Zaloguj się do konta

Zrobiona zanęta

utworzono: 2012/04/07 09:44
adamek19969

Witam. Wczoraj byłem na rybach. Zostało mi ok 1kg zanęty leszczowej już rozrobionej. Następny wypad planuję za 2 tygodnie. I aby nie zmarnować tej zanęty mogę ją zamrozić? POZDRAWIAM I WESOŁYCH ŚWIĄT ŻYCZĘ !!! ;-) [2012-04-07 09:44]

przemo1980

Przecież nikt Ci nie zabroni .
Ja Ci pozwalam :)
[2012-04-07 10:36]

Nie potrzeba w zanęcie jest tyle chemii że przetrwa, poprostu zamknij klamerką  [2012-04-07 10:46]

ryukon1975

Możesz.
Tylko żeby zanęta zachowała właściwości,zapach itp.,trzeba włożyć ja do zamrażarki jak najszybciej po powrocie z ryb a wyjąć przed wyjazdem na kolejne łowienie.
Tak około dwie godziny przed wyjazdem żeby się rozmroziła.:)
[2012-04-07 10:47]

Nie potrzeba w zanęcie jest tyle chemii że przetrwa, poprostu zamknij klamerką 

i zależy jak mocno zwilżona  [2012-04-07 10:49]

przemo1980

Przecież nikt Ci nie zabroni .
Ja Ci pozwalam :)

a przepraszam , bo jak dodałeś pinki czy inne robactwo do zanęty , to lepiej nie pokazuj tej zanęty mamie przed włożeniem do zamrażarki , bo pewnie Ci nie pozwoli :)
[2012-04-07 10:53]

danon1973

Witam
O tak, włóż do zamrażarki.
Ja byłem na rybach w zeszłą niedzielę. Przed wyjazdem na ryby wymieszałem jakieś 1,5 kilo zanęty. Po przyjeździe na ryby stwierdziłem jednak, że długo wędkować nie będę bo zimno było, dlatego nawilżyłem tylko jakieś pół kilo, resztę zostawiłem w zamkniętym pudełku.
Po powrocie z ryb, zanętę przesypałem do worka i szczelnie zamknąłem, żeby zapach nie wywietrzał.
To były same suche dodatki, plus glina... jedynie ona była jak to glina trochę wilgotna, ale myślałem, że to nie zaszkodzi.
Wczoraj byłem na rybach, wysypałem zanętę z worka od wiadra i czuć było trochę fermentacją... winem.
Zanętę jednak nawilżyłem... i łowiłem bo nic innego nie miałem. Po każdym otwarciu pudełka, żeby napełnić koszyczek czułem intensywny zapach fermentacji... bardzo silny.
Ryby nie brały najlepiej... ale z drugiej strony chyba na jakiś alkoholików trafiłem bo jednak brały ;)
2 płocie 26cm, sumik karłowaty 23 cm, krąp 10 cm, kiełb 8cm i kilka mocnych, zmarnowanych brań, bo albo akurat rozmawiałem przez telefon albo zmieniałem przynętę  i zanętę na drugiej wędce.
Po drugiej stronie rzeki siedziało dwóch wędkarzy... jeden to władował do wody z 2 kilo zanęty i ani pyknięcia nie mieli. Ani razu.
W każdym razie zanęta mi sfermentowała... na mój nos ;), dlatego ładuj do zamrażarki.
Pozdrawiam
[2012-04-07 11:07]

Roxola

Nie potrzeba w zanęcie jest tyle chemii że przetrwa, poprostu zamknij klamerką 


_____________________________________________________________________________________________

Jasne... zanęta rozrobiona i namoczona po dwóch dniach (góra) nadaje się już jedynie do wyrzucenia na śmieci!
Zastanów się zanim udzielisz takiej rady... chyba, że nie zależy Ci na tym, abyś był poważnie traktowany mlody111.

Do adamek19969 oczywiście, że możesz zanętę zamrozić w szczelnie zamkniętym woreczku.
Często taka mrożonka jest lepsza od zanęty dopiero rozrobionej.


[2012-04-07 11:17]

mlodystm

moja zanęta lezała w wiaderku, w samochodzie 4 dni, w dzień grzało słoneczko a wieczorem przymrozek był i ku mojemu zdziwieniu jak chciałem ją wyrzucić, pachniała jak zanęta a nie jak sfermentowane wino, żadnej pleśni... Jedynie to pinki pozdychały w zanęcie:)
[2012-04-07 11:25]

Roxola

moja zanęta lezała w wiaderku, w samochodzie 4 dni, w dzień grzało słoneczko a wieczorem przymrozek był i ku mojemu zdziwieniu jak chciałem ją wyrzucić, pachniała jak zanęta a nie jak sfermentowane wino, żadnej pleśni... Jedynie to pinki pozdychały w zanęcie:)

__________________________________________________________________________________________________

Aż jestem ciekawa jakich zanęt używasz :) Ponieważ nawet namoczona bułka tarta skiśnie i się nie nadaje do użycia.

Może napisz jeszcze, czy miałaś jakieś efekty na tą zanętę... brały ryby?

Nos człowieka przyjmie wiele, ale ryby są bardziej wybredne...
[2012-04-07 11:37]

adamek19969

Dziękuje WszysTkim za odpowiedzi :) Pozdrawiam !! ;-) [2012-04-07 12:30]

przemo1980

A chociaż podeszły rybki do tej zanęty, brały ?
Pytam, bo może nie warto zamrażać tej zanęty :)
[2012-04-07 12:38]

JKarp

Witam
O tak, włóż do zamrażarki.
Ja byłem na rybach w zeszłą niedzielę. Przed wyjazdem na ryby wymieszałem jakieś 1,5 kilo zanęty. Po przyjeździe na ryby stwierdziłem jednak, że długo wędkować nie będę bo zimno było, dlatego nawilżyłem tylko jakieś pół kilo, resztę zostawiłem w zamkniętym pudełku.
Po powrocie z ryb, zanętę przesypałem do worka i szczelnie zamknąłem, żeby zapach nie wywietrzał.
To były same suche dodatki, plus glina... jedynie ona była jak to glina trochę wilgotna, ale myślałem, że to nie zaszkodzi.
Wczoraj byłem na rybach, wysypałem zanętę z worka od wiadra i czuć było trochę fermentacją... winem.
Zanętę jednak nawilżyłem... i łowiłem bo nic innego nie miałem. Po każdym otwarciu pudełka, żeby napełnić koszyczek czułem intensywny zapach fermentacji... bardzo silny.
Ryby nie brały najlepiej... ale z drugiej strony chyba na jakiś alkoholików trafiłem bo jednak brały ;)
2 płocie 26cm, sumik karłowaty 23 cm, krąp 10 cm, kiełb 8cm i kilka mocnych, zmarnowanych brań, bo albo akurat rozmawiałem przez telefon albo zmieniałem przynętę  i zanętę na drugiej wędce.
Po drugiej stronie rzeki siedziało dwóch wędkarzy... jeden to władował do wody z 2 kilo zanęty i ani pyknięcia nie mieli. Ani razu.
W każdym razie zanęta mi sfermentowała... na mój nos ;), dlatego ładuj do zamrażarki.
Pozdrawiam

CześćW zimnej wodzie wszystkie dodatki płynne powinny być na bazie alkoholu :-) Alkohol lepiej rozchodzi się w zimnej wodzie niż różnego rodzaju nośniki olejowe.Dlatego miałeś brania. Wcale nie żartuję. Jest taki produkt i nazywa się CSL :-)JK
[2012-04-07 12:52]

adamek19969

A chociaż podeszły rybki do tej zanęty, brały ?
Pytam, bo może nie warto zamrażać tej zanęty :)


były brania :) ale co zacinałem to pusty hak. [2012-04-07 12:56]

gruby0113

Zamrozić jak najbardziej ,co robactwa to też nie problem są tacy co przed wędkowaniem sparzają robaki i mają efekty(zapas żywych mile widziany), a jeżeli chodzi o podkiśniętą zanętę rewelacja na leszcza, kilka razy już to przetestowałem duży leszcz głupieje. Skisła mi bo za dużo rozrobiłem od razu a siedziałem od3 do7 dni.Tak więc kilka razy nie specjalnie ale skutecznie zdała egzamin,wolę jednak świeżą.Pozdrowionka (co wędkarz to sposób na złoty środek)
[2012-04-07 13:05]

gruby0113

Skróć przypon jak nic to nie zmieni to daj dłuższy nawet 60 cm ale jak na tą pore dał bym krótszy (nie wiem jakiego używasz)
[2012-04-07 13:09]

adamek19969

Skróć przypon jak nic to nie zmieni to daj dłuższy nawet 60 cm ale jak na tą pore dał bym krótszy (nie wiem jakiego używasz)


miałem 50cm [2012-04-07 13:22]

danon1973

Witam
O tak, włóż do zamrażarki.
Ja byłem na rybach w zeszłą niedzielę. Przed wyjazdem na ryby wymieszałem jakieś 1,5 kilo zanęty. Po przyjeździe na ryby stwierdziłem jednak, że długo wędkować nie będę bo zimno było, dlatego nawilżyłem tylko jakieś pół kilo, resztę zostawiłem w zamkniętym pudełku.
Po powrocie z ryb, zanętę przesypałem do worka i szczelnie zamknąłem, żeby zapach nie wywietrzał.
To były same suche dodatki, plus glina... jedynie ona była jak to glina trochę wilgotna, ale myślałem, że to nie zaszkodzi.
Wczoraj byłem na rybach, wysypałem zanętę z worka od wiadra i czuć było trochę fermentacją... winem.
Zanętę jednak nawilżyłem... i łowiłem bo nic innego nie miałem. Po każdym otwarciu pudełka, żeby napełnić koszyczek czułem intensywny zapach fermentacji... bardzo silny.
Ryby nie brały najlepiej... ale z drugiej strony chyba na jakiś alkoholików trafiłem bo jednak brały ;)
2 płocie 26cm, sumik karłowaty 23 cm, krąp 10 cm, kiełb 8cm i kilka mocnych, zmarnowanych brań, bo albo akurat rozmawiałem przez telefon albo zmieniałem przynętę  i zanętę na drugiej wędce.
Po drugiej stronie rzeki siedziało dwóch wędkarzy... jeden to władował do wody z 2 kilo zanęty i ani pyknięcia nie mieli. Ani razu.
W każdym razie zanęta mi sfermentowała... na mój nos ;), dlatego ładuj do zamrażarki.
Pozdrawiam

CześćW zimnej wodzie wszystkie dodatki płynne powinny być na bazie alkoholu :-) Alkohol lepiej rozchodzi się w zimnej wodzie niż różnego rodzaju nośniki olejowe.Dlatego miałeś brania. Wcale nie żartuję. Jest taki produkt i nazywa się CSL :-)JK

Oooo nawet nie miałem pojęcia o tym :) Dzięki za informację :)

adamek19969 ja też tak miałem, że nie mogłem zaciąć ryby... jakieś dwa tygodnie temu. Brania były bardzo częste, ale za każdym razem pusty hak wyciągałem. W końcu schowałem jedną wędkę i łowiłem tylko na jedną, siedziałem przy wędce z ręką prawie na wędzisku. Dopiero wtedy zacząłem efektywnie zacinać rybki. Nie wiem, może to taka pora, że ryby na wiosnę tak błyskawicznie brały?
Pozdrawiam

[2012-04-07 19:26]

adamek19969

Przecież nikt Ci nie zabroni .
Ja Ci pozwalam :)

a przepraszam , bo jak dodałeś pinki czy inne robactwo do zanęty , to lepiej nie pokazuj tej zanęty mamie przed włożeniem do zamrażarki , bo pewnie Ci nie pozwoli :)


oj Przemo, Przemo ... [2012-04-07 19:49]

mlodystm

moja zanęta lezała w wiaderku, w samochodzie 4 dni, w dzień grzało słoneczko a wieczorem przymrozek był i ku mojemu zdziwieniu jak chciałem ją wyrzucić, pachniała jak zanęta a nie jak sfermentowane wino, żadnej pleśni... Jedynie to pinki pozdychały w zanęcie:)

__________________________________________________________________________________________________

Aż jestem ciekawa jakich zanęt używasz :) Ponieważ nawet namoczona bułka tarta skiśnie i się nie nadaje do użycia.

Może napisz jeszcze, czy miałaś jakieś efekty na tą zanętę... brały ryby?

Nos człowieka przyjmie wiele, ale ryby są bardziej wybredne...


Zanęta to Płoc Traper, z dodatkiem płatków owsianych i pinek. Nie była jakos szczegółnie namoczona mocno, byle by podczas wyrzuty nie wypadała z koszyka. Moczyłem ją wodą mineralna niegazowaną i to tyle. Brania były, przez 4godziny na dwie wędki, 12płoci 20-28cm

[2012-04-08 10:18]

89krzysztof

Zanęta to Płoc Traper, z dodatkiem płatków owsianych i pinek. Nie była jakos szczegółnie namoczona mocno, byle by podczas wyrzuty nie wypadała z koszyka. Moczyłem ją wodą mineralna niegazowaną i to tyle. Brania były, przez 4godziny na dwie wędki, 12płoci 20-28cm


12 płoci na 4 godziny = 3 płocie na godzinę = 1 płoć na 15minut. Średnio, szczerze mówiąc. Ale niektórzy mają gorzej. 

[2012-04-08 10:24]

mlodystm

Licz się z tym kolego Krzysiu, że zaneta nie byłą swieżo po otwarciu paczki :) a druga sprawa jest taka, ze u mnie na jeziorze niema czego się spodziewać. Albo trafisz płoteczki i krąpie, albo nic innego.
Pozdrawiam
[2012-04-09 01:04]

89krzysztof

Albo się mylę, albo ten temat właśnie o tym jest. Czyli o zanęcie nie prosto z paczki, a takiej która już wcześniej w naszym zamyśle miała zostać wykorzystana, ale nie została. Jeśli tak jak mówisz, efekty były gorsze, to wniosek jest prosty..... ?  [2012-04-09 06:52]

TOMEK WKW

Witam. Wczoraj byłem na rybach. Zostało mi ok 1kg zanęty leszczowej już rozrobionej. Następny wypad planuję za 2 tygodnie. I aby nie zmarnować tej zanęty mogę ją zamrozić?  POZDRAWIAM I WESOŁYCH ŚWIĄT ŻYCZĘ !!! ;-)


Ja mrożę zanętę bardzo często i zawsze po rozmrożeniu jest tak samo dobra jak przed [2012-04-09 16:03]

mlodystm

Albo się mylę, albo ten temat właśnie o tym jest. Czyli o zanęcie nie prosto z paczki, a takiej która już wcześniej w naszym zamyśle miała zostać wykorzystana, ale nie została. Jeśli tak jak mówisz, efekty były gorsze, to wniosek jest prosty..... ? 



z pełnym sumieniem moge stwierdzić, ze efekty były gorsze, chociaż nie takie, które by nie zadawalały... Bo mi nie potrzeba brań i ryb nie wiadomo jakich.
[2012-04-09 23:03]