Zerwane ryby. Co z nimi?

/ 33 odpowiedzi / 2 zdjęć
JKarp


CześćMocnym siłowym holem oczywiście z zachowaniem elementarnych zasad typu odpowiedni haczyk, żyłka i wędka nie zrobisz takiej krzywdy rybie.JK (2013/05/25 08:54)

pstrag222


CześćMocnym siłowym holem oczywiście z zachowaniem elementarnych zasad typu odpowiedni haczyk, żyłka i wędka nie zrobisz takiej krzywdy rybie.JK


Słowo klucz odpowiednim sprzętem:)
(2013/05/25 09:00)

rafiki8542


Przyłącze się do tematu. Łowiłem na spining u moich dziadków w stawie. Po którymś tam razie zarzucenia BRANIE. Doholowałem prawie do brzegu a on poszedł na dno i zerwał gumę 20cm
przypon i 0,35mm żyłkę.
Ja myśle że on przeżyje ale co wy na to ?? (2013/05/26 18:10)

Jakub Woś


Przyłącze się do tematu. Łowiłem na spining u moich dziadków w stawie. Po którymś tam razie zarzucenia BRANIE. Doholowałem prawie do brzegu a on poszedł na dno i zerwał gumę 20cm
przypon i 0,35mm żyłkę.
Ja myśle że on przeżyje ale co wy na to ??

Wątpię żeby tu był jakiś jasnowidz, jeśli tak to przepraszam. Nikt nie widział jak sie zapięła ryba którą holowałeś. Więc na to pytanie nikt nie odpowie. (2013/05/26 18:31)

Pawgas


Temat dla mnie na czasie bo dziś zerwał mi się znad podbiekaka prawdopodobnie szczupak życia -metrówa jak nic. Był bardzo silny i poskręcał plecionkę wokół głowy i chyba musiała mu się przeciąć na skrzelach albo innych zębach. Nie moge sobie darować - miałem tylko 25 cm przypon stalowy. Mam nadzieję że będzie nadal żył z moją blachą w pysku. (2013/05/26 19:41)

tomalek21


ja wyciągnołem szczupaka ze stalką i kotwicą w przełyku ,kotwica była już skorodowana (2013/06/20 16:10)

wirefree


Odświeże temat bo dzisiaj miałem przygode z zerwanym szczupakiem który jest na zdjęciu.

Rzucałem obrotówka 0 za kleniami i nagle coś większego, żyłka 0.14 bez przyponu i niestety po krótkiej chwili i kilku mocnych szarpnięciach zerwana żyłka. Nie zastanawiając się długo założyłem nową blaszke + przypon 2 rzut i jest w tym samym miejscu 32cm i niestety ale zerwanej blaszki w pysku nie miał, co się z nią stało nie wiem albo w tym samym miejscu uderzył inny szczupak albo raczej wytrzepał z pasczzy tę zerwaną obrotówke.

(2013/07/22 23:19)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Artur z Ketrzyna


Co fakt to fakt, hak czy kotwica w pysku ryby, to dla niej nie lada problem, Zdarzyło mi się że rybka odpłynęła z hakiem i kawałeczkiem przyponu, jak i parę szczupaków z przynętą czy kotwicą ale też tylko kawałkiem stalki ponieważ ją przegryzły. I Jeśli kotwica nie utknęła im w gardle to na pewno przeżyły.
Nigdy nie zdarzyło mi się by ryba odpłynęła z większa częścią żyłki. Gdyż nie stosuję zbyt cienkich i słabych żyłek. Właśnie z tego powodu by wyeliminować takie przypadki praktycznie do zera.
Czy złowiłem rybę z hakiem?
Tak kilka razy mi się to zdarzyło. Niektóre karpiowate maiły haki w bebechach które były już nieźle skorodowiałe bądź obrośnięte tkanka bliznowatą. Tak samo u szczupaków.
Lecz też znalazłem zdechłego szczupaczka w trzcinach. On szans na przeżycie nie miał. Bo kotwica z algi 2, spieła mi gardziel. Tak więc biedak miał ciężką śmierć, mimo że wygrał walkę z wędkarzem. (Z głupim wędkarzem... Bo przynęta i stalka były dość solidne, ale żyłka 0,18. Kto na szczupaki tak cienkiej żyłki używa????, przecież ta żyłka, ledwo wytrzymuje przeciążenia przy mocniejszych rzutach taką przynętą!...)

Wkurza mnie taka bezmyślność wędkarzy którzy dla kilku dodatkowych brań, używają mega delikatnych zestawów.
A potem.
OOOOO Mam! Ale sztuka!?    O... zerwała się.....
I widać jak wiąże nowy hak, i potrafi tak nawet kilka razy dziennie.

Ja zerwe może jeden hak wraz z rybą rocznie (i to wątpię by tak często). Zawyczaj zrywam na podwodnych zawadach. Na przypony używam żyłki 0,18 czasami 0,16 (bardzo czasami). Nie używam miejszych haków niż 10, zazwyczaj 8-6. Na przyponie mam zaciśniętą śrucinę. I to na niej lub przy haku strzela mi przypon. Co do szczupaków, to one z przynętą czy kotwicą odpływają gdy przegryzą przypon, nigdy nie zdarzyło mi się że strzeliła mi żyłka podczas ich holu (nie no raz, ale dopiero jak szczupak wszedł w zawady, ale wtedy to ja nie panowałem nad nim, był zbyt silny...).
 Owszem mam miej ryb niż ten klient. Ale ja nie nastawiam się na narybek i drobnicy nie zabieram z nad wody.
Zresztą często wszystkie ryby wracają do wody. Miesiąc temu wypuściłem okonka 29 cm. Wziął on i kilka niewymiarowych szczupaczków, tak więc po zakończeniu wędkowania wrucił do wody w ślad za kolegami... (2013/07/23 19:07)