Zaloguj się do konta

Złów i wypuść (chociaż część)

utworzono: 2012/06/26 12:20

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

grisza-78

Zastanawiam się dlaczego niektórzy wędkarze zabierają do siatki złowione klenie.Tych ryb złowiłem kilkaset i parę lat temu zabrałem jedną sztukę "na kolację". Wrażenia  były okropne-ilość ości i smak mięsa potwierdziły,że kleń to ryba niejadalna.Każdy złowiony przeze mnie kleń od razu wraca do wody i zachęcam wszystkich do zwracania kleniom (i nie tylko) wolności.Słyszałem,że podobnie niejadalny jest boleń.Jeśli nie zrobimy niczego w kierunku pohamowania mięsiarstwa ,to będzie coraz gorzej.Przytoczyłem przykład klenia,chociaż problem dotyczy każdego gatunku.Nie zabijajmy każdej złowionej przez siebie ryby,a będzie ok.
[2012-06-26 12:20]

khead

to czy klen i bolen sa niejadalne (niesmaczne) to kwestia sporna. znam kilku wedkarzy, ktorzy chwala sobie wedzonego bolenia, jak rowniez takich, ktorzy zabieraja klenie do domu.
ja akurat wypuszczam kazdego zlowionego klenia. chociaz, gdy zlowilem pierwszego w zyciu osobnika tego gatunku, to zabralem go aby przekonac sie co ta ryba ma w zoladku, taka zwykla ciekawosc, aby potwierdzic to, ze klen jest wszystkozerny.
niestety nie mozesz wplynac na innych wedkarzy, zeby wypuszczali ryby. to kwestia indywidualnego podejscia kazdego wedkarza. ja akurat bardzo lubie lowic klenie, bo to dosc waleczna ryba i jej hol sprawia wiele przyjemnosci.
[2012-06-26 12:35]

niszczu

Niestety wiele osób uważa, że to co złowi, to trzeba zabrać - niezależnie od ilości, wymiaru i gatunku. "Takie jest prawo wędkarza".
"A jak rybki biorą, to wracam z pełnym workiem. Sam napcham zamrażarkę, rozdam rodzinie i sąsiadom, a i jeszcze zwierzęta domowe się posilą."
Na szczęście pojawia się pewna świadomość, szczególnie w młodym pokoleniu wędkarzy. Może doczekamy za kilka/kilkanaście lat jakiejś zmiany poglądowej wśród braci wędkarskiej - może wędkarstwo zacznie być sportem i przyjemnością, a nie sposobem na zdobywanie pożywienia. A może coś się zmieni też w PZW, które zacznie chronić ryby, łowiska i prawa wędkarzy, a nie zajmować się ciągnięciem kasy z "racjonalnej gospodarki rybackiej" (czytaj. hodowli ryb).

[2012-06-26 12:39]

MASTINO

Wszystko z umiarem, a będzie dobrze. Kleń czy nie kleń, boleń, okoń, szczupak, płoć, leszcz, pstrąg i reszta gatunków, zabierane w rozsądnych ilościach na JEDNĄ kolację jeszcze żadnemu łowisku nie zagroził bezrybiem. Umiar, umiar i jeszcze raz umiar. [2012-06-26 12:47]

pawelz

Zastanawiam się dlaczego niektórzy wędkarze zabierają do siatki złowione klenie.Tych ryb złowiłem kilkaset i parę lat temu zabrałem jedną sztukę "na kolację". Wrażenia  były okropne-ilość ości i smak mięsa potwierdziły,że kleń to ryba niejadalna.Każdy złowiony przeze mnie kleń od razu wraca do wody i zachęcam wszystkich do zwracania kleniom (i nie tylko) wolności.Słyszałem,że podobnie niejadalny jest boleń.Jeśli nie zrobimy niczego w kierunku pohamowania mięsiarstwa ,to będzie coraz gorzej.Przytoczyłem przykład klenia,chociaż problem dotyczy każdego gatunku.Nie zabijajmy każdej złowionej przez siebie ryby,a będzie ok.

Bo nie jest trujacy. Tylko to mogloby powstrzymac niektorych przed zabieraniem ryb. A i tego nie jestem w 100% pewien. Pewnie znalezliby sie zaraz tacy ktorzy probowaliby zneutralizowac toksyny, byleby sie nie otruc. Smak i ilosc osci nie ma zadnego znaczenia.
A gdyby naprawde nie dalo sie zjesc, to byliby i tacy, co zabraliby rybe do domu, z triumfem w oczach pochwalili by sie wszystkim, jaki to wspanialy lowca po czym ryba wyladowalaby w smietniku.

[2012-06-26 12:52]

dancarz20

Zgadzam sie z wami... ja wszystko co lapie wypuszczam bo to dla mnie wielka przyjemnosc... Pozdrawiam
[2012-06-26 12:53]

pawelz

To nie chodzi o to czy zabrac czy nie. Sam nie zjadam i nie zabieram ryb, ale moge zrozumiec kogos kto zabije i zje czy to pstrag czy lipienia (choc sa to gatunkie ktore osobiscie sa na pierwszym miejscu dla mnie do calkowitego NK). Podobnie sandacz, okon czy nawet leszcz.
Ale sa gatunki (jak wspomniany klen) dla ktorych nie znajduje zadnego uzasadnienia do zabijania. A z drugiej strony sa to ryby porzadane wedkarsko i lepiej aby plywaly w wodzie cieszac innych lowcow niz na patelni i przyniosly watpliwe wrazenia kulinarne.
[2012-06-26 12:59]

mielec

W 90% wypuszcza,:):)) Może nawet ponad 95%:):) te 5 % to i tak spora część ryb.:):) W tym roku opłaciłek tylko członkostwo więc pogłowie się poprawi:):) Poławiam na komercji:):) Może jakiś wypadzik 3 dniowy na suma i leszcza na Wisłę zalicze:):)


Pozdrawiam.

P.S. Kiedyś chciałem wypróbować klenia po licznych komentarzach jaki on nie dobry tak z ciekawości. Jakoś nie widziałem różnicy z płocią:):):) Był grilowany. Może ryba rybie nie równa ale umiejętność upitraszenia to 70% sukcesu.
[2012-06-26 14:10]

grisza-78

To prawda,nikogo nie mozna zmusić do wypuszczania ryb,ale jakis umiar by se przydał.
[2012-06-26 14:51]

halski021

Tam gdzie mało ryb,tam nie biorą.Wg mnie brak ryb to zanieczyszczenia .WĘDKARZE i RYBACY nic nie złowią jak ryb jest mało,a wszelkie zatrucia wybijają życie w wodzie do zera(nie tylko ryby),TAKIE JEST MOJE ZDANIE!
[2012-06-26 15:07]

kamil11269

prawdziwi wędkarze którzy łowią tylko dla sportu wypuszczają złowione ryby
[2012-06-26 15:13]

JKarp

prawdziwi wędkarze którzy łowią tylko dla sportu wypuszczają złowione ryby

CześćKamil to Ty nie jesteś chyba prawdziwy wędkarz łowiący dla sportu ;-)JK [2012-06-26 15:27]

Tratata taaaa. Tratatataaaaaaa. Moja młodsza jak jeszcze była dzieckiem i ktoś jej powiedział że coś jest niesmaczne, to za Chiny Ludowe do ust nie wzięła.

Jeden lubi szpinak, a inny nie - wolność dla szpinaku! Wolność, bo ktoś powiedział że niesmaczny!

[2012-06-26 15:48]

grisza-78

Nie chodzi mi o to,by wypuszczać ryby ze względu na to,że są niesmaczne.Chodzi tylko o jakiś umiar,którego wielu wędkarzom brakuje.Jeśli ktoś tego nie rozumie,to przykro.Po za tym nie słyszałem,żeby ktoś się do syta najadł rybą,tylko chlebem,czy bułką którymi się rybkę zagryza.Z mięsiarzami trudno się dogadać.
[2012-06-26 16:30]

getka

kwestią tego zabrać czy nie zabrać już niech nie będzie sam smak jak to wyżej napisano tylko ja inaczej to zinterpretuje że jeden lubi jak mu pachną fiołki a drugi lubi jak mu jadą skarpety, świadomość ludzka kształtuje się na przełomach pokoleń i niestety bedzie trzeba poczekać aż ten prehistoryczny gatunek zaniknie,  a samym problemem braku ryb nie są wędkarze bo choćby ich było nie wiem ile to i tak nie wyłowią wszystkich ryb tu problemem są rybacy kłusownicy i zła gospodarka PZW.
[2012-06-26 16:33]

ZanderHunter

...wszystkich ryb tu problemem są rybacy kłusownicy i zła gospodarka PZW.



...i tu się zgadzam z kolegą jak ww.:) rybak,dzierżawca wody obojętnie jak go tam zwą jest bezapelacyjnie największym zagrożeniem dla naszych wód i zdania nie zmienię...

[2012-06-26 16:50]

Bo niektórzy myślą że jak zapłacą 200 zł składki to muszą ryb zabrać za 400 ... [2012-06-26 21:59]

nata

Największym zagrożeniem są gospodarstwa rybackie działające na zasadzie dzierżawy, odłowy sieciowe na max-a. Ostatnio był artykuł w polityce na temat mazurskich jezior gdzie już same gminy apelują do pzw aby zakończyć tą grabierczą gospodarkę bo złowienie metrowego szczupaka na tych jeziorach jest już tylko wspomnieniem. Podobnie sytuacja wygląda na gople i jeszcze w kilku miejscach gdzie mamy beznadziejną gospodarkę rybacką. Co ciekawe to nie kłusole czy wędkarze zabierający każdą rybę doprowadzili do takiego spustoszenia mazur lecz legalnie działające gospodarstwo rybackie. Co do klenia to smażony jest faktycznie mało smaczny - próbowałem, możliwe natomiast że przygotowany inaczej będzie smakowity.Myślę że u nas wędkarzy wynik się bilansuje, jedni wypuszczają wszystko inni zabierają wszystko. Gorzej sprawa wygląda u myśliwych gdyż oni "życia nie darują". [2012-06-26 23:46]

jakubnob

na moim jeziorku tez jest czynna rybakówka każda ilość i każdą wielkość i \\od czasu do czasu płynie także łódeczka w noc z charakterystycznym bzyyyyyyyyyyyyyyy i rybki maja elektrowstrząsy a ja później łapie okonki 5 cm i place 200 zl za zezwolenie :O
[2012-06-27 00:25]

camelot

prawdziwi wędkarze którzy łowią tylko dla sportu wypuszczają złowione ryby

prawdziwi wędkarze którzy łowią tylko dla sportu wypuszczają złowione ryby

...................  I tu bym się zgodził !    Problem polega jednak na tym, że władze  PZW  nasze wędkarskie problemy niewiele interesują.  I nic w tym dziwnego !  PZW jest związkiem wędkarskim jedynie z nazwy.  Wszelkie zezwolenia, które wykupujemy, są (jakby na to nie patrzeć) - uprawnieniami do rybactwa.   Więc, nie można nikomu mieć za złe, że zabiera do domu złowione ryby, robiąc to zgodnie z obowiązującym prawem.  A przecież pomiędzy rybactwem , a wędkarstwem istnieje różnica, której jakoś dziwnie się nie zauważa. Nam wędkarzom, ( mam na myśli tych, którzy widzą we wędkarstwie coś więcej niż zapchana rybim mięsem lodówka ) nie jest do niczego potrzebna cała ta administracyjna nadbudowa  i za przeproszeniem ,,gospodarka rybacka"    Nie jesteśmy żadnymi rybakami !    Wyraźnie widać, (również z wypowiedzi) że liczba wędkarzy, którym nie zależy na zabieraniu ryb, ciągle rośnie.   Uważam, że jest nas dostatecznie już wielu, by można pomyśleć o zjednoczeniu się  w jakąś niezależną organizację wędkarską.   Dlaczego ?  - Dlatego, że tylko wtedy, jako organizacja, będziemy wstanie cokolwiek zrobić.  Inaczej, - to pozostanie nam jedynie to co do tej pory: - Pogadać sobie i narzekać.  Uważam , że wszyscy zwolennicy C&R, gdyby się zorganizowali w swój własny zarejestrowany związek, byli by wstanie wywalczyć uwolnienie się z pod hegemonii PZW.   A ci , którzy lubią mięso niech sobie za nie płacą w PZW .   Ciekaw jestem ile osób zostało by w PZW  mając do wyboru alternatywną opcję możliwości spędzania wolnego czasu z wędką ? I do tego duuuużo tańszą !  - Ale bez zabierania ryb !    Być może wielu kolegów uzna, to co tu napisałem, za herezję ?   Pragnę jednak zaznaczyć, że jest takie coś jak Konstytucja  i zbiór przepisów prawnych zapisany w Ustawach zatwierdzonych przez Sejm. Zapewniam , że posiadamy możliwość i prawo , oraz szansę by zmienić obraz wędkarstwa w naszym kraju.    .... Oby tylko ,,chciało nam się chcieć " ? [2012-06-27 02:57]

szkarlupnia3

"Prawdziwi wędkarze ... nie zabierają złowionych przez siebie ryb" !?

 

Moim zdaniem to mocno kontrowersyjna teza.

Po pierwsze jest dokładnie odwrotnie, prawdziwi wędkarze zabierają część złowionych przez siebie ryb, gdyż często są po prostu ich smakoszami, (świeży "dziki" pstrąg złowiony w potoku znacznie różni się w smaku od supermarketowego pstrąga mrożonego z hodowli), po drugie prawdziwi wędkarze nie łowią TYLKO dla sportu.

[2012-06-27 09:57]

Sitownik

Tratata taaaa. Tratatataaaaaaa. Moja młodsza jak jeszcze była dzieckiem i ktoś jej powiedział że coś jest niesmaczne, to za Chiny Ludowe do ust nie wzięła.

Jeden lubi szpinak, a inny nie - wolność dla szpinaku! Wolność, bo ktoś powiedział że niesmaczny!



No dokładnie.. Ktoś powiedział, że np. brokuły są nie dobre.. A są wręcz  przepyszne :)) To zależy kto co lubi.. Jeden zje jedną płotke a drugi nałowi ponad 200, zje np. 10sztuk i reszte zamrozi czy rozda - i po co  to ?



[2012-06-27 11:20]

ryukon1975

"Prawdziwi wędkarze ... nie zabierają złowionych przez siebie ryb" !?

 

Moim zdaniem to mocno kontrowersyjna teza.

Po pierwsze jest dokładnie odwrotnie, prawdziwi wędkarze zabierają część złowionych przez siebie ryb, gdyż często są po prostu ich smakoszami, (świeży "dziki" pstrąg złowiony w potoku znacznie różni się w smaku od supermarketowego pstrąga mrożonego z hodowli), po drugie prawdziwi wędkarze nie łowią TYLKO dla sportu.




Zgadza się ,wędkarze zabierają ryby.
Wód mało ludzi coraz więcej przecież te wody dostarczają nam pokarm.
Dlaczego PZW wrzuca do tzw.zbiorników karpie?Wiosną wrzucą w lecie już duży złowić zabić do lodówy.Zbiornik PZW=chlew u rolnika.
Takie są fakty a jak nie wezmę ryby to pójdę kupić u rybaka który wyjmie ją z tej samej wody.
[2012-06-27 11:34]

rusikus

zgadza sie ryby to pokarm, ja najbardziej lubie swieze rybki, jeszcze tego samego dnia smazone :)
biore sobie na 1 patelnie a reszta do wody, mrozonych nie lubie

no chyba ze jesienia nalapie i do zalewy octowej na pare sloiczkow i potem zima przy jedzeniu wspomnienia z wypraw na ryby :)
[2012-06-27 12:09]

endzi63

w związku z tym że spożycie ryb w Polsce jest bardzo niskie około 12 kg na mieszkańca, dla porównania Portugalia i Hiszpania około 60 kg na mieszkańca, proszę o zwiększenie konsumpcji ryb, proszę zmniejszyć dla zdrowia spożywanie wszelkiego rodzaju mięs zwierzęcych, zabierać z nad wody jak największą ilość ryb z zachowaniem regulaminu PZW.
PROSZĘ JEŚĆ RYBKI BO ZDROWE I SMACZNE.
[2012-06-27 12:23]

kilo

ja osobiście nie zabieram ryb. może dlatego, że łowię głownie na spinning i jak sobie tak pomyśle, żeby zabić i zjeść okonia, szczupaka czy pstrąga, ryby które darzą największą sympatią to nawet mi się jeść nie chce. Spinning jest dla mnie przede wszystkim zabawą, relaksem. Nie szkoda byłoby mi zabrać karpia, leszcza, płoci, więc jeśli kiedyś mnie najdzie ochota na rybkę, to może takie będę brać. Choć i to nie jest pewne, wolę ryby morskie, czyli kupuję w sklepie:) [2012-06-27 12:41]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia