Zaloguj się do konta

Zerwane ryby. Co z nimi?

utworzono: 2013/05/22 20:36
tomeqbrzez

Witam, zakładam temat, który mnie interesuje i do końca nie znam odpowiedzi. Zastanawialiście się kiedyś co się dzieje z zerwanymi rybami? A raczej z rybami, które zerwały zestawy i pływają dalej z hakami/kotwicami w pyszczku i z kawałkiem żyłki/przyponu ciągnąc go za sobą?

Czy one przeżywają? Mogą normalnie żerować i są w stanie w jakiś sposób usunąć haczyk z pyska?

Sam osobiście nigdy nie złowiłem ryby, która miała by w pysku haczyk.
[2013-05-22 20:36]

kaban

Złowiłem kilka takich ryb i chyba jakoś dawały radę (mowa o haczykach). Po szybkim usunięciu skorodowanych haków je wypuszczałem (klenie,brzany i świnki) choć z drugiej strony nie wiem czy to dobrze bo do nowa otwierałem ranę która mogła rybę doprowadzić do jakiegoś zakażenia. Rekordzistką z ilością haków w pysku była brzana złowiona na przepływankę przez kolegę ,która miała już cztery "w sobie" a i tak połakomiła się na pszenicę (to było jakieś dwadzieścia lat temu a miała około 80 cm długości). Ilość ostrzy ma znaczenie i jak głęboko ryba połknęła przynętę.  [2013-05-22 20:32]

jacek placekkk

ja złapałem raz szczupaczka 60 parę cm miał i pływał z blaszką ale taką mała i musiał z nią pływać sporo już bo była wrośnięta zdrowo stwierdziliśmy  z kumplem żeby go zabrać bo wyciągnięcie mu jej z pyska niewchodziło w grę bo by go trzeba było bardzo skaleczyć   [2013-05-22 20:48]

wirefree

:):")


[2013-05-22 21:16]

wirefree

Ja trafiłem Bolenia z poplątaną żyłka wrosnięta w skrzela ale udało sie ją usunąc i chyba Bolek pływa nadal. 


[2013-05-22 21:16]

Boolek

Ja kiedyś złowiłem okonia a na dodatek dodam, że tydzień wcześniej on mi się zerwał, ale skąd o tym wiem, gdyż mój świętej pamięci sąsiad robił sam haczyki, blachy, woblery, wędki wszystko co związane z wędkarstwem, no i jeszcze za mało lata dał mi trochę sprzętu, który sam zrobił. Haczyk był tak unikatowo wykonany, że od razu poznałem, że to mój niestety troszeczkę to temu okoniowi to wrosło delikatnie i go zabrałem bo gdybym mu to wyciągnął to by padł na pewno. [2013-05-22 21:27]

tomeqbrzez

Z Waszych wpisów wynika zatem, że wiele ryb może normalnie żerować i 'funkcjonować' po zerwaniu i przymusowym piercingu;)
[2013-05-22 21:39]

Jakub Woś

Złowiłem kiedyś sumika z wielkim hakiem tak głęboko ze go widać nie było. Wisiało mu z pyska jakieś 50 cm żyłki. Uciąłem najdalej jak mogłem i wypuściłem.
[2013-05-22 21:45]

Boolek

Mogą funkcjonować ale wiecie jak to jest, zawsze jest jakaś blizna co nie ? Trochę szkoda mi takich ryb, wyobraźcie sobie, że teściowa zakłada wam haczyk na schabowego i wy z nim później macie żyć z przekonaniem, że akurat nie zjecie już schabowego a w dodatku zostaję jakiś ślad, a mianowicie haczyk w gębie. [2013-05-22 22:02]

ARTURRO123

mam pytanie odnośnie haków w pyszczkach,czy to prawda ze węgorz ma tak silne kwasy żołądkowe ze po jakimś czasie rozpuści hak w żołądku?
[2013-05-22 22:13]

pepe122

napewno przezywaja dalej :)
[2013-05-22 22:48]

grisza-78

Z tego co wyczytałem gdzieś w mediach, najlepiej z "żelastwem" radzi sobie szczupak, to ze względu na jego silne kwasy trawienne. Podobno w ciągu dwóch tygodni szczupak potrafi strawić blaszkę. Co do ryby "białej", to chyba już nie jest tak kolorowo. Osobiście jest mi  bardzo żal ryb, które zrywają żyłkę i odpływają z hakiem w pyszczku.
[2013-05-22 22:56]

Z własnego doświadczenia to wniosek wyciągnołem jeden. Skoro z kolegą wyciągneliśmy jedną rybę ma dwie wędki jednocześnie, prawidłowo zapiętą na hakach.To miała ona gdzieś bul ukłucia hakiem ,albo to była desperatka lub głodomór. Złowiłem kilka szczupłych z pozostałościami po wcześniejszych przygodach i usowanie tych niespodzianek z paszczy na pewno im nie zaszkodziło. Skoro tyle czasu pokaleczone dawały radę , to z usuniętymi niespodziankami, też pożyją sobie. Podobno są już haki które rozpuszczają się po jakimś czasie w wodzie . Ale to muszą być chyba jednorazowe, bo przy drugim wędkowaniu może na przyponie zostać po nich tylko wspomnienie. [2013-05-23 06:29]

max2015

Witam, zakładam temat, który mnie interesuje i do końca nie znam odpowiedzi. Zastanawialiście się kiedyś co się dzieje z zerwanymi rybami? A raczej z rybami, które zerwały zestawy i pływają dalej z hakami/kotwicami w pyszczku i z kawałkiem żyłki/przyponu ciągnąc go za sobą?

Czy one przeżywają? Mogą normalnie żerować i są w stanie w jakiś sposób usunąć haczyk z pyska?

Sam osobiście nigdy nie złowiłem ryby, która miała by w pysku haczyk.

Hej!! Złowiłem ok 3 tyg. temu szczupaka na rosówkę. Oczywiście po dłuższym holu zerwał przypon i zniknął :) W zeszłą sobotę wyhaczyłem chyba tego samego szczupaczka na blachę. Miał już piękne zabliźnioną ranę po haczyku na mordce :)
Dają sobie radę spokojnie. I to napewno nie jeden taki przypadek. Zdarzyło sie mojuemu koledze że złowił szczupłego z dwoma hakami w pysku :) Także spoko, nie martwiłbym sie tym.
Pozdrowionka :)


[2013-05-23 10:31]

zbynio5o

Jednego razu spory leszcz zerwał mi żyłke tuż na spławikiem. Ciekawy widok był jak rybka chodziła po zalewie. Przez 2 godz. obserwowaliśmy po ruchach spławika, gdzie aktualnie porusza sie leszczyk. Kiedy zbliżył sie ponownie na odległość rzutu spinem, udało mi sie zachaczyć o spławik i wycholować rybe na brzeg.

Za to że była tak dzielna i zwróciła mi ulubiny spławik, rybka odzyskała wolność :))

[2013-05-23 12:21]

lol4321

Ja ostatnio złowiłem szczupaka 73 cm. Była to pierwsza ryba w tym sezonie a ja miałem wielką ochotę na rybe, więc zabrałem go do domu. Przy patroszeniu z żołądka wyciągnąłem kotwiczke. Kotwiczka była już zardzewiała i cała obrośnięta naturalną tkanką szczupaka.
[2013-05-23 15:07]

kamil11269

Ja trafiłem Bolenia z poplątaną żyłka wrosnięta w skrzela ale udało sie ją usunąc i chyba Bolek pływa nadal. 




Miałem tak samo tylko, że z linem.
[2013-05-23 15:22]

dawcio1962

Przeżyją:P [2013-05-23 19:15]

jakubeq

Pozwolę sobie wstawić zdjęcie które użytkownik wszystkim dobrze znany (JKarp) wstawił do mojego tematu. Obrazek jaki widzimy mówi sam za siebie. :) [2013-05-24 16:34]

ja pierdzielę to jak jakiś weteran z wietnamu. Zastanawiam się co to jest ta tuleja metalowa [2013-05-24 17:40]

rafiki8542

Weź sobie z tym pływaj.
Kuźwa szkoda karpia
[2013-05-24 17:56]

lynx

Ja osobiście to tylko raz złowiłem szczupaka co przypon zwisal mu z pyska.
Widocznie nie mogl nic złowić bo byl sztrasznie chudy.
Innym razem, przy mnie spiningista wylowił żyłke i jak ja wyciągał to okazało się, że na koncu był szczupak. Wyjął go, zmierzył i brakło mu 1 cm do wymiaru. ale kazałem mu zabrac bo miał rozerwaną szczękę i pysk mu sie rozłaził.
Kumpel złowił szczupaka za wiązkę żyłek co mu wisiały koło pyska. Miał prawie 80 cm ale był tak chudy,że aż zapytałem, co to za tasiemiec. Według mnie to nie przezyłby zimy.
Jak z tego należy sądzić to chyba nie wszystkie przezywają.
[2013-05-24 19:40]

pstrag222

A ja napiszę coś z innej beczki wyholowałem wczoraj karpika i po oględzinach stwierdziłem , że brakuje mu dolnej wargi , pewnie jakiś szpec próbował go na chama ciągnąć.....


Szczupaki łowiłem z hakami w pysku lub wnętrzności , raz z gruntu złowiłem szczupłego z całym zestawem żywcowym, kotwica, stalka, spławik w platałmi sie biedulka w zestaw:)
[2013-05-24 20:05]

teo

Ja płynąc na jeziorze solińskim znalazłem w wodzie pięknego sandacza .Miał uczepioną  kotwiczkę i niestety nie miał tyle szczęścia co Wasze rybki .
[2013-05-24 21:39]

JKarp

"A ja napiszę coś z innej beczki wyholowałem wczoraj karpika i po oględzinach stwierdziłem , że brakuje mu dolnej wargi , pewnie jakiś szpec próbował go na chama ciągnąć....."Moim zdaniem znaczy to, że używano za cienkich haczyków i one rozorały tak wargę, że w końcu ta obumarła. Jest to typowa przypadłość karpi na łowiskach komercyjnych na których dopuszcza się jak to ująłeś szpeców z feederkami czerpiącymi " przyjemność z holu " żyłką zero zero nic na haku 22 :-(((JK
[2013-05-24 21:46]

pstrag222

To jest woda PZW  , I dużo takich super wędkarzy chwalących się , ze rybę holuje się siłowo  pewnie . Tylko nie z takim sprzętem:)

[2013-05-25 08:40]