Zaloguj się do konta

Złowienie błystki i innych niespodzianek..........

utworzono: 2010/05/17 21:08
winiarpl1

Ostatnio będąc z tatą na rybach spinningowałem i zahaczyłem o coś moją błystką zaciołem bo myślałem że to ryba a tu dupa wyciągnołem jakieś zielsko podczas odczepianie zielska mój tata zobaczył że na kotwiczce jest jakaś żyłka ja patrze a tam ładna błystka obrotowa razem w przyponem metalowym i od razu chciałem się dowiedzieć czy komuś z waż drodzy wędkarze zdarzyło się tez coś takiego ale z droższą rzeczą np.woblerem

Pozdrawiam i połamania kija:)
[2010-05-17 21:08]

domin77

takie żeczy dosyć często się zdarzają,ja ostatnio znalazlem wobler w krzakach jak woda opadła,a czasem na drzewach mozna coś znalezc [2010-05-17 22:11]

Wirówki, woblery się zdarzają, czasem jakiś spławik. Z większych rzeczy to nawet sznurki i sieci, ale to chyba nikogo specjalnie nie zdziwi.
[2010-05-17 22:49]

hapten

ja ostatnio widziałem jak wędkarz obok wyłowił nożyczki:) to jest połów panowie;)
[2010-05-17 23:36]

wujakrzysiu

z tematu cuda na kiju najciekawszą rzeczą jaką widziałem żeby ktoś wyciągnął to zardzewiały sierp :D szukaliśmy na dnie i młota ale widocznie już ktoś wcześniej musiał wyciągnąć :P a co do przynęt to dość często spotykane tak jak koledzy napisali wcześniej spławiczki blaszki i woblery na trzcinach to nic nowego ale dobrze rozglądać należy się nie tylko w wodzie bo i na brzegu często coś się znajdzie ostatnio nad wartą znalazłem elektryczny sygnalizator brań i nóż :) zresztą nie ma chyba osoby która nic nad wodą nie zostawiła a w przyrodzie nic nie ginie pozdrawiam :)
[2010-05-17 23:52]

jacenty75

W moim przypadku zdarza się to dosyć często ponieważ przewaznie spinninguje i najczęsciej trafiają się gumy, czasem obrotówki dwa razy wyłowiłem woblerka a "największą" moją zdobyczą był podbierak. Jednak w większości przypadków kotwiczki, przypony i agrafki z krętlikami przebywające dłuższy czas w wodzie nadaja się do wyrzucenia. [2010-05-18 07:37]

2780plox

Masz rację Jcenty.

Wyłowione z wody sztuczne przynęty nadają się do dalszego użytku po wymianie niektórych elementów. Ja zawsze zmieniam nawet krętliki. Niejednokrotmnie przegrałem z rybą kiedy pękł stary krętlik, agrafka czy przypon wolframowy. Są to części wyjątkowo nieodporne na naszą "czyściutką" wodę.

Pozdrawiam.

[2010-05-18 08:11]

tak tak często mi się do zdarza . a moim największym łupem był wędka z kołowrotkiem
[2010-05-18 08:16]

erykom

kiedys z nudow chodzilem i z drzew i szalin sciagalem splawiki,obrotowki,gumy,haczyki i nawet olow i w tej chwili posiadam mnostwo splawikow,olowiu,obrotowek i gum :)jak koncza mi sie przynety spinningowe to wtedy siegam po te ktora posciagalem i nieraz na taka "znaleziona" przynete pokusil sie szczupaczek :) a ostatnio znalazlem fajna podporke do feedera i jeszcze nieraz cos zapewne znajde...znalezione-nie kradzione :) [2010-05-18 10:44]

Witam.
Kiedyś jak  ryba nie brała a poziom Malej Panwi był bardzo niski wybrałem się na "połów' przynęt.
w ciągu 25 minut zebrałem ponad 100 sztuk różnych przynęt-obrotówki,woblery,gumy i główki jiigowe,stalki  itp.
Po oczyszczeniu wielu z nich używałem  dalej...i niestety"zostawiłem" w wodzie  dla innych wędkarzy.
Jak pamiętam w jednej z gazet wędkarskich kilka lat temu był o podobnym przypadku artykuł ze zdjęciami.
Ale najgorszym przyłowem był worek z utopionymi kociętami.. chciałbym dorwać tego "miłośnika " zwierząt....
Podejrzewam ,że też by wylądował w wodzie...no,może nie w  worku ale z obitą twarzą.....
[2010-05-18 11:37]

esox lucius

Ja ostatnio brodząc przy brzegu ze spiningiem znalazłem ładnego woblerka rapali - przywiazałem go do przyponu 1 rzut i szczupak :D

A z najciekawszych rzeczy to sąsiad Trupa wyciągnął dociażonego kilkunastoma kilogramami piachu w plecaku :/
[2010-05-19 15:07]

laserro

To łowi na sznury?!

Wracajac do tematu - byłem na pierwszych zawodach wędkarskich nad jeziorem Niskie Brodno i debiut zaliczam do udanych - wyłowiłem kapcia ;-)
[2010-05-19 15:19]

esox lucius

przy samym brzegu go zpiał i po ruszeniu przynętą wydzieliły się gazy i wypchneło go na powierzchnie - niezbyt przyjemny widok
[2010-05-19 15:25]

trolu

 W gazecie czytałem, że jakiś gościu myślał, że zaciął dużego suma. Jak się później okazało to nie sum tylko stara pralka.
[2010-05-19 17:38]

zbynio5o

Dzisiaj dowiedziałem sie że któryś z wędkarzy łowiących na jez. Przeczyckim,
wycholował briwke z dokumentami mojego kolegi.(prawko,dowód, karty)
Wypadły mu do wody, kiedy w sierpniu razem z moim synem pływali na
rowerku wodnym.
Może to ktoś z tego forum :-))
Niesamowite, prawda? Ciekawe jaką metodą ?
[2010-10-17 22:03]

przepisowyWEDKARZ

ja też wyciągałem z wody obrotówki, gumy podczas spinningowania raz nad zalewem Sulejowskim wyłowiłem socz z leszczami i krąpikami ale niestety śnięte. Nad brzegiem rzeki znajdywałem podpurki, wypinacz do ryb(szczypce), socz, połamaną wędke. [2010-10-18 14:57]

ja złowiłem nad Wisłą buta chyba z powodzi hehe pzdr.
[2010-10-18 16:33]

brukarz89

Ja na ostatnim wypadzie znalazłem 50zł:) kumpel który był ze mna znalazł w różnych miejscach nóż,wypychacz i spławik. Przynęty trafiaja się dosyć często. Nad wodą często się coś gubi lub znajduje

[2010-10-18 20:20]

wedkarz

Ja tez ostatnio wyjołem blache wachadłowa duza , i kopyto z głowka , i jeszcze dwa trampki tyle ze były innej numeracji ;D [2010-10-18 20:28]

pawel9018

no ba, już wiele razy zdarzyło mi się wyciągnąć czyjąś błystke z wody podczas spiningowania;p
[2010-10-20 07:48]

baloonstyle

Na ostatnim wypadzie na dorsza wyłowiłem kawałek dywanu oraz butelkę oklejona małżami.
Na nockach na Wiśle mnóstwo razy wyciągam ciężkie ołowie czasem zdarzają się całe zestawy gruntowe.
Szkoda ze tyle tego pływa w wodzie.Już nie chodzi mi o przynęty , ołowie tylko o żyłki bo nie dosyć ze rybki są narażone jeszcze jest sporo prawdopodobieństwo ze ptactwo tez może wpadać w coś takiego.
[2010-10-20 13:09]

wedkarz2309

Dokładnie, często się coś wyciąga z wody, na spina, jak i na feederkę:)

Wobków, gum, blach, to wyjąłem już sporo...:)

 

W tym roku, łowiąc latem na feederki, zerwałem zestaw, a przy kolejnym skręcaniu zestawu, wyjąłem... zerwany przed kilkoma minutami cały zerwany zestaw...:)

 

Łowiąc w górskich rzekach, najczęściej trafiam jako przyłów jakieś bokserki, stringi itp.

[2010-10-20 13:34]

tomiczek22

ostatnio wyłowiłem marzannę...(wzięła na obrotówkę jaxon nr 4 :D)

 oby tylko wczesnej zimy ze sobą nie przyniosła .zdarzają się podpaski, koszule, skarpetki.

Przynajmniej człowiek nie wraca o kiju...
[2010-10-20 18:55]

krzysiek123318

Ja mam takie miejsce gdzie wisza różne przynety  na kablu od elektryczności , niektóre pamietaja jeszcze chyba lata 90 ale z cholere nie idzie ich zdiac , kabel jest dość wysoko i wisi na rzeka.


[2010-10-20 22:20]

wedkarz

Ale przeciesz cierzarki z ołowia sa szkodliwe ;[ [2010-10-20 22:44]

wedkarz

Ale przeciesz cierzarki z ołowia sa szkodliwe ;[ [2010-10-20 22:44]