze znajomym, że dostałem na starorzeczu Odry szczupłego 64 cm na żywca na wzdręgę. Branie było natychmiast po zarzucie. Mówi mi(owy znajomy) że miałem szczęście i że wzdręga nie jest za dobra na żywca, bo to bo tamto lepszy jest karaś. Argumenty jego przyjmuję ze stoickim spokojem, bo wiem jak się mają ryby do puszczania je na żywca. Zaczyna sie debata pod tytułem: skąd wziąć karasia na żywca. Znajomy wspomina Nieboczowy ale mówię mu, że to nie do końca tak ok, bo na Nieboczowach jest zaraza i jak nałapiemy tam żywca i przeniesiemy na nasze łowisko to choróbsko przeniesie się razem z tym karasiem. Ciekawostka, że karaś, po dwuch godzinach od złowienia pokrywał się białym pajęczykowatym `śluzem`.znajomy chyba zrozumiał. Nie przenośmy ryb z łowiska na łowisko. Pozdro dla kumatych (2009/05/30 22:24)

użytkownik8030


Na temat Nieboczów Drogi Szimejksie, to napisałem już kilka doktoratów i już nie będę ich powtarzał, bo to nudne. Była to woda którą bym mógł nazwać "WĘDKARSKIE EL'DORADO". A co do przyczyn końca tego łowiska, to niestety, po części truciciele, po części rolnicy, trochę Odra, ALE W WIĘKSZOŚCI SAMI WĘDKARZE I KOŁO PZW są temu winni. Wody szkoda, bo kilka lat temu mozna tam było śmigać zębatki na dziesiątki sztuk w dwa dni, a teraz smrodem i nudą wieje. Co do karasia, to ten człek z pewnością nie miał innego powodu tak uważać, niz fakt, że karaś jest "twardszy" od płotki czy wzdręgi. Ale przynęte powinna stanowić rybka dominująca w łowisku i kropka. Co do siatki pogryzionej przez piżmaki, miał facio peszek i tyle - jest określone w jaki sposób mamy przechowywać ryby. Dotyczy to i tych większych i tych malutkich. PDK. (2009/05/31 10:14)

harry79


Witam to wszystko zależy kolego gdzie wędkujesz bo jak u nas nie ma większego problemu aby złapać żywca na łowisku na którym się przeważnie łowi a zwłaszcza na Nysie Łużyckiej jest dużo kiełbi i w kilka minut można nałapać naprawdę sporo żywca a po drugie nie wszędzie moim zdaniem są brania na rybę z innego akwenu np,brałem kiełbie z Nysy i na innym łowisku nawet nie miałem brania wędkując kilka dni a tam na przykład kiełbia nie spotkałem a na płotkę złowioną na tamtym akwenie Szczupak brał nie duży 53cm ale już coś ale jak pisałem wyżej na płoteczkę na kiełbia nic przez kilka dni. (2009/06/03 01:04)