Złów-wypuść.....odłowimy-sprzedamy

/ 196 odpowiedzi / 3 zdjęć
JKarp


Irek,klnę się na zdrowie moich dzieci! To nie żadna moda ani obsesja, to racjonalne myślenie i jedyna droga. Myślę za całe pieprzone PZW i za cholernych mięsiarzy, którzy nie znają umiaru i zżerają mi ryby. To aktualnie jedyna droga, aby w moich przetrzebionych wodach łowić niedobitki. Całę szczęście, że banda rządna mięsa, to tumany i oszołomy nieumiejące łowić , tak jak ja albo Ty, bo inaczej bidny los rybek...
No fakt, zapomniałem, że potrzeba wypuszczania ryb, może być inna niż szpan/moda. Pewnie jest to też chęć dawania/dokładania cegiełki itp...
 

 

  Czyli nie pogadamy sobie. No jak tam uważasz. Nie będę płakał, raczej szeroko i szyderczo się uśmiechnę...

A ryby się skończą :-(
JK
Od pisania na forum ich nie przybędzie.
 

Dlatego zawsze reaguję jak widzę gamonia co łowi i ładuje do wora niewymiarki lub ma limit a struga wariata bo odniósł siatkę do samochodu i przyniósł pustą.  
JK (2016/12/10 14:43)

JOPEK1971


Ja znam. Artur się wkomponuje w obecne struktury bez zgrzytu. Szkoda że tyle razy się napisał ile to zrobił dla "wód, ryb i wędkarzy". Jednak z tego co wyżej przeczytałem to nie zrobił nic oprócz pozorów i symulacji tak jak robią to obecne władze centralne.
Drogi, pomosty, zawody nawet gdyby doszło to do skutku dany zbiornik to nadal woda bezrybna, niezagospodarowana i niechroniona. Czyli wszystko zaczyna się od końca.  Najlepiej byłoby zacząc od początku czyli stworzyć wodę nad którą chcą przyjeżdżać wędkarze. Nad rybna wodę przyjdą i na nogach, sami postarają się o drogę jeśli będzie po co tam wracać.
Póki co zbierajcie fundusze  na  lotnisko tylu rodaków za granicami będa mieli blisko na ryby. :)))))
Puki byłem w zarządzie były i dodatkowe zarybienia.
Ja bez zgrzytu?
Człowieku zgrzyt był taki że ZG wie kim jestem.
Lecz przegrywam z nimi bo żaden co tak jęczy że wody są słabe itd, nie idzie na walne czy wybory, by przegłosować wnioski.
A potem na ulicy czy nad łowiskiem się pytają "i jak?" Ni jak.
Tak mam chęć być w zarządzie. ale nie takim co do tej pory. Bo tam się nie da nic zrobić dla wód, bo im się nie chce i głosują przeciw.
I się nie zmieni jak ludzie nie przyjdą i nie wybiorą innych osób.
Wiesz co obecny zarząd uchwalał? A nagrody rzeczowe dla siebie za ciężką pracę. delegacje diety dla ziomków.
I tak to jest nawet na walnym, bo jeśli ta klika jest na walnym, to się trzymają, i nie ma jak przeforsować zmian na lepsze. A w ZO się cieszą bo mają głosy na swoje kandydatury, i zero oczekiwań co do wód z tego regionu. A jest to 38% wód, a środki jakie idą to ułamek tego.
Wiesz komu oddają głos na walnym? temu co opowiadałem( (4 żywcówki )
 
Nie ma innych,a jeśli są,to większość członków nic o nich nie wie,więc z góry zakłada że zostanie wszystko po staremu i wybory ma w dupie.
  (2016/12/10 15:04)

Artur z Ketrzyna


Puki byłem w zarządzie były i dodatkowe zarybienia.
Ja bez zgrzytu?
Człowieku zgrzyt był taki że ZG wie kim jestem.
Lecz przegrywam z nimi bo żaden co tak jęczy że wody są słabe itd, nie idzie na walne czy wybory, by przegłosować wnioski.
A potem na ulicy czy nad łowiskiem się pytają "i jak?" Ni jak.
Tak mam chęć być w zarządzie. ale nie takim co do tej pory. Bo tam się nie da nic zrobić dla wód, bo im się nie chce i głosują przeciw.
I się nie zmieni jak ludzie nie przyjdą i nie wybiorą innych osób.
Wiesz co obecny zarząd uchwalał? A nagrody rzeczowe dla siebie za ciężką pracę. delegacje diety dla ziomków.
I tak to jest nawet na walnym, bo jeśli ta klika jest na walnym, to się trzymają, i nie ma jak przeforsować zmian na lepsze. A w ZO się cieszą bo mają głosy na swoje kandydatury, i zero oczekiwań co do wód z tego regionu. A jest to 38% wód, a środki jakie idą to ułamek tego.
Wiesz komu oddają głos na walnym? temu co opowiadałem( (4 żywcówki )
 
Nie ma innych,a jeśli są,to większość członków nic o nich nie wie,więc z góry zakłada że zostanie wszystko po staremu i wybory ma w dupie.
 

Dokładnie tak jest.
A co lepsze ci z góry wiedza o tym dobrze, i wiedzą że dezinformacja to super sprawa na to by ludzie nie wiedzieli że od nich coś zależy że można itd.
Nie tylko ja lubię coś robić społecznie. Są też inni i wiecznie to samo jest na wyborach czy walnych. Dzięki temu że ludzie nie przychodzą, nie możemy nic przeforsować. (2016/12/11 09:23)

JKarp


Bo my cały czas chcemy coś zmienić a zaczynamy znowu od tego się nie sprawdziło. Czyli działacze, czyny społeczne, plany działaczy ( niekt wam nie da tyle co ja wam obiecam ) itd itp.
Każada dobra firma opiera się na zarządzaniu. A za zarządzanie trzeba zapłacić A żeby płacić ktoś musi się znać na tym co robi i mieć stosowne dokumenty na potwierdzenie swojej wiedzy. Ot i cała filozofia prawidłowego działania PZW. 
Dodam jeszcze, że wędkowanie to hobby takie jak np budowanie modeli latających. Tylko, że ten co taki model zbuduje w żaden sposób nie da rady go zjeść. W wędkowaniu niestety jest grupa ludzi, próbująca udowadniać, że hobby i zapełnienie lodówki jest tożsame. Zmierzam do tego, że na nic super zarządzanie i płacenie za zarządzanie jak ludzie przyjdą i wyłowią ryby bo im się należy. Owszem - jak ktoś tak uważa to niech idzie sobie np nad Wisłę i tam sobie złowi kolację ale nie iść nad dobrze zdbane zarybione jezioro ( zwirownię lub staw ) i stamtąd pozyskiwać jedzenie. \
Do tego należy zwiększyć kary i zupełnie zmienić limity i wymiary. 
Skończyć z centralnym zarządzaniem bo czasy odgórnego decydowania i planów pięcioletnich dawno się skończyły.
Każda woda jest inna i tylko miejscowi znają bolączki - dlatego należy skończyć z tym, że okręgi decydują ( znaczy działacze ) , którzy nader często podejmują decyzję zza biórka.
JK
EDIT:
Moim zdaniem tylko obywatelskie wypowiedzenie posłuszeństwa PZW doprowadzi do sensownych zmian. Inaczej będą mieszać w Statucie, przepisach, podejmować decyzję na zarządach i podawać te zarządzenia bez konsultacji z wędkarzami jak ważne i do zastosowania co obecnie ma miejsce.
  (2016/12/11 10:14)

pawelz


"Zmierzam do tego, że na nic super zarządzanie i płacenie za zarządzanie jak ludzie przyjdą i wyłowią ryby bo im się należy."
Janusz, jakby bylo odpowiednie zarzadzanie to ludzie by nie wyjedli, bo przepisy i ochrona by im nie pozwolily. A z pozostala czescia Twojego postu zgadzam sie calkowicie. Niestety nie widze szans na wypowiedzenie posluszenstwa. Poki w wodzie bedzie plywac ostatnia plotka czy krapik, poty wiekszosc bedzie zadowolona i bedzie placic za mozliwosc wsadzenia do gara tej ostatniej rybki. Musialoby powstac duzo wiecej niz obecnie porzadnych lowisk komercyjnych, tak zeby ludzie mieli jakas alternatywe. (2016/12/12 09:03)

Askan


Podam tylko dwa przykłady z mojego podwórka.Wisła od Strumienia w górę.Cwaniak Wilk były prezes okr.Bielskiego rzadzi na nim tak jak niektórym się podoba, "Złów i Wypuść".Nie dość że pobiera wielkie opłaty za wędkowanie od Kiczyc w górę to jeszcze mu debile zarybiają TFU.Biała Przemsza odcinek poniżej młyna i elektrowni w Okradzionowie,Ludzie wypuszczacie pstragi,zarybiają chłopaki z Towarzystwa Miłośników Białej Przemszy,wiszą kamery na odcinkach i CO?Nawet ci najzagorzalsi spinningiści i muszkarze klną od kilku lat i mówią że nie ma ryby.W tym roku byłem tam dwa razy,bez ryby a mam takich znajomych co są tam dwa lub trzy razy w tygodniu bo kochaja tą rzekę i złorzeczą.Nie myślcie że to jedyny sposób aby była ryba,nasi ichtiolodzy są do KITU a działacze to druga para KALOSZY.Posłuszeństwo można wypowiedzieć tylko co z wodami?odbieżecie IM?oni mają kasę i wsparcie DEBILA SZYSZKI co wprowadził operaty i hołubi tych wszystkich działaczy bo się wspierają.Pozdro (2016/12/12 11:02)

pawelz


Kiedy to Wilk byl prezesem okregu ?. Znam go od okolo 16 lat (wtedy pierwszy raz go spotkalem) i na 100% nie byl zadnym prezesem. Do Wisly stanal w przetargu i cale szczescie ze zabral ja okregowi. Lowilem na Wisle i za czasow okregu i obecnie. W dawnych latach (tak to nazwijmy) na wisle byla masa pstraga ale zlowienie czegos pow 25 cm graniczylo z cudem. Czasto spotykalem wedkarzy ktorzy chwalili sie, ze fajnie polapali... 23-24 cm pstrazkow. Zenada. Wisle przejal Wilk i nagle okazalo sie, ze w rzece moga zyc ryby i 50-60 cm. Obecnie jest slabo, ale jak to ktos powiedzial - taki mamy klimat. Latem w Ustroniu nie ma prawie wody. Ledwo sie saczy wiec i z rybami nie jest lekko. Poza tym zbagrowana tez nie pomaga pstragom. A czy 60 zl za dzien to drogo ?. Jedz na Wisle a pozniej np na Sole. I porownaj wyniki. Za Sole musze zaplacic 25 zl. Za wode PZW. To juz wole dac 35 zl wiecej i polowic ryb niz biegac za ostatnim niezjedzonym pstragiem czy lipieniem po Sole. (2016/12/12 12:07)

Askan


Ja go znam troszkę dłużej,a jeżeli twierdzisz że taki morowy chłop to gdzie sie podziały pieniądze gdy zarządzał okręgiem?Zginęła kasa (i to dużo) a ukarana została skarbniczka i chyba ksiegowa.Okr.Bielski wybronili działacze z warszawki bo miał być wchłonięty przez katowicki.Jeżeli z nim grilujesz i balujesz po odłowach pseudkontrolnych to napewno swojak. Cwaniaki siedzą na Bahamach a służba trzepie kasę.Pa dobrodzieju (2016/12/12 12:25)

pawelz


Widzialem go moze ze 2-3 razy w zyciu. Pierwszy raz na spotkaniu muszkarzy w Lopusznej bodajze w 2000r. Pozniej chyba 1 czy 2 razy nad Wisla. Natomist robilem kilka razy zakupy w jego sklepie w Taimeniu i nalezalem do zamknietego forum na ktorym byl i On. Tyle z moich znajomosci. Natomiast widze jak zmienila sie Wisla po przejeciu przez niego gorskiego odcinka. Kontrolowany bylem ZAWSZE. Nie bylo szans lowic 1-2 godziny z rana zeby mnie nie skontrolowano. A to niestety kosztuje. Wczesniej nie bylo kontroli nigdy, za to dwa razy wyproszono mnie z lowiska bo mialy byc jakies zawody. Mimo ze wczesniej dzwonilem do okregu, bo zawsze to robie jadac kilkaset km po to wlasnie, zeby nie natknac sie na tego typu imprezy.
A ryby, to miedzy okresami kiedy rzadzil BB a On to przepasc. Na korzysc Wilka.
Natomiast jedyne co zmienilo sie na niekorzysc z perpektywy lat, to sama rzeka. Niestety to juz nie ta dawna Wisla, gdzie woda plynela. Teraz latem miedzy progami niemal stoi. (2016/12/12 13:07)

Artur z Ketrzyna


Bo my cały czas chcemy coś zmienić a zaczynamy znowu od tego się nie sprawdziło. Czyli działacze, czyny społeczne, plany działaczy ( niekt wam nie da tyle co ja wam obiecam ) itd itp.
Każada dobra firma opiera się na zarządzaniu. A za zarządzanie trzeba zapłacić A żeby płacić ktoś musi się znać na tym co robi i mieć stosowne dokumenty na potwierdzenie swojej wiedzy. Ot i cała filozofia prawidłowego działania PZW. 
Dodam jeszcze, że wędkowanie to hobby takie jak np budowanie modeli latających. Tylko, że ten co taki model zbuduje w żaden sposób nie da rady go zjeść. W wędkowaniu niestety jest grupa ludzi, próbująca udowadniać, że hobby i zapełnienie lodówki jest tożsame. Zmierzam do tego, że na nic super zarządzanie i płacenie za zarządzanie jak ludzie przyjdą i wyłowią ryby bo im się należy. Owszem - jak ktoś tak uważa to niech idzie sobie np nad Wisłę i tam sobie złowi kolację ale nie iść nad dobrze zdbane zarybione jezioro ( zwirownię lub staw ) i stamtąd pozyskiwać jedzenie. \
Do tego należy zwiększyć kary i zupełnie zmienić limity i wymiary. 
Skończyć z centralnym zarządzaniem bo czasy odgórnego decydowania i planów pięcioletnich dawno się skończyły.
Każda woda jest inna i tylko miejscowi znają bolączki - dlatego należy skończyć z tym, że okręgi decydują ( znaczy działacze ) , którzy nader często podejmują decyzję zza biórka.
JK
EDIT:
Moim zdaniem tylko obywatelskie wypowiedzenie posłuszeństwa PZW doprowadzi do sensownych zmian. Inaczej będą mieszać w Statucie, przepisach, podejmować decyzję na zarządach i podawać te zarządzenia bez konsultacji z wędkarzami jak ważne i do zastosowania co obecnie ma miejsce.
 

Janek a a nie uważasz że dawno większość wypowiedziało te posłuszeństwo? ograniczyli się do płacenia składek i tyle.
Reszta to wędkowanie według swoich zasad, jedni ko kil, inni by co do domku zabrać...
Ale jedno mają wspólne narzekanie na tych rządzących i to tylko przed kompem lub nad wodą :-)
A tak naprawdę brak jest tej wspólnej idei dbania o swoje hobby.
I nie zmieni tego czy to będą łowiska komercyjne, bo i tak się większość ograniczy do opłacenia zezwolenia i wykorzystania jego na swój sposób. ;-)
Mówisz o braku prawidłowego zarządzania. To fakt jest kiepsko, ale przecież to my wędkarze wybieramy lub dajemy wybrać takich nie innych ludzi.
Masz propozycję by można było bywać kwalifikowanych menadżerów itd. Nie jest to zły pomysł, bo i tak płacimy za utrzymani biur okręgów i ZG.
Tylko wiesz jak to jest? Nawet na komercyjnym taka osoba zarządza pod czyjeś dyktando.
I zgodzę się że PZW to moloch, ludzie z różnych regionów, różnie patrzymy na wędkarstwo. Ot taki kociołek wszystkich nacji ;-)
Niby wspólny cel, a jednak tak odmienny pogląd ;-)
  (2016/12/14 08:56)

JKarp


Bo my cały czas chcemy coś zmienić a zaczynamy znowu od tego się nie sprawdziło. Czyli działacze, czyny społeczne, plany działaczy ( niekt wam nie da tyle co ja wam obiecam ) itd itp.
Każada dobra firma opiera się na zarządzaniu. A za zarządzanie trzeba zapłacić A żeby płacić ktoś musi się znać na tym co robi i mieć stosowne dokumenty na potwierdzenie swojej wiedzy. Ot i cała filozofia prawidłowego działania PZW. 
Dodam jeszcze, że wędkowanie to hobby takie jak np budowanie modeli latających. Tylko, że ten co taki model zbuduje w żaden sposób nie da rady go zjeść. W wędkowaniu niestety jest grupa ludzi, próbująca udowadniać, że hobby i zapełnienie lodówki jest tożsame. Zmierzam do tego, że na nic super zarządzanie i płacenie za zarządzanie jak ludzie przyjdą i wyłowią ryby bo im się należy. Owszem - jak ktoś tak uważa to niech idzie sobie np nad Wisłę i tam sobie złowi kolację ale nie iść nad dobrze zdbane zarybione jezioro ( zwirownię lub staw ) i stamtąd pozyskiwać jedzenie. \
Do tego należy zwiększyć kary i zupełnie zmienić limity i wymiary. 
Skończyć z centralnym zarządzaniem bo czasy odgórnego decydowania i planów pięcioletnich dawno się skończyły.
Każda woda jest inna i tylko miejscowi znają bolączki - dlatego należy skończyć z tym, że okręgi decydują ( znaczy działacze ) , którzy nader często podejmują decyzję zza biórka.
JK
EDIT:
Moim zdaniem tylko obywatelskie wypowiedzenie posłuszeństwa PZW doprowadzi do sensownych zmian. Inaczej będą mieszać w Statucie, przepisach, podejmować decyzję na zarządach i podawać te zarządzenia bez konsultacji z wędkarzami jak ważne i do zastosowania co obecnie ma miejsce.
 

Janek a a nie uważasz że dawno większość wypowiedziało te posłuszeństwo? ograniczyli się do płacenia składek i tyle.
Reszta to wędkowanie według swoich zasad, jedni ko kil, inni by co do domku zabrać...
Ale jedno mają wspólne narzekanie na tych rządzących i to tylko przed kompem lub nad wodą :-)
A tak naprawdę brak jest tej wspólnej idei dbania o swoje hobby.
I nie zmieni tego czy to będą łowiska komercyjne, bo i tak się większość ograniczy do opłacenia zezwolenia i wykorzystania jego na swój sposób. ;-)
Mówisz o braku prawidłowego zarządzania. To fakt jest kiepsko, ale przecież to my wędkarze wybieramy lub dajemy wybrać takich nie innych ludzi.
Masz propozycję by można było bywać kwalifikowanych menadżerów itd. Nie jest to zły pomysł, bo i tak płacimy za utrzymani biur okręgów i ZG.
Tylko wiesz jak to jest? Nawet na komercyjnym taka osoba zarządza pod czyjeś dyktando.
I zgodzę się że PZW to moloch, ludzie z różnych regionów, różnie patrzymy na wędkarstwo. Ot taki kociołek wszystkich nacji ;-)
Niby wspólny cel, a jednak tak odmienny pogląd ;-)
 

No własnie - PZW interesują nasze składki a nie przestrzeganie Statutu. I tylko nie płacenie w skali globalnej składek może coś zmienić ale to jest nierealne. 
Nie Artur - to miałby być nie wybierany zarząd a zatrudniony. Tak jak w normalnej firmie. Okres próbny, umowa na rok itd. Rozmowy kawlifikacyje, sprawdzanie wiedzy itp. Normalny konkurs jak na stanowiska w normalnej firmie. Jedno koło w powiecie, jednen zarząd w województwie. Po co zarząd główny to ja już nie rozumiem. Żadnych organów społecznych, żadnych sądów koleżeńskich, żadnych komisji rewizyjnych. Jedna komisja rewizyjna w zarządzie wojeówdzkim. Ileż jest tych powiatów w województwie do skontrolowania ? 
Zmiana wyokości kar i okresów i wymiarów ( kierowcy który złamie prawo nie sądzi żaden sąd koleżeński ).

JK (2016/12/14 15:47)

Jędrula


Dokładnie jak Janusz pisze! Komuna się dawno skończyła, a w PZW dalej  sądy koleżeńskie, walne zebrania, komisje i inne nikomu niepotrzebne zaszłości od obywatela Gierka. Nie wiem, kto miałby zatrudniać ludzi na kierownicze stanowiska, nie wiem na jakich zasadach i warunkach, ale tak właśnie powinno to wyglądać. Powinni ludzie tam zarabiać dobre pieniądze, firma powinna działać i ubiegać się o wędkarzy, którzy płacą i dostają w zamian rybne, czyste i bezpieczne łowiska. Niestety, znalazło się kilku cwaniaków, którzy trzepią naszą kasiorę i są bezkarni w świetle prawa. Jestem Panowie pewien, że na polskich wędkarzach można zarobić kupę kasy, przy okazji, dać im to, czego od dawna się domagają. Wszyscy dobrze wiemy, że zrobić z pustej wody Eldorado to nie problem, problemy zaczynają się zaraz po zarybieniu... Już nie będę pisał o zmianach w prawie, rybakach i mentalności wędkarzy, bo tyle razy już to mówiłem, że mam odruch wymiotny. Tak czy inaczej, w przyszłym sezonie, planuję znowu wydać ładny grosz na porządne komercje. Ogarnę jeszcze dwie żwirownie i poszukam wielkich brzan i amurów na Odrze. Może przyjdzie taki dzień, że nie będę musiał jeździć na komercje :( (2016/12/14 17:50)

Artur z Ketrzyna


.
 


 

No własnie - PZW interesują nasze składki a nie przestrzeganie Statutu. I tylko nie płacenie w skali globalnej składek może coś zmienić ale to jest nierealne. 
Nie Artur - to miałby być nie wybierany zarząd a zatrudniony. Tak jak w normalnej firmie. Okres próbny, umowa na rok itd. Rozmowy kawlifikacyje, sprawdzanie wiedzy itp. Normalny konkurs jak na stanowiska w normalnej firmie. Jedno koło w powiecie, jednen zarząd w województwie. Po co zarząd główny to ja już nie rozumiem. Żadnych organów społecznych, żadnych sądów koleżeńskich, żadnych komisji rewizyjnych. Jedna komisja rewizyjna w zarządzie wojeówdzkim. Ileż jest tych powiatów w województwie do skontrolowania ? 
Zmiana wyokości kar i okresów i wymiarów ( kierowcy który złamie prawo nie sądzi żaden sąd koleżeński ).

JK

Fakt w większości przypadków wędkarz nie ma alternatywy dla PZW.
Mówisz miał by być to Zatrudniony zarząd specjalistów. Oki. Kto by go wybierał i rozliczał, jak tego niby bezpłatnego większość (ok 80-90%) nie wybiera i nie rozlicza?
A po drugie ZO zatrudnia takich specjalistów* (rozmowa kwalifikacyjna i umowa o pracę itd jest), dyktują im co i jak oraz rozliczają ci wybierani do Zarządu Okręgu.
Tak więc, i tak dupa z tyłu bo i tak nikt nie chodzi wybrać tych co by mieli ich pilnować*.
Co do 1 koła w powiecie, to jest to dość logiczne. Ale wiedz że są powiaty gdzie wędkarzy jest kila a nawet kilkanaście tysięcy. Nie wyobrażam sobie takiego koła, ile klubów spiningowy, spławikowy, karpiowy. To by był okręg w okręgu. ;-) No wiesz jak to jest, pogodzić wędkarza z wędkarzem, Tak mają swoje koła i organizują swoje zawody itd.
Jeden Zarząd okręgu na jedno województwo.
Prawie tak jest. I zobacz niektóre nie mając wód łączą się z innymi. Tak więc życie samo to weryfikuje. Pomijam parodię z Gospodarstwem Rybackim PZW S Suwałki które zarządza wodami PZW, a nie wędkarze!
Po co ZG, by było jedno PZW, zobacz wielu jest co chce ogólnego dostępu do wszystkich wód Polski (PZW). Dzięki temu chociaż młodzi do 16 roku mogą se tak wędkować ;-) . Po za tym nic z tego nie wynika, jedynie to że niby jesteśmy jednym PZW...
Mówisz jedna komisja rewizyjna w okręgu. Ta będzie działać tylko na rzecz zarządu okręgu. Masz przykład co się dzieje z Satinemi i innymi organizatorami pikiety. Zresztą sam się przekonałem o tym. Zamiatają sprawy pod dywan swoich popleczników, a na innych kręcą baty.
Janek dużo jest tych powiatów w województwie do skontrolowania. tygodni mało w roku :-D
Jaka zmiana wysokości kar, okresów i wymiarów?
Mamy kontrole?
Ha ha ha, ja właśnie w tym tygodniu byłem pierwszy raz w życiu kontrolowany przez PSR z Mrągowa na wodach PZW. I co ich obchodziło? Czy mam zezwolenie!
Wiesz jaki był zszokowany jak ja go z uśmiechem przywitałem? Kurcze nawet foto zrobiłem na pamięta, chciałem coś o tym spotkaniu napisać. Ale zamiast wysłać do kompa przez blutu, niechcący usunąłem :-(
Zapraszałem go na spotkanie w kole, oj uciekał... (2016/12/14 19:19)

Askan


chłopy,to samo jest w Ogródkach Działkowych,w Spółdzielniach Mieszkaniowych i innych takich pseudoprospołecznych organizacji.To RELIKT i służy on tylko cwaniakom nieusuwalnym ze stanowisk.Łamią statuty na każdym kroku bo praktycznie wybierają sie sami, trzeba skończyć z utrzymywaniem tej bandy.Jak? nie wiem.Pozdro (2016/12/14 19:23)

Artur z Ketrzyna


P I L N E: 
W związku z koniecznością uchwalenia nowej ordynacji wyborczej do władz i organów PZW, biuro Okręgu PZW w Olsztynie, zwraca się z uprzejmą prośbą do Kół o nie organizowanie w grudniu 2016 r. Walnych Zebrań Sprawozdawczo-Wyborczych. Zebrania w kołach prosimy przeprowadzać od stycznia 2017 r.
http://www.pzw.org.pl/olsztyn/
Tak więc nie pitolcie że się nic nie da zrobić :-)
A to była akcja kilku osób, jednych wspierała garstka inni napisali tam gdzie trzeba. :-) (2016/12/14 23:21)

pawelz


Dokładnie jak Janusz pisze! Komuna się dawno skończyła, a w PZW dalej  sądy koleżeńskie, walne zebrania, komisje i inne nikomu niepotrzebne zaszłości od obywatela Gierka. Nie wiem, kto miałby zatrudniać ludzi na kierownicze stanowiska, nie wiem na jakich zasadach i warunkach, ale tak właśnie powinno to wyglądać. Powinni ludzie tam zarabiać dobre pieniądze, firma powinna działać i ubiegać się o wędkarzy, którzy płacą i dostają w zamian rybne, czyste i bezpieczne łowiska. Niestety, znalazło się kilku cwaniaków, którzy trzepią naszą kasiorę i są bezkarni w świetle prawa. Jestem Panowie pewien, że na polskich wędkarzach można zarobić kupę kasy, przy okazji, dać im to, czego od dawna się domagają. Wszyscy dobrze wiemy, że zrobić z pustej wody Eldorado to nie problem, problemy zaczynają się zaraz po zarybieniu... Już nie będę pisał o zmianach w prawie, rybakach i mentalności wędkarzy, bo tyle razy już to mówiłem, że mam odruch wymiotny. Tak czy inaczej, w przyszłym sezonie, planuję znowu wydać ładny grosz na porządne komercje. Ogarnę jeszcze dwie żwirownie i poszukam wielkich brzan i amurów na Odrze. Może przyjdzie taki dzień, że nie będę musiał jeździć na komercje :(
Widzisz, i tak malymi krokami zblizamy sie do modelu prywatnego. No bo to o czym piszemy (oplacany zarzad, wlasne przepisy dostosowane do realiow i bilansu ekonomicznego) to wypisz wymaluj firma dzialajaca na wolnym rynku. Wiadomo ze PZW nie zatrudni menadzerow, bo ukrucilyby sie stolki wszelkim Zenkom i Henkom ktorzy uwazaja ze znaja sie najlepiej. A sami nie musza sie przed nikim rozliczac. Bo przeciez ich stanowiska sa SPOLECZNE.
Jedyna droga to sprywatyzowanie wod, ale tu jest klopot. Wielu chetnych nie rwie sie do tego, bo to bardzo ciezki kawalek chleba. Zainteresowani niech przeczytaja ten fragment dyskusji:

http://www.flyfishing.pl/mainforum/msg.php?id=151988&offset=0

Moze to uswiadomi niektorym, ze Ci straszni prywaciarze nie do konca sa tacy straszni.

Dwa slowka do Artura. Ty chyba zyjesz jeszcze mentalnie w glebokim kumunizmie. Zatrudnia sie menadzerow nie po to zeby im mowic co maja robic. Rozlicza sie ich z dzialanosci po okreslonym okresie czasu. Np sporzadza sie co roku audyt i okresla czy byly straty czy zyski, jak wyglada stan rzek zarzadzanych przez dany okreg itp. A wysokosc skladek, kogo on zatrudnia i jakie wprowadza przepisy, skad bierze kase na upilnowanie tego calego interesu, to sprawa takiego zatrudnionego fachowca. Wszystko ma sie zbilansowac. Nie moze byc tak, ze pozatrudnia np kolesi i narobi dlugow, bo to szybko mozna zweryfikowac. Ale jeskli np zatrudni kogos, kto swoimi pomyslami i rozwiazaniami przyniesie okregowi np 100 000 zl zysku to niechy i placil mu 5000 zl miesiecznie. Nie nam o tym decydowac. My wedkarze jako klienci albo zaplacimy za lowienie bo bedzie za co, albo olejemy i gosc po roku robi wypad ze stolka. A jesli to bedzie dobrze oplacany stolek, to taki pracownik bedzie dwoil sie i troil, zeby na nim pozostac. Proste jak konstrukcja cepa. I to wtedy tak naprawde to my szeregowi wedkarze bedziemy mieli wiekszy wplyw na dalsza prace takiego menadzera a nie wladze okregu. (2016/12/15 09:14)

berthold


Wszystko fajnie ja mam chyba ze 30 wędek oraz co najmniej 20 kołowrotków sprzęt do wszelkich metod , karpiowaniem już przestałem się jarać kilka lat temu  a w tym roku już chyba się odzwyczajałem od wędkarstwa , och jak dobrze znalść inne hobby i tego wam życzę , zróbcie sobie 3-4 letnią przerwę wędkarską tak jak ja to planuję , mimo że ja nie uszczuplałem populacji ryb z dwóch powodów , 1 braku ryb  , 2 wstręt do smaku ryb, to być może jednak ryba sama sobie poradzi , jak nie będzie pieniędzy ze składek na idiotyczne zarybianie (karpiem szkodnikiem) (2016/12/15 17:10)

Artur z Ketrzyna


Pawelz sam żyjesz w komunie, pisząc to co piszesz :-)
Czy nie wystarczająco pokazałem ze demokracja w PZW zwycięża? Fakt nie idąc na wybory i nie glosując na ludzi co chcą coś robić dla wędkarstwa i wód. Sam pozwalasz by komusie rządziły.
Czy to w komunie zwycięża większość głosów, są wolne wybory i głosowanie nad tym co ludzie chcą? (2016/12/15 21:09)

pawelz


Artur tego tupu demokracja i zarzadzanie o ktorych Ty piszesz to wlasnie komuna. O jakiej demokracji mowisz. Co takiego pozwolili Wam zrobic. W skali kraju w g..o. To wlasnie za komuny zebrania wygladaly tak: kto za, kto przeciw, nie widze, dziekuje przeglosowalismy wiekszoscia glosow.
Kompletnie nie mialo znaczenia czy to dobre rozwiazanie czy nie. PZW jak zarzadzalo 50 lat temu tak zarzadza teraz. Byl dygnitarz partyjny ktory wymyslil sobie ze tak ma byc i chocby mialo sie walic i palic tak mialo byc. Piszesz to samo. Ze bedzie menadzer ktory MUSI wykonywac czyjes polecenia i wizje ZO. Nie na tym to ma polegac.
Pozwalam by komusie rzadzily, bo czy pojde na zebranie czy nie, czy przeglosuje jakas bzdurna ustawe czy nie, NIC TO NIE ZMIENI. Jesli nie zmieni sie caly system to branie udzuialu w calym tym cyrku nie ma najmniejszego sensu. Kogo mam wybrac do wladz zarzadu ?. Skoro nie znam NIKOGO kto chcialby sie w tym g..e babrac a kto bylby osoba kompetentna. Nikt kto ma choc troche ambicji i odpowiednia wiedze nie bedzie chcial walczyc z betonem. Wiec mam gdzies zebrania. Moze dzieki temu ze nie proboje nic zrobic, ten caly syf w koncu pieprznie. Moze do wladz na naszym kraju dojdzie ktos rozsadny (w co malo wierze) i rozgoni to cale PZW na 4 wiatry i sam zajmie sie porzadnym zarzadzaniem naszych wod. Innej drogi na poprawe nie ma. Mozesz sobie dzialac, szukac sponsorow, ktorzy BYC MOZE beda mieli ochote kiedys cos tam zasponsorowac w szalonej kwocie 2000-5000 zl. Zadne z Twoich dzialan nie maja nawet 1% wplywu na to co dzieje sie w wodzie, a to przede wszystkim interesuje wedkarzy.
Nie festyn dla dzieci, nie kolejne zawody, nie kolejny pomost. Gwarantuje, ze jesli w wodzie bedzie duzo ryb to i zle dojazdy nikomu nie beda przeszkadzac. Nie pisze tu o pewnej grupie wedkarzy ktorym trzeba pomoc (np inwalidzi dla ktorych ciezkie warunki nad woda wykluczaja lowienie). Ale to szczegol. W skali dzialalnosci w kraju niezauwazalny.
Ty zachowujesz sie dokladnie tak jakby chcialo PZW. Dac dziecku lizak, niech sie cieszy, ale niech nie zadaje trudnych pytan i nie wtraca sie w to co istotne.
Jesli przejmiesz jakas wode badz bedziesz mial realny wplyw na gospodarowanie na niej, wtedy przyznam Ci racje. Twoja droga ma sens. Ale poki co zajmujesz sie z punktu widzenia wedkarzy drobiazgami, ktore 90% ludzi g..o obchodza.
Zeby byla jasnosc, gospodarowanie, to nie tylko patrzenie na rece tym co zarybiaja i walka z rybakami. Jesli to ty bedziesz decydowal co i ile wpuscic, zajmiesz sie ochrona, ustalisz limity i ceny za wedkowanie i wszystko Ci sie zbilansuje, to bedzie oznaczac, ze gospodarzysz i demokracja u Ciebie jest gora. (2016/12/16 09:40)

JOPEK1971


Pawelz sam żyjesz w komunie, pisząc to co piszesz :-)
Czy nie wystarczająco pokazałem ze demokracja w PZW zwycięża? Fakt nie idąc na wybory i nie glosując na ludzi co chcą coś robić dla wędkarstwa i wód. Sam pozwalasz by komusie rządziły.
Czy to w komunie zwycięża większość głosów, są wolne wybory i głosowanie nad tym co ludzie chcą?



Jeszcze nie zaóważyłeś jak takie głosowania przebiegają,większość nie ma pojęcia na kogo głosuje,po odczytaniu kandydatów podnoszą rękę za,dla świętego spokoju bo głównie przyszli z zapytaniem o terminaż zawodów i wysokość składek a nie w celu wyborów kogokolwiek.Jeszcze jakby kandydaci przedstawiali swoje programy to wyborca miałby jakiś pogląd i mógłby zagłosować nie przypadkowo,ale jak wiemy nikt Ci nie da tyle co Ci obieca więc lepszym rozwiązaniem będzie opcja przedstawiona przez @pawelz.  (2016/12/16 11:03)

jacfar


zadałem sobie trud przeczytania tematu od dechy do dech- większość jak zwykle stanowią truizmy, ale w końcówce zaczyna to zmierzać w dobrą stronę, wyp...... w kosmos zdziadziałą komunę, sztandar wyprowadzić i spalić, nie Artur - utknąłeś na x plenum i nie starasz się nawet samodzielnie pomyśleć, wręcz boisz się że mogłoby istnieć coś normalnego bez szyldu pzw-Twoja donkiszoteria nic nie poprawi ani nie zmieni, tu oddolne inicjatywy się nie liczą, traktowane są wręcz jako szkodnictwo przeciwko systemowi :D pogonić leśnych , zabrać majątek trwały "stowarzyszenia", podzielić wody w granicach województw, ale z bezwzględnymi porozumieniami, ze szczególnym uwzględnieniem OM, zatrudnić ichtiologów - nie najemnych złodziei piszących bzdury pod dyktando ubeków, i wtedy próbować odbudować rybostan na podstawie realnych opracowań pod nadzorem itditditd ..... ładna bajka ? ładna - a wiecie dlaczego nie ma szans na realizację ? bo tu potrzebna jest ingerencja władzy ustawodawczej, a ta ma moczykijów w dupie, byli już piłkarze i mamy stadiony ; teraz to ch wie co ? może ukryta opcja filatelistyczna ? może podrzućmy im pomysł stworzenia centrum martyrologii i wędkarstwa narodowego ? nie wiem.... to raz, po wtóre jak wyobrażacie sobie porozumienie okręgu?obwodu?gospodarstwa?czy jak by to zwał, w którym przeważa cr, no kill itp z analogicznym tworem skupiającym piątkowych rybożerców hodujących koty ? a to Polska właśnie, tu potrzeba karbowego a nie demokracji, może trafi się kiedyś wędkarz-nie piłkarz, nie myśliwy, który będzie otwarty na pomysł i ideę pozwalającą i łowić i złowić i zjeść i wypuścić i nakarmić piątkowych i ew. jeszcze na tym zarobić nie trzebiąc przy tym wszystkiego co wpadnie i popadnie.......... może kiedyś? (2016/12/16 16:54)

Artur z Ketrzyna


Jacfar, a pokaż mi tu z tych co w tym wątku się udzielają ilu mogło by stworzyć coś innego poza PZW? Nie wspomnę o komercji, bo to już dla nich za dalekie loty.
Mnie nie stać by strwoży komercyjne łowiska, a jak na razie społeczeństwo nie dorosło do tego by tu powstało z prawdziwego zdarzenia stowarzyszenie wędkarskie. Tylko płacić, wymagać, brać ile wlezie i nic od siebie. To jest prawdziwe komunistycznie podejście.
Tak więc przestań smuty walić że jestem gdzieś tam x daleko. Bo jak na razie jak widać inni udowodnili Wam że można. Dałem linki do innych inicjatyw.
A nie jak tu wielu nic innego nie umie powiedzieć jak komuna, Naet jak by powstało inne stowarzyszenie i udostępniało im łowiska na swoich warunkach, to też by krzyczeli że komuna że na nich zarabiają i takie tam. (2016/12/16 21:44)

JKarp


zadałem sobie trud przeczytania tematu od dechy do dech- większość jak zwykle stanowią truizmy, ale w końcówce zaczyna to zmierzać w dobrą stronę, wyp...... w kosmos zdziadziałą komunę, sztandar wyprowadzić i spalić, nie Artur - utknąłeś na x plenum i nie starasz się nawet samodzielnie pomyśleć, wręcz boisz się że mogłoby istnieć coś normalnego bez szyldu pzw-Twoja donkiszoteria nic nie poprawi ani nie zmieni, tu oddolne inicjatywy się nie liczą, traktowane są wręcz jako szkodnictwo przeciwko systemowi :D pogonić leśnych , zabrać majątek trwały "stowarzyszenia", podzielić wody w granicach województw, ale z bezwzględnymi porozumieniami, ze szczególnym uwzględnieniem OM, zatrudnić ichtiologów - nie najemnych złodziei piszących bzdury pod dyktando ubeków, i wtedy próbować odbudować rybostan na podstawie realnych opracowań pod nadzorem itditditd ..... ładna bajka ? ładna - a wiecie dlaczego nie ma szans na realizację ? bo tu potrzebna jest ingerencja władzy ustawodawczej, a ta ma moczykijów w dupie, byli już piłkarze i mamy stadiony ; teraz to ch wie co ? może ukryta opcja filatelistyczna ? może podrzućmy im pomysł stworzenia centrum martyrologii i wędkarstwa narodowego ? nie wiem.... to raz, po wtóre jak wyobrażacie sobie porozumienie okręgu?obwodu?gospodarstwa?czy jak by to zwał, w którym przeważa cr, no kill itp z analogicznym tworem skupiającym piątkowych rybożerców hodujących koty ? a to Polska właśnie, tu potrzeba karbowego a nie demokracji, może trafi się kiedyś wędkarz-nie piłkarz, nie myśliwy, który będzie otwarty na pomysł i ideę pozwalającą i łowić i złowić i zjeść i wypuścić i nakarmić piątkowych i ew. jeszcze na tym zarobić nie trzebiąc przy tym wszystkiego co wpadnie i popadnie.......... może kiedyś?

No dobra a po polsku i z sensem?
Też odcztałem Twój wpis i nie kumam o co w nim chodzi?
JK (2016/12/16 23:42)