Zaloguj się do konta

Złowienie ryby na nietypową przynętę.

utworzono: 2011/01/21 13:49
sp1ap

Chę zaproponować kolegom umieszczanie tu krótkich opisów złapania ryby na przynętę, na którą tego akurat gatunku ryby się nie spodziewaliśmy. Ja miałem taki przypadek w latach 70-tych, gdy z sąsiadem wybraliśmy się na Drawę w okolice mostu kolejowego blisko stacji PKP Drawno. Sąsiad poszedł poszukać dobrego miejsca na brzanę, a ja stanąłem trochę poniżej mostu. Miałem wtedy do dyspozycji jedynie krótki 3,5-metrowy bambus, więc założyłem zestaw ze spławikiem typu "bombka", dałem na haczyk parzony pęczak i na przepływanę blisko brzegu łowiłem dorodne płocie, takie po 27-28cm. W pewnym momencie po zarzuceniu zestawu spławik nie zdążył się ustawić, a już dał nura pod wodę, no to zaciąłem. I wtedy przeżyłem piękną przygodę, bo nie mając rozlożonego podbieraka dość długo musiałem walczyć z rybą wyginającą mi bambus do granic wytrzymałości! Początkowo nie wiedziałem, co jest na haczyku, bo tylko chwilami pod powierzchnią wody widziałem ciemny grzbiet ryby, a po sposobie walki sądziłem, że zaciąłem niedużego szczupaczka, co sugerował kształt ryby i jej siła w wodzie. Na moje wołanie przybiegł sąsiad, ale też bez podbieraka! Jakoś jednak udało mi się tę rybę wyślizgiem wyrzucić na trawę i mnie zamurowalo, bo takiego gatunku ryby nie znałem! Brzuch koloru kremowego, boki ciemnobrązowe, a grzbiet prawie czarny! Głowa górnie spłaszczona, pysk szeroki z ostrą tarką zamiast zębów! Glowiliśmy się obaj chwilę, co to może być i dopiero jak zadarłem tej rybie płetwę grzbietową, to ujrzeliśmy wspaniałą tęczę kolorowych kropek! Tak to był piękny lipień, karmazyn o długości 38cm, który połakomił się na opadające w wodzie ziarno pęczaku! Niby owadożerny, a zobaczcie, co może spowodować ruch przynęty, nawet takiej, której on nie jada, he, he!!! A jak po tych wrażeniach smakował w domu usmażony, tego nawet nie będę opisywał, bo po prostu brak słów! Każdemu wędkarzowi tego życzę i pozdrawiam! 


Zbigniew

PS: Nastepnym razem opiszę inną przygodę tego typu, ale na rzece w przeciwnym końcu Polski!

[2011-01-21 13:49]

jacenty75

Witam,

W wędkowaniu chyba nie ma nietypowych przynęt. Ja wędkując kiedyś na łowisku specjalnym w Halinowie (były to co prawda pierwsze lata po jego otwarciu) miałem problem ponieważ w skutek b. dobrych brań skończyły mi się robaki. Nie chcac rezygnować z reszty dnia i dobrej zabawy zacząłem grzebać w ziemi w poszukiwaniu przynety ale jedyne co udało mi się pozyskać to duże tłuste białe larwy chyba motyli. Były na tyle duże, że musiałem wymienić haczyk na większy aby móc je założyć. I napiszę jedynie w skrócie, że linom smakowały a zdziwieniu mojemu nie było końca. 

[2011-01-21 14:47]

Witam,

W wędkowaniu chyba nie ma nietypowych przynęt. Ja wędkując kiedyś na łowisku specjalnym w Halinowie (były to co prawda pierwsze lata po jego otwarciu) miałem problem ponieważ w skutek b. dobrych brań skończyły mi się robaki. Nie chcac rezygnować z reszty dnia i dobrej zabawy zacząłem grzebać w ziemi w poszukiwaniu przynety ale jedyne co udało mi się pozyskać to duże tłuste białe larwy chyba motyli. Były na tyle duże, że musiałem wymienić haczyk na większy aby móc je założyć. I napiszę jedynie w skrócie, że linom smakowały a zdziwieniu mojemu nie było końca. 

witam kolego te wykopane tłuste białe larwy to larwy chrabonszcza używam ich  do łowienia jazi,w starych pniach sąpodobne do nich larwy kornika też są rewelacyjną przynętą>pozdrawiam



 

[2011-01-21 17:32]

robcio2535

Pewne jeziorko .fajnie odnowiona i oczyszczona stara już nie używana miejscówka jakiś czas już zanencana no i zabawa z płociami i leszczami tuż za trzcinką na głebokości około 140 cm  któregoś dnia :-)Tego dnia na haku brylowała pszeniczka i kolejne juz któreś tam branie ,a jak bierze to trzeba zaciąć i tak zrobiłem :-) 4 metrowy teleskop wygina sie w pałąk ,żyłka pieknie mi melodie gra ale nic sie nie dzieje i pierwsza myśl -ku..a kolejny zaczep :-( no i kit znowu w plecy na haczyku bo już byłby to któryś w tym miejscu :-( he he teraz już nie pamietam ale po kilku sekundach czuje jedno szarpniecie :-) serducho przyspieszyło o 100 % i kolejne mocne szarpniecie a w miejscu gdzie żyłka stykała z wodą mocne zawirowanie wody :-)kolejne przyspieszenie serca -kur...a -co tam jest do chol...y ale po kilku minutach sie okazało -piiiekny sandacz zahaczony prawidłowo haczyk bodajże 8 i dwa ziarna Pszenicy :-)Do tej pory nie wiem czy brał czy gonił za rybką bo jak sie później okazało odkryliśmy fajną miejscówkę sandaczową :-) tuż obok tej leszczowo-płociowej
[2011-01-21 19:47]

roman76

kolego robcio ja miałem podobną przygodę tylko na haku miałem ziarenko kukurydzy i sandacz miał 68cm i prawie 3,5kg nie wiem jakim cudem ale wziął zabawa była fajna choć do końca nie wiedziałem co ciągnę
[2011-01-21 19:57]

kolego robcio ja miałem podobną przygodę tylko na haku miałem ziarenko kukurydzy i sandacz miał 68cm i prawie 3,5kg nie wiem jakim cudem ale wziął zabawa była fajna choć do końca nie wiedziałem co ciągnę

witam ja kilka lat temu miałem także nietypową sytuację,otuż byłem na typowej wyprawie na lina,zanęta kukurydza,białe robaki i chleb,w pewnym momencie zaobserwowałem silne trącania grzybieni -odrazu reakcja skóra od chleba na haczyk i miedzy liście na pływająco i nagle uderzenie zacięcie i hol oraz zdziwienie szczupak 57cm zacięty głęboko za pysk. [2011-01-21 20:52]

Diablo

karasie srebrzyste na złoty haczyk bez żadnej przynęty. To dopiero frajda jak nie trzeba nic na haka zakładać:)
[2011-01-21 20:57]

robcio2535

kolego robcio ja miałem podobną przygodę tylko na haku miałem ziarenko kukurydzy i sandacz miał 68cm i prawie 3,5kg nie wiem jakim cudem ale wziął zabawa była fajna choć do końca nie wiedziałem co ciągnę

witam ja kilka lat temu miałem także nietypową sytuację,otuż byłem na typowej wyprawie na lina,zanęta kukurydza,białe robaki i chleb,w pewnym momencie zaobserwowałem silne trącania grzybieni -odrazu reakcja skóra od chleba na haczyk i miedzy liście na pływająco i nagle uderzenie zacięcie i hol oraz zdziwienie szczupak 57cm zacięty głęboko za pysk.


Na 1000 % szczupakuś -wegetarianin :-)
[2011-01-21 21:08]

Nad morzem, w Dziwnowie śledzie łowi się na pusty, złoty haczyk..... [2011-01-21 21:30]

karasie srebrzyste na złoty haczyk bez żadnej przynęty. To dopiero frajda jak nie trzeba nic na haka zakładać:)

ja tak z nudów łowiłem na spokojnym zakolu rzeki krasnopióry i płocie przy grążelkach na spławiczek tylko trudno zaciąć
[2011-01-21 21:37]

Diablo

karasie srebrzyste na złoty haczyk bez żadnej przynęty. To dopiero frajda jak nie trzeba nic na haka zakładać:)

ja tak z nudów łowiłem na spokojnym zakolu rzeki krasnopióry i płocie przy grążelkach na spławiczek tylko trudno zaciąć


Krasnopióry i płocie są ostrożniejsze a karaski bardzo łapczywe i praktycznie same się zacinały
[2011-01-21 21:46]

robcio2535

Czy płocie ostrożniejsze ? no nie wiem bo mi jak głupie brały nie raz i nie mogłem spławika wyważyć :-(
[2011-01-21 22:40]

Daniel1525

Ja kiedyś na Regalicy na kukurydze trapera o smaku truskawki trafiłem sumika 45cm ale było zdziwko:D [2011-01-22 02:21]

No to co powiecie na ponad 15cm jazgarza złowionego na Polspingowską Wydrę 2? Prawidłowo zapięty, jednym łukiem kotwicy za pyszczek? To dopiero było zdziwko:P [2011-01-22 02:34]

Czy płocie ostrożniejsze ? no nie wiem bo mi jak głupie brały nie raz i nie mogłem spławika wyważyć :-(


Tak samo  miałem kiedyś z okoniami(ujście rzeki Łeby) nieraz walą w paprocha połykając bardzo głeboko gumke,a nieraz w niego  pukają lub obcinają ogonek z zacięć brak,uważnie to obserwowałem i wydaje mi się że wpływ nato ma ciśnienie atmosferyczne, [2011-01-22 14:53]

Nad morzem, w Dziwnowie śledzie łowi się na pusty, złoty haczyk.....


potwierdzam post mastiffa śledzie biją w złoty haczyk tak samo jak w orginalną choinke ,jeszcze tym sposobem łowie tubisy (doskonała przynęta na węgorza i flądry) w 100% sprawdzona w łebie. [2011-01-22 15:01]

W zeszłym roku jednego dnia złowilem kilka okoni na zestaw z koszyczkiem,długim przyponem i kuku na haku.Rybki brały zaraz po wyrzucie do wody zanim zestaw dotarł do dna-wszystkie prawidłowo zapięte.Chyba tego dnia żołty kolor szczególnie je interesował.Pozdrawiam. [2011-01-22 15:46]

mariuszek84

ja zarazem mialem przygode na wisle na zestaw ze staluwka na hak sumowy na ktorym byly 3 duze rosowki wzil mi kilowy leszcz
[2011-01-22 18:02]

sp1ap

No tak, ale leszcz na rosówki, to nic nietypowego, tak samo okonie na paproszki gumowe, bo to jest właśnie stosowana na nie przynęta! Myślę, że koledzy niezbyt dokładnie przeczytali temat i post, którym go otwarłem! Nie chodziło mi o typowe sukcesy, tylko o niespotykane na codzień sytuacje! Jedną z nich miałem na jeziorze Klubowym w Ostrowcu k/Wałcza dwa lata temu. Miałem dobre miejsce na dużego(30-32cm) karasia i piękne wzdręgi i płocie. Zanęciłem odrobiną pszenicy i konserwoeej kukurydzy. Na haczyk też dawałem kukurydzę jako bardzo selektywną przynętę, którą byle co do pyska nie weźmie. Zarzuciłem zestaw na 4-metrowym baciku w pobliżu wodnych zarośli i stał tak może ze 3-4 minuty. Nagle dał susa pod wodę a żyłka wyprostowała się tak szybko, że ledwie zdążyłem złapać wędzisko do ręki i zaciąć. Opór był znaczny, ale jakie było moje zdziwienie, gdy na haczyku uzbrojonym w kukurydzę wholowałem do podbieraka pięknego "garbusa"! Miał 32cm, a za 15 minut sytuacja się powtórzyła i tym razem znów okoń, ale trochę mniejszy, bo 31cm! Oba wzięły gdy zestaw stał nieruchomo prawie 5 minut, czyli nie mógł to być "strzał z opadu", a głębokość łowiska miała niespełna 1m! Oba wzięły na duże ziarno kukurydzy wiszące na haku nieruchomo!!! Fajna przygoda, a jak smakowały mojej żonie, o ho ho!


Pozdrawiam!

Zbigniew

[2011-01-26 22:21]

Mateusz997Pila

Ja w tamtym roku w wakacje złapałem szczupaka 35cm na kukurydzę, myślałem że to linek, a  tu taka niespodzianka. Później ten sam szczupak uganiając się za drobnicą koło pomostu prawie wskoczył na niego. Zdarzyło mi się raz złapać okonia na pusty haczyk (jak wyważałem zestaw nad wodą) i kilka razy na kukurydzę.
pozdrawiam
[2011-01-27 11:08]

wojtas109

mi kiedyś na rosówke długości dłoni wzioł okoń wielkości paznokcia [2011-02-18 17:34]

SpinerZbok

mi kiedyś na rosówke długości dłoni wzioł okoń wielkości paznokcia


kolega chyba dawno paznokci nie obcinał;) [2011-02-18 21:25]

mi kiedyś na rosówke długości dłoni wzioł okoń wielkości paznokcia


kolega chyba dawno paznokci nie obcinał;)

Spiner ale masz kolegów...Ale kto wie...?może to On a nie my mamy racje,jeżeli tak to kim on jest?kosmitą?
[2011-02-18 21:44]

pele

ja łowiłem ponad kilogramowe jazie na peta! spaloną fajke, sam filter trohe przypalony i rozczapirzony brały tak somo jak na chleb z powierzhni [2011-02-19 11:05]

Harry Potter

W Raduni złowiłem ukleję na wobler jaziowy. Zapięta za pysk, może ziewała. Branie nastąpiło w momencie w którym wobek opadł na wodę.
[2011-02-19 12:53]

Harry Potter

Zobaczcie to!!!

http://www.wykop.pl/link/275589/a-tak-sie-lapie-szczupaki-w-rosji/
[2011-02-19 13:08]