Złowiłem zębacza życia - 6,3 kg.105cm

/ 162 odpowiedzi / 5 zdjęć

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

ryukon1975


a wędkarzy nie mniej niż u nas.. i do tego mięsiarzy !
To jakim cudem u nich te ryby ?


 

 

Jutro Ci na to odpowiem bo idę spać i nie nazywaj ich mięsiarzami bo nie są nimi. Mają szacunek do przyrody i podchodzą do ryb jak na istoty myślące przystało. Skoro maja duże ryby to znaczy że nie wyłowili kroczka dzień po zarybieniu jak to czynią na wodzach PZW prawdziwi mięsiarze made in Poland.

Wędkarz na filmie zabił tą rybę ale czy nie zasłużył sobie na nią ?

(2013/09/11 22:25)

zbynio 33


mi się wydaje, że jeśli ktoś zabiera ryby to właśnie z zazdrości, żeby aby kto inny nie złowił


Kolego nie mierz wszystkich jedną miarą, bo Ci się coś wydaje?? Każdy ma swój powód do zabierania ryb, byłem pewien że to jest oczywiste.

kolego nie wyrywaj moich słów, jeśli chcesz zacytować to całość, a nie to co jest Ci wygodne. to była odpowiedź na konkretnego posta nie do Ciebie! nigdzie nie napisałem, że mierzę wszystkich jedną miarą wiec skąd te przypuszczenia??? nie neguję tego, że ktoś zabiera ryby tylko namawiam do tego, aby jednak wypuszczać... nigdy nikogo nie nazwałem mięsiarzem, na podstawie jednego czy nawet kilku zdjęć! można alkoholikowi mówić, że jest alkoholikiem i co to da. nic! dopóki nie trafią do niego argumenty, wątroba odmówi posłuszeństwa to wtedy sam zrozumie, ale zawsze warto namawiać go na odwyk. "Każdy ma swój powód do zabierania ryb, byłem pewien że to jest oczywiste." pewnie, że tak.tak jak każdy ma powód by pić. jedni się uzależniają a drudzy nie. tłumaczysz rzeczy ewidentne. (2013/09/12 09:41)

zbynio 33


Przeczytałem posty z kolejnego dnia tej dyskusji i niektóre argumenty kolegów mnie po prostu powalają.
Mianowicie - argument pt " nie ma ryb w zbiornikach, więc zostawiajmy je, by nie brakło ich dla innych"

A jest tak: Kupujemy   za naprawdę konkretne  pieniądze prawo połowu i zabrania okreslonych limitów ryb do domu . Możemy z niego skorzystać.. możemy i nie ( nawet nie musimy iśc nad wodę bowiem opłata jest abonamentowa ) .

Argument przestawiony wyzej i przeniessiony na inną dziedzinę wygladałby tak: Brakuje pralek w sklepach, więc szanowni rodacy!!! Kupujcie pralki, ale na Boga ! - nie bierzcie ich do domu ! Niech i inni tez mogą obejrzeć je w sklepie, a nawet dotkać i zrobić z nią zdjęcie !!

Niech wybór wziąć , czy nie brać będzie indywidualną decyzja każdego.. a nie próba ratowania czyjejś indolencji i fatalnej gospodarki zgromadzonymi środkami.

ja przeczytałem twój argument, który mnie powalił. Kolego jak można porównać pralki do żywych stworzeń, pomyśl trochę. pralki się nie rozmnażają.....itd. można ich naprodukować ile dusza zapragnie, ale spróbuj odbudować niektóre gatunki zwierząt w tym ryb. widzę,że szkoda z tobą dyskutować bo nie odpowiedziałeś jeszcze na żadne z moich pytań. mądry człowiek umie się przyznać do błędu. "jeszcze raz proszę o konkretną wypowiedź bez wywodów na temat skrajnych zachowań wędkarzy z jednej, czy z drugiej strony! czy jeśli ktoś łowi i wypuszcza rybki i namawia do tego to źle robi, czy dobrze?????????" (2013/09/12 09:54)

grzegorz not


a wędkarzy nie mniej niż u nas.. i do tego mięsiarzy !
To jakim cudem u nich te ryby ?


Pytanie czy tacy mięsiarze jak u nas...pamiętam jak dobre 10 lat temu na pewnym odcinku rzeki ryby miały najprawdopodobniej swoje zimowisko i jak się okazało był to raj dla wędkarzy w miesiącach grudzień, styczeń i luty...brały ryby i to ładne ryby...w praktyce wyglądało to tak, że co kawałek siedział wędkarz i żeby miejsca nie tracić odbywały się zmiany:-) jak już jeden nałowił to przyjechał ktoś z rodziny i siadał w tym miejscu, które w ten sposób było zajęte na okrągło...trwało to może kilka lat...teraz jest tam całkowite bezrybie...

Ponadto przykład sprzed tygodni...ktoś podpatrzył, że złowiłem sandaczyka raz i drugi...w kilka dni wokół mnie zrobiło się tłoczno jak na targowisku...na dodatek kilka dni temu w miejscu, w którym zazwyczaj łowię znalazłem poodcinane płetwy małego sandaczyka...

więc skąd ma być tyle ryby jak co niektórzy (jak biorą) łowią do oporu a może i jeszcze więcej lub zabierają niewymiarowe ryby...i są to wędkarze posiadający kartę, która "musi się zwrócić"...

(2013/09/12 10:32)

ygryseq


ten wypuścił......

http://www.youtube.com/watch?v=l5skLUQKfic

jak sądzicie, jaka jest szansa że ktoś inny się ucieszy że złapie tego samego szczupaka? czy ten pseudowędkarz jest lepszy od "mięsiarza"? odbijanie się ze skrajności w skrajność.

A do autora posta: gratulacje! niezła sztuka!

(2013/09/12 10:35)

ryukon1975


ten wypuścił......

http://www.youtube.com/watch?v=l5skLUQKfic

jak sądzicie, jaka jest szansa że ktoś inny się ucieszy że złapie tego samego szczupaka? czy ten pseudowędkarz jest lepszy od "mięsiarza"? odbijanie się ze skrajności w skrajność.

A do autora posta: gratulacje! niezła sztuka!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niezły kabaret 6 kg a później 70 cm ,"waga zepsuta" :))).

Już wiem skąd się biorą takie czysto fantastyczne dane "rekordowych" ryb.:)

Odhaczanie i ważenie trwało 5 min, jak dla mnie amatorszczyzna w najczystszej postaci.

Film który ja wkleiłem pomimo że wędkarz tam rybę zabił przedstawiał wędkarstwo profesjonalne. Gość się tam nie gubił i dążył do celu (nie pierwszy raz jak było widać) a nie "ścigał własnego ogona" jak tu.



 

(2013/09/12 10:50)

zbynio 33


ten wypuścił......

http://www.youtube.com/watch?v=l5skLUQKfic

jak sądzicie, jaka jest szansa że ktoś inny się ucieszy że złapie tego samego szczupaka? czy ten pseudowędkarz jest lepszy od "mięsiarza"? odbijanie się ze skrajności w skrajność.

A do autora posta: gratulacje! niezła sztuka!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niezły kabaret 6 kg a później 70 cm ,"waga zepsuta" :))).

Już wiem skąd się biorą takie czysto fantastyczne dane "rekordowych" ryb.:)

Odhaczanie i ważenie trwało 5 min, jak dla mnie amatorszczyzna w najczystszej postaci.

Film który ja wkleiłem pomimo że wędkarz tam rybę zabił przedstawiał wędkarstwo profesjonalne. Gość się tam nie gubił i dążył do celu (nie pierwszy raz jak było widać) a nie "ścigał własnego ogona" jak tu.



 


faktycznie pseudowędkarz. dzieci lepiej potrafią się obchodzić z rybą. dlatego pisałem wcześniej, żeby nie mówić o skrajnościach. nie nam oceniać wyższość jednych nad drugimi. żeby oceniać musisz zdefiniować jednych i drugich i podzielić na dobre zachowania po same skrajności.
Krzysztof natomiast twój film nic nie udowadnia powiem Ci dlaczego, ponieważ np ostatnio słyszałem w RMFFM o polakach w Holandii, którzy pustoszą ich wody. niema tam zakazu zabierania ryb, a polak wiadomo bierze wszystko. tą sprawą zajął się tamtejszy rząd na skutek protestujących holendrów, który tłumaczy, że w Polsce to normalne zachowanie, jak złapie to bierze. tam jest inna kultura. nie mówię tu o wszystkich. tych przykładów mogę podać mnóstwo z różnych krajów. (2013/09/12 12:21)

Iras1975


ten wypuścił......

http://www.youtube.com/watch?v=l5skLUQKfic

jak sądzicie, jaka jest szansa że ktoś inny się ucieszy że złapie tego samego szczupaka? czy ten pseudowędkarz jest lepszy od "mięsiarza"? odbijanie się ze skrajności w skrajność.

A do autora posta: gratulacje! niezła sztuka!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niezły kabaret 6 kg a później 70 cm ,"waga zepsuta" :))).

Już wiem skąd się biorą takie czysto fantastyczne dane "rekordowych" ryb.:)

Odhaczanie i ważenie trwało 5 min, jak dla mnie amatorszczyzna w najczystszej postaci.

Film który ja wkleiłem pomimo że wędkarz tam rybę zabił przedstawiał wędkarstwo profesjonalne. Gość się tam nie gubił i dążył do celu (nie pierwszy raz jak było widać) a nie "ścigał własnego ogona" jak tu.



 


faktycznie pseudowędkarz. dzieci lepiej potrafią się obchodzić z rybą. dlatego pisałem wcześniej, żeby nie mówić o skrajnościach. nie nam oceniać wyższość jednych nad drugimi. żeby oceniać musisz zdefiniować jednych i drugich i podzielić na dobre zachowania po same skrajności.
Krzysztof natomiast twój film nic nie udowadnia powiem Ci dlaczego, ponieważ np ostatnio słyszałem w RMFFM o polakach w Holandii, którzy pustoszą ich wody. niema tam zakazu zabierania ryb, a polak wiadomo bierze wszystko. tą sprawą zajął się tamtejszy rząd na skutek protestujących holendrów, który tłumaczy, że w Polsce to normalne zachowanie, jak złapie to bierze. tam jest inna kultura. nie mówię tu o wszystkich. tych przykładów mogę podać mnóstwo z różnych krajów.

Tak.. i to powinni zapamiętać wszyscy, a szczególnie ci od C&R. Kolega zakładający wątek miał przynajmniej jaja i przyznał, że szczupak zostanie zjedzony.. ma mój SZACUNEK. :)
A całą resztę beblaniny o wypuszczaniu lub zabieraniu przemilczę.. szkoda czasu na takie dziecinady. (2013/09/12 13:03)

ryukon1975


Krzysztof natomiast twój film nic nie udowadnia .....

 

 

 

 

Tylko że ja tym filmem nie chciałem nic udowadniać. Chodziło mi tylko o pokazanie prawdziwego wędkarstwa. Amen.:)

(2013/09/12 13:11)

u?ytkownik144510


Piekny okaz gratulacje,na masełku z pieprzem cytrynowym pewnie wysmienity ;)  I znów wtrace swoje 5gr na temat c&r! Jak ktoś uważa ze to podniesie jakość i ilość ryb w łowiskach to dla mnie jest debilem! A popatrzcie na mysliwych... "ustrzel i puść"????  Nie! Oni wiedzą kiedy,ile i jaką zwierzynę mogą ustrzelić i to samo my,bo 'kiedy' to nie trzeba wyjaśniać, 'ile' tez nie... 'jaką' to nie do końca bo są przyłowy,a jeśli chodzi o wielkość to niedzielny wędkarz nie podoła temu,ale my z większą wiedzą tak.(jak biora małe to zostawmy łowisko i tyle...). Mieszkam w pięknej okolicy gdzie mysliwi 10 razy częściej uczęszczają na łowy niż ja na ryby,a i zwierzyny więcej zaobserwowałem w ostatnich latach...  Ci z "c&r" takie głupoty gadają jak nasi w sejmie.... Pozdrawiam i życzę udanych łowów... ;) (2013/09/12 13:39)

JKarp


"Piekny okaz gratulacje,na masełku z pieprzem cytrynowym pewnie wysmienity ;)  I znów wtrace swoje 5gr na temat c&r! Jak ktoś uważa ze to podniesie jakość i ilość ryb w łowiskach to dla mnie jest debilem! A popatrzcie na mysliwych... "ustrzel i puść"????  Nie! Oni wiedzą kiedy,ile i jaką zwierzynę mogą ustrzelić i to samo my,bo 'kiedy' to nie trzeba wyjaśniać, 'ile' tez nie... 'jaką' to nie do końca bo są przyłowy,a jeśli chodzi o wielkość to niedzielny wędkarz nie podoła temu,ale my z większą wiedzą tak.(jak biora małe to zostawmy łowisko i tyle...). Mieszkam w pięknej okolicy gdzie mysliwi 10 razy częściej uczęszczają na łowy niż ja na ryby,a i zwierzyny więcej zaobserwowałem w ostatnich latach...  Ci z "c&r" takie głupoty gadają jak nasi w sejmie.... Pozdrawiam i życzę udanych łowów... ;)"
Sam jesteś hm... domyśl się !!!!Myśliwy liczy zwierzynę i wie ile jej jest w rewirze a Ty policzyłeś ile takich szczupaków jest w tej wodzie ? 
Sam głupoty gadasz bez sensu, ładu i składu - myśliwi liczą zwierzynę !!!! A ty liczysz ryby ?Ja jestem niedzielny wędkarz bo mam czas tylko co weekend na ryby - jak myślisz, że nie podołam takiej lub większej rybie to lepiej kup sobie szachy i zmień hobby ;-)
My z większą wiedzą he he ...jak biorą małe to zostawiamy łowisko a jak duże kosimy jak wlezie aż przestaną brać ... 
JK (2013/09/12 15:37)

zbynio 33


Piekny okaz gratulacje,na masełku z pieprzem cytrynowym pewnie wysmienity ;)  I znów wtrace swoje 5gr na temat c&r! Jak ktoś uważa ze to podniesie jakość i ilość ryb w łowiskach to dla mnie jest debilem! A popatrzcie na mysliwych... "ustrzel i puść"????  Nie! Oni wiedzą kiedy,ile i jaką zwierzynę mogą ustrzelić i to samo my,bo 'kiedy' to nie trzeba wyjaśniać, 'ile' tez nie... 'jaką' to nie do końca bo są przyłowy,a jeśli chodzi o wielkość to niedzielny wędkarz nie podoła temu,ale my z większą wiedzą tak.(jak biora małe to zostawmy łowisko i tyle...). Mieszkam w pięknej okolicy gdzie mysliwi 10 razy częściej uczęszczają na łowy niż ja na ryby,a i zwierzyny więcej zaobserwowałem w ostatnich latach...  Ci z "c&r" takie głupoty gadają jak nasi w sejmie.... Pozdrawiam i życzę udanych łowów... ;)

nie masz pojęcia o czym piszesz. przy tworzeniu tego musiałeś patrzeć w lustro. wędkarzu z "większą wiedzą" myśliwi mają zakaz strzelania do niektórych gatunków nie tylko chronionych jeśli populacja spadła, a jeśli jest za dużo jakiegoś gatunku to nawet ten chroniony idzie pod ostrzał, żeby została równowaga. (2013/09/12 15:48)

u?ytkownik144510


Ha! to powiem prościej! Czy gdyby nie było rybactwa śródlądowego i kłusownictwa i uczciwi wędkarze (a to temat rzeka...) to czy ryb byłoby więcej i większe pomimo tego,że szczęśliwiec-założyciel tematu skonsumował swój okaz. Sami sobie odpowiedzcie bo ja znam odpowiedź!!!  ;)   
    ...a tak poza tym to sezon tuż tuż a lodówka pusta!?!?!  ;)  (2013/09/13 08:48)

JKarp


ja nie rozumieć pytania ;-)" Czy gdyby nie było rybactwa śródlądowego i kłusownictwa i uczciwi wędkarze (a to temat rzeka...) to czy ryb byłoby więcej i większe pomimo tego,że szczęśliwiec-założyciel tematu skonsumował swój okaz. ";)JK (2013/09/13 09:07)

zbynio 33


Ha! to powiem prościej! Czy gdyby nie było rybactwa śródlądowego i kłusownictwa i uczciwi wędkarze (a to temat rzeka...) to czy ryb byłoby więcej i większe pomimo tego,że szczęśliwiec-założyciel tematu skonsumował swój okaz. Sami sobie odpowiedzcie bo ja znam odpowiedź!!!  ;)   
    ...a tak poza tym to sezon tuż tuż a lodówka pusta!?!?!  ;) 

miało być prościej. a ty znowu nie masz pojęcia o czym piszesz. moja odpowiedź brzmi nie. jeśli się nie zgadzasz to rozwinę Ci temat?? bardzo dobrze znam twoje miasto. mam tam rodzinę. czy Marek,Andrzej i Piotr o tym samym nazwisku co Ty to twoja rodzina??? (2013/09/13 09:43)

Zander51


No i wątek rozwija się w najlepsze. Przerzuciłem kiedyś dwa metrowe szczupaki z rzeki do jeziorka, którym opiekowało się moje koło. Nie dostawaliśmy zarybień i tak postanowiłem zrobić. Po tygodniu jakiś palant złowił jednego z nich i obnosił się z rybą na plecach po całym mieście. Bohater... (2013/09/13 10:29)

Bernard51


Temat jak zwykle chwytliwy, jeśli chodzi o szczupaka to jest to mięsko suche i łykowate wiec nie gustuję w tym gatunku ale jestem daleki jeżeli ktoś złowi i lubi zjeść aby go krytykować i wyzywać od mięsiarzy lub innych przymiotników.Natomiast duże sztuki to już jest dla mnie przynajmniej mało zrozumiałe bo to podeszwa do konsumpcji natomiast pozostawiona w wodzie może przynieść podwójną korzyść jeżeli chodzi o rozmnażanie jak i przyjemność wyłowienia przez innego kolegę wędkarza (ale nigdy nie uważam że to jest mięsiarz lub debil bo zabrał rybę żeby zjeść) To jest jego suwerenna decyzja i należy to uszanować(lub mała praktyka i mała wiedza) natomiast czytając wcześniejsze posty to też jestem mięsiarzem pstrągowi, sandaczowi, karasiowi,okoniowi, czy karpie w przedziale 40-55 nie odpuszczam ale w przedziale najlepszym do spożycia.Nie mówię o ilościach pełna zamrażarka ale leszcza powyżej 50cm kiedy uzbieram w zamrażarce 15-20 lub pstrąga wędzę dla spożycia, a argument że wypuść i idż do sklepu i sobie kup rybę do spożycia to wymyslili tylko Ci co na papierze chcą zabłysnąć ponoć jako miłośnicy etycznego wędkarstwa. Unikam jak mogę ryb ze sklepu (chemia i metale przy chodowli jak kurczak czy indyk) bo kiedy kotu podam ze sklepu smażoną to "oleje" pies zje natomiast uklejkę podsmażoną to wcina jak by tydzień nie jadł.Ponoć zwierzęta rozumu nie mają? (2013/09/13 11:16)

yba


Wtrącę tu parę groszy bo nie wytrzymam , myślałem że dam radę ; , Chłopak jak najbardziej miał prawo go wziąć , od tego są przepisy prawda? naciągane nie naciągane , też jestem sobotnio niedzielnym , wędkarzem bo inaczej nie mogę , niestety, rodzina, praca .W zeszłym tygodniu byłem na rybkach na starych gliniankach gdzie dorodnych płoci, leszczy można na tłuc bez liku ., Panowie obok mnie też łowili i uwierz mi , ,,uwierzcie ''brali wszystko co popadnie , zero kontroli zero wszystkiego , Słyszę tylko głosy ,, co to ?''leszcz ! ile ma ? na patelnie dobry . Dajcie spokój . Janusz jesteś dobrym wędkarzem tak wywnioskowałem ,ale nie ma co się tym zajmować bo charakterów nie zmienisz . Sam tak jak wcześniej pisałem ,nie lubię jeść ryb, ale za to moja żona uwielbia więc zabieram dla niej co i raz jakąś rybkę . Podli ludzie , podły kraj , piszą i myślą coś czego sami nie robią ....!!!!!! (2013/09/13 12:27)

Wachta


Piekny okaz gratulacje,na masełku z pieprzem cytrynowym pewnie wysmienity ;)  I znów wtrace swoje 5gr na temat c&r! Jak ktoś uważa ze to podniesie jakość i ilość ryb w łowiskach to dla mnie jest debilem! A popatrzcie na mysliwych... "ustrzel i puść"????  Nie! Oni wiedzą kiedy,ile i jaką zwierzynę mogą ustrzelić i to samo my,bo 'kiedy' to nie trzeba wyjaśniać, 'ile' tez nie... 'jaką' to nie do końca bo są przyłowy,a jeśli chodzi o wielkość to niedzielny wędkarz nie podoła temu,ale my z większą wiedzą tak.(jak biora małe to zostawmy łowisko i tyle...). Mieszkam w pięknej okolicy gdzie mysliwi 10 razy częściej uczęszczają na łowy niż ja na ryby,a i zwierzyny więcej zaobserwowałem w ostatnich latach...  Ci z "c&r" takie głupoty gadają jak nasi w sejmie.... Pozdrawiam i życzę udanych łowów... ;)

nie masz pojęcia o czym piszesz. przy tworzeniu tego musiałeś patrzeć w lustro. wędkarzu z "większą wiedzą" myśliwi mają zakaz strzelania do niektórych gatunków nie tylko chronionych jeśli populacja spadła, a jeśli jest za dużo jakiegoś gatunku to nawet ten chroniony idzie pod ostrzał, żeby została równowaga.

Każde koło myśliwskie dostaje limit sztuk do odstrzału większej zwierzyny, przez kilka lat w ogóle nie strzelali do zajęcy, by się populacja zwiększyła. Zające przetrzebił nie człowiek, lecz lisy, które nie mają naturalnego przeciwnika w przyrodzie, a szczepionki na wściekliznę, zawarte w soli do lizania przez zwierzęta, znacząco zmniejszyły umieralność lisów. Tak mi kiedyś powiedział kolega myśliwy. (2013/09/13 13:52)

adam-konopnicki


Czytając niektórych posty, dochodzę do wniosku, że są mają nierówno poukładane w głowie.
Robi się tutaj z najmniej winnego bandytę. Czepcie się sfrustrowani "nokilowcy" PZW i rybaków. Sam zabieram ryby i będę zabierał. Wielokrotnie brałem szczupaki w okolicach 80 cm itd. Biorę ryby, mimo, że mnie stać kupić sobie wędzonego łososia w sklepie, a ceny zezwoleń nie dają mi po kieszeni. Mi karta ani sprzęt nie musi się zwrócić. Lubię zjeść dobrą rybkę z czystej rzeczki, której pochodzenie jest mi znane. Ostatnio zauważyłem także taką zależność, nie wiem czy słusznie, że najwięcej  ryja drą tzw "wędkarze-teoretycy", którzy gówno łapią i szlag ich trafia, że ktoś złowił i ktoś zabrał. Niech każdy decyduje czy zabierze rybe czy nie. Jeśli robi to zgodnie z limitem i wymiarami to żadnemu taciemarcelka czy innemu frustratowi nic do tego. Potrafi to złapał, chce to zabierze. WĘDKARZ - ROBI AKURAT NAJMNIEJ SYFU W POLSKICH WODACH.
Proszę bardzo czepiać się :
-(nie)racjonalnej gospodarki rybackiej PZW
-brak jakichkolwiek kontroli tym bardziej rybaków.
-Zidiociałe "ulepszanie" natury poprzez przebudowę naturalnych zbiorników i zarybiania BYLE CZYM I BYLE GDZIE.
-Kłusownictwo, które sądy zachęcają symbolicznymi grzywnami w kwocie 100-500zł ;)

Ktoś kto choć trochę racjonalnie patrzy na świat to wie, że kłusole podczas tarła potrafią natrzepać tyle ryby i to takich rozmiarów, że najgorszy mięsiarz to przy nich jest jak Brunon.K przy bin Ladenie.
     (2013/09/13 14:15)

zbynio 33


Piekny okaz gratulacje,na masełku z pieprzem cytrynowym pewnie wysmienity ;)  I znów wtrace swoje 5gr na temat c&r! Jak ktoś uważa ze to podniesie jakość i ilość ryb w łowiskach to dla mnie jest debilem! A popatrzcie na mysliwych... "ustrzel i puść"????  Nie! Oni wiedzą kiedy,ile i jaką zwierzynę mogą ustrzelić i to samo my,bo 'kiedy' to nie trzeba wyjaśniać, 'ile' tez nie... 'jaką' to nie do końca bo są przyłowy,a jeśli chodzi o wielkość to niedzielny wędkarz nie podoła temu,ale my z większą wiedzą tak.(jak biora małe to zostawmy łowisko i tyle...). Mieszkam w pięknej okolicy gdzie mysliwi 10 razy częściej uczęszczają na łowy niż ja na ryby,a i zwierzyny więcej zaobserwowałem w ostatnich latach...  Ci z "c&r" takie głupoty gadają jak nasi w sejmie.... Pozdrawiam i życzę udanych łowów... ;)

nie masz pojęcia o czym piszesz. przy tworzeniu tego musiałeś patrzeć w lustro. wędkarzu z "większą wiedzą" myśliwi mają zakaz strzelania do niektórych gatunków nie tylko chronionych jeśli populacja spadła, a jeśli jest za dużo jakiegoś gatunku to nawet ten chroniony idzie pod ostrzał, żeby została równowaga.

Każde koło myśliwskie dostaje limit sztuk do odstrzału większej zwierzyny, przez kilka lat w ogóle nie strzelali do zajęcy, by się populacja zwiększyła. Zające przetrzebił nie człowiek, lecz lisy, które nie mają naturalnego przeciwnika w przyrodzie, a szczepionki na wściekliznę, zawarte w soli do lizania przez zwierzęta, znacząco zmniejszyły umieralność lisów. Tak mi kiedyś powiedział kolega myśliwy.

ale człowiek podał szczepionkę! dobrze Ci powiedział kolega. jeśli chodzi o zające to był również odstrzał kruków i wron, które wycinały małe zajączki i niszczyły pola i zapasy rolnikom. poza tym sporo było wpuszczonych z hodowli, aby odbudować gatunek. (2013/09/13 14:23)

Jack14


"Odniosę się tylko do tytułowej informacji".

Ładna sztuka tylko pozazdrościć.

Brawo.

(2013/09/13 19:36)

u?ytkownik144510


Ooooo...ależ dyskusja o jednego szczupaczka,akurat Andrzej to mój teściu i jako jedyny z mej skromnej rodziny (i ja) przepadamy za rybką. proponuje nie udzielać się tym co nie lubią jak ktoś zabiera rybę/y. Kolega pochwalił się i od połowy osób dostał 'zjazd...'  W szachy lubię grać i to ja powinienem zaproponować osobom z c&r, bo ja w przeciwieństwie do nich nie znęcam się nad zwierzętami!!! ...to nie wyścigi konne!!!!!!!  Jak złapie zębacza życia to też się nim pochwalę na tle pięknej okolicy,w której mieszkam ;)))) (2013/09/14 07:46)

ryukon1975


Porównanie łowiectwa do wędkarstwa to totalna porażka lub strzał w dziesiątkę. Można z tego porównania wyciągnąć wnioski.

Zwierząt jest mnóstwo, coraz więcej. W łowiectwie nie ma czegoś takiego jak w wędkarstwie rybak który "czesze" największe i najbardziej zasobne w ryby wody przez 400 dni w roku. Wody które powinny stanowić mateczniki dla naszych ryb, ryb z naturalnego tarła a nie sztucznego.

Kłusownictwo też jest o niebo mniejsze, rzadko lub prawie wcale nie słyszy się teraz nocnych strzałów w okolicy lasu co jeszcze 20 lat wstecz było normą.

(2013/09/14 08:06)

zbynio 33


Porównanie łowiectwa do wędkarstwa to totalna porażka lub strzał w dziesiątkę. Można z tego porównania wyciągnąć wnioski.

Zwierząt jest mnóstwo, coraz więcej. W łowiectwie nie ma czegoś takiego jak w wędkarstwie rybak który "czesze" największe i najbardziej zasobne w ryby wody przez 400 dni w roku. Wody które powinny stanowić mateczniki dla naszych ryb, ryb z naturalnego tarła a nie sztucznego.

Kłusownictwo też jest o niebo mniejsze, rzadko lub prawie wcale nie słyszy się teraz nocnych strzałów w okolicy lasu co jeszcze 20 lat wstecz było normą.


niema co porównywać. minęła moda na futra z lisa itd. niema myśliwych dewizowych i jak Janusz pisał wcześniej łatwiej to policzyć i ogarnąć. a rybacy to nie 400 tylko 500 dni w roku "czeszą" wodę. gdyby wszyscy wędkowali jak Kolega yba to niepotrzebne by były limity, wymiary ochronne, górne wymiary, które coraz częściej się pojawiają. mateczniki to dobry pomysł, ale zaraz pojawią się głosy; jak to ? zawsze tu wędkowałem, a teraz co....? i na wodach kłusownictwo jest o niebo mniejsze i co z tego? znam wody na których kłusowników i rybaków niema i ryby jak nie było tak niema. są to mniejsze jeziorka w środku wsi na których 15, 20 lat temu to nawet łabędzie ginęły w nieznanych okolicznościach. ryba co 3 lata się odradza zaczynają brać wymiarowe sztuki, jest tępiona zgodnie z regulaminem po czym znowu przez 2 3 lata nie bierze. a o okazach w ogóle można zapomnieć. (2013/09/14 09:35)