Zaloguj się do konta

Zepsuta szpula w kołowrotku

utworzono: 2013/03/04 19:37
kamil11269

Witam forumowiczów :) Co mogło się stać, że w kołowrotku spinningowym nie "chodzi mi" (w górę i w dół przy nawijaniu, lub jak kto woli kręceniu korbką) szpula? Proszę również, jeżeli by ktoś wiedział o co chodzi, o szybką pomoc. Kołowrotek Jaxon.   Pozdrawiam
[2013-03-04 19:37]

luzy

Jest taka stalowa cienka blaszka (coś w rodzaju widełek)która łączy oś główną z prowadnikiem osi (mechanizm posuwu ośki) . Ta blaszka się wygięła (od uderzenia ). Jak chcesz to mogę Ci wytłumaczyć jak się tam dostać i zlokalizować awarie?
[2013-03-04 20:23]

kamil11269

Jak by Pan mógł - to proszę :)Pozdrawiam ps. trochę wkurzające jest to jak żyłka nawija się na siebie
[2013-03-04 20:46]

kamil11269

w sensie, że nie nawija się po całej szpuli tylko cały czas w jednym miejscu
[2013-03-04 20:46]

luzy

Kołowrotek z tylnym hamulcem?
[2013-03-04 20:55]

esox61

A w jakich okolicznościach doszło do awarii i jaki to konkretnie model Jaxona i ile sezonów na spinningu chodził? [2013-03-04 21:09]

Witam,kolego napisz jaki model kołowrotka albo wrzuć foto [2013-03-04 21:12]

luzy

1-Musisz odkręcić korbkę
2-odkręcasz pokrywę przekładni
3-wyciągasz duże trybko (zębatkę)
4-lokalizujesz miejsce połączenia ośki z bloczkiem przesuwu ( jest on połączony cienką blaszką która łączy ten bloczek z ośką ) blaszka jest przykręcona śrubką (zaznaczone na rysunku)
Ośka ma dwa nacięcia w które wchodzą (widełki) tej blaszki. I ta blaszka się najprawdopodobniej wygieła tak że widełki nie wchodzą w nacięcia w ośce.
5-trzeba wykręcić blaszkę i tak odpowiednio podgiąć aby dobrze wchodziła w nacięcia w ośce.
[2013-03-04 21:18]

kamil11269

Jaxon Mangan RDS 200. Tylny hamulec
[2013-03-04 21:34]

kamil11269

a w jakich okolicznościach to nie wiem, nie pamiętam ale zamoczył mi się raz spinningując na rzece, ale to chyba nie przez to
[2013-03-04 21:35]

Luzy obyś miał racje że chodzi o kołowrotek z tylnym hamulcem bo jeśli okaże sie że z przednim to może być problem z odłamaniem ząbków na zębatkach lub z takim okrągłym cypelkiem(wypustka)wystajacym z dolnej zębatki [2013-03-04 21:38]

kamil11269

Ma Pan już wszystko wyżej
[2013-03-04 21:40]

Może lepiej dać Tatusiowi do naprawy ? [2013-03-04 21:46]

Jeśli kołowrotek nie jest na gwarancji to proponuje śrubokręt i do dzieła i tak jak na schemacie Luzego,  bardzo dobrze to przedstawił.Pozdrawiam
Ps.Panowie byli przed wojną. [2013-03-04 21:47]

kamil11269

I chyba tak zrobię, w najbliższym, czasie poproszę o pomoc. Macie dokładnie rozpisane jak to zrobić, wszystko po kolei?
[2013-03-04 21:50]

Klikaj wujka google, jest tego pełno.Pozdrawiam [2013-03-04 21:56]

Miałem kiedys taki sam problem z starym kolowrotkiem zapomnianej mi marki. W moim przypadku strzelila zebatka i przy odkreceniu obudowy poprostu wypadla. Ale to kupe lat temu i jeszcze stara technologia :P
[2013-03-04 23:22]

I chyba tak zrobię, w najbliższym, czasie poproszę o pomoc. Macie dokładnie rozpisane jak to zrobić, wszystko po kolei?

O kurcze dopiero teraz zobaczyłem ile masz lat, może jednak wez pod uwagę sugestie Ernesta48.Pamiętaj że śrubokręt to niebezpieczne narzędzie i można zrobić sobie krzywdę.Pozdrawiam [2013-03-05 10:12]

esox61

Mogło też dojść do pęknięcia osi na której jest osadzone koło napędu posuwu szpuli i wtedy bez profesjonalnej naprawy się nie obędzie, mogło też dojść do wyłamania obudowy jarzma w którym porusza się wodzik przenoszący ruch z koła zębatego na oś szpuli i w tym wypadku też bez profesjonalnej naprawy się nie obędzie i praktycznie może to być powód do zmiany kołowrotka niestety bo koszt naprawy (serwis może tego nie uznać w ramach gwarancji albo może nie mieć części zapasowych) to sporo pieniędzy. Proponuję poszukać w okolicy fachowca który się tym kołowrotkiem zajmie. W przypadku własnoręcznej próby naprawienia proponuję dobrze przygotować stanowisko robocze i zadbać by części z kołowrotka nie zagubiły się. Wiem z doświadczenia że wędkarze próbują naprawiać młynki, rozkręcają je a potem płacz bo nie ma podzespołów gdyż zagubiły się gdzieś po drodze albo zostają elementy z którymi delikwent nie wie co zrobić. Dlatego do każdego demontażu kołowrotka należy się odpowiednio przygotować, dobrze jest robić sobie dokumentację fotograficzną przy rozkręcaniu elementów by potem wiedzieć gdzie co wchodzi :) Gdyby naprawa się nie udała kołowrotka nie powinno się wyrzucać, niech służy jako zestaw części zamiennych. Wiele kołowrotków w ten sposób uratowałem. Powodzenia [2013-03-05 21:02]

Konkretnie ten model kołowrotka to koszt 30 pln, nowy!Wiec nie ma sie czym przejmowac jak operacja sie uda a pacjent nie wytrzyma:)Pozdrawiam [2013-03-06 15:52]

kamil11269

Ok. Dzięki za pomoc. A jak wygląda ta część o której pisał luzy ?  Trzeba odkręcić tą śrubkę?
[2013-03-06 17:49]

Ok. Dzięki za pomoc. A jak wygląda ta część o której pisał luzy ?  Trzeba odkręcić tą śrubkę?

Zdejmij korbkę i odkręć pokrywę,zrób zdjęcie i wrzuć je tutaj,postaram ci sie pomóc.Pamiętaj że w trakcie odkręcania śrubek na pokrywie bedziesz musiał użyć troche siły, nie trzymaj wtedy kolowrotka w dłoni bo śrubokręt zeskoczy ze śrubki i sie skaleczysz,najlepiej jak kołowrotek bedzie na czymś leżał a drugą dłonią tylko go przytrzymuj(w trakcie odkręcania).Pisz śmiało jak bedziesz miał jakiekolwiek wątpliwości.W środku niema zbyt wielu części to nie jest takie trudne sam sie o tym przekonasz. Wez pod uwage to co napisał esox61 o robieniu dokumentacji fotograficznej, to jest bardzo ważne dla początkujących.Pozdrawiam [2013-03-07 13:22]

kamil11269

Już dzięki. Tata pomógł. Było coś tam pęknięte, zostało jakoś przymocowane i mam nadzieję, że wytrzyma. Na razie kręci się tak jak od nowości. Pozdrawiam i dziękuję jeszcze raz za pomoc. :)
[2013-03-07 16:27]