Złowił ryby w swoim stawie i został skazany

/ 59 odpowiedzi
Bernard51


Nie zwróciliście uwagi co jest nagminne w naszych urzędach, sądach, prokuraturach, Statystyki,procenty wykrywalności i ukaranych plus kasa do budżetu , z tego są rozliczani i nagradzani. W moim rejonie patrole policyjne krążą całymi dniami (jak za Stalina czarne "wrony" samochody które robiły łapanki na ludzi do wywózki) i kogo najcześciej kontrolują? Rowerzystów
traktorzystów, "samy" trójkołowce a nawet zataczajacych sie pieszych bo stwarzają niebespieczeństwo w ruchu drogowym.Wiadomo Sąd Grodzki i kara finansowa ,takie mamy realia rządów Liberałow którzy cieżar utrzymania Państwa złożyłi na 85%biednego społeczeństwa.
A wsród nich afera goni aferę jak za sanacji rozkradną resztki tego co pozostało,kolesiostwo ,partyjniackie. (2013/05/28 08:59)

ire68


Już się zaczynam bać, mój staw też był zalany (7 lat temu), ale kto wie czy mogę tam odławiać ryby, a może jestem kłusownikiem. (2013/05/28 10:00)

dealer081


niestety nasza je...na Polska zeczywietosc,upodlic biednych i bezbronnych ,bo bogatym boja sie postawic. (2013/05/28 10:39)

wiktor-badowski


Żyję tu już 29 lat, 4 lata prowadziłem własną firmę i dawno temu pozbyłem się złudzeń. Podobne "atrakcje" ze strony naszej władzy wcale mnie nie dziwią w kraju, w którym urząd skarbowy zakłada dziesiątki tysięcy podsłuchów rocznie i ma własną policję, biegającą z pistoletami maszynowymi po targach i przeganiającą rumunki handlujące fajkami.
Najgorsze że ta mafia nabrała już rozpędu niczym perpetuum mobile, a przyciśnięci do muru młodzi ludzie uciekają za granicę, zamiast walczyć o swoje i wcale mnie to nie dziwi, bo ciężko walczyć, gdy nie ma się co jeść. Najpierw nas zgnoili, wygonili niezadowolonych za granicę, a teraz "hulaj duszo, piekła nie ma"...
(2013/05/28 11:13)

grzesiek35


Jestem ciekaw czy któryś z tych hu...w czyta te nasze posty. Może i jest wśród nas???? (2013/05/28 13:44)

brt3


To jest jedna wielka banda. Następnie lekarze i kler. O członkach-działaczach PZW wcale się nie wypowiadam bo to jest żenujące. Powiem tylko tyle że jak kiedyś kontrolowali mojego ojca na łódce to zabłysnęli intelektem na maxa. Pierwsze danie dupy to że niepotrafili rozróżnić karasi żywcowych od karpików a a następnie przyczepili się że ojciec miał na wodzie za dużo wędek. ZŁOŻONYCH!!! Potem chcieli wejść na pokład aby posprawdzać czy nie ma gdzieś skrytek itp.

Banda debili i tyle.

 Jeszcze jedno,im młodszy członek-działacz tym bardziej wyszczekany. Dobrze że mnie kontrolują średnio raz na dekadę bo bym mógł dostać apopleksji.

(2013/05/28 16:10)

grzesiek1999


To paranoja.Teraz zanim zarzucę wędkę w swoim stawie będę musiał się upewnić czy nie jestem obserwowany,albo nie przejeżdża straż rybacka,no i wypełnić rejestr połowów. (2013/05/28 16:59)

toten


 Przez 30 dni od zalania przez rzekę związek ma prawo do odłowu ryb!

Czyli jak bym miał staw hodowlany z np.3 tonami np. karpia to w razie zalania przez rzekę karpie które ewentualnie zostały by w stawie stają sie de facto własnością związku!

Trochę to chore.

Staw jako "woda płynąca",ślimak rybą, marchew owocem... ehhh podłych czasów człowiek dożył.


Sprawa jeswt prosta , chodzi tytlko i wyłącznie o statystyki.

Urzędasy siędzą , guzik robią a rozliczani są ze statystyk.

Jeszcze ktoś by wpadł na pomysł że co poniektórzy są nie potrzebni a tak proszę bardzo "przestępca kłusownik" złapany - są wyniki!!!

A łapią tych co najłatwiej złapać.

Ostatnio wogóle coś dużo PSR nad wodą, w tym roku kontrolowali mnie już 5 razy  czyli jakieś 2 X tyle co przez ostatnie 20 lat!!

Może to i dobrze ale prawdziwi kłusole i tak kłusują a PSR wali mandaty za  np. brak wpisu w rejestrze, co osobiście mnie spotkało. (200 pln !!!) Za niewymiarową rybę w siatce to pewnie dożywocie.)

(2013/05/28 17:05)

pstrag222


No i mamy obiecana prze Tuska Irlandię kraj bez perspektyw.
Dziękujemy panie premierze............ (2013/05/28 17:51)

swyniu


Popatrzcie ilu PSR-owców złapano na kłusowniu..... (2013/05/28 18:21)

Lujski


no cóż - jak zetne drzewo na mojej posesji bo nie bede mial drewna na opał, a  mam rente 750 zl to chcialbym tylko 30 godzin za to dostac :) (2013/05/28 18:30)

perwer


Ten przykład jest jeszcze słabym - mógłbym kilkadziesiąt dac podobnych -a ten przed ostatni u Jaworowicz -gdzie w imieniu prawa, razem z przekupionymi notariuszami kupowano i sprzedawano jedno mieszkanie na kilkudziesięciu właścicieli - to nawet w Rosji by nie przeszło .

 Kraj ten jest jak padlina na brzegu-rokłada sie i śmierdzi- a hieny tylko skubią co zdrowsze kawałki .
 Poczekajcie jeszcze 4 - 5 lat ,gdzie  zakłady pracy będą przypominać obozy pracy - gdzie tylko piżam w pasiaki i drewniaki na nogach, brak będzie robolom za tysiąc \zeta po  200 godzin miesięcznie.
A ludzie po 60- tece będa pod Tesco wózki odwozic za 2 zeta ,bo to ani do roboty nikt nie przyjmnie ,ani żadne świadczenia sie nie należą....
  (2013/05/28 19:29)

szkarlupnia3


politycy,tkm-y i inne tego typu chore układy towarzyskie na górze, czy nawet niekompetentni urzędnicy i funkcjonariusze publiczni TO NIE kraj! Polskę, nasz kraj ojczysty trzeba i należy szanować, a kto tego nie potrafi i kala własne gniazdo niech idzie i poszuka innego, i niech przestanie  pier***** swoje "mądrości" (2013/05/28 21:20)

adler


Co tu dużo mówić, bywają także inne sytuacje? Prawda.

Zapraszam do zapoznania się z: Turek trafiony i zatopiony na Rybaczówce

szkarlupnia3 dzięki za "pały". Miło mi że ktoś jednak docenia inaczej. 

(2013/05/28 22:16)

kasalka


Z Ustawy o Rybactwie Sr...

Art. 19. 1. W wypadku wystąpienia wody poza linię brzegu, zabrania się czynienia przeszkód w jej odpływie.

2. Uprawniony do rybactwa może wejść na zalany grunt w celu połowu ryb. Posiadaczowi gruntu zalanego wodą przysługuje odszkodowanie za szkody związane z wejściem na jego grunt i połowem ryb.

3. Ryby niewyłowione w ciągu miesiąca od zalania gruntu stanowią pożytki, do których pobierania jest uprawniony posiadacz gruntu.

4. Przepis ust. 2 nie ma zastosowania, jeżeli w wyniku zalania gruntów nastąpiło połączenie się z wodami użytkowanymi przez innego uprawnionego do rybactwa.

Jak pomóc temu Panu?
Sam nie wiem. Może poprosić o pomoc Sołtysa, Wójta, Starostę, czy Powiatowego Rzecznika Konsumentów. Przynajmniej ten ostatni powinien wiedzieć gdzie "pchnąć" sprawę dalej. Odwołać się od wyroku itp... ?

PS.
Podam inny przykład, z własnego doświadczenia, jak urzędnicy są niekompetentni i jak mogą zmieniać prawo.
Miałem na działce dwie topole. Około 50-60m wysokości, piękne drzewa. W czasie burzy, lub silnego wiatru jednemu sąsiadowi gałęzie "zdejmowały" (dosłownie) pokrycie dachu na stodole. Drugiemu zaś odłamane kawałki niszczyły szklarnie, (taki przydomowy tunel z warzywami).
Na ich prośbę poszedłem do gminy po pozwolenie na ścięcie tych drzew.
Wiecie ile trzeba zapłacić za wycinkę drzew na swoim własnym terenie?
Nie ma mowy. Mi drzewa nie przeszkadzają, nie ścinam.
Powiedziałem sąsiadce: ..."Pani Jadziu, niech Pani zgłosi skargę, żebym usunął drzewa bo niszczą Pani szklarnię i zagrażają bezpieczeństwu (spadające suche gałęzie). Ja nie będę za to płacił"...
Na drugi dzień przyjechało dwu pracowników Urzędu Gminy z dwoma Panami. Jeden to leśnik drugi nie wiem. Popatrzyli jak sprawa wygląda (jeszcze sąsiad poprawiał eternity na dachu i coś przeklinał). Dostałem nakaz aby w ciągu 14 dni usunąć drzewa i wypełniony wniosek o odszkodowanie za poniesione straty w zbożu.
Jak chcą to mogą. (2013/05/29 01:37)

szkarlupnia3


Co tu dużo mówić, bywają także inne sytuacje? Prawda.

Zapraszam do zapoznania się z: Turek trafiony i zatopiony na Rybaczówce


szkarlupnia3 dzięki za "pały". Miło mi że ktoś jednak docenia inaczej. 





To subiektywna ocena, ale jak inaczej ocenić "twój" artykuł, w którym nie ma praktycznie ani jednego twojego słowa? (2013/05/29 08:54)

max2015


Mimo iż post moj został usunięty nadal powiem i będę się tego trzymał. Oto właśnie pieprzona polska rzeczywistość !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (2013/05/29 09:52)

zenfr


Wszystko jest jasne,ale trzeba przeczytać ustawę Rybactwo śródlądowe i par 7.2 , ale tu nasuwa się pytanie.Na jakiej podstawie PZW pobiera opłaty za wędkowanie na nie swoich wodach?????Kochani jak sie nie zna prawa to trzeba płacić .Polecam blog Rybanaga blogspot .com  i prawo wodne i przestańcie płacić haracz PZW za wędkowanie , ale widzicie sami,że nawet straż rybacka NIE ZNA PRZEPISÓW  nie mówiąc już o zespołach orzekających w sądach.Proponuję aby każdy z nas napisał protest i wysłał do prezesa tego sądu. (2013/05/29 10:38)

osa12


Kolego zenfr !
Wina PZW jest co najmniej połowiczna ! Wody PZW to wody:
1. Wody płynące w obwodach rybackich użytkowanych na podstawie umów cywilno-prawnych z Regionalnymi Zarządami Gospodarki Wodnej
2. Wody stojące własne kupione od właścicieli prywatnych czy Skarbu Państwa
3. Wody stojące Skarbu Państwa dzierżawione na podstawie umów dzierżawy
Jeśli prawo pozwala na pobieranie opłat na wody płynące z punktu 1 i chyba też 2 to problem jest z wodami stojącymi Skarbu Państwa (wody publiczne) użytkowanymi na podstawie umów dzierżawy.
Gmina nie ma żadnego prawa na pobieranie opłat za amatorski połów ryb na swoich wodach (ja takich paragrafów nie znam), a mimo to dzierżawi te wody PZW i pozwala mu pobierać opłaty. Umowa dzierżawy nie przenosi własności, może przenieść prawa, które posada właściciel, a właściciel nie posiada prawa poboru opłat. Więc PZW nie może pobierać tych opłat bo jakim prawem ? (umowa dzierżawy nie mogła stworzyć nowych praw, które przed zawarciem umowy nie istniały!)
To Gmina ponosi ogromną odpowiedzialność za taki stan rzeczy. To ona pozwala na łamanie prawa, a wręcz to łamanie prawa umożliwia ! A PZW je łamie bo jest to w jego interesie.

No i Kolego zenfr podstawowe pytanie jak wyegzekwować to prawo?

Jak widać sama znajomość prawa nic nie znaczy jeśli wydaje się, iż łamie je "władza", a sądownictwo to respektuje! Jednostka w takim przypadku nie ma szans !

(2013/05/29 12:24)

zenfr


kol osa .Ja już odniosłem sie do twojej wypowiedzi i  troszke się zgadzam.Prawo wodne Mowi o zalanym gruncie a na jakiej podstawie twierdzą że ryba napłynęła do stawu a nie wypłyneła???Następna sprawa to wejście na teren prywatny. Szkoda,że właściciel nie miał porządnego psa, bo głupio by wyglądali ;Takie "szychy" a z gołymi d...mi!!!  Dla  tych urzedasów jest jedna rada .Niech przeczytają konstytucję ,Ustawe o rybactwie śródlądowym i Prawo wodne, a jak mają trudności ze zrozumieniem to powinni oddać świadectwa ukończenia szkół ,bo wstyd przynoszą nauczycielom ,że takim b....  dali promocję.Jeszcze jedno.Żeby wędkować to wcale nie trzeba należeć do PZW,  i opłacać ich składek . Przeczytajcie Ustawę o rybactwie Sródlądowym(całą ), bo RAPR jest uchwałą stowarzyszenia i nie jest ustawą.Ja prawnikiem nie jestem,ale na jakiej podstawie PZW pobiera opłaty za wędkowanie jak nie jest właścicielem wód?????? (2013/06/02 12:13)