Zero brań drapieżnika - o co chodzi ?

/ 20 odpowiedzi
Witam, od niedzieli bywam na rybach od 7- 12 w południe. Poluje na szczupaki, okonie i inne drapieżniki. Łowię na żywca, ale też na spining. Właśnie, po za tym że czasem macham kijem, i mój żywiec pływa po jeziorku nie dzieje się kompletnie nic. Od niedzieli nie miałem nawet małego stukniecia na moje przynęty. Panowie fachowcy, czy wy też tak macie? Czy to zjawisko występuje tylko u mnie, bo nie wiem czy to wina pogody, czy raczej mojego łowiska.Pozdrawiam 
michal17


Cześc.U mnie również nic się nie dzieje, myślę, że ciśnienie które nagle spada i się podwyższa powoduje brak kontaktu z rybą.  (2013/12/12 23:28)

arbie2


Witam.
Cisnienie ma wplyw na brania drapieznikow ale zauwaz ze zaczal sie okres ochronny szczupaka a od stycznia ma sandacz i w tym czasie ryby  beda slabo reagowac na jakiekolwiek przynety.
(2013/12/13 00:33)

89krzysztof


Witam.
Cisnienie ma wplyw na brania drapieznikow ale zauwaz ze zaczal sie okres ochronny szczupaka a od stycznia ma sandacz i w tym czasie ryby  beda slabo reagowac na jakiekolwiek przynety.

chyba u Ciebie. (2013/12/13 04:59)

sezam


hehe przerabiałem to z milion razy :)

Aż pewnego razu miałem tygodniowy maraton na pewnym stawem. Staw nie duży kilka ha, niegdyś bardzo dażył szczupakami etc, miał tylko jedną wadę było tylko 6 stanowisk gdzie dało się cokolwiek. No i gdy tak codziennie sobie tam bywałem zauważyłem żeee... w przeciągu 6 godz. (tyle zazwyczaj siedziałem) każde ze stanowisk odwiedzało 3-6 spiningistów. Chyba że owe stanowisko było zajęte przez "korkowca". Wniosek nasunął się sam. Gdyby każdy coś chciał złowić to załóżmy że potrzeba by było od 5-10 szczupaków dziennie(oczywiste jest że polski wędkarz zabiera to co złowi praktycznie w 90% przypadków), idąc dalej tym tokiem w roku jest 8 miesięcy legalnych połowów, co daje (30dnix8mies.=240dni). Trzeba odjąć ok 40 dni na święta i kiepską pogodę(240-40). Teraz przechodzimy do sedna.

200dni x 5szczupaków(załóżmy że 1szczupak na jednego wędkarza, a średnia wędkarzy to 5 dziennie)= 1000 szczupaków rocznie(taka optymistyczna wersja)

No i teraz wypadało by zapytać czy owy staw jest elementem przyrody czy fabryką szczupaków? Bo wg. mnie te przykładowe 1000 szczupaków to jakaś kosmiczna liczba.

Nie wiem czy wyraziłem to co miałem na myśli dostatecznie jasno. Jednak jedno wiem, przyszłości wędkarstwo nie ma, jeśli nasza mentalność oraz prawo się nie zmieni to wcale się nie zdziwię że za kilka, może kilkanaście lat ten drapieżnik wyląduje na liście gatunków zagrożonych. (2013/12/13 10:32)

jacenty75


Właśnie, po za tym że czasem macham kijem, i mój żywiec pływa po jeziorku nie dzieje się kompletnie nic.

Mam nadzieję, że nie jednocześnie spinner i żywiec? (2013/12/13 11:42)

pawek121


Właśnie, po za tym że czasem macham kijem, i mój żywiec pływa po jeziorku nie dzieje się kompletnie nic.

Mam nadzieję, że nie jednocześnie spinner i żywiec?

Jak to mówią, nadzieja matką głupich bez urazy ;PŁowie na żywca i na spining bo zazwyczaj nie jestem sam lecz z wujkiem. I wujek patrzy na żywczyka a ja latam w pogoni za rybką ;) Lub na odwrót :) (2013/12/13 15:59)

pawek121


hehe przerabiałem to z milion razy :)

Aż pewnego razu miałem tygodniowy maraton na pewnym stawem. Staw nie duży kilka ha, niegdyś bardzo dażył szczupakami etc, miał tylko jedną wadę było tylko 6 stanowisk gdzie dało się cokolwiek. No i gdy tak codziennie sobie tam bywałem zauważyłem żeee... w przeciągu 6 godz. (tyle zazwyczaj siedziałem) każde ze stanowisk odwiedzało 3-6 spiningistów. Chyba że owe stanowisko było zajęte przez "korkowca". Wniosek nasunął się sam. Gdyby każdy coś chciał złowić to załóżmy że potrzeba by było od 5-10 szczupaków dziennie(oczywiste jest że polski wędkarz zabiera to co złowi praktycznie w 90% przypadków), idąc dalej tym tokiem w roku jest 8 miesięcy legalnych połowów, co daje (30dnix8mies.=240dni). Trzeba odjąć ok 40 dni na święta i kiepską pogodę(240-40). Teraz przechodzimy do sedna.

200dni x 5szczupaków(załóżmy że 1szczupak na jednego wędkarza, a średnia wędkarzy to 5 dziennie)= 1000 szczupaków rocznie(taka optymistyczna wersja)

No i teraz wypadało by zapytać czy owy staw jest elementem przyrody czy fabryką szczupaków? Bo wg. mnie te przykładowe 1000 szczupaków to jakaś kosmiczna liczba.

Nie wiem czy wyraziłem to co miałem na myśli dostatecznie jasno. Jednak jedno wiem, przyszłości wędkarstwo nie ma, jeśli nasza mentalność oraz prawo się nie zmieni to wcale się nie zdziwię że za kilka, może kilkanaście lat ten drapieżnik wyląduje na liście gatunków zagrożonych.

Tak kolego, zrozumiałem. Lecz nie o to mi się rozchodzi. Na tym łowisku zazwyczaj było chociaż jedno pstryknięcie. A od kilku dni nie ma nic, dlatego założyłem ten wątek ku pytaniu czy inni koledzy wędkarze też odczuwają ten problem u siebie na łowiskach.Pozdrawiam  (2013/12/13 16:01)

użytkownik146431


Kolego sezam:Dlatego ja się przerzucam na klenie i bolenie :) (2013/12/13 16:29)

jacenty75


Właśnie, po za tym że czasem macham kijem, i mój żywiec pływa po jeziorku nie dzieje się kompletnie nic.

Mam nadzieję, że nie jednocześnie spinner i żywiec?

Jak to mówią, nadzieja matką głupich bez urazy ;PŁowie na żywca i na spining bo zazwyczaj nie jestem sam lecz z wujkiem. I wujek patrzy na żywczyka a ja latam w pogoni za rybką ;) Lub na odwrót :)

Urazy nie ma:) ale, tak z ciekawości wujek posiada kartę wędkarską i opłaca składki czy tylko tak dla towarzystwa z Tobą nad wodę chodzi aby np. popilnować żywczyka? (2013/12/13 16:31)

pawek121


Właśnie, po za tym że czasem macham kijem, i mój żywiec pływa po jeziorku nie dzieje się kompletnie nic.

Mam nadzieję, że nie jednocześnie spinner i żywiec?

Jak to mówią, nadzieja matką głupich bez urazy ;PŁowie na żywca i na spining bo zazwyczaj nie jestem sam lecz z wujkiem. I wujek patrzy na żywczyka a ja latam w pogoni za rybką ;) Lub na odwrót :)

Urazy nie ma:) ale, tak z ciekawości wujek posiada kartę wędkarską i opłaca składki czy tylko tak dla towarzystwa z Tobą nad wodę chodzi aby np. popilnować żywczyka?

Posiada, lapiemy na 4 wędki zazwyczaj.  (2013/12/13 17:40)

89krzysztof


Właśnie, po za tym że czasem macham kijem, i mój żywiec pływa po jeziorku nie dzieje się kompletnie nic.

Mam nadzieję, że nie jednocześnie spinner i żywiec?

Jak to mówią, nadzieja matką głupich bez urazy ;PŁowie na żywca i na spining bo zazwyczaj nie jestem sam lecz z wujkiem. I wujek patrzy na żywczyka a ja latam w pogoni za rybką ;) Lub na odwrót :)

Urazy nie ma:) ale, tak z ciekawości wujek posiada kartę wędkarską i opłaca składki czy tylko tak dla towarzystwa z Tobą nad wodę chodzi aby np. popilnować żywczyka?

Posiada, lapiemy na 4 wędki zazwyczaj. 


Jeśli na 4 wędki łowicie, to i tak regulamin łamiecie, jakby na to nie patrzeć. Czekam na Twoje spostrzeżenia po pierwszej kontroli :) (2013/12/13 18:23)

zbynio5o


Witam.
Cisnienie ma wplyw na brania drapieznikow ale zauwaz ze zaczal sie okres ochronny szczupaka a od stycznia ma sandacz i w tym czasie ryby  beda slabo reagowac na jakiekolwiek przynety.

Złota myśl *****.  " zaczął sie okres ochronny, ryby będą słabo reagować"  :)))

(2013/12/13 18:39)

RuchPalikota2


Witam.
Cisnienie ma wplyw na brania drapieznikow ale zauwaz ze zaczal sie okres ochronny szczupaka a od stycznia ma sandacz i w tym czasie ryby  beda slabo reagowac na jakiekolwiek przynety.

chyba u Ciebie.

Bardzo dobra riposta :D (2013/12/13 19:36)

pawek121


Właśnie, po za tym że czasem macham kijem, i mój żywiec pływa po jeziorku nie dzieje się kompletnie nic.

Mam nadzieję, że nie jednocześnie spinner i żywiec?

Jak to mówią, nadzieja matką głupich bez urazy ;PŁowie na żywca i na spining bo zazwyczaj nie jestem sam lecz z wujkiem. I wujek patrzy na żywczyka a ja latam w pogoni za rybką ;) Lub na odwrót :)

Urazy nie ma:) ale, tak z ciekawości wujek posiada kartę wędkarską i opłaca składki czy tylko tak dla towarzystwa z Tobą nad wodę chodzi aby np. popilnować żywczyka?

Posiada, lapiemy na 4 wędki zazwyczaj. 


Jeśli na 4 wędki łowicie, to i tak regulamin łamiecie, jakby na to nie patrzeć. Czekam na Twoje spostrzeżenia po pierwszej kontroli :)

Ja 2 on 2 wędki, obaj posiadamy karty. Gdzie tu łamiemy regulamin ? Chyba, że o czymś nie wiem.  (2013/12/13 23:03)

pawek121


Uprzedze pytanie. Tak obydwoje mamy opłacone :)  (2013/12/13 23:13)

arbie2


Jak bys mial u boku piekna kobiete i ktos podsuwa Ci obiad to co bys wybral? (2013/12/14 02:16)

JWy


Jak bys mial u boku piekna kobiete i ktos podsuwa Ci obiad to co bys wybral?

oczywiście śniadanie.................

 razem z nią

(2013/12/14 05:58)

pawek121


Dzisiaj przełamałem swą złą passę. 3 szczupaczki bobaski po 30 cm. W końcu jakiś kontakt z rybką  (2013/12/14 11:58)

użytkownik142033


Chłopaki jak co roku o tej porze każdy sie zastanawia co z tym szczupakiem :) Dam wam skrajny przykład - a nie dziwi was dlaczego spod lodu bierze na 3 centymetrowe blaszki przeznaczone dla okoni a wręcz na mormyszki ?  Po prostu w zimnym okresie spowalnia tempo wszelkich procesów zachodzących u ryb także trawienie. Otwórzcie szczupaka a zobaczycie co ma w brzuchu , sama drobnica do 5 cm, po prostu z większymi rybkami ma problem żeby je strawić i to jest przystosowanie ewolucyjne a nie jego zachcianka czy smaczek na drobnice. Żeby być w formie musi jeść drobnice. Wiem że ciężko czasami się przestawić na małe gumki zwłaszcza jesienią kiedy szczupak powinien być najbardziej aktywny. 7.5cm (lub nawet 6cm) riperki np. Dragon Fatty  hak nr.3 waga główki 3-5g powinny czynić cuda. Powodzenia :) (2013/12/14 12:21)