Zaloguj się do konta

ZDJĘCIA Z KŁUSOWNICTWA ZOBACZĆIE SAMI

utworzono: 2009/09/20 19:13
tomeczekxx5

TO PO PROSTU SIĘ W GŁOWIE NIE MIEŚCI CO KŁUSOWNIK MOŻE ZROBIĆ PO PROSTU PARANOJA JO BY TO KOPOŁ PO DUPIE TAKICH GNOJI ZOBACZCIE SAMI:

http://images.google.pl/images?q=k%C5%82usownictwo+zdjecia&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&ei=nWK2SseIFsrJ_gb8n8WoDQ&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4 [2009-09-20 19:13]

pisaq

No takie kopanie to chyba jedyne rozwiązanie.
Jak będziemy liczyć na nasze władze i garstkę zapalonych społeczników (którzy prędzej flaki sobie wyprują, niż zniszczą kłusownictwo, bo bez odpowiednich kar i procedur są praktycznie bezsilni, ALE CHWAŁA IM ZA UPÓR) to zgnijemy żywcem ;)
[2009-09-20 19:18]

zaborski

To wszystko bez sensu! Niby straż rybacka kontroluje wędkarzy i sprawdza kto co, jak i gdzie łowi, jednak prawda jest zupełnie inna! Patroli jest jak na lekarstwo a 50 złotych łapówki i po problemie. Jakby powiększyli liczbę patroli 5-cio krotnie to zyski z mandatów byłyby kosmiczne i do tego starty w rybostanie spadły minimum kilkakrotnie. [2009-09-29 19:29]

kazik

Widać że naród jest głodny i nie ma co robić [2009-09-29 20:34]

szkoda słów..... [2009-09-29 22:14]

Najgorsze jest to, żę kłusownicy na dobrą sprawę mają rynek zbytu i to ich trzyma przy tym niechlubnym zajęciu. Może rozwiązaniem byłoby bardziej szczegółowe udokumentowanie dostaw do restauracji i sklepów rybnych oraz innych miejsc gdzie te ryby dają zarobić kłusownikowi? [2009-09-29 23:08]

piokoz40

Też tak myśle powinni dowiedziec sie gdzie kłusile je sprzedaja i załatwić tych ktuzy je d nich kupuja. [2009-09-30 12:20]

Kernit

najbardziej irytujace w tym wszystkim jest to ze te wszyskie zwierzeta czesto sie poprostu zmarnuja i nic nikomu z nich niebedzie..... poprostu glupota i choroba to klusownictwo [2009-09-30 15:39]

Witam Kolegów. Czym sie podniecacie? Kłusownictwo jest oczywiscie problemem dla zasobności wód w Polsce. Myslę że jednak o wiele większy wpływ na ich rybność mają bezsensowne odłowy wielu uprawnionych wędkarzy. Udało mi sie kilka razy w tym roku posiedzieć nad wodą. Ponieważ mieszkam w regionie gdzie nad nielicznymi zbiornikami w weekendy jest taki tłok, że trzeba sie nachodzić zeby znaleść miejscówkę, od sąsiadów sporo się nasłuchałem. Wielu się chwaliło, że kiedy ryba żerowała, udawało im się w ciagu nocy złowić nawet 50 kg ryb. Ponieważ to emeryci nad wodą są co drugi dzień. Zakładając że natrafiają na taką aktywność ryb kilka razy w ciagu roku, wędkarz emeryt jest w stanie wyjąc z wody 200 - 300 kg ryb. Po prostu we krwi mamy pazerność, przypominają się słowa piosenki "chłop żywemu nie przepuści, jak się zywe napatoczy nie pożyje se a juści.
Pozdro dla szanujących "braci mniejszych" [2009-09-30 16:26]

Irkoni

trade47 chyba przesadziłeś troszeczkę z tym cytatem że (wędkarz emeryt jest w stanie wyjąc z wody 200 - 300 kg ryb. Po prostu we krwi mamy pazerność,) osobiście znam wielu wędkarzy emerytów i wielu z nich zabiera rybę jedynie wtedy kiedy jest na nią ochota a ty kolego bez namysłu postawiłeś wszystkich emerytów równo pod ścianą.Wiadomo że są osoby które zabierają wszystko co złowią i do lodówki no ale chyba nie wszyscy......Pozdrawiam [2009-09-30 18:15]

tomeczekxx5

ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W 100% [2009-09-30 19:48]

Panowie nie oszukujcie się sami. Być może na forum wypowiadają się wędkarze, którzy z "naturalnego srodowiska" korzystaja z umiarem. Ci o których napisałem siedzą cicho ale za to są co drugi dzień nad wodą a niektórzy nie opuszczają swoich miejscówek i domków kempingowych przez cały sezon letni. Mieszkam na śląsku, tu jest spora grupa dość młodych emerytów górniczych. Wystarczy zobaczyć co sie dzieje nad zbiornikiem Żywieckim, Miedzybrodziu, czy Goczałkowicach. Dzień w dzień las wędek i pełne siaty. W weekendy nie ma szans zeby dopchać sie do wody. Szczególnie na Żywieckim dochodzi do przepychanek, pyskówek i wzajemnych złośliwości. Starsi panowie najpierw zapełniają lodówki i zamrażarki a nastepnie zaopatrują rodzine i sasiadów.
Jak sie siedzi nad wodą 100 dni na rok to 200 kg ryby to żaden wyczyn.
Pozdrawiam tych co znaja umiarkowanie. [2009-10-01 17:09]

warun

No ale przepraszam. Piszesz o zbiornikach, na ktorych 24h na dobe jest las wedek. Znaczy presja jest cały czas. Skoro pan starszy czy mlodszy, wiek nie ma znaczenia, jest w stanie zlowic 50 kg ryby w nocy to znaczy ze macie super zbiorniki, i moim zdaniem ma prawo tyle złowic. Pytanie czy ma prawo tyle z łowiska zabrac? A zeby zabrac, musi te 50 kg zebrac w siatce. I tu pytanie gdzie jest straż? Jak dziadka nie stac na kare to niech sprzata, bo przy takiej presji zapewne zbiornik wyglada jak wysypisko (aczkolwiek jezeli sie myle to przepraszam), a przynajmniej powinien zostac zmuszony do wypuszczenia ryb. Ewentualnie pozbawiony czlonkostwa, karty itp. Niestety w naszym kraju patplogie sa normą. Wystarczy spojrzec wokół jak "zasrany" mamy kraj. Pan lub pani wlasciciel nie posprzata po piesku bo sie wstydzi, bo inni tego nie robią. Standardowy widok polskiego mista, godzina 6:45 pieski wychodzą z wlascicielami (kolejnosc nie jest przypadkowa bo czesto psiaki przewyzszaja inteligencja wlascicieli) na przyslowiowe "siusiu i kupke", psiaki wala w piaskownice. bo tam najczysciej... mija 2 godziny i 15 minut (w okresie letnim) i wychodzą mamusie i opiekunki z dziecmi, i dzieci, nasze kochane pociechy taplają sie w piaskownicy. I to jest norma. Skoro zatem tak dbamy o wlasne pociechy, to jak mozemy zadbac o ryby i zbiormiki? Patologia goni patologie i staje to norma. Ehh. Ale nic to. ponownie podnoszę odezwę do spoleczności wedkarskiej. ORGANIZUJMY SIE!!! przeciwko kusolom jak i przeciwko łamaniu limitów. Zróbmy z tym krajem coś bo zginiemy w bezrybnych sciekach i wszechobecnych odchodach. Ludzie, narzekamy na PZW. Ok jakie jest takie jest, ale zrzesza wg danych z wedkuje.p okolo 2 banki ludzi. To nie jest malo. Skoro 2 mln ludzie nie ma sily przebicia w tym kraju to nie wiem kto je ma. [2009-10-02 21:15]

The Piterson12345

Taka polska rzeczywistość.. Koło mnie to nie ma stawu gdzie by nie walili prądem , albo siatą. Nie dość tego przychodzą sobie beszczelnie w dzień łapać na ptywatnym stwie na wędkę!!! [2009-11-07 11:19]

je śli ktos zabiera karpie które złowi to bardzo dobrze co innego z inną rybą. karp to szkodnik jakich mało. po pioerwsze zżera ikre ryb po drugie nie dopuszcza do przynęty innych ryb a sam często jej nie weźmie. fajnie by było jak by nie było limitu w pzw na karpie. precz z karpiem. wiem ze tak nie bedzie bo oni sami je wpuszczają. karpie sobie można w stawie hodować a nie w jeziorze. i wy sie dziwicie ze inne ryby nie biorą [2009-11-09 09:23]

technik

Witaj. Podałeś linki zdjęć ale ja klikam i nie mogę ich wyświetlić.Linki nie czynne? Pozdrowionka. [2009-11-09 10:55]

technik

hosten-,tak jest naprawdę z tym karpiem jak piszesz?,bo ja nie wiedziałem. Pirrwszyraz o tym słyszę. Pozdr. [2009-11-09 10:59]

tomeczekxx5

To kopiuj ten cały link i wklej go w nowym oknie to na pewno ci się otworzy.Pozdro [2009-11-09 14:58]

tak raczej tak jest. póki karpi nie było jeszcze kilkanaście lat temu to wszyscy łapali ryby ze szok. karpie powpuszczali i jest lipa. ale faktycznie karp najwięcej ikry wcina. inne ryby tez ale bez przesady. a poza tym jak sobie zanęcisz miejsce i nastawiasz sie na lina i jak podpłynie karp to wszystko inne poprzegania a sam rzadko chwyni przynęte. to tyle co wiem z doświadczenia. dlatego biore wszystkie i do stawu na hodowle [2009-11-09 15:21]