Zaloguj się do konta

Złów i Wypuść / Catch and Release

utworzono: 2009/02/25 10:18
loli_83

W związku z bezrybiem jakie panuje w Polsce mam takie pytanie - CO SĄDZICIE NA TEMAT IDEII WĘDKARSKIEJ Catch and Release (Złów i wypuść) ? Bo ja jestem jak najbardziej "ZA"! Ale niestety wiem że wielu wędkarzy u nas w kraju wyrusza na ryby w poszukiwaniu mięsa a nie po to żeby przyjemnie spędzić czas nad wodą i odpocząć od codziennego życia. Jestem również za tym żeby zmniejszyć limity połowu ryb a także zwiększyć wymiary ochronne. Za wszelkie opinie na ten temat Dziękuję i Pozdrawiam. [2009-02-25 10:18]

Złów i wypuść jest nie dla mnie bo zabieram część złowionych ryb choć oczywiście nie wszystkie. Co to jest "Catch and Release" to nie wiem bo nie rozumiem. Co do limitów to uważam że są już stosunkowo ostre więc nie widzę potrzeby zmiany tych przepisów. A nad wodę oczywiście chodzę dla relaksu a nie po mięso ale jak mam udany relaks to na kolacyjkę mam sobie ochotę zafundować danie z ryby. Pozdrawiam [2009-02-25 10:25]

loli_83

Może troche przesadziłem z tymi limitami ;) ale uważam że w Polsce gdzie panuje totalne bezrybie "Złów i Wypuść" jest najlepszym rozwiązaniem. Dzięki za opinie. Pozdrawiam [2009-02-25 10:35]

nie ma totalnego bezrybia. Jest tylko totalne kłusownictwo i to jest cały ból. Ryby się odradzają na przestrzeni kilku lat. Nawet gdybyś wykopał staw i nic do niego nie wpuścił po kilku latach już by w nim pływały rybki:) [2009-02-25 10:41]

loli_83

Pisząc o totalnym bezrybiu miałem na myśli bezrybie w stosunku do lat poprzednich bo kiedyś tez panowało kłusownictwo a ryby były a teraz to horror mamy. [2009-02-25 11:16]

Misiaczek

Nie rozumiem ludzi którzy piszą, że w Polsce nie jest tak źle z rybami. Jak nie jest jak jest. Połówcie sobie raz w takiej Szwecji a zobaczycie, jaka jest różnica. Poza tym, jeżeli uważacie, że woda jest rybna, bo złapaliście kilka płotek albo okoni po 15-20 cm to już Wasza ideologia. Musimy, powtarzam musimy wypuszczać ryby jeśli chcemy je łapać. Nie są winni rybacy złemu stanowi wód. Mówię tu o małych zaporówkach, gliniankach, itp. Tam nie ma rybaków, za to miejscowi wędkarze biorą wszystko. Raz na dwa, trzy wypady uda mu się rybę złowić i mówi, że on nie jest mięsiarzem, bo rzadko bierze. Trzeba dorosnąć do czerpania radości z wędkowania i wypuszczania ryb. [2009-02-25 11:34]

Misiaczek - twierdziłeś, że jesteś w tym umiarkowany, a tu temu zaprzeczasz. Znowu wybuchnie walka o racje. Powiadam wam wszystkim, że ZŁÓW I WYPUŚĆ to szczytna metoda, ale nie religia. Zadbajmy bardziej o przestrzeganie przepisów, Wytłuczmy kłusoli, ograniczmy prawa rybakom. Limity sa dobre, ale nie przestrzegane. Tak więc nie wpatrujmy sie aż tak ślepo w to ZIW, bo to wcale nie metoda doskonała. A co do Szwecji - ja sie strasznie denerwuję jak mi ktoś takie przykłady podsuwa, ale tu zachowam zimną krew i odpowiem tak: - Czy osoby wędkujące w np. Szwecji, mogły by tutaj się wypowiedzieć, czy w trakcie wędkowania tam właśnie widywali kutry i łodzie rybackie zastawiające kilometry sieci? Myślę, że to chyba naświetli trochę problem poruszony w tym miejscu forum. Pozdrawiam. [2009-02-25 11:48]

I chodziło mi tu o jeziora i rzeki - nie o akweny morskie oczywiście
[2009-02-25 11:49]

loli_83

Świetny post! Dokładnie tak jest. Zgadzam się z tobą w 100%. Albo bedziemy wypuszczać ryby albo za kilka lat pozostaną nam tylko gry komputerowe o tematyce wędkarskiej i na komputerach bedziemy je łowić. Najlepszym przykładem dbania o przyrode jest Kanada (rzeka Fraser jest jednym z najlepszych łowisk świata) i Szwecja. [2009-02-25 11:59]

Misiaczek

Ale na mniejszych akwenach rybaków i sieci nie ma, a ryb tak samo. Jestem umiarkowany, oczywiście. Ale jak ktoś bardzo rzadko bierze rybę, a nie wtedy jak uda mu się coś złowić. Zresztą znam wielu ludzi w moim kole i wiem, że niczym się im nie wpoi żeby nie brali wszystkiego jak leci. Nie da się zmienić mentalności. Jedyną radą jest przeklasyfikowanie niektórych zbiorników na zbiorniki no kill, lub z wyjątkowo ostrą kontrolą i limitami, dostępnymi za większe pieniądze. I tak jeździ się na łowiska komercyjne, czemu nie można zrobić więcej takich zbiorników w ramach PZW. Tylko, że musiałbym przekonać się, że to działa nim bym zapłacił. Bo na pewno zaraz naszłoby się chołoty, a w umiejętności walki PZW z kłusownictwem nie wierzę. [2009-02-25 12:06]

mieciu79

Witam.Arek na mniejszych akwenach są kłusole,a co do złów i wypuść to ciężko będzie zaszczepić u wszystkich.Nie jestem fanatykiem złów i wypuść,bo sam biorę złowione ryby,ale mam swoje zasady. [2009-02-25 12:31]

Misiaczek

Są kłusole bo się na to pozwala. Sam chętnie zapłaciłbym skadkę o kilkanaście zł większą, którą koło przeznaczyłoby na walkę z kłusownictwem. Jest straż rybacka. Społeczna, państwowa. Koło ma pod opieką 3 malutkie zbiorniki które w miarę sprawny człowiek można na piechotę obejść. Wystarczy żeby codziennie ktoś tam się pojawił, wystarczy że zbierze się kilka osób i się będzie dogadywać kto kiedy sprawdza, czasami kilka razy dziennie. Zrobić akcję pokazową łącznie z przetrzepaniem bagaży wędkarza, okolicznych zarośli. Na pewno kilka takich pokazowych akcji wpłynęło by na ograniczenie kłusownictwa. Do tego przydałoby się ostro podwyższyć kary, nie przyjmować żadnego tłumaczenia. Czy to jest takie nieosiągalne? [2009-02-25 12:37]

loli_83

Branie ryb z umiarem i "z głową" nie jest złe najgorzej jak zabierają wszystko co popadnie i nie przestrzegaja limitów ani wymiarów ochronnych a znam wielu takich w swoim kole (starych wędkarzy!). Świadczy to o tym że przyzwyczajeń w ludziach nie da się zmienić albo bardzo ciężko to zrobić. [2009-02-25 12:37]

loli_83

Niestety ja wątpie w to że kłusownictwo kiedykolwiek uda sie zwalczyć :( Kolejny problem to melioranci... Dla mnie kłusownik i meliorant to jedno i to samo , ten sam problem. [2009-02-25 12:42]

Aco z moim pytaniem dotyczacym tej wychwalanej pod niebiosa Szwecji? Jak tam wygląda sprawa z kutrami i łodziami rybackimi na jeziorach i rzekach? Czy tam tez rybacy nie maja żadnych ograniczeń? Tak jak u nas? Odpowiedz jeśli tak chwalisz tą Szwecję - chyba ja znasz skoro tak twierdzisz? [2009-02-25 12:45]

mieciu79

Arek odpowiedzialne za to jest PZW ale najwidoczniej mają to w dupie.Nie mam zamiaru nic więcej płacić bo i tak tanio nie jest.Jak bym miał bulić wole te pieniądze przeznaczyć na społeczniaków. [2009-02-25 12:47]

loli_83

W mojej miejscowości płynie mała rzeka która kiedyś była bardzo piękna i rybna niestety w ciagu kilku lat melioranci zrobili "swoje" i dalej robią! Z wielu gatunków ryb które w niej kiedyś wystepowały zostało kilka i występują bardzo sporadycznie. Dlatego na tym przykładzie klasyfikuje melioranta na poziomie kłusownika! [2009-02-25 12:52]

loli_83

Jesli chodzi o mnie to Szwecje moge pochwalic za bardzo rybne łowiska szczupakowe i o dbanie o przyrode. A w innych tematach typu kutry, łodzie itp. sie nie orientuje. [2009-02-25 12:57]

Oj grubo się mylisz misiaczek pisząc, że na mniejszych akwenach nie ma sieci i kłusoli. Koło mnie niedaleko jest takie starorzecze obfitujące w lina karasia i szczupaka. teraz już jest trochę mniej tych ryb ale mnie to nie dziwi. Raz się wybrałem połowić to nie było gdzie spławika zmieścić. Żeby nie przesadzić na 1,5 hektarowym akwenie stało może z 15 siatek 50 metrowych. I to nie jest wyodrębniony przypadek. a że stoi 1 czy 2 to już jest standard. My możemy dzwonić na policję do straży i nawet do prezydenta. zero skutku. im i tak się to opłaci. Ja i mój brat ja1kuba opanowaliśmy swoją metodę na kłusoli ale nie napiszę jaką ze względów bezpieczeństwa. [2009-02-25 13:02]

loli_83

Najlepszym przykładem dla całego świata jeśli chodzi o przepisy wędkarskie i ochronę środowiska jest Kanada. [2009-02-25 13:05]

loli_83

Ciekawi mnie ta metoda na kłusoli o jakiej pisze mateuszwos :) [2009-02-25 13:09]

Kanada, Szwecja, Pakistan , Urugwaj i San Marino. Też znam kilka terminów geograficznych mi się podoba Polska woda i mam też z kogo czerpać przykład porządnego wędkowania. Nie bardzo mnie obchodzi co się dzieje za granicą bo nie prędko sobie będę mógł na takie coś pozwolić nawet jak by mnie ochota naszła. Zamiast chwalić cudze to trzeba poprawiać swoje. pozdrawiam [2009-02-25 13:11]

Mateusz jak zwykle - słuszna teza. Ale chodzi mi o to, że przykłady tych wszystkich cudownych krain ogranicza sie do jednego - TAM LUDZIE NIE ZABIERAJĄ RYB Z ŁOWISKA I DLATEGO MAJA TAKIE ELDORADO. Przepraszam, ale to G-prawda. Moje pytanie o RYBAKÓW w raju nadal pozostaje bez odpowiedzi. Całą WINĘ ZWALA SIE U NAS NA WĘDKARZY JEDZĄCYCH RYBY - TO JUŻ JEST JAKAŚ PARANOJA! [2009-02-25 13:16]

nie wiem jak jest w Szwecji ale wydaje mi się że tam kłusol nie dogaduje się z policjantem za flaszkę starogardzkiej [2009-02-25 13:20]

igła33

Witam jeżeli chodzi o kłusoli to są wszędzie ale nasza w tym rzecz by im przeszkadzać a jeżeli chodzi o złap i wypuść jestem ZA. [2009-02-25 13:20]

loli_83

Zgodze sie z toba mateusz ale ja piszac o Kanadzie maiłem na mysli to ze polscy "mysliciele'' od spraw ochrony środowiska i nie tylko mogli by wziąsc przykład z tego kraju. Mi tez bardzo odpowiada polska woda, przyroda ale wkurza mnie to ze bezmyslnosc ludzi ja niszczy. [2009-02-25 13:22]