Zaloguj się do konta

Zniżki za opłaty karty wędkarskiej

utworzono: 2009/06/06 10:47
mikser

Prawie w każdej dziedzinie naszego marnego życia INWALIDZI mają jakieś większe lub mniejsze przywileje Sam jestem inwalidą 1 grupy z CAŁKOWITYM zakazem pracy !! NIE BIADOLĘ PROSZĘ TAK NIE MYŚLEĆ ale przy mojej rencie ( 730 zł) ciężko jest mi wykupić na początku roku kartę i na pewno jest nas bardzo wielu.Jak już było poruszane zagraniczniaki nie płacą wcale ( GDZIE JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ) Śmiem podejrzewać że tego tematu jeszcze nikt nie poruszał dlatego chcę poznać opinię BRACI WĘDKARSKIEJ zapraszam do dyskusji. RYSIEK [2009-06-06 10:47]

Witaj Rysiu! Myślę, że nieprędko doczekasz się zniżek... Sam jestem za wprowadzeniem ulg dla osób niepełnosprawnych i kilka razy poruszałem w różnych kręgach tą sprawę, jednak odzew jest nikły. Sporo w tym zakresie robi organizacja SART, jednak z tego co zauważyłem,sami niepełnosprawni wędkarze nie chcą korzystać z jej pomocy(mam kolegę, który woli tłuc się z nami busem na wózku, niż jechać na zgrupowanie SART). Poza tym pewnie cię to nie zdziwi, ale również sporo "sprawnych" kolegów jest przeciwnych wprowadzeniu zniżek. W jednym z okręgów był podany wniosek o uchwalenie zniżek (wg.regulaminu ZO może na swoim terenie takie ustalić)-wniosek oczywiście nie przeszedł, bo podstawowym argumentem przeciw było to, że..."przecież taki rencista ma dwa razy więcej czasu na ryby niż zwykły pracujący wędkarz"... I spróbuj teraz coś zmienić. Pozdrawiam. P.S. Co do "zagraniczniaków"-po raz kolejny sprostuję-obcokrajowcy są zwolnieni z posiadania Karty wędkarskiej, a nie z opłat-obowiązują ich opłaty okresowe! [2009-06-06 11:48]

Grzegorz_Mik

Panie Ryszardzie z tymi „zagranicznikami” to nie jest tak jak Pan pisze . Czasowo przebywając w Polsce obcokrajowcy nie muszą posiadać Karty Wędkarskiej to znaczy tej którą popularnie nazywamy „Licencją” a wydawaną przez Starostwa . Nie zwalnia ich to jednak od opłacenia okresowego zezwolenia na wędkowanie na wodach w okręgu w którym wędkują . Muszą płacić tak jak każdy z nas gdy ma zamiar wędkować na wodach w innym okręgu . My jako członkowie PZW płacimy niższe opłaty dla „zrzeszonych” a wędkujący obcokrajowcy wnoszą opłaty jako „nie zrzeszeni” o wiele wyższe . Każdy Okręg PZW ma swój własny cennik i co okręg to inne ceny za wędkowanie okresowe na ich wodach . W niektórych okręgach opłata dla „nie zrzeszonych” jest trzykrotnie wyższa niż dla „zrzeszonych” . Pozdrawiam Grzegorz [2009-06-06 15:52]

mikser

Grzesiu to dlaczego różni działacze i sędziowie na zawodach wędkarskich mają zniżki????????? [2009-06-06 20:12]

Grzegorz_Mik

Rysiu i tu masz w 100 % rację . Też nie potrafię się pogodzić z tym że jedynymi uprzywilejowanymi w PZW są działacze . Wielu z nich pobiera za swą działalność sporą kasę w postaci miesięcznego wynagrodzenia a oprócz tego mają wiele ulg i przywilejów w opłatach a siedząc u koryta organizują dla siebie różnego rodzaju zagraniczne imprezy i wędkarskie wypady pod pretekstem zawodów wędkarskich i innych integracyjnych międzynarodowych spotkań . Jest wielu społecznych działaczy wędkarskich (pasjonatów) którzy dla PZW poświęcają swój własny prywatny czas nie pobierając za to żadnego wynagrodzenia i to oni powinni przede wszystkim z takich ulg korzystać . Na pewno powinno się również pomyśleć o ulgach dla osób niepełnosprawnych i inwalidów ale jak widać nasi „działacze” nie za bardzo chcą się tymi przywilejami dzielić . [2009-06-06 23:11]

koledzy , nie wiem co mam wam odpowiedzieć , jestem działaczem w kole , jestem sędzią zawodów , prowadzę szkółkę wędkarską, organizuję zawody, jestem w sądzie koleżeńskim , jestem redaktorem strony intrenetowej koła , i jak narazie płacę składkę taką samą jak normalny członek koła to znaczy 189.00 zł , nie mam żadnych zniżek , za sędziowanie zawodów nie pobieram żadnej opłaty , a sędziowałem już w tym roku 10 zawodów , więc nie wsadzajcie wszystkich do jednego kotła , bo to nie sprawiedliwe , w naszym kole inwalida z pierwszą grupą ma zniżki , nie wiem jak jest w innych kołach , ale u nas tak jest , młodzież zdając kartę wędkarską nie ponosi żadnych opłat , dlatego mam liczną szkółkę wędkarską , sam osobiście chodziłem do szkół podstawowych z naborem do tej szkółki i pozyskałem dobry narybek na przyszłych wędkarzy , można moją pracę zobaczyć na moim blogu , więc nie bardzo zgodzę się z waszymi opiniami na temat zniżek działaczy koła , sory ale takie jest moje zdanie [2009-06-07 20:03]

Grzegorz_Mik

SANDOKAN 45 - w swoim poście powyżej pisałem : „Jest wielu społecznych działaczy wędkarskich (pasjonatów) którzy dla PZW poświęcają swój własny prywatny czas nie pobierając za to żadnego wynagrodzenia i to oni powinni przede wszystkim z takich ulg korzystać” . Mam wielki szacunek dla takich jak Ty działaczy i to Wam powinny należeć się zniżki i jakieś gratyfikacje za to co robicie . Jest jednak wielu „działaczy” w PZW pracujących , pobierających wynagrodzenie za swoją pracę a przy okazji zajmowanych stanowisk korzystają z różnego rodzaju przywilejów. Organizują dla siebie różnego rodzaju zagraniczne wędkarskie wypady i wycieczki . Pozdrawiam Grzegorz [2009-06-07 20:27]

ahaj1

Jeżeli można wtrącić swoje trzy grosze, to myślę że tak naprawdę kokosowe interesy zaczynają się dopiero od szczebla okręgu. Ponieważ tam wchodzą w grę stanowiska etatowe, które wiążą się ze stałą pensją. Jeżeli w kole jest kilku działaczy posiadających np: odznakę okręgową a prezes ma srebrną , to jakie oni mają profity? A wszyscy koledzy wiemy ile czasu kradną własnym rodziną, aby go poświęcić dla koła. Spójrzmy wszyscy na szczyt tej góry jaką jest zarząd główny naszego związku. Śmiem twierdzić (na pewno narażę się wielu...) że tam tkwi przyczyna przez którą zarówno inwalidzi jak i ci z niską emeryturą płacą nie małą cenę za kartę wędkarską. Chciałbym bardzo to zmienić, przy waszej koledzy pomocy. Pozdrawiam... [2009-06-07 21:14]

airborn

PZW=PZPN jedno wielkie G.... . Panowie prezesi, którzy piastują swoje stanowisko od lat a gdy zaniemogą to syn lub wnuczek stoi w kolejce. [2009-06-07 21:23]

No i widać w całej okazałości, że w PZW nie dzieje się dobrze. Jestem pełen uznania dla Kolegów, którzy poświęcaja swój czas społecznie. Mam wieki szacunek dla ludzi, którzy starają się propagować wędkarstwo wśród młodzieży. Chylę czoła przed ludźmi, którzy są pasjaonatami, a nie pazernymi ćwokami. Chętnie podam dłoń gościowi, który nie działa w PZW dla chwały, sławy, nagród. Życzę sobie więcej takich działaczy. Ale zycze ich sobie od dołu do góry, czyli począłwszy od kół, na ZG kończąc. Myślę, że wtedy ten Związek będzie ok. Moja żona ma grupę inwalidzką i nie ma dla niej zniżek w PZW. Skoro i ja i Ona jesteśmy wędkarzami, a jej renta jest socjalna (450 zet) to pomyślcie, jakim wyrzeczeniem jest opłacenie dwóch pełnych składek. BETON JEST TWARDY I TWARDNIEJE CORAZ BARDZIEJ. KASA, KASA I JESZCZE RAZ KASA. DOJENIE , DOJENIE , DOJENIE. Apotem wyjazdy na targi, na imprezy zagraniczne i to za moja i twoją kasę! I ktoś mi zarzuci, że nie pałam miłością do PZW? Czyli ten, co mi to zarzuca, jest w porządku? Otóż NIE - ci co wiecznie mają wonty, bo oni sa działaczami a ja nie, są właśnie tymi betonowymi ćwokami, którzy widzą tylko koniec swego nosa. PDK. [2009-06-08 11:28]

PS: myślę, że nożyce..................... [2009-06-08 11:30]

jurek

Jeżeli już ktoś pobiera jakieś profity ---------------TO NA PEWNO MUSI BYĆ W OKRĘGU ALBO W ZARZĄDZIE GŁÓWNYM .................w zwykłych Kołach Wędkarskich bardziej rozumieją wędkarzy --- , gdyż są z nimi bezpośrednio .........Jurek [2009-06-09 17:01]

Jur! nie chodzi wyłacznie o profity materialne. Dla mnie najgorszy jest taki, co myśli, że jak ma sały regał w domu obstawiony blaszankami, to juz jest Bogiem. Nawet tu spotkasz takich. Dą to zwyczajni karierowicze i nic więcej. Sam przez 25 lat działałem społecznie. Miałem nawet dość poważne funkcje. Organizowałem obozy dla dzieci i młodzieży, wycieczki, prowadziłem szczep ZHP. Jeszcze w kilku organizacjach działałem dodatkowo. Nie miałem z tego nic. Działałem, bo taka była moja wola. podjąłem autonomiczna decyzję i przez 25 lat dawałem z siebie wszystko. Dziś, kiedy mam juz tego dość, jakiś gostek jeden z drugim, pouczają mnie, że mam sie wziąść do działania w PZW, a nie narzekać, że nic nie robię, a mam pretensje, ble ble ble....... Kiedy oni zaczynali gryźć pokarm swoimi zębami, to ja już byłem działaczem społecznym. I takie lolki mnie pouczają? Bo to są dla mnie lolki! Objechałem pół świata, zorganizowałem setki imprez i to nie takich na jeden dzionek, ale nawet na miesiące się wyjeżdżało. I teraz nie pozwolę się krytykować różnym cwaniakom, co to niby DZIAŁAJĄ! Bo w d... byli i g.... widzieli. Pozdro Jureczku. [2009-06-10 09:38]

całe to nasze pzw zaczyna śmierdzieć.nie potrafię zrozumieć dlaczego organizuje sie przetargi na dzierżawę jezior i rzek. dochodzi do takich śmiesznych sytuacji że jednym okręgu właścicielem wody jest inny okręg. powiedzcie czy to normalne? [2009-06-10 14:54]

Nie, to nie jest normalne. Normalne tez nie jest to, że WĘDKARZ POLSKI musi płacić za każdy okręg oddzielnie. Jeden związek, jedna składka. Co to kogo obchodzi, kto gdzie wędkuje. ALE BETONIK TWARDNIEJE Z DNIA NA DZIEŃ, a te wszystkie zjazdy delegatów, to tylko zasłona dymna. Nie poprawia nic , ale jeszcze zepsują. Gdyby tacy delegaci poczytali kilka forów wędkarskich, to wiedzieli by o co nam, wędkarzom chodzi i o to by walczyli. A wiecie jak to sie tam odbywa? ZG wychodzi z wnioskiem pod głosowanie, a delegaci jak strusie, zawsze zagłosują za! I mamy potem po sra ne przepisy, które komuś spod poduchy w nocy wypadły. I dlatego jestem przeciwnikiem PZW, choć jestem jego członkiem. Kupa melasy i nic więcej. [2009-06-10 15:04]