Złowienie błystki i innych niespodzianek..........

/ 46 odpowiedzi
z@mela


Tez czasem  zdarzy się coś wyciągnąć z dna  to obrotówka  to  guma ale jest tego niewspółmiernie mało w stosunku do zostawionego  arsenału .

Z dziwnych rzeczy jakie wyciągnąłem to złożony podbierak  , sznurek na końcu którego był pustak  - oczywiście na sznurku kilka przynęt :D ale musiałem po badziew nurkować .
Czasem uwiesi się worek ze śmieciami  ale to norma. (2010/10/20 23:29)

TomN83


wyjmuje się często różne przynęty

ale powiem lepiej co zgubiłem. Zawszem nad wodą zakładam woderki i buty wkładam do bagażnika raz jednak zostawiłem przy samochodzie. Skórzane buciki za ponad 300zł poszły z zadowolonym znalazcą. Znajomi mieli ubaw cały tydzień. Pojechał w butach wrócił bez i jeszcze trzeba było żonie wytłumaczyć co stało się z butami i czemu wracam w skarpetkach;((( To najbardziej bolało nie chciała uwierzyć

(2010/10/21 22:12)

zbynio5o


Ja też w to nie wierze.
Wsiadając do samochodu w skarpetkach ? Można sie zorientować.
Chyba że musiałeś szybko sie zwijać ....? (2010/10/21 23:00)

Karbul


Mi się trafił piękny okaz kaptura od kurtki ;) (2010/10/22 12:27)

z@mela


Przyjechal w skorzanych butach i nad wodą je sciągnął  i założył wodery a   tych za 300 zapomnial wlozyc do baganizka :P

Calkiem  realna sytuacja  i szkoda bucików :P (2010/10/22 14:40)

TomN83


jak napisał przedmówca zostawiłem je przed łowieniem wchodząc do auta napewno bym ich nie zapomniał trzy razy sprawdzałem bagażnik auta i nic;(((( (2010/10/22 21:25)

lataner5


Napewno wielu z was zna historie albo z kawałów albo z tv ze wedkarz wyciaga z wody biustonosz...ale mi i znajomym takie cos naprawde sie zdarzylo,podczas zasiadki na karpia,kumpel sciaga zestaw i mowi ze idzie cos ciezej niz zwykle a tan gora od stroju kapielowego :P ubaw po pachy,a na drugi dzien rano ok 5 jak kolega ktory to wyciagnal smacznie spal na krzesle zostal w to ubrany na kurtke :P potem sie przebudzał a my w smiech a ten niewiedzial o co chodzi,dopiero po dokladnym przebudzeniu zauwazyl :) pozdraiwam (2011/07/25 01:18)

obcy91


Mi nie zdarza się wyciągać dziwnych rzeczy, ale często brodząc w woderach po Dunajcu dostrzegam pod wodą zerwane woblery. :)

Raz miałem taką sytuację heh
"Np. W piątek" byłem na rybkach, rzucam woblerkiem po czym pach! Zaczep! Nie puścił-żyłeczka poszła. Myślę no trudno taki "plus" spinningu.
Parę dni później jadę w to samo miejsce (dobra miejscówka po prostu :) ), rzucam i rzucam, nagle wyciągając woblera patrze a tam na kotwiczce wisi żyłka, myślę pewnie coś gruntowego, jakiś koszyk czy może jakiś haczyk...chwytam za tą żyłkę i holuje do brzegu, okazuje się, że to mój wobler urwany kilka dni wcześniej. (2011/07/25 09:21)

Hubson8


Witam. Częśto jak się wyciąga kija to coś się zaczepi mi ostatnio zaczepiła sie np. stara zardzewiała puszka. A niedawno mój kolega w krzakach znalazł piórnik a w środku... różne woblerki (7 sztuk), cieszył się, a on dość często spinninguje więc zaoszczędził troche kasy ;).Pozdrawiam. (2011/07/25 11:22)

robcio2535


Czesto sie wyławiało różne rzeczy mnie bardziej na grunt i spławik sie trafiało :) ale kumpel mój miał głupiego fuksa wyciągnoł blache którą dzień wczesniej zerwał :) ale przyznam ze z nim nad wodą to był ubaw :)prawdziwy amator (2011/07/25 11:34)

frankozola


no ja niestety częściej gubię jak znajduję. Największa zdobycz - wiaderko bez dna (2011/07/25 11:38)

laskaa1990


kiedys szedlem ze znajomym zima na rybki znalezlismy laptopa zalanego... latem sie kapalem i wylowilem pelno woblerow gum blystek na starej klodzie :) bo osobiscie zachaczylem tam swojego woblera a ze lato to buch do wody :)  wedki ile razy sie zdazalo znalezc skrzynki podporki siatki w  wodzie (2011/07/25 15:33)

jamesbond


Dzisiaj dowiedziałem sie że któryś z wędkarzy łowiących na jez. Przeczyckim,
wycholował briwke z dokumentami mojego kolegi.(prawko,dowód, karty)
Wypadły mu do wody, kiedy w sierpniu razem z moim synem pływali na
rowerku wodnym.
Może to ktoś z tego forum :-))
Niesamowite, prawda? Ciekawe jaką metodą ?

na szarpaka :P (2011/07/25 16:12)

marcianek109


Ja raz jak żucałem na spining to wyjołem cały zestaw spławikowy:) (2011/07/25 21:59)

użytkownik50133


prezerwatywa, banan , kosa , ripery twisterki , kiedys wobler , dużo koszyków , fajnie jest zimą to po lodzie ide to trzcin i też się coś zawsze urwanego znajdzie , a na niskim stanie wody to zbieram jak na grzybach hehe :D (2011/07/25 22:18)

cortez1


Koledze taty kiedyś jak byli na rybach udało się wyciągnąć kuszę.

 

(2011/07/25 23:30)

maciek1974


ja kiedys jak wedkowalem na baltyku wyciagnelem stara niemiecka lodz podwodna z drugiej wojny swiatowej (2011/07/26 11:00)

jamesbond


ja kiedys jak wedkowalem na baltyku wyciagnelem stara niemiecka lodz podwodna z drugiej wojny swiatowej



u-boat? (2011/07/26 11:03)

dobekfooto


Ja kiedys zostawilem nad woda (Nysa Klodzka w okolicach garbatego mostu w Topoli, lewy brzeg) caly pokrowiec z wedkami w tym nowiutka muchowka za 300zl uzywana przez miesiac, splawikowka za 200zl + jeszcze 2 wedki, podporki, podbierak itp ... Zorientowalismy sie po 3 dniach. Przynajmniej jakis wedkarz mial niezla radoche ze znaleziska
Do dzisiaj mnie trzesie jak sobie o tym pomysle :( (2011/08/01 04:21)

użytkownik57785


#316134wysłano: 2011/07/31 22:44

 
withanight88

Tak temat już był nie jednokrotnie , wcześniej nie miałem o czym pisac bo nie mialem dzwinych przyłowów ale dzisiaj mi sie pewien trafił . 


Łowiłem dzisiaj  na dwie spławikówki ale brania kiepskie więc postanowiłem złowić cos na żywca , no i sie udało , zmontowałem na 3 wedce zestaw , wyciągnąłem spławikówkę i rzucam - strzeliła żyłka (była uszkodzowna a nie zauważyłem , cały zestaw poleciał razem z żywcem.

Probowałem go wyłowić spławikówka ale sie nie udało i żywiec  popłynął do sąsiada, ostrzegłem go że może mieć za chwilę niespodziewnego gościa i poradziłem zeby zwniął na chwilę zestawy, żeby mu nie namieszał , sąsiad gościa przegnał a mi zniknął z oczu . 


Zacząłem montować nowy zestaw na żywca (byłem odwrócony du...ą do wędki splawikowej która została we wodzie , po chwili obracam sie i patrze niema spławika, patrze a wędką coś tarmosi , podbiegłem, zacinam i holuje przy brzegu patrzę i oczom nie wierzę - zywiec wraz z zerwanym zestawem. Jakie było moje zdziwienie i banan na twarzy.::)


(2011/08/01 08:34)