Zaloguj się do konta

Żyłka fluo na pstrąga?

utworzono: 2013/01/24 15:51
Gray Fox

Witam, chciałbym się czy żyłka FLUO nadaje się na pstraga w małej rzece?? Np. cos takiego Mikado SENSEI FLUO 0,16mm/3,50kg, krótki opis: Nowoczesna zyłka przeznaczona do połowów spinningowych i morskich, dzieki fluoroscencyjnej barwie pozwala dostrzec brania ponad powierzchnie wody oraz umożliwia obserwacje toru prowadzenia przynety.

Łowi ktoś na takie zyłki? są one widoczne dla ryby? Sa rozciągliwe czy raczej sztywne??

[2013-01-24 15:51]

krzycho76

Pstrągi to ja łowię na plecionkę (choć wielu wędkarzy się z tego faktu śmieje, a ja mam to w nosie bi ani mi ani pstrągom to nie przeszkadza) . Żyłkę stosuję TYLKO wtedy gdy jest bardzo niska temperatura, ale nikt by mnie nie namówił żebym kropkowańce łowił na fluo. Lecz wybór kolego należy do Ciebie.
Jeżeli używasz średniej wielkości przynęt to nie stosuj tak cienkich żyłeczek.
Pozdrawiam
[2013-01-24 19:28]

Gray Fox

Odpuściłem sobie tą FLUO zakupiłem Jaxon Carat 0.18 zobacze jak się sprawdzi, a plecionke 0.13 mam na drugiej szpuli w pogotowiu ale raczej nie bedę jej zakładał na pstrąga i idzie ona na kij cw 5-25g a na kijek 1-12g raczej żyłke będę zakładał. [2013-01-25 11:12]

Nie polecam zadnych kolorowych zylek na pstraga to bardzo ostrozna ryba, czasem trzeba 5 razy wobka w to samo miejsce puscic zanim pstrag uderzy. Plecionka tez sie nie nadaje poniewaz jest za sztywna pstrag ostro wali w przynete i nie zawsze kij wybaczy takie brania po zacieciu wyrywamy przynete z pyska ryby. Polecam żyłki ale nie te za 10 zł tylko lepsze rozmiar 016-018 w ciemnych kolorach i czeste ich skracanie bo sie przecieraja o kamienie.
[2013-01-25 13:03]

wil3ek1979

Żyłka fluo nadaje się do łapania w opadzie. Łapiąc w zazwyczaj czystych rzekach i potokach fluo może być widoczna dla tych cwanych ryb.
[2013-01-25 16:44]

luxxxis

Czegoś tu nie rozumiem...gdzie wy łowicie te pstrągi że używacie żyłek  0,18-0,16??? w wannach??? i co to są za pstrągi,po 25cm? Toć zwykły kaban 1,5kg rozdupczy to w pierwszym ataku...niesamowite.U mnie dolna granica to 0,22,a i ta okazywała się śmieszną,gdy wychodzi u mnie żaba ścierniskowa to nawet zakładam 0,25 i nawet wtedy tracę ryby bo kotwice gadzina rozegnie.Szesnastka? osiemnastka? ludzie,normalnie nie wierzę że na to można poradzić sobie z potokiem 50+...
[2013-01-25 20:19]

krzycho76

Czegoś tu nie rozumiem...gdzie wy łowicie te pstrągi że używacie żyłek  0,18-0,16??? w wannach??? i co to są za pstrągi,po 25cm? Toć zwykły kaban 1,5kg rozdupczy to w pierwszym ataku...niesamowite.U mnie dolna granica to 0,22,a i ta okazywała się śmieszną,gdy wychodzi u mnie żaba ścierniskowa to nawet zakładam 0,25 i nawet wtedy tracę ryby bo kotwice gadzina rozegnie.Szesnastka? osiemnastka? ludzie,normalnie nie wierzę że na to można poradzić sobie z potokiem 50+...

Święte słowa! I jeszcze ten "kijek 1-12 gram", PORAŻKA!!! Dobra czterdziestka Cię sponiewiera a co dopiero gad powyżej pięćdziesięciu cm. Jeżeli nie chcesz tracić ryb to proponuję porządny kijek o c.w.min do 25 gram i mocną żyłkę 0,25! A wędeczkę  1-12 gr i tą cieniutką żyłeczkę zostaw sobie na okonki.
Przemyśl sobie ta uwagi i daj znać jakie efekty w łowieniu pstrągów.
Pozdrawiam


[2013-01-26 10:05]

sy28

Czegoś tu nie rozumiem...gdzie wy łowicie te pstrągi że używacie żyłek  0,18-0,16??? w wannach??? i co to są za pstrągi,po 25cm? Toć zwykły kaban 1,5kg rozdupczy to w pierwszym ataku...niesamowite.U mnie dolna granica to 0,22,a i ta okazywała się śmieszną,gdy wychodzi u mnie żaba ścierniskowa to nawet zakładam 0,25 i nawet wtedy tracę ryby bo kotwice gadzina rozegnie.Szesnastka? osiemnastka? ludzie,normalnie nie wierzę że na to można poradzić sobie z potokiem 50+...

Święte słowa! I jeszcze ten "kijek 1-12 gram", PORAŻKA!!! Dobra czterdziestka Cię sponiewiera a co dopiero gad powyżej pięćdziesięciu cm. Jeżeli nie chcesz tracić ryb to proponuję porządny kijek o c.w.min do 25 gram i mocną żyłkę 0,25! A wędeczkę  1-12 gr i tą cieniutką żyłeczkę zostaw sobie na okonki.
Przemyśl sobie ta uwagi i daj znać jakie efekty w łowieniu pstrągów.
Pozdrawiam


Witam w pierwszym sezonie przygody z pstrągami łowiłem kijem 5-25g i plecionką 0,23 w kolejnym sprawiłem sobie wklejankę 1-15g i żyłkę 0,18 poprawiły się efekty brań lecz poprawiły się też ilości urwanych przynęt, lecz nigdy nie miałem problemu z holem kropka nawet 40+ cały napór ryby odbiera kijek i hamulec aby nie tracić przynęt w zaczepach zainwestowałem w plecionkę.Pomysł okazał się b dobry lecz nie wyobrażam sobie żeby przy dobrej jakości kotwicy pstrąg rozgiął kotwicę bo nie raz sam to robiłem gdy miałem zaczep i potrzeba mega siły chyba że kotwica to tandetny druciak. Teraz mam kija 3-14g i nie wyobrażam sobie przejścia na gramaturę pow, 20g a z żyłkami powyżej 0,22 to na szczupłego chodzę, dobrej firmy wytrzymuje parę kilo + hamulec + amortyzacja wędki + dobra stalka wolframowa albo fluocarbon = min,10kg jeszcze się z takim nie spotkałem więc nie mówcie że z takim sprzętem na pstrągi się chodzi bo w takim razie na duże szczupaki i sumy to chyba z prętami i linkami stalowymi powinienem chodzić to tylko moje zdanie każdy z czasem na swoich błędach w końcu i tak dojdzie co i jak gdzie i poco z czym i dlaczego pozd.

[2013-01-26 19:07]

luxxxis

Żyłuńki z tych przedziałów powinny być prawnie zakazane,wyjęcie większej ryby graniczy z cudem,wędkarz traci woblerka-król rzeki życie.Nie wiem panowie ile wy macie lat,jakie doświadczenie,ale pójdżcie po rozum do głowy,dziś tniecie drobnicę okołowymiarową jutro zaś spod badyla wyleci pięćdziesiątak i co wtedy? Żyłeczka 0,16-0,18 prawie skazuje was od razu na porażkę,macie szanse 1 do 10 że branie zakończy się podebraniem,nie szkoda wam ryb?te które zejdą z przynętą skazujecie na śmierć głodową,wędkarz tak nie robi.
[2013-01-26 19:19]

krzycho76


Witam w pierwszym sezonie przygody z pstrągami łowiłem kijem 5-25g i plecionką 0,23 w kolejnym sprawiłem sobie wklejankę 1-15g i żyłkę 0,18 poprawiły się efekty brań lecz poprawiły się też ilości urwanych przynęt, lecz nigdy nie miałem problemu z holem kropka nawet 40+ cały napór ryby odbiera kijek i hamulec aby nie tracić przynęt w zaczepach zainwestowałem w plecionkę.Pomysł okazał się b dobry lecz nie wyobrażam sobie żeby przy dobrej jakości kotwicy pstrąg rozgiął kotwicę bo nie raz sam to robiłem gdy miałem zaczep i potrzeba mega siły chyba że kotwica to tandetny druciak. Teraz mam kija 3-14g i nie wyobrażam sobie przejścia na gramaturę pow, 20g a z żyłkami powyżej 0,22 to na szczupłego chodzę, dobrej firmy wytrzymuje parę kilo + hamulec + amortyzacja wędki + dobra stalka wolframowa albo fluocarbon = min,10kg jeszcze się z takim nie spotkałem więc nie mówcie że z takim sprzętem na pstrągi się chodzi bo w takim razie na duże szczupaki i sumy to chyba z prętami i linkami stalowymi powinienem chodzić to tylko moje zdanie każdy z czasem na swoich błędach w końcu i tak dojdzie co i jak gdzie i poco z czym i dlaczego pozd.


Wszystko ok kolego każdy ma swoje zdanie na ten temat. Ale "powiedz" mi proszę ile czasu trwa hol pstrąga 50 cm na Twoim zestawie???
No z tą plecionką 0,23 to trochę przeholowałeś ja na Wiśle do łowienia sandaczy używam 0,16-0,18.



[2013-01-26 19:27]

luxxxis

Cholera edytowany post mi zniknął...
0,23 plećka na potoka? zlituj się...na tajmienie chyba:) węzeł zaciskasz normalnie czy w imadle ślusarskim?
Użyłeś fajnego określenia-"nawet 40-tak" :) fajnie... z tym że my nie piszemy tu o takich podlotkach:) Potok z 6 z przodu zwykłe kotwice potrafi wyprostować jak igiełkę,kutą złamać,i sądzisz że z 0,18 będziesz tego świadkiem?  dobre...
Nawet 50-taka w normalnym zakrzaczonym terenie na tej pajęczynce nie doprowadzisz do podbieraka,masz szanse jak 1 do 10.Ty stracisz tylko rybę i wobka,król rzeki życie i w dodatku w najgorszy sposób przez śmierć głodową.
[2013-01-26 19:33]

sy28

Żyłuńki z tych przedziałów powinny być prawnie zakazane,wyjęcie większej ryby graniczy z cudem,wędkarz traci woblerka-król rzeki życie.Nie wiem panowie ile wy macie lat,jakie doświadczenie,ale pójdżcie po rozum do głowy,dziś tniecie drobnicę okołowymiarową jutro zaś spod badyla wyleci pięćdziesiątak i co wtedy? Żyłeczka 0,16-0,18 prawie skazuje was od razu na porażkę,macie szanse 1 do 10 że branie zakończy się podebraniem,nie szkoda wam ryb?te które zejdą z przynętą skazujecie na śmierć głodową,wędkarz tak nie robi.

Zgodzę się z tym jeżeli miał bym taką żyłkę na sztywnym leśnym kiju przywiązaną a w dzisiejszych czasach sama żyłka z rybą nie walczy ,rekord polski pstrąga potokowego wynosi 5,526kg i 77,5cm złowiony w 1995r przeciętna waga pstrąga to 0,5 do 1,5kg lata nie pobicia rekordu pokazują że książkowa waga pstrąga w naszym kraju jest rzeczywista,dzisiaj firmy oferują żyłki 0,18 o wytrzymałości powyżej 3kg jeżeli utrzymujemy żyłkę w dobrej formie to nie będę się mądrował jaką rybę można na tym wyholować. Lecz zgodzę się z tym że kijem o c.w. 25g założę żyłkę o jakiej mówimy i źle wyreguluję hamulec to przy ostrym cieciu albo wyrwę przynętę z pyska lub jak już się zaczepi to na bank urwę tą żyłkę i do walki nawet nie dojdzie.
[2013-01-26 19:45]

luxxxis

A ile wyjąłeś w swoim życiu takich 1,5kg?
Podawane przez producenta wytrzymałości są w 99%przekłamane-to raz,dwa-ilość kg oznacza wytrzymałość liniową i nijak się to ma do przypuszczalnej wagi zdobyczy bo jak zapewne wiesz że kilogramowy szczupak jest w stanie uciągnąć w wodzie 7kg:)
[2013-01-26 19:53]

krzycho76

Kierujesz się kolego jakimś jednym rekordem ponad 5kg i 77 cm. A ile dużych ryb nie jest zgłaszanych??? Ja sam mam wyjęte trzy pstrągi dobrze powyżej 60 cm i jednego 72, i mając kij Dragon Millenium Trout i na kołowrotku plecionkę 0,12 miałem co robić z tymi rybami podczas holu.
Używajcie delikatnych wędek i cieniuteńkich żyłeczek, Wasz wybór.
Pozdrawiam i życzę połamania.
[2013-01-26 20:04]

luxxxis

Nooooo...tabela rekordów nie jest żadnym wyznacznikiem.
[2013-01-26 20:08]

sy28

Nooooo...tabela rekordów nie jest żadnym wyznacznikiem.

Wcale nie kieruje się tabelą rekordów to jest tylko jakiś jeden z wielu odnośnych punktów ma pan rację co do kilogramowego szczupaka i jego uciągu w przybliżeniu ale powtórzę się jeszcze raz wędka + hamulec.A 1.5Kilogramowych wyholowałem mniej niż bym chciał a łowiłem w kilku rzekach różnych regionów, a odnosząc się do okazów poniżej rekordu lecz powyżej 1.5kg w większości są to kropki z odcinków specjalnych których u nas w kraju jest coraz więcej lub z kilku bardzo żyznych rzek których niestety coraz mniej a niekiedy to tylko przechwałki,tęczaki ryby kolegów z którymi robią sobie zdjęcia inni.Może mi wystarczą takie grubości żyłek i c.w.wędek bo nie mogę się pochwalić 60+ lub nawet jak ktoś pisał 70+,niestety właśnie dlatego że ludzie z góry odławiają takie okazy aby je przenieść w takie miejsca jak wcześniej wymieniłem i trzepać na nich dodatkową kaskę.Ja nie korzystam z takich odcinków i rzeki moich regionów nie są nadzbyt żyzne więc 40+ i ok 1,5kg to już jest mały sukces którym niestety zbyt mało osób może się pochwalić choć takie portale jak ten to okazja żeby co niektórzy mogo chwalić się na wyrost osoby które rzeczywiście łowią osobniki medalowe albo wcale się nie odzywają aby nie zdradzać miejscówek, lub zgłaszają to aby naznaczyć istnienie takich osobników i wpisać się do strefy medalowej.
[2013-01-26 20:36]

krzycho76

Nikt się nie chwali tylko daje przykłady z życia wzięte. Gdybym zgłosił te ryby o których wyżej wspominam np. do prasy wędkarskiej z zaznaczeniem miejsca ich złowienia (tj. rzeki) to z automatu narażam rzekę na spęd wędkarzy prawie z całego kraju. A w takim wypadku populacja ryby w tej rzece od razu maleje, a rzeka nie wydoli takiego napływu wędkarzy.
Pozdrawiam
[2013-01-26 20:45]

luxxxis



Wcale nie kieruje się tabelą rekordów to jest tylko jakiś jeden z wielu odnośnych punktów ma pan rację co do kilogramowego szczupaka i jego uciągu w przybliżeniu ale powtórzę się jeszcze raz wędka + hamulec.A 1.5Kilogramowych wyholowałem mniej niż bym chciał a łowiłem w kilku rzekach różnych regionów, a odnosząc się do okazów poniżej rekordu lecz powyżej 1.5kg w większości są to kropki z odcinków specjalnych których u nas w kraju jest coraz więcej lub z kilku bardzo żyznych rzek których niestety coraz mniej a niekiedy to tylko przechwałki,tęczaki ryby kolegów z którymi robią sobie zdjęcia inni.Może mi wystarczą takie grubości żyłek i c.w.wędek bo nie mogę się pochwalić 60+ lub nawet jak ktoś pisał 70+,niestety właśnie dlatego że ludzie z góry odławiają takie okazy aby je przenieść w takie miejsca jak wcześniej wymieniłem i trzepać na nich dodatkową kaskę.Ja nie korzystam z takich odcinków i rzeki moich regionów nie są nadzbyt żyzne więc 40+ i ok 1,5kg to już jest mały sukces którym niestety zbyt mało osób może się pochwalić choć takie portale jak ten to okazja żeby co niektórzy mogo chwalić się na wyrost osoby które rzeczywiście łowią osobniki medalowe albo wcale się nie odzywają aby nie zdradzać miejscówek, lub zgłaszają to aby naznaczyć istnienie takich osobników i wpisać się do strefy medalowej.

Teraz się po części z tobą zgodzę,twoje wody no cóż...szału ni ma,nawet mi przykro  poniekąd:) Jednak posłuchaj pstrągarza  z krwi i kości-gdy na tej mizernej wodzie zachaczysz swą rybę życia,w normalnych warunkach tam gdzie patyki i kamienie-to przegrasz mój drogi...Z   18-nastką na szpuli igrasz z losem i życiem ryb,przegrubienie zestawu do 0,2-0,22 nie wpłynie na liczbę brań a ty będziesz miał chociaż coś do powiedzenia kropkowi pod dwójkę.Ja rozumiem że nie każdy może mieć pod nosem tak jak ja super rzekę z super rybami,ale wierz mi,kiedyś wychodzisz lorbasa,a wtedy suchy trzask przyponówki:) sprawi że wspomnisz wujka Luxxxisa:) Jak masz czas i pieniądze to wpadnij do mnie ,do mojego miasta,do Starogardu gd,pokażę ci w realu co normalny potok zrobi ci ze sprzętem,biegusiem polecisz do sklepu:)
Faktem jest że każda woda jest inna,są one lepsze i gorsze,żyzne pomorskie rzeki darzą większą rybą niż te cherlawe południowe ciury,jedno jednak się nie zmienia-temperament króla rzeki,i u mnie i u ciebie  atakują tak samo,z tą samą agresją,mają tyle samo siły i sprytu aby wykorzystać prąd wody,konar,kamień czy lichy węzeł,daj sobie szansę abyś mógł się pochwalić takimi rybami jak ci co już dekadę wydeptują ścieżki w poszukiwaniu króla rzeki.
Standardowy Luxisowy:) ledwie piąteczka z przodu............:)
[2013-01-27 09:19]

emilio73

Witam.W pelni zgadzam sie z kol luxxxis, Nie wiem kolego gdzie lowisz,ale na (mojej wodzie)ze swoja 16 czy 18 nie poszalejesz:) [2013-01-27 11:44]

emilio73

[2013-01-27 11:47]

emilio73

[2013-01-27 11:50]

emilio73

I nie trzeba wcale 50, 40 pojdzie Ci w korzenie i tyle bedzie Twojego. Pol biedy jak sie wypnie,gorzej gdy sie zerwie. jak nie wytrzepie przynety z pyska to zdechnie,pomysl o tym. [2013-01-27 12:01]

sy28



Wcale nie kieruje się tabelą rekordów to jest tylko jakiś jeden z wielu odnośnych punktów ma pan rację co do kilogramowego szczupaka i jego uciągu w przybliżeniu ale powtórzę się jeszcze raz wędka + hamulec.A 1.5Kilogramowych wyholowałem mniej niż bym chciał a łowiłem w kilku rzekach różnych regionów, a odnosząc się do okazów poniżej rekordu lecz powyżej 1.5kg w większości są to kropki z odcinków specjalnych których u nas w kraju jest coraz więcej lub z kilku bardzo żyznych rzek których niestety coraz mniej a niekiedy to tylko przechwałki,tęczaki ryby kolegów z którymi robią sobie zdjęcia inni.Może mi wystarczą takie grubości żyłek i c.w.wędek bo nie mogę się pochwalić 60+ lub nawet jak ktoś pisał 70+,niestety właśnie dlatego że ludzie z góry odławiają takie okazy aby je przenieść w takie miejsca jak wcześniej wymieniłem i trzepać na nich dodatkową kaskę.Ja nie korzystam z takich odcinków i rzeki moich regionów nie są nadzbyt żyzne więc 40+ i ok 1,5kg to już jest mały sukces którym niestety zbyt mało osób może się pochwalić choć takie portale jak ten to okazja żeby co niektórzy mogo chwalić się na wyrost osoby które rzeczywiście łowią osobniki medalowe albo wcale się nie odzywają aby nie zdradzać miejscówek, lub zgłaszają to aby naznaczyć istnienie takich osobników i wpisać się do strefy medalowej.

Teraz się po części z tobą zgodzę,twoje wody no cóż...szału ni ma,nawet mi przykro  poniekąd:) Jednak posłuchaj pstrągarza  z krwi i kości-gdy na tej mizernej wodzie zachaczysz swą rybę życia,w normalnych warunkach tam gdzie patyki i kamienie-to przegrasz mój drogi...Z   18-nastką na szpuli igrasz z losem i życiem ryb,przegrubienie zestawu do 0,2-0,22 nie wpłynie na liczbę brań a ty będziesz miał chociaż coś do powiedzenia kropkowi pod dwójkę.Ja rozumiem że nie każdy może mieć pod nosem tak jak ja super rzekę z super rybami,ale wierz mi,kiedyś wychodzisz lorbasa,a wtedy suchy trzask przyponówki:) sprawi że wspomnisz wujka Luxxxisa:) Jak masz czas i pieniądze to wpadnij do mnie ,do mojego miasta,do Starogardu gd,pokażę ci w realu co normalny potok zrobi ci ze sprzętem,biegusiem polecisz do sklepu:)
Faktem jest że każda woda jest inna,są one lepsze i gorsze,żyzne pomorskie rzeki darzą większą rybą niż te cherlawe południowe ciury,jedno jednak się nie zmienia-temperament króla rzeki,i u mnie i u ciebie  atakują tak samo,z tą samą agresją,mają tyle samo siły i sprytu aby wykorzystać prąd wody,konar,kamień czy lichy węzeł,daj sobie szansę abyś mógł się pochwalić takimi rybami jak ci co już dekadę wydeptują ścieżki w poszukiwaniu króla rzeki.
Standardowy Luxisowy:) ledwie piąteczka z przodu............:)

Witam jestem przygotowany na spotkanie ze swoim rekordem jak już pisałem wcześniej teraz głównie chodzę z plecionkami choć też nie za grubymi poza tym łowię na kotwice bez zadźiorowe aby wyrównać szanse i w przypadku urwania może łatwiej się pozbyć przynęty z pyska.
[2013-01-27 14:59]

Gray Fox

Widzę że ładny offtop się zrobił z tematu o żyłce FLUO w połowie pstrąga a nikt nie zapytał gdzie chcę łowić, na jakie przynęty i dlaczego. Rozumiem że w waszych rzekach łowicie codziennie 40+, co tydzień 50+ a czasem się wyciągnie 60+ a wasze łowiska to spore rzeki z dużym uciągiem, prznętą zaś sa woblery 10cm czy blachy w rozmarze 2.

Co do mojej decyzji o żyłce 0.18-6kg i wędce ultrafast cw do 12g. Łowię ryby od kilkunastu lat na różne wędki i linki. Tam gdzie chcę zabrać nowy zestaw to małe rzeczki z niewielkim uciągiem gdzie jak ryba wejdzie w korzeń to do niej wejde i ją wyciągnę ręką, po drugie to 50cm pstrąga tam nie złowiłem jeszcze, do tego chcę łowić  między innymi na najmniejsze przynęty jak smużaki o masie 0.9g !!!

 I teraz moje pytanie czy próbowaliście rzucic kiedyś smużakiem lekkim jak  kawałek tekturki wędką o cw 25g i żyłką 0.22+ ?? Ja próbowałem bo tez takową posiadam podobnie jak niezniszczalnego DAM 10-40g z żyłkami do 0.30 nawet.

Temat dotyczył najmniejszych przynęt i ultralekkich najszybszych wędziski na które na Odrze spokojnie się wyjmuje 50cm klenie, więc 40+ pstrąg tez się podda. No wiadomo że mogę wziąć wędkę 10-40g z plecionką 0.20 i mu urwać łeb w holu żeby mi nie wszedł w gałęzie ale nie o to mi chodzi.

Dziękuje mimo to za wasze doświadczenia  co do linek przy połowie tych wspaniałych ryb!

[2013-01-30 12:48]