Złów wypuść albo weź kontra kłusownicy

/ 87 odpowiedzi / 2 zdjęć
Jak w temacie dajcie spokój z tym c&r to jest wola każdego wędkarza i nie ma co wszczynać z tego powodu na forach kłótni problem jest inny i jest blisko nas, nawet jak każdy wędkarz zabierze raz w roku te 10ryb to nic się nie stanie. Problem tkwi w kłusolach i w służbach i zwalczających, przypadek z paru dni temu otóż łowiłem spokojnie na wiśle okolice magnuszewa patrzę a tam łódką siatę ciągną przez całą długość wisły to ja za telefon i na PSR dzwonię a pani przyjmująca zgłoszenie niestety nie ma patrolu i oni nic nie zrobią myślę sobie to po co oni są chyba wędkarzy z kartami aby kontrolować, drugi telefon wykonuję na 997(Policja) Pan mówi że łódki nie mają w rejonie i nic nie zrobią, i jak oni chcą wytępić kłusoli jak oni robią co chcą prawie za przyzwoleniem
89krzysztof


Zdanie wielokrotnie złożone. Bardzo ładne. Podziwiam. Niech żyje interpunkcja.
Kolejny temat, który i tak wywoła kłótnię. (2014/08/25 13:27)

użytkownik108412


Wypuszczać ryby POLAKI to będziecie mieć ryby tyle w temacie i każde dalsze gadanie to bzdury (2014/08/25 13:46)

Jędrula


Jak w temacie dajcie spokój z tym c&r to jest wola każdego wędkarza i nie ma co wszczynać z tego powodu na forach kłótni problem jest inny i jest blisko nas, nawet jak każdy wędkarz zabierze raz w roku te 10ryb to nic się nie stanie. Problem tkwi w kłusolach i w służbach i zwalczających, przypadek z paru dni temu otóż łowiłem spokojnie na wiśle okolice magnuszewa patrzę a tam łódką siatę ciągną przez całą długość wisły to ja za telefon i na PSR dzwonię a pani przyjmująca zgłoszenie niestety nie ma patrolu i oni nic nie zrobią myślę sobie to po co oni są chyba wędkarzy z kartami aby kontrolować, drugi telefon wykonuję na 997(Policja) Pan mówi że łódki nie mają w rejonie i nic nie zrobią, i jak oni chcą wytępić kłusoli jak oni robią co chcą prawie za przyzwoleniem




A Ty Kolego do czegoś konkretnie zmierzasz ( jakieś kłótni na tym forum ) czy tylko tak , znienacka ogarnęło Cię poranne wzburzenie i odniosłeś się do ogółu trudnych spraw dotyczących C&R ?
Co do opisanej przez Ciebie sytuacji to nic nadzwyczajnego , ot nasza polska rzeczywistość .

(2014/08/25 13:54)

zbynio 33


Jak w temacie dajcie spokój z tym c&r to jest wola każdego wędkarza i nie ma co wszczynać z tego powodu na forach kłótni problem jest inny i jest blisko nas, nawet jak każdy wędkarz zabierze raz w roku te 10ryb to nic się nie stanie. Problem tkwi w kłusolach i w służbach i zwalczających, przypadek z paru dni temu otóż łowiłem spokojnie na wiśle okolice magnuszewa patrzę a tam łódką siatę ciągną przez całą długość wisły to ja za telefon i na PSR dzwonię a pani przyjmująca zgłoszenie niestety nie ma patrolu i oni nic nie zrobią myślę sobie to po co oni są chyba wędkarzy z kartami aby kontrolować, drugi telefon wykonuję na 997(Policja) Pan mówi że łódki nie mają w rejonie i nic nie zrobią, i jak oni chcą wytępić kłusoli jak oni robią co chcą prawie za przyzwoleniem




A Ty Kolego do czegoś konkretnie zmierzasz ( jakieś kłótni na tym forum ) czy tylko tak , znienacka ogarnęło Cię poranne wzburzenie i odniosłeś się do ogółu trudnych spraw dotyczących C&R ?
Co do opisanej przez Ciebie sytuacji to nic nadzwyczajnego , ot nasza polska rzeczywistość .


Myślę, że kłótni żadnej nie będzie, a to dlatgo, że nikt nic nie zaproponuje w zamian, żeby poprawić stan naszych wód. Kolega założył temat, ale nic nie proponuje konstruktywnego, co by zależało bezpośrednio ode mnie, a w rzeczywisty sposób poprawiło rybność zbiorników i rzek. Cokolwiek zostanie zaproponowane i tak będzie na nie.......... (2014/08/25 14:03)

użytkownik108412


nic lepszego ponad moją powyższą propozycję nikt nie wymyśli. Proste i oczywiste nie szukajcie winnych poza sobą.Na ten przykład ja wypuszczam 95% ryb, które łowię w sezonie (mówię o rybach którymi można się pochwalić. Ryby białe poniżej 34 cm nawet nie zaliczam, bo to po prostu drobiazg). Właśnie zrobiłem kalkulację, żeby nie być gołosłownym. W sobotę złowiłem 2 ponad 60 cm szczupaki no i jeden wrócił do wody. Osobnik widzący to zapytał "po co to zrobiłem". I niech to posłuży za symboliczną odpowiedź dlaczego w Polsze już prawie nie ma ryb. Bo w głowie wam się nie mieści (bez pardonu kieruję tą wypowiedź do 99 % populacji polskich wędkarzy), że można wyrzucić do wody wyłowione "mięso".  (2014/08/25 14:21)

lord232


Część ryby zabieram jak złowię 5leszczy od 30 do 58cm to jedną od czasu do czasu zabieram mam małe dzieci w wieku 4 i 2latka które lubią ryby i powinni jeść ryby, wkurza mnie fakt że służby które powinny łapać kłusoli mają gdzieś telefony że ktoś kłusuje widziałem na własne oczy mieli około 100leszczy takich od 35 do 65 sandaczy i jeszcze różnych parę razy tak wypływali i sprawdzali siatę telefonów przez cały dzień wykonałem 3 do PSR i 2 na Policję i jak mamy mieć ryby to ja opłacam składki a tamci za darmo mają odezwać się nie odezwę bo sam wędkuje sztuk walki nie znam a poobijany i bez sprzętu do domu nie chce wracać (2014/08/25 14:31)

Artur z Ketrzyna


Jak w temacie dajcie spokój z tym c&r to jest wola każdego wędkarza i nie ma co wszczynać z tego powodu na forach kłótni problem jest inny i jest blisko nas, nawet jak każdy wędkarz zabierze raz w roku te 10ryb to nic się nie stanie. Problem tkwi w kłusolach i w służbach i zwalczających, przypadek z paru dni temu otóż łowiłem spokojnie na wiśle okolice magnuszewa patrzę a tam łódką siatę ciągną przez całą długość wisły to ja za telefon i na PSR dzwonię a pani przyjmująca zgłoszenie niestety nie ma patrolu i oni nic nie zrobią myślę sobie to po co oni są chyba wędkarzy z kartami aby kontrolować, drugi telefon wykonuję na 997(Policja) Pan mówi że łódki nie mają w rejonie i nic nie zrobią, i jak oni chcą wytępić kłusoli jak oni robią co chcą prawie za przyzwoleniem

Myślę że w takim przypadku powinno się skierować odpowiednie pismo do komendanta wojewódzkiego, jak i  wojewody...
Niech zajmą się tym brakującym patrolem.... (2014/08/25 14:38)

lord232


O widzisz o tym nie pomyślałem, ale to powinien być taki patrol na telefon że jak ktoś kłusuje. (2014/08/25 15:36)

jaca2003


Jasne,a cwaniaki z PZW będą zacierać ręce że nie trzeba zarybiać.Problem tkwi nie w wedkarzu,a w odłowach złodziejskich i brak zarybiań. (2014/08/25 16:25)

jaca2003


Wypuszczać ryby POLAKI to będziecie mieć ryby tyle w temacie i każde dalsze gadanie to bzdury





Jasne,a cwaniaki z PZW będą zacierać ręce że nie trzeba zarybiać.Problem tkwi nie w wedkarzu,a w odłowach złodziejskich i brak zarybiań.
To za co mam płacić kartę w takim razie,skoro mam nie brać nic do domu? (2014/08/25 16:28)

Blue


Zgadzam się z tym, jak każdy wędkarz weźmie sobie parę rybek to nic się nie stanie, bo co jak puścisz je to i tak kłusol je złapie... i tyle w tym temacie C&R jest bez sensu w zbiornikach gdzie są kłusownicy czyli wszędzie... gdyż ryba puszczona i tak leci prosto w sieci albo zostanie potraktowana prądem. Pozdro (2014/08/25 16:40)

pawelz


Logika niektorych mnie powala.
"jak ja nie wezme to klusol wylowi". Skad biora sie takie "matematyczne wyliczenia".
Zalozmy ze Ty wzioles rybe i klusol zabral 10. Zniknelo z wody 11 szt. Ty nie wzioles - zniknela 1 szt. Uwazasz, ze klusownik tylko czeka, zeby zlapac ta wypuszczona przez Ciebie ?. On idzie i lowi. Tyle ile mu sie uda, tyle na ile ma zbytu, tyle ile jest w stanie zjesc. Ale nie czycha specjalnie na ta wypuszczona przez wedkarza.

A co z rzekami i niewielkimi zbiornikami, gdzie klusoli nie ma, a juz na pewno nie na przemyslowa skale ?. Tam tez jak sie nie wezmie to znikad przyleci klusol i zabierze ?.
Ci co im sie wydaje, ze zabranie kilku rybek nie ma znaczenia sa w duzym bledzie. Owszem sa akweny, gdzie strata 100-200 np szczupakow nie wplynie na jakos wod. Ale np u mnie na Pilicy jesli kazdy spinningista zabraly po 2 ryby / rok to w wodzie o szerokosci 30-40m i sredniej glebokosci 1-1.5m 20 spinningistow wybije do dna wode ze szczupaka. Co niejednokrotnie widzialem. Kilka zawodow w ciagu miesiaca oproznialo rzeke z drapieznika na kilka lat. Nie zaden klusol ale wedkarze przyczyniali sie wybicia wszystkiego, co chwytalo gume, wobler czy blystke.
I nikt mi nie wmowi ze jest inaczej, bo obserwuje juz ta sytuacje od okolo 30 lat. (2014/08/25 16:56)

pawelz


"Ty nie wzioles - zniknela 1 szt."
Mialo byc zniknelo 10 szt. Nie moge na szybko znalezc edycji. (2014/08/25 16:59)

użytkownik108412


Zgadzam się z tym, jak każdy wędkarz weźmie sobie parę rybek to nic się nie stanie, bo co jak puścisz je to i tak kłusol je złapie... i tyle w tym temacie C&R jest bez sensu w zbiornikach gdzie są kłusownicy czyli wszędzie... gdyż ryba puszczona i tak leci prosto w sieci albo zostanie potraktowana prądem. Pozdro

No właśnie i tu widać typową polską mentalność. Ludzie do was nic nie dotrze po prostu te pokolenia muszą wymrzeć. Po prostu musicie wymrzeć, co tu dużo gadać nie będe się bawił w skrupuły
Ryby nie biorą się z zarybień, tylko z naturalnego rozrodu. Nadążacie? Zarybienia to zwichnięta próba łatania dziury w rybostanie, którą zrobiło pzw wychowując takich wędkarzy jak wy. Całą zachodnia Europa ma ryby w wodach, bo jej mieszkańcy są cywilizowanymi ludźmi a nie takimi neandertalami jak większość polskich wędkarzy. Polacy sami sobie jesteście winni, bierzcie mięcho trzeba wszystko zeżreć. Tak jak w epoce kamienia łupanego na takim właśnie poziomie mentalnym jest polski wędkarz (z nielicznymi wyjątkami, do których ja np się zaliczam:) (2014/08/25 17:02)

Artur z Ketrzyna


O widzisz o tym nie pomyślałem, ale to powinien być taki patrol na telefon że jak ktoś kłusuje.

PSR ma jednostki terenowe, i winne być czynne całą dobę, jeśli akurat nie mogą interweniować bo są w trakcie interwenci powinni posiłkować się patrolem z sąsiedniego terenu.

One są po to by interweniować na twój tel. Jak zauważysz i zgłosisz taki przypadek.


Tak więc komendant wojewódzki jak i Wojewoda.

Na moim blogu umieściłem 2 wpisy poświęcone PSR, jest tam opis struktury PSR Warmii i Mazur, jak i komend wojewudzkich;

http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,panstwowa-straz-rybacka,29939

http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,panstwowa-straz-rybacka-na-warmii-i-mazurach,70409 (2014/08/25 18:19)

Blue


Człowieku to po co opłacam kartę żeby nawet sobie pare rybek nie zabrać ... a sam powinieneś wymrzeć prostaku... (2014/08/25 18:28)

Artur z Ketrzyna


Jasne,a cwaniaki z PZW będą zacierać ręce że nie trzeba zarybiać.Problem tkwi nie w wedkarzu,a w odłowach złodziejskich i brak zarybiań.

Kolego, gospodarz musi przeprowadzać zarybienia, do jakich zobowiązał się w operacie rybackim... (2014/08/25 18:47)

Artur z Ketrzyna


Człowieku to po co opłacam kartę żeby nawet sobie pare rybek nie zabrać ... a sam powinieneś wymrzeć prostaku...

Kolego nie opłacasz karty, a składki i dostajesz zezwolenie na APR.

Koledzy, może troszkę kultury?

Jak każdy wędkarz by przestrzegał regulaminu łowiska. Czyli w przypadku PZW RAPR, to było by ciut inaczej.
Ile razy słyszę jak wypuszczam nie wymiarową rybę; "Po co wypusciłeś inny złowi i zabierze"
ja odpowiadam; "niech podrośnie, i może da potomstwo", "Bo jak wszystko będziemy zabierać to i zabraknie nawet tych małych"

Oczywiście zabieram też ryby do konsumpcji, ale tylko tyle co mi potrzeba i na pewno nie nie wymiarowe, itd. (2014/08/25 18:56)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik108412


Człowieku to po co opłacam kartę żeby nawet sobie pare rybek nie zabrać ... a sam powinieneś wymrzeć prostaku...

Bo wędkarstwo to pasja, płacisz składki za prawo uprawiania pięknego hobby na wodach użytkowanych przez pzw, a nie za mięso. Kto przelicza, że opłacanie karty wędkarskiej musi mu się zwrócić czy opłacić, to zwykły POLOK homosowietikus.  Co ty myślisz sobie, ze możesz targać przez okrągły rok ile wlezie za te marne 160 zł składek? To kim ty jesteś? Jesteś po prostu jednym z wielu mięsiarzy, którzy wyrybili ten kraj. Przez takich jak wy złowienie dziś ryby to nie lada sztuka. Bo co powiesz, ze regulamin zasranego pzw ci pozwala? Łówcie tak dalej regulaminowo, jak pozwala pzw, to niedługo żywego stworzenia w wodzie nie będzie. Olać pzw, to zła organizacja, każdy świadomy wędkarz z prawdziwą pasją zlewa pzw i kieruje się własnym kodeksem. I jeśli jak sądzisz to ja i mnie podobni powinni wymrzeć, to próżno będziesz czekał, bo jest nas coraz więcej, czytaj ludzi cywilizowanych. No a jeśli myślisz, ze moja filozofia do twojej czyni mnie prostakiem, to popatrz w lustro na siebie i zobacz jaki z ciebie krzywy gwóźdź.  (2014/08/25 19:22)

Blue


a skąd ty wiesz że nie opłacam karty ? (2014/08/25 19:47)

mlody karpiarz


Artur z Ketrzyna Sęk w tym że limity ilościowe są w wielu przypadkach zbyt łagodne ,poprostu nie na te czasy.

Np dla mnie (pewnie dla innych też) leszcz zaczyna się od 45 cm ,mniejsze to drobnica ,na "moim" jeziorze takie właśnie leszczyki  w okolicach 48-55 cm biorą.
Taka ryba ma około 1,2-1,5 kilo .Teraz "limit" masz 10 st (na niektórych łowiskach)
więc 10 leszczyków to 15 kg ryby.Pytanie ;po co komu tyle mięsa???? nie starczyło by mu 4-5 szt???




Michał Szymczak

Nie  tak ostro ,per "prtostaku "to sobie możesz do kolegi powiedzieć.

Nikt nie mówi o całkowitym zakazie zabierania ryb .
Weź 2,3,5 ryb na kolacje.Sam zabieram niektóre ryby..
Ale nie zachowuj się jak ten "prostak" zgodnie z zasadą .CO NA HAKU TO W PLECAKU
lub  
BO KARTA MUSI SIE ZWRÓCIĆ. (2014/08/25 20:08)

Artur z Ketrzyna


a skąd ty wiesz że nie opłacam karty ?

Bo karty wędkarskiej się nie opłaca. Jedyna jednorazowa opłata to 10 zł za jej wydanie...

W PZW jako zrzeszony opłacasz składki członkowskie, i masz wklejane znaczki do legitymacji członkowskiej. I dostajesz zezwolenie.
Na łowiskach komercyjnych wykupujesz/opłacasz zezwolenie.

To już wiesz skąd wiem?
Po prostu nie masz takiej możliwości....

To tak jak byś opłacił OC, i stwierdził że opłaciłeś prawo jazdy... ;-)
(2014/08/25 20:42)

pakul1206


Jeżeli będziemy wszyscy stosować zasadę "złów i wypóść" a wielu z nas lubi jeść rybki i zaczniemy je nagle kupować złowione przez rybaków to będziemy napędzać popyt więc rybacy będą musieli zwiększyć podaż a to będzie katastrofa. Osobiście zabrałem z pięć sztuk w tym roku i nie ruszają mnie słowa gapiów "co ty pojeb..y jesteś" jak wypuszczam lina 40cm.
A tak na marginesie,kolega latam miał pięć karpi,takich troszkę ponad 40cm, ludzi stało obok ze sześciu a on wyjmował je po kolej z siatki, mierzył i nogą wpychał do wody,na koniec stwierdził "dzieciaczki jeszcze" a te ludzie mało do wody nie wskoczyli za tymi rybami, kór...a co za buraki. (2014/08/25 22:31)

wirefree


bida w kraju to i kradna klusuja i tak bedzie juz zawsze (2014/08/25 22:52)

pawelz


Człowieku to po co opłacam kartę żeby nawet sobie pare rybek nie zabrać ... a sam powinieneś wymrzeć prostaku...

Bo wędkarstwo to pasja, płacisz składki za prawo uprawiania pięknego hobby na wodach użytkowanych przez pzw, a nie za mięso. Kto przelicza, że opłacanie karty wędkarskiej musi mu się zwrócić czy opłacić, to zwykły POLOK homosowietikus.  Co ty myślisz sobie, ze możesz targać przez okrągły rok ile wlezie za te marne 160 zł składek? To kim ty jesteś? Jesteś po prostu jednym z wielu mięsiarzy, którzy wyrybili ten kraj. Przez takich jak wy złowienie dziś ryby to nie lada sztuka. Bo co powiesz, ze regulamin zasranego pzw ci pozwala? Łówcie tak dalej regulaminowo, jak pozwala pzw, to niedługo żywego stworzenia w wodzie nie będzie. Olać pzw, to zła organizacja, każdy świadomy wędkarz z prawdziwą pasją zlewa pzw i kieruje się własnym kodeksem. I jeśli jak sądzisz to ja i mnie podobni powinni wymrzeć, to próżno będziesz czekał, bo jest nas coraz więcej, czytaj ludzi cywilizowanych. No a jeśli myślisz, ze moja filozofia do twojej czyni mnie prostakiem, to popatrz w lustro na siebie i zobacz jaki z ciebie krzywy gwóźdź. 


Nic dodac nic ujac :).
Dodam tylko od siebie jedna poruszana tu sprawe. Zabierajmy zgodnie z regulaminem gospodarza wody. Ale pod jednym warunkiem. Niech to bedzie madry gospodarz. Jesli trafie na takiego, ktoremu zaufam, ze wie co robi, to zabiore jakas rybe. Ale PZW dla mnie jest kompletnie niekompetetne a ich populistyczne limity maja sie nijak z prawidlowa gospodarka.
Jaki dobry gospodarz, wiedzac np ze w danym zbiorniku szczupak jest na wymarciu i ledwie zipie (podobnie jak pstrag czu lipien) pozwala na jego zjadanie ?.
Sam ryb nie jadam, ale gdyby byla taka mozliwosc zaserwowalbym dziecku czasami lipienia czy pstraga. Ale poki jest jak jest, pozostaja mojej corce  ryby morskie :). Uprzedze zaraz innych. Swieze, mimo ze mieszkam w centralnej Polsce mozna kupic niemrozonego dorsza. Trzeba tylko chciec. (2014/08/26 09:48)