Zestaw sygnalizatorów brań z centralką

/ 45 odpowiedzi / 2 zdjęć
Witam.Mam zamiar kupić nowy zestaw sygnalizatorów brań z centralką 3+1.Cena ok 250.Może ktos cos polecić.Myślałem o tych z rumpola ale nie jestem przekonany co do firmy.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

kedzio


Jeżeli jesteś zwykłym wędkarzem... takim najzwyklajszym, który nie musi mieć na wszystkim napisu "Carp Professional Dupsing Using", to w tej cenie trudno będzie o cos lepszego. To coś działa i to działa całkiem znośnie. Chyba, że odczuwasz potrzebę błyszczenia w towarzystwie... XXL WĘDKARZY, wtedy niestety musisz kupic coś poważniejszego, bo to nie są pieniądze, które powalają. Jak znam życie, pojawi sie zaraz ktoś, kto poleci ci zestaw z zasięgiem do 1000 metrów... ale pytam po jakiego wała?! Centralka, jeśli już musi być, to jak dla mnie, nie powinna mieć zasięgu większego niż 30 metrów - A dlaczego? sam sobie dopowiedz.
  (2016/03/21 19:44)

JKarp


Zwykli wedkarze nie używają sygnałków z centralką.
Kedzio przez skromność nie zaproponował tego zestawu, którego opis zawiera jakieś tajemne okreslenia ;-)
http://www.rockworld.pl/k,32,sygnalizatory/pk,101,elektroniczne/p,4897,fox-micron-ntx-r-presentation-set.html

Szukaj sygnałków MF 109 .
JK (2016/03/21 20:38)

kedzio


;) Januszku! Jak Ty mnie dobrze znasz! Serce rośnie! :)
  (2016/03/21 21:31)

umicha


Polecam centralke dla karpiarzy . Zestaw z darmową aplikacją powiadamia na srajfona śpiącego ,, królewicza '' o braniu jak i podaje wage i gatunek ryby czy wogóle warto wstawać .
ps . żart nie chciałem nikogo urazić  (2016/03/22 10:15)

JKarp


Żart żartem ale już są takie centralki. Oczywiście nie podaje żadnych danych. Jedyny mankament to konieczność ciągłego połączenia Wi-Fi pomiędzy sygnałkiem a telefonem a co za tym idzie szybko padają baterie.
JK (2016/03/22 10:37)

SlawekNikt


Czyli, że łowenie się kończy ... zaczyna się czas słuchania "smarków" ... smutne. Połamania. (2016/03/22 10:41)

umicha


Gdybym mógł sobie pozwolić na trzydniowe  wypady , na pewno coś takiego bym miał choć ceny niektórych zestawów powalają .
Czy są już sygnalizatory z baterią litowo jonową ? (2016/03/22 10:58)

Haryyy5


Czyli, że łowenie się kończy ... zaczyna się czas słuchania "smarków" ... smutne. Połamania.


Bo ja wiem czy takie smutne ... XXIw. Czasy się zmieniają i wędkarstwo też. Kiedyś była bombka i było dobrze, potem elektroniczne sygnałki podbiły wędkarstwo a teraz centralka staje się pomału standardem. Sam nie mam bo moje stare sygnałki za cholerę nie chcą się posuć :P Kto woli łowić tradycyjnie ten będzie się wpatrywał w bombkę a kto lubi gadżety, czy poprostu  lubi wygodę to sprawi sobie taki zestaw z centralką. Nawet najlepszy taki zestaw nie różni się skutecznością od piłeczki pingpongowej powieszonej na żyłce, także nie można tutaj mówić o końcu łowienia. No chyba że dla kogoś podstawą łowienia jest wpatrywanie się w policjanta godzinami. 
  (2016/03/22 11:08)

SlawekNikt


A i owszem wiek XXI, ale czy to upoważnia do tego aby dawać się coraz bardziej wyręczać i otępiać ? Moim zdaniem nie, tylko tyle. Połamania. (2016/03/22 11:14)

JKarp


Gdybym mógł sobie pozwolić na trzydniowe  wypady , na pewno coś takiego bym miał choć ceny niektórych zestawów powalają .
Czy są już sygnalizatory z baterią litowo jonową ?

Jaką zakupisz taką założysz :-)
Ogólnie do sygnałków i centralek powinno się używac dobrej jakości baterii alkalicznych ze wsględu na to żeby się nie rozlała.
Sławek nikt nie zmusza nikogo ani do sygnałków i centralek, ani do wedek wysokiej klasy, tym bardziej żyłek i haczyków. No nie wspomnę, że na ryby można jechać rowerem co oczywiście nie jest czymś dziwnym jak ktoś ma do wody dwa kilometry i jedzie na trzy godziny na ryby  ;-)
JK

EDIT
Przez trzy doby nie sposób gapić się tylko w bombkę ;-) (2016/03/22 12:20)

SlawekNikt


EDIT
Przez trzy doby nie sposób gapić się tylko w bombkę ;-)
Można w bomkę oraz to co wokół albo posłuchać i terkot kołowrotka i to co wokół, można i w ekran "smarkfona" ;-) Wybór należy do pana.
  (2016/03/22 12:34)

JKarp


Chyba nie wiesz o czym mówisz skoro mówisz, że można się gapić przez trzy doby. 
Proponuję powrót więc powrót do korzeni - kołowrotek z ruchomą szpulą, bambus, szpilka zamaist haczyka. Co - nie pasuje taka perspektywa ? Więc może zamiast pisać złośliwości dopuść do siebie, że każdy wędkuje jak chce i jak go stać.
Skoro mówisz, że mozna w ekran smartfona to rozumiem, że w ogóle nie wiesz czym jest centralka z sygnałkami. 
Dla dociekliwych dodam, że najdroższa centralka nie złowi sama ryby. Pozwoli za to zareagować na branie wtedy gdy jesteśmy zmęczeni, wyczerpani i znudzeni oczekiwaniem na to jedne jedyne branie. 
JK (2016/03/22 13:12)

kedzio


Ja wedkuję przy kijach. Jem przy kijach, drzemię przy kijach, sram nieco dalej, bo to by był przekręt. Ale jestem na posterunku niezależnie od pogody i czasu jaki przeznaczyłem na zasiadkę. Uważam, że tak samo zareaguję na branie, kiedy obudzi mnie zwykły sygnalizator. I jak mówiłem wcześniej, każda centralka ( jak dla mnie) która ma zasięg wiekszy niż 20-30 metrów, powinna być prawem zakazana. Wielokrotnie poruszałem temat panów cwaniaków, którzy rozłażą się po żwirowniach i stawiają zestawy gdzie popadnie, bo mają je ponoć pd nadzorem.
Ty miej jeden z drugim łóżeczko w namiocie i gnij jak ci to pasuje, ale jeśli do tego potrzebujesz centralki, to ona nie musi mieć zasięgu większego, niż kilka metrów. Kto potrzebuje więcej? Tylko kombinator, nikt inny. Dlatego jestem wrogiem takiego udogodnienia. Zareaguje... będzie z buta zapierdalał 100 metrów, bo poszedł do kumpla na klachy! Ja pierdzielę! Prawdziwy wędkorz... psia jucha.

  (2016/03/22 15:43)

SlawekNikt


Panie JKarp i szanowni wędkarze obwieszczam wszem i wobec, że nie było moją intencją nikogo swoimi bardzo subiektywnymi poglądami urazić.
A powrót "do korzeni" jak najbardziej tak, rzecz jasna w granicach zdrowego rozsądku. Połamania.
  (2016/03/22 16:04)

JKarp


Ja wedkuję przy kijach. Jem przy kijach, drzemię przy kijach, sram nieco dalej, bo to by był przekręt. Ale jestem na posterunku niezależnie od pogody i czasu jaki przeznaczyłem na zasiadkę. Uważam, że tak samo zareaguję na branie, kiedy obudzi mnie zwykły sygnalizator. I jak mówiłem wcześniej, każda centralka ( jak dla mnie) która ma zasięg wiekszy niż 20-30 metrów, powinna być prawem zakazana. Wielokrotnie poruszałem temat panów cwaniaków, którzy rozłażą się po żwirowniach i stawiają zestawy gdzie popadnie, bo mają je ponoć pd nadzorem.
Ty miej jeden z drugim łóżeczko w namiocie i gnij jak ci to pasuje, ale jeśli do tego potrzebujesz centralki, to ona nie musi mieć zasięgu większego, niż kilka metrów. Kto potrzebuje więcej? Tylko kombinator, nikt inny. Dlatego jestem wrogiem takiego udogodnienia. Zareaguje... będzie z buta zapierdalał 100 metrów, bo poszedł do kumpla na klachy! Ja pierdzielę! Prawdziwy wędkorz... psia jucha.



 
Zgadzam się - 30 metrów ( powiedzmy 50 bo czasem trzeba tyle odejść i bynajmniej nie do kumpla ) i styka. Nic i nikt mi tak nerwa nie rusza jak ktoś cwałujący za plecami lub pomiędzy mną a wedkami bo akurat ma branie. Kiedyś taki jeden to nawet " nakazał " żebym namiot postawił gdzieś indziej bo jak on z domku w nocy będzie leciał to może przypadkiem mi coś zniszczyć ... I wiecie on naprawdę w nocy leciał do brania tylko, że się poślizgnął i wpadł do jeziora ;-)

Sławek - ja nie czuję się obrażony. Tylko widzisz chcesz powortu do korzeni w granicach zdrowego rozsądku - jakby tu powiedzieć? Mówiąc krótko - nie da się. Owszem można nie używać tej elektroniki tylko po co się męczyć ? Można zrobic to co ja robię - ściszyć sygnałki do minimum lub do zera a centralkę ustawić na wibracje. To jest moim zdaniem kompromis - coś mi pomaga, coś mi służy ale 10-20 metrów ode mnie nie usłyszysz piknięcia ;-)
Bo mnie też wkurza jak ktoś po rzucie ustawia żyłkę na ryczącyn sygnłaku i na dokładkę centralka też jest włączona :-(
JK
  (2016/03/22 16:30)

Haryyy5


Ja wedkuję przy kijach. Jem przy kijach, drzemię przy kijach, sram nieco dalej, bo to by był przekręt. Ale jestem na posterunku niezależnie od pogody i czasu jaki przeznaczyłem na zasiadkę. Uważam, że tak samo zareaguję na branie, kiedy obudzi mnie zwykły sygnalizator. I jak mówiłem wcześniej, każda centralka ( jak dla mnie) która ma zasięg wiekszy niż 20-30 metrów, powinna być prawem zakazana. Wielokrotnie poruszałem temat panów cwaniaków, którzy rozłażą się po żwirowniach i stawiają zestawy gdzie popadnie, bo mają je ponoć pd nadzorem.
Ty miej jeden z drugim łóżeczko w namiocie i gnij jak ci to pasuje, ale jeśli do tego potrzebujesz centralki, to ona nie musi mieć zasięgu większego, niż kilka metrów. Kto potrzebuje więcej? Tylko kombinator, nikt inny. Dlatego jestem wrogiem takiego udogodnienia. Zareaguje... będzie z buta zapierdalał 100 metrów, bo poszedł do kumpla na klachy! Ja pierdzielę! Prawdziwy wędkorz... psia jucha.



 
Zgadzam się - 30 metrów ( powiedzmy 50 bo czasem trzeba tyle odejść i bynajmniej nie do kumpla ) i styka. Nic i nikt mi tak nerwa nie rusza jak ktoś cwałujący za plecami lub pomiędzy mną a wedkami bo akurat ma branie. Kiedyś taki jeden to nawet " nakazał " żebym namiot postawił gdzieś indziej bo jak on z domku w nocy będzie leciał to może przypadkiem mi coś zniszczyć ... I wiecie on naprawdę w nocy leciał do brania tylko, że się poślizgnął i wpadł do jeziora ;-)

Sławek - ja nie czuję się obrażony. Tylko widzisz chcesz powortu do korzeni w granicach zdrowego rozsądku - jakby tu powiedzieć? Mówiąc krótko - nie da się. Owszem można nie używać tej elektroniki tylko po co się męczyć ? Można zrobic to co ja robię - ściszyć sygnałki do minimum lub do zera a centralkę ustawić na wibracje. To jest moim zdaniem kompromis - coś mi pomaga, coś mi służy ale 10-20 metrów ode mnie nie usłyszysz piknięcia ;-)
Bo mnie też wkurza jak ktoś po rzucie ustawia żyłkę na ryczącyn sygnłaku i na dokładkę centralka też jest włączona :-(
JK
 


A ja może jestem dziwny ale lubię jak nad ranem dookoła zaczynają pikać ludziom sygnałki. To jak śpiew pierwszych ptaków znak że czas wstawać. A że na ogół wstajemy jeszcze przed ptakami to chociaż te sygnałki poćwierkają. Co do ustawiania żyłki na włączonym dźwięku to się nie wypowiem. Ja cokolwiek nie robię to wyłączam żeby siebie i innych nie irytować. Dla mnie takie elektroniczne sygnalizatory to przedewszystkim wygoda. Jak ktoś lubi siedzieć, spać czy załatwiać potrzeby przy wędkach to ok, chwała mu za to. Ja lubię wypić piwko przy ognisku, przespać się w namiocie, odejść kawałek nazbierać drewna bez stresu że przegapie upragnione branie. Nie wyobrażam sobie takiego biwakowego łowienia bez elektronicznych sygnałków. Ale jak ktoś woli wpatrywać się w policjanta i to sprawia mu przyjemność - czemu nie. Dla każdego wędkarstwo jest czymś innym, ważne żeby sprawiało przyjemność. Niemniej zgadzam się że więcej niż 50m zasięgu to już przesada.  (2016/03/22 17:11)

kedzio


50 METRÓW! Kurde balans! Ja wędkuję jakieś 37 lat i w zyciu nie łaziłem dalej niż ze 20 metrów od mojego carpiowego zica! Co wy  kuźwa ćpacie?!
  (2016/03/22 18:30)

pstrag222


Juz widze , jak by się ktos wpatrywał w bombkę jedną dobe , a co mówic o trzech:))))
Centralki fajna sprawa i sam sie zastanwiam nad zakupem takowego zetsawu, można spokojnie siedziec w namiocie wczasie deszczu .
  (2016/03/22 19:58)

kedzio


Nie używam centralki, a w czasie deszczu spokojnie siedzę sobie w namiocie - co ma piernik do wiatraka?! Sygnalizatory mam ściszone tak, że ledwie ktoś na kilkadziesiat metrów usłyszy. Mimo to, jakoś daję radę nawet pospać. Ale jak ktoś leży w budzie 50 metrów od wędek, to się nie dziwię, że musi mieć sygnalizację w kieszeni. 

  (2016/03/22 21:30)

JKarp


A ktoś napisał, że leży 50 m od wędek ?
A powiem Ci co ma piernik do wiatraka - ja jak pisałem bardzo często ściszam sygnałki do minimum lub zera. A centralka ma włączony tryb wibracji.
Spokojnie w czasie deszczu siedzę w namiocie, nawet często kimam w fotelu a centralka w czasie brania zachowuje się jak wibrujący telefon. 
JK (2016/03/22 21:37)

pstrag222


Kedzio dla mnie to ty mozesz i w samochodzie siedziec, wystarczy , ze taka centralka MI by sie przydała, czy ktos kogoś zmusza do posiadania jakiegos sprzętu :)))
Raczej nie wiec??
  (2016/03/22 21:59)

użytkownik130601


Niektórzy nie mają w ogóle pojęcia o kariowaniu a się udzielają zostańcie przy swojej metodzie połowu i będzie na tym forum jakiś porządek.Centralka jest po to panowię by nie stać się lepszym od innyc tylko by jeszcze zbliżyć się do złapania wielkiej dzikiej ryby o której jak wcześniej pisałem nie macie pojecia i to jest smutne. Napisze wam po co ja mam centralke. 1 Dyskrecja się opłaca,sygnalizatory mam wyciszone a centralke ustawiam na minimum plus wibracje inni nie słyszą że mam brania i nie zajmują mojego stanowiska. 2 Nie płoszę ptactwa i innych dzikich zwierząt. 3 Podczas silnych wiatrów sygnalizator ustawiony na maxa i będący kilka metrów od nas jest nie do usłyszenia(częsta sytuacja) 4.Podczas gdy mam twardy sen(każdy go ma!) nawet sygnalizator na maxa potrafi nie obudzić,centralka koło ucha zawsze. 5 Kwestia szacunku wobec innych nikt nie lubi gdy budzą go czyjeś sygnalizatory,swoje jeszcze ujdą ale czyjeś nie. Dawidzie ja posiadam centralke za podobną cene jest to jaxon sensetive stabil,3 seson z nią już karpiuje i jest ok. (2016/03/23 08:09)

pstrag222


Ooo widze, ze sygnałki i centralki to tylko dla karpiarzy już zostały :))) (2016/03/23 09:25)

użytkownik130601


Ooo widze, ze sygnałki i centralki to tylko dla karpiarzy już zostały :)))

Zostały zaprojektowane z myślą o karpiarzach,ale czy napisałem że tylko dla nich?  (2016/03/23 09:50)

Haryyy5


Ale kedzio jak Ci 50  m za dużo to kup sobie taką 20 m, a jak Ci to też nie potrzebne to są też zwykłe sygnałki, a jak i to za wiele to łów na policjanta. Twoja wola, Twoja sprawa. Nikt Cię nie zmusza do łowienia z centralką, nikt też nie wyzywa Cię od leśnych dziadów czy neandertalczyków czy od czegokolwiek że nie chcesz iść z duchem czasu. Nie rozumiem więc Twojego oburzenia, że ktoś chce mieć możliwość sobie te 50 m odejść. Poza tym to że coś ma  50 czy 100 m zasięgu to nie znaczy zaraz że trzeba namiot rozłożyć 100m od wędek. Tak jak pisałem- ja centralki nie posiadam ale są sytuacje gdzie by się przydała. Jak siedzę w namiocie parę metrów od wędek a na zewnątrz deszcz i wiatr to nawet ustawione na maxa sygnałki słychać bardzo słabo lub wcale, a jeśli do tego oko się przymknie to raczej branie przegapię. Ale tak jak piszę, każdy łowi jak mu pasuje i jakakolwiek wrogość jest tu naprawdę zbędna. 
  (2016/03/23 09:51)