Zaloguj się do konta

Znowu węgorz :))

utworzono: 2010/06/29 17:06

Cześć !Wczoraj wyskoczylem ze szwagrem doslownie na 3,5 godz. nad wode.

Sam nie moglem uwierzyc,w pierwszej chwili myslalem ze to zaczep tak sie biedak bronil a pozniej bylem przekonany ze to moze byc maly sum !

Niestety ryba do wody nie wrocila gdyz w czasie walki bardzo sie poranila co widac na zdjeciu i uznalem za bezsens ponowne jej wypuszczenie do akwenu, tak to czasem bywa, mimo dobrych checi...

A oto moja zdobycz !!! :))

DOkladnie 81 cm !

[2010-06-29 17:06]

Zdjecia byly robine "drgajacymi" rekami wiec prosze o wyrozumialosc :) [2010-06-29 17:08]

Zdjecia byly robione "drgajacymi" rekami wiec prosze o wyrozumialosc :) [2010-06-29 17:10]

Rzeczywiście troche horrorowate,moja rada taka,ja juz bedziesz mial nastepnego takiego pokaleczonego,to go z deczka ochlap wodą,chociaż tą krew zmyj.Lepiej to wyglada.A tak to ok,.Gratki.
[2010-06-29 17:12]

Jest zakaz połowu wegorza do 15 lipca ; proś moderatora aby skasował te posty................. [2010-06-29 17:12]

albo zajrzyj w dział hydepark i w "skojarzenia" ostatnie posty.Mogą Ciebie dotyczyc.:)
[2010-06-29 17:15]

Tak jak napisalem,ryba nie nadawala sie do wypuszczenia, wiec nie czuje sie winny i uczciwie to napisalem a moglem napisac ze ryba wrocila do wody i czekac na oklaski z Waszej strony.

A po drugie nie bylo moim celem lowienie wczoraj wegorza tylko sandacza.

[2010-06-29 17:21]

...a moderator, coz niech zrobi co zechce (obiektywnosc)

Pozdrawiam!

[2010-06-29 17:23]

Burza

RAPR mówi jasno:
3.6. Złowione ryby niewymiarowe lub będące pod ochroną muszą być bezwzględnie
z ostrożnością wypuszczone do wody, nawet gdy ich stan wskazuje na niewielkie
szanse przeżycia.

To tyle w temacie....
[2010-06-29 21:10]

kazik

Jak 80 cm to już węgorz przygotowywał się opuścić łowisko i popłynąć rybakom na spotkanie u ujścia Wisły. Jednak przepis to przepis . Dosyć durny , ale jest i możesz np. . nie wiedzieć o nim że zostało takie coś wydane . Tak obecnie większość podchodzi , a nie każdy z komputera korzysta , gazet wędkarskich nie czyta i dzienników ustaw , więc skąd ma się dowiedzieć . Zmiany powinny wchodzić na początku roku , a nie w środku sezonu . Teraz najlepiej w kołach zrobić ogólne spotkanie i poinformować innych . W tym roku prawdopodobnie będą takie pomyłki , i dopiero od nowego sezony na dobre każdy będzie to uwzględniał .

 

[2010-06-29 21:39]

hubert82

węgorz jest pod ochroną powinienes go wypuscić [2010-06-29 22:24]

kazik

I tu mamy sprzeczne opinie na temat zmian jakie wprowadzono względem Węgorza .

Jedni twierdzą że poranionego i prawie nieżywego węgorza należy wypuścić , a inni uważają że nie powinno się takiej ryby wypuszczać . Co my tak właściwie będziemy mieli z nie żywego , pływającego w łowisku węgorza . Właściwie nic i tylko jedynie wodę zepsutą i smród jeżeli go woda na brzeg wyrzuci . Ciekawe czy Bocian , Czapla czy inny ptak go może zjeść . Przecież to osiemdziesięcio centymetrowa ryba . Tu wielu stoi na rozdrożu i tak właściwie nikt nie wie co by było lepsze . Ryba się zmarnowała i już i nikt z niej przy obecnych przepisach nie skorzysta . Czasami nieżyciowe przepisy również mogą doprowadzić do braku ryb i to w tym przypadku widać . Jak ktoś nie łowił tych ryb to nie wie że węgorze zanim zasygnalizują branie , połykają zdobycz bardzo głęboko i trudno hak wyjąc , lub pozostawić , zwłaszcza jeżeli ma więcej niż jeden grot . W tym przypadku jedynie należało by uciąć przypon i wypuścić go , ale pewności na przeżycie nikt nie ma .

Przepis przepisem i nic nie można poradzić i uważam że te zmiany były nie dla dobra ochrony ryb ,ale dla dobra tych co żyją z odłowów węgorza . [2010-06-30 00:35]

Kolego Kazik z całym szacunkiem dla twojej wypowiedzi nie mogę się zgodzić , dlaczego;

po pierwsze że przy zmianie przepisu że mozna zabrać uszkodzonego węgorza pomyśl co by się działo, wielu cwaniaczków znalazłoby się i specjalnie uszkadzali by złowione w okresie ochronnym węgorza i tego byś nijak nie udowodnił nikomu że nie zrobił tego samemu. Dla tych cwaniaczków byłby wtedy raj................ pełne siaty uszkodzonych węgorzy..............

I tłumaczenie.......po pierwsdze nie wiedział że to przyłów, po drugie przymurował i nim go wyjął był martwy i co wtedy ???????????

[2010-06-30 08:06]

Crea

Gratulacje rybki !!! Węgorze niestety mają to do siebie, że pochłaniają przynętę w takim tempie, że nie sposób ich odpiąć. Co do okresu ochronnego - dopóki nie będzie tego w regulaminie, rejestrze połowu czy gdziekolwiek, gdzie każdy wędkarz może zajrzeć to nie sądzę, aby ktoś o tym wiedział. Jak na razie jest to tylko wątek wyciągnięty przypadkowo z jakiegoś dokumentu i nikt o jego istnieniu nie wie. Ja bym postąpił tak samo. Na co wziął?
[2010-06-30 08:26]

Gratulacje rybki !!! Węgorze niestety mają to do siebie, że pochłaniają przynętę w takim tempie, że nie sposób ich odpiąć. Co do okresu ochronnego - dopóki nie będzie tego w regulaminie, rejestrze połowu czy gdziekolwiek, gdzie każdy wędkarz może zajrzeć to nie sądzę, aby ktoś o tym wiedział. Jak na razie jest to tylko wątek wyciągnięty przypadkowo z jakiegoś dokumentu i nikt o jego istnieniu nie wie. Ja bym postąpił tak samo. Na co wziął?


Śmiem wątpić, żeby strażnik przyjął Twoje tłumaczenie : ..."ale ja nie wiedziałem..". Każdy obywatel, wędkarz ma wolny dostęp do przepisów regulaminu, zarówno tych starych jak i nowych, jeszcze nie dodrukowanych w RAPR i doinformować może sie zawsze. Trudno, żeby "świeży" ministerialny przepis trafił jakimś ekspresowym cudem SAM do ponad sześciuset tysięcznej rzeszy wędkarzy PZW. Na necie na stronach PZW ukazał sie w dniu uchwalenia, czyli 11-go czerwca, a okres, nowy wymiar i limit ilościowy rozpoczął sie 15-go. W naszych sklepach wedkarskich były wywieszone powiadomienia o tym od 12-go. Owszem, nie było to zbytnio rozciągnięte w czasie, ale spowodował to pośpiech w dobrej wierze w stosunku do samych węgorzy. Prezesi kół zostali napewno równiez poinformowani przez okręgi o nowym przepisie. Miejmy nadzieje, że po tych kilku dodanych nowelizacjach w RAPR zostanie on ponownie wydrukowany z nowymi już przepisami. Ostatni druk książeczek RAPR-u miał miejsce podobno w 2003 roku, więc czas na nowe panowie z ZG PZW. A warto od czasu do czasu zapytac kolegów wedkarzy, członków zarządu koła, zajrzeć do Okręgu, na neta (chociażby na nasze forum), żeby dla samego siebie byc na bieżąco z wędkarskimi nowinami i przepisami. Takie jest moje zdanie.



[2010-06-30 08:56]

GBH

I tu mamy sprzeczne opinie na temat zmian jakie wprowadzono względem Węgorza .

Jedni twierdzą że poranionego i prawie nieżywego węgorza należy wypuścić , a inni uważają że nie powinno się takiej ryby wypuszczać . Co my tak właściwie będziemy mieli z nie żywego , pływającego w łowisku węgorza . Właściwie nic i tylko jedynie wodę zepsutą i smród jeżeli go woda na brzeg wyrzuci . .



Przeprasza Kazik, ale tu nie chodzi o żadne opinie - to w ogóle nie jest istotne. Przepis słusznie zacytowany wyżej dla przypomnienia przez Burzę jest po to, by wykluczyć przypadki brania ryb niewymiarowych czy złowionych w okresie ochronnym tłumaczone "małymi szansami na przeżycie". Albowiem złotego środka nie ma i nie będzie, a logika postępowania jaką przytaczasz niestety nie znajduje u nas racji bytu (może w Szwecji, czy innym bardziej uczciwym narodzie....). Pozdrawiam

[2010-06-30 09:16]

gruby12345

ja nawet niewiedzialem ze wegorz ma do lipca okres ochronny a mam juz ich z 11 sztuk zlowione dobrze ze wzoilem 2 do domu tylko bo by mnie tu zjedli zywcem razem z butami sorki juz sie dostosuje do przepisu i pozdrawiam [2010-06-30 13:30]

jorg69

witam
ostatnio byłem na stronie PZW Katowice oraz koła Gliwice i wiecie co nic na temat węgorza i jego ochronie ciekawe a powinno być i tłustym drukiem
nie wiem jak dziś nie zaglądałem tam.
pozdrawiam
[2010-06-30 16:06]

Chlopaki, zeby bylo jasne.

Dziekuje Tym ktorzy mnie nie zlinczowali i nie probowali byc bardziej swieci od Jezusa.

Napisze to jeszcze raz.

Pojechalem ze szwagrem zapolowac na sandacza !

Bo nikt przy zdrowych zmyslach nie poluje na wegorza z 30cm stalowym przyponem, do tego potrojna kotwica i zywiec okolo 15cm. Jezeli mial by to byc zestaw na wegorza to musial bym byc oszolomem.

Walka byla naprawde ostra az sam bylem bardzo zdziwiony ze wegorz moze tak sie bronic. Stad ta krew.

Przypon z zywcem polknal gleboko i w czasie proby ratowania wlasnego ogona potrojna kotwica zrobila swoje od srodka.

Powtarzam, moglem poczekac do polowy lipca i w glorii i chwale prezentowac soja zdobycz a przy okazji wmowic Wam ze ryba wrocila do wody. Wtedy pewnie bym czytal kometarze ze piekna sztuka, fajnie ze go wypuscilem itp. Nie bylo by zadnej dyskusji. Zagladam na portal i wiem o zmianach dotyczacych wegorza !!!

Ciekawe ilu posrod Nas jest tu takich co swietych udaja.

A ja po prostu...chcialem byc uczciwy wobec Was, portalowych Kolegow. Ale mam nauczke, uczciwosc ani nie poplaca ani sie nie oplaca, przynajmniej w Naszej spolecznosci.

Przykro mi z tego powodu.

Wiecej na ten temat nie bede sie wypowiadal.

Pozdrawiam !

[2010-06-30 16:10]

pangaz4

ja napisze inaczej rybę w takim stanie szkoda wypuszczać bo szans na przeżycie to ona nie miała wcale   lecz z drugiej strony pytanie jakim cudem ci się tak pokaleczył?? siekierką go z wody wyciągałeś >? mam na swoim koncie masę węgorzy jeszcze żaden nie był w takim stanie no chyba że kolego  żal ci było haka ? i wyrywałeś mu go na siłę ? bo ja gdy chce wypuścić węgorza który głeboko zażarł po prostu ucinam przypon ,a nie robię operacje chirurgiczną  by odzyskać hak  a tak poza tym węgorzyk całkiem całkiem żaden potwór ale już grubasek
[2010-06-30 18:11]

Dajcie chłopu juz spokój. Stało sie, nie polował celowo na wegorze, ma świadomość, że źle się stało, że węgorz wziął i łyknął jak wegorz, nie odstanie się juz, a napewno następnego razu nie będzie, bo poprostu honor i etyka wędkarza nie pozwolą. Ja poprostu nie poluję teraz na ryby metodami, które dają największe prawdopodobieństwo złowienia węgorza. Te 30 dni ograniczonego łowienia napewno wytrzymam, a jeśli nawet sie złowi jakimś cudem, to postaram się żeby przeżył i wypuszczę, tak jak większość z nas. Temu sie nie udało. A kol. @kielce dajcie oddychać juz. Jego szczęście, że nie trafił na jakiegoś strażnika i że nie dostał drogich "powińszowań", a kłusownikiem napewno nie jest . Człowiek uczy sie na błędach.  [2010-06-30 18:24]

Sniper64

Cześć...:) weźcie chłopaki pod uwagę ze Kolega napisał uczciwie! o tym co się wydarzyło!mógł przecież nas na ściemniać...więc jest ok! stało się! nie to wzięło co chciał złapać! przecież często to się zdaża każdemu z nas:) Pozdrawiam...
[2010-06-30 20:51]

Dajcie ludzie na wstrzymanie czy nigdy wam się ryba nie pokaleczyła?? Jeżeli tak to co niektórzy powinni brać udział w mistrzostwach świata jak są tacy fenomenalni. Kolega był szczery, a tu jeszcze po nim jeździcie jak nie powiem po kim. Powiem tak sam staram się nie łamać RAPRu i jaka na razie mi się to udaje choć jak bym był na miejscu kolegi zastanowiłbym się nad sensem wpuszczenia tak pokaleczonej ryby z powrotem do akwenu. Poza tym jak kilka osób wspomniało najlepiej by dane koła dawały co sezon przy opłacaniu składek tabelkę ze zmianami wymiarów i okresów ochronnych. Sam byłem świadkiem jak po zmianie wymiaru karpia na ten sezon ludzie przychodzili opłacać karty i dostawali z koła błędne kartki z wymiarem i było spore zamieszanie.
[2010-07-04 14:18]

Przemas83

popieram pana kolegę sandera_85 zawodnik Kielce równy gość napisał dlaczego co i jak więc o co chodzi.....?
[2010-07-04 20:38]

Witam gratuluję węgorka a na temat okresu nie będę pisał bo to jak dla mnie jest idiotyczny przepis pozdrawiam
[2010-07-04 20:49]

bravo

Tak na 100% to nikt nie wie co ci weźmie pod wodą a wiadomo że wegorz jest waleczną rybą.Nieraz tak sie zdarza że po złowieniu wegorz nie nadaje sie na przeżycie .

[2010-07-13 09:18]