Zaloguj się do konta

Zestaw feeder-z rurką czy bez ?

utworzono: 2014/03/31 15:15
Infernal1995

Witam wszystkich,W tym temacie chciałbym żebyście podzielili się swoimi spostrzezeniami na temat zestawów końcowych do feedera. Jakich zestawów używacie ? Z rurką antysplątaniową, czy może bez ? Zestaw na pętli, paternoster, przelotowo czy może bardziej skomplikowane zestawy stosujecie ? Co o nich sądzicie ? Czy rurka antysplątaniowa odstrasza ryby ? Czy warto stosować zestawy bez rurki ? Piszcie. Z góry dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam. [2014-03-31 15:15]

Moczykij70

Nigdy nie stosuję rurek bo nie jest absolutnie potrzebna. Na wodę stojącą stosuję paternoster. Moim zdaniem najlepszy zestaw bez rurki. Na wodzie płynącej też daje radę. Zarówno na wodę stojącą jak i płynąca stosuję też zestaw z przelotowym koszykiem w zamkniętej pętli jak i pomiędzy dwoma gumowymi stoperami. Ogólnie ryba biorąc na zestawie paternoster nie czuje oporu ciągnięcia żyłki przez rurkę. Wytrawni łowcy feederowi wiedzą o co chodzi. Podsumowując rurka jest ... be.

Pzdr.
[2014-03-31 15:33]

notaki

hmmm.... oporu szczytówki też nie czuje ?
[2014-03-31 15:38]

Moczykij70

hmmm.... oporu szczytówki też nie czuje ?

A czy napisałem, że nie czuje?


[2014-03-31 15:46]

kucus22

Nigdy nie stosuję rurek bo nie jest absolutnie potrzebna. Na wodę stojącą stosuję paternoster. Moim zdaniem najlepszy zestaw bez rurki. Na wodzie płynącej też daje radę. Zarówno na wodę stojącą jak i płynąca stosuję też zestaw z przelotowym koszykiem w zamkniętej pętli jak i pomiędzy dwoma gumowymi stoperami. Ogólnie ryba biorąc na zestawie paternoster nie czuje oporu ciągnięcia żyłki przez rurkę. Wytrawni łowcy feederowi wiedzą o co chodzi. Podsumowując rurka jest ... be.

Pzdr.

Każdy ma swoje zdanie i łowi jak lubi, nie mam zamiaru z tym polemizowac. Jednak na moim przykładzie widac, że sprawa wcale nie jest taka jednoznaczna:)
Na feederowe łowy najczęściej wybieram się ze Szwagrem, który nie ma zaufania do rurek. Stosuję on prosty numer z pętlą (jak do przyponu), którą ucina według uznania tak, by powstał zestaw jak do bocznego troku. Do dłuższego końca dowiązuje przypon a do krótszego koszyk. Mariusz lubi tak łowic i nic go nie przekonuje do rurki antysplątaniowej:)
Kuriozalnie ja po kilku próbach z "jego zestawem" szybko wróciłem do tradycyjnego i moim zdaniem najmniej "kolizyjnego" i mającego najmniej tendencji do plątań zestawu z rurką właśnie:)
Czy zauważyłem różnicę? Absolutnie żadnej, wielokrotnie mieliśmy identyczne wyniki. Czasem w skutek innych czynników lepiej połapie ja, czasem mój Szwagier, jednak uważam, że rurka nie ma na to wpływu:)
[2014-03-31 15:49]

Rafael31

ja zazwyczaj używam zestawu z koszyczkiem amontowanym przelotowo ze śróciną  od strony przeponu  i ostatnio patter noster (jak na boczny trok, długość troków w zależności od potrzeb).Też jestem zdania że rurka jest zbędna a w wodzie płynącej o dużym uciągu nawet przeszkadza. [2014-03-31 16:34]

notaki

 @Kocus22  > Bardzo podoba mi się Twój post.
Niewatpliwie rurka ma jakiś wpływ na brania ( w koncu to kolejny element zestawu, w znaczeniu dodatkowy obcy element w wodzie ), jednak także nie uważam, by w drastyczny sposób zmniejszała liczbę brań. Chyba, ze łowimy w łowiskach komercyjnych, gdzie ryba była wielokrotnie kłuta i jest cholernie ostrozna. Wtedy znaczenie ma nie tylko rurka, ale kazdy element zestawu, który mógłby wzbudzić jej nieufność.

Myslę, ze niech kazdy łowi jak chce ( a wiara w to iż mój zestaw jest skuteczny to podstawa sukcesu).
[2014-03-31 17:09]

pompips

A to mój patent rurka jest ale termo i nikłej długości.
[2014-03-31 21:15]

notaki

i stoper utrzyma Ci w czasie rzutu napelniony koszyk o wadze powiedzmy 80 g ?
[2014-03-31 21:23]

Rafael31

Miedzy stoperami toniebieskie to rurka termo rozumiem? Pomyśl ciekawy choć taka sztywma rurka stwarza opory [2014-04-01 04:24]

Ja używam rurki antysplątaniowej. Jedynym moim dylematem było jak ją montować. Krótszym odcinkiem do góry czy do dołu? Aktualnie montuję ją krótszym odcinkiem do góry ale są różne szkoły. Ale chętnie poznam opinie kolegów odnośnie jej stosowania i montażu. [2014-04-01 07:11]

Lukasz1988

Ja łowię od wielu lat na koszyki z rurką antysplątaniową i nie narzekam na pracę takiego zestawu oraz ilości brań. Rurkę zakładam krótszym końcem do góry. Poniżej rurki daje śrut zamiast stopera. Potem krętlik i przypon z haczykiem.  Jedyne zmiany jakie wprowadzam w takim zestawie to rodzaj koszyka: z dnem lub bez, w zależności jakiej zanęty używam. Jak zaczynałem stawiać pierwsze kroki w wędkarstwie łowiłem na tzw. telewizorki. I one w porównaniu do rurek mają większą tendencję do plątania się. Poza tym jak jestem nad wodą to widzę, że rzadko kto stosuje inny zestaw jak rurka antysplątaniowa. [2014-04-01 08:49]

Infernal1995

Przyznam sie szczerze, ze w ubiegly weekend zrobilem testy. Na jednej wedce zestaw z rurka, a na drugiej zestaw na petli. Na wedce z rurka odnotowalem o wiele wiecej bran i praktycznie zero splatan. Na wedce z zestawem na petli brania moglem policzyc na palcach jednej reki i przypon platal sie z wiszacym koszyczkiem. Moze zle zmontowalem zestaw, nie wiem. Mimo wszystko przekonuje mnie zestaw bez rurki i dam mu jeszcze szanse. Przeanalizuje zestawy i zrobie testy w nastepny weekend. [2014-04-01 09:15]

notaki

Spróbuj na zestawie helikopterowym, plącze się znacznie rzadziej, jesli jest prawidłowo zestawiony.
Czyli - na koncu zyłki koszyczek na kretliku.
Wyżej przypon. I tu jest kilka szkół.
1. kretlik( lub specjalna agrafka z koralikiem )  pomiędzy dwoma stoperami ( dobrzre dac podwójne ), do kretlika przypon. Ok 1-15 cm rurki igielitowej ochrania krętlik i początek przyponu i odsuwa go od zyłki głównej. Długośc przyponu ok 10 cm  i jaczyk wisi jakieś 3-5 cm nad koszyczkiem taki
2. Zestaw nie obracający się ( troszę częściej się plącze ) Przed zamotowaniem koszyczka zakąldasz  na zyłke główną kretlik. Wiązesz koszyczek i teraz jakieś 15 cm nad nim bierzesz kretlik i robisz z nim wezeł z pętelką, tak by na końcu pętelki był krętkik. coś takiego: z tym, ze przypon powinien być krótszy od odległosci od węzła do koszyczka.

Żeby taki zestaw leciał prawidłowo cięzar koszyczka nie moze byc za mały. bowiem to koszyczek ma leciec pierwszy i ciągnąc za sobą cały zestaw
[2014-04-01 12:42]

Haryyy5

Ja również polecam do zestawów gruntowych koszyczek na rurce. Przy dobrze zrobionym jest zero splątań a to chyba najważniejsze żeby się nie stresować czy przypadkiem nie mamy wszystkiego na dnie poplątanego. Ja osobiście używam rurki zagiętej. Słyszałem niby że stawia większy opór ... ale powiem szczerze że jakoś nie wierzę specjalnie ze te opory przy używaniu takiej czy takiej rurki mają jakiekolwiek znaczenie.
[2014-04-01 13:11]

darek-salamon

[2014-04-01 14:55]

darek-salamon

Też łapię z rurką i mam wyniki'pętla? Nie sprawdza się na mulistych i porośniętych akwenach.Koszyczek potrafi przycisnąć żyłkę i lipa przy delikatnch braniach nie jesteśmy  w stanie tego zobaczyć i nie działa jak trzeba koralik przelotowy z agrawką.Na rurce koszyczek jak spocznie to żyłka jest i tak w środku rurki i ma jeszcze luz.Lepiej się dla mnie sprawdza zestaw bez rurki na dnie piaszczystym  z lekkim uciągiem wody ona zestaw prostuje i lekko napina.Ale też nie ma 100% pewności że coś w między czasie nie popląta nasz zestaw(przepływające gałezie czy inne pływające przeszkody)  Jestem za rurką.Napewno jest tyle teorii ilu wędkarzy. [2014-04-01 15:35]

ANDREJZ1

Zgadzam się z notaki, dobrze opisał zestawy. Ja obecnie testuje zestaw helikopterowy wiązany na fluo 100 procent 021. Biorę około metra żyłki na końcu wiąże krętlik z agrafką do tego koszyk a po środku węzeł droppel loop do tego przypon bez krętlika( z krętlikem sie plątał ) . Całość jest dość sztywna a przypon odstaje poprzez węzeł od linki głównej i nie ma możliwości plątania albo przygniecenia przez koszyk, oczywiście przypon nie dostaje do koszyczka. Jedyny problem mam ze skręcającym się przyponem po pewnym czasie zwijania. Zestaw jest bardzo "łowny", zrobiłem test na jednej wędce ten zestaw a na drugiej tradycyjny i te same haczyki, przynęta, przypon-pierwszy zestaw 4 brania, drugi jedno. Myślę że wynika to z szybkości sygnalizacji i bardziej sprawdza się w porach słabego żerowania ryb a jest bez znaczenia przy intensywnym. Ponadto nie uważam że rurka odstrasza ryby ponieważ przypomina patyczki, których na dnie jest często pełno, jedynie co to może dawać opór rybie i w ten sposób ją zniechęca.
[2014-04-01 16:12]

darek-salamon

Koledzy są ciężarki-rurki i inne gadgety maskujące ,ciężarki wyglądające jak piasek i rurki też.Z tym maskowaniem nie jest problem.Wszystko da się kupić.Na wiosnę poprostu stosuję przypony zdecydowanie krótsze niż latem,od 10_15 cm 'brania są na bombce  w postaci -albo lekko się podniesie (podskoczy) albo lekko opadnie i już trzeba zacinać.To nie lato ryby nie są aż tak ruchliwe.Poprawnie zmontowany zestaw z rurką w niczym rybą nie przeszkadza.Wędkarze robią błąd i na takie brania reagują owszem zawsze za póżno,słyszę a to poprawi jeszcze raz.Poprawi wędkarz kolejną przynęte na haczyku.Potem są opowieści że zero ryb i coś skubało-leszcz kilogramowy też potrafi skubać'zasysa i szybko wypluwa przynęte dlatego wiosną reakcja musi być szybka i skupienie podwójne. [2014-04-01 16:37]

notaki

Kol. Andrej21 - spróbuj tak , jak pisałem, tzn z kętlikiem, z tym ze na beczułke kretlika i petelkę przy węźle  na zyłce głównej naciagnij  kawałeczek rurki ( tak tylko by kretlik mógł się obracac od strony przyponu.)
 W sumie długość petelki powinna byc taka, by rurka miała powiedzmy centymetr ( góra półtora! ). To odsunie Ci przypon od żyłki gł, a jednoczesnie zapewni mozliwośc obracania się przyponu.
Robi sie to tak, ze przed założeniem przyponu przeciągasz przez oczko krkętlika ( to od str. przyponu ) kawalek grubszej żyłki, przewlekasz ją przez rurkę i w ten sposób naciągasz na kretlik i petelkę.
Pozd :-)
[2014-04-01 17:02]

notaki

dodam... załozona rurka ma całkowicie schować pętelkę, tak by praktycznie  opierała się o zyłke główną
[2014-04-01 17:05]

ANDREJZ1

Dzięki Kolego! Spróbuje tak jak mówisz, chociaż myślałem nad zestawem- krętlik na żyłce głównej blokowany stoperami-rurka silikonowa od krętlika na część przyponu. Na żyłce głównej od strony dolnego stoperu skrętka do koszyka. Coś takiego jak widziałem na filmie, daje fotkę. Myślę że ten zestaw co mówisz jest lepszy bo prostszy, czekam na fluocarbon i sprawdzę jak funkcjonuje. Jeszcze raz wielkie dzięki Kolego notaki
[2014-04-01 18:03]

ANDREJZ1

Dzięki Kolego! Spróbuje tak jak mówisz, chociaż myślałem nad zestawem- krętlik na żyłce głównej blokowany stoperami-rurka silikonowa od krętlika na część przyponu. Na żyłce głównej od strony dolnego stoperu skrętka do koszyka. Coś takiego jak widziałem na filmie, daje fotkę. Myślę że ten zestaw co mówisz jest lepszy bo prostszy, czekam na fluocarbon i sprawdzę jak funkcjonuje. Jeszcze raz wielkie dzięki Kolego notaki. [2014-04-01 18:05]

notaki

Taka metoda jest teoretycznie najlepsza, bowiem przypon w czasie lotu boze obracac się wokół zyłki głównej ( helikopter ;-) ).
jedyna wada.. niestety po kazdym braniu troche większej ryby przypon zjeżdża do koszyczka i trzeba go poprawiać, a po paru-parunastu poprawieniach stopery dosłownie jeżdżą po zyłce.
Niektórzy robią tak, że wiążą np węzeł beczułkowy na zyłce, w miejscu w ktorym ma być przypon i dopiero na tym węźle opierają stoper  ;-)

Z drugiej strony, takie "zjechanie" przyponu nie jest złe, bo w czasie holu koszyczek jest doslownie pod pyskiem ryby, co zmniejsza prawdopodobieństwo zaczepu.
[2014-04-01 18:16]

ANDREJZ1

Dlatego pod drugim stoperem jest węzeł i dalej skręcona żyłka, usztywnia zestaw a jednocześnie blokuje stoper. Może i jest to dobre ale spróbuje od tego prostszego a później ewentualnie ten drugi.   
[2014-04-01 18:30]

lukaszb80

Ja zacząłem stosować przelotowy konektor z oczkiem do szybkiej wymiany spławików. Pod niego podpinam koszyk. Póki co rzadko się zdarza abym wyjmował splątany zestaw. Moim zdaniem im całość wygląda bardziej naturalnie (czytaj: mniej elementów widocznych) tym lepiej. Rurka może mieć przewagę przy rzutach na dużych dystansach i w rzekach. [2014-04-01 18:47]