Zbyt długa rękojeść do wędki

/ 57 odpowiedzi / 8 zdjęć
Zbyt długa rękojeść w spiningu przeszkadza. Bo w niektórych momentach hacząc o ubranie nie pozwala na swobodne wykonanie niektórych ruchów wędziskiem z nadgarstka.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Artur z Ketrzyna


To robimy przymiarkę ustalamy końcową długość rękojeści, i ją skracamy... (2013/11/25 11:44)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Artur z Ketrzyna


Obrabiamy i montujemy wszystko do kupy. I wędka gotowa. Nie widać śladów ingerencji, oprócz tego że rękojeść już nam nie czepia o ciuch podczas podbić z nadgarstka czy też zmiany ułożenia kija. (2013/11/25 11:50)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

DelTor0


A jak z wywazeniem? Dowazales zeby nie leciala na 'pysk'? Czy akurat przy tym patyku nie bylo potrzeby? Jak dla mnie dluzszy dolnik jest mniej meczacy niz zle wywazona wedka.

(2013/11/25 12:07)

Artur z Ketrzyna


A jak z wywazeniem? Dowazales zeby nie leciala na 'pysk'? Czy akurat przy tym patyku nie bylo potrzeby? Jak dla mnie dluzszy dolnik jest mniej meczacy niz zle wywazona wedka.



Ubyło jej raptem parę gram włókna węglowego i korka. Tak więc nic się nie zmieniło (może 1mm). A teraz mogę swobodnie operować wędziskiem. Bo chyba to jest najważniejsze w spiningu...
Nie zmieniłem odległości między przelotką szczytową a kołowrotkiem. Taki miałem pierwszy plan. Ale okazało się że nie przesunę pierścienia górnego mocującego kołowrotek. Bo jest zamontowany na stałe.
Co do wyważenia wędziska. To tak naprawdę jest to troszkę na wyrost. Bo wędziska trzymasz w miejscu mocowania kołowrotka. Tak więc by wyważyć ją w tym miejscu. To ile byś musiał nałożyć ciężaru w koniec rękojeści. A przecież zależy Ci na lekkości kija. (2013/11/25 16:14)

z@mela


także kiedyś skracałem dolnik w Shimano Nexave 14-40 bo  jego dlugość nie pozwalala swobodnie operowac kijem   ale ja  postanowiłem wyważyć kij montując w blank okolo 25g ołowiu w kształcie walca  i teraz kijem lowi sie  bardzo  dobrze nie leci na pysk nie męczy ręki. (2013/11/25 16:46)

Artur z Ketrzyna


także kiedyś skracałem dolnik w Shimano Nexave 14-40 bo  jego dlugość nie pozwalala swobodnie operowac kijem   ale ja  postanowiłem wyważyć kij montując w blank okolo 25g ołowiu w kształcie walca  i teraz kijem lowi sie  bardzo  dobrze nie leci na pysk nie męczy ręki.

to ile żeś skrócił? (2013/11/25 17:12)

u?ytkownik32263


A jak z wywazeniem? Dowazales zeby nie leciala na 'pysk'? Czy akurat przy tym patyku nie bylo potrzeby? Jak dla mnie dluzszy dolnik jest mniej meczacy niz zle wywazona wedka.



Ubyło jej raptem parę gram włókna węglowego i korka. Tak więc nic się nie zmieniło (może 1mm). A teraz mogę swobodnie operować wędziskiem. Bo chyba to jest najważniejsze w spiningu...
Nie zmieniłem odległości między przelotką szczytową a kołowrotkiem. Taki miałem pierwszy plan. Ale okazało się że nie przesunę pierścienia górnego mocującego kołowrotek. Bo jest zamontowany na stałe.
Co do wyważenia wędziska. To tak naprawdę jest to troszkę na wyrost. Bo wędziska trzymasz w miejscu mocowania kołowrotka. Tak więc by wyważyć ją w tym miejscu. To ile byś musiał nałożyć ciężaru w koniec rękojeści. A przecież zależy Ci na lekkości kija.


Oj Arturze widać że nie do końca wiesz o co biega z wyważeniem wędki. Tu chodzi o znalezienie środka ciężkości przy danym młynku. I wierz mi, nie ma go w miejscu mocowania młynka tylko zawsze powyżej-przynajmniej przy kijach produkcyjnych bo można zbudować wędkę o środku ciężkości w centrum stopki. A jakie to ma znaczenie w porównaniu do tego "swobodnego operowania wędką"? Dużo większe gdyż ręka a dokładniej nadgarstek się tak nie męczy. A przy niektórych technikach spinningowych jest to największy problem, vide mój ulubiony agresywny opad. Spróbuj połowić ciężkim kogutem lub mocno dociążoną gumą 5-6 godzin patykiem lecącym "na pysk". Tragedia... Natomiast z dłuższym dolnikiem można sobie spokojnie poradzić.

Poza tym piszesz że ubyło Ci z wędki tylko kilka gramów. Owszem ale widzę również że nie wiesz jakie to ma znaczenie dla wyważenia. Wystarczy że skrócisz dolnik o dosłownie kilka cm, środek ciężkości przesunie Ci się od orginalnego o głupie 2-3 cm w kierunku szczytu a takie przesunięcie wpływa niesamowicie na komfort łowienia. I wędka może zacząć lecieć "na pysk". Przyznasz że nie jest to miłe i komfortowe.

Za to lekkość kija nie jest już taka istotna. Czy będzie to 120 czy 160g, przy dobrze wyważonym patyku nie będzie grało w ogóle roli.

No na koniec. Wędki nie trzeba trzymać koniecznie "...w miejscu mocownia kołowrotka..." Możesz też powyżej, na foregripe. Ja tak robię i wielu, bardzo wielu wędkarzy też. Dzięki temu odciążam sobie nadgarstki bo trzymam wędkę idealnie na środku ciężkości wędki który w moich kijach wypada ok 4 cm od środkia stopki wędki ku szczytowi. Dzięki temu mogę dużo dłużej łowić na agresywny opad.

Dlatego Paweł zadał Ci pytanie o dodatkowe doważenie. (2013/11/25 17:47)

piotrcarp


Nic dodac nic ujac Tomek wyjasnil juz chyba wszystko:) Dodam ze lepiej czasami wkleic nawet 30g olowiu do dolnika zeby tylko kij byl wywazony i mimo ze bedzie wazyl wiecej to w rece bedzie wydawal sie lzejszy wlasnie przez to ze bedzie wywazony. Przy takim skracaniu kija tzeby bardziej uwazac przy jego transporcie bo delikatniejsza szczytowka bedzie wystawac poza dolna czesc wedki i mozna latwo uszkodzic, no chyba ze wedke wozi sie w tubie na lowisko:) (2013/11/25 18:24)

u?ytkownik168824


Automatycznie po takim zabiegu jakie kolego wykonałeś,wędka traci wyważenie.Wg.mnie to coś zbędnego,już wolę aby dolnik czepiał o ubranie,niż ma wędka lecieś na pysk.Nic ciekawego nie pokazałeś wręcz przeciwnie. (2013/11/25 19:31)

u?ytkownik168824


Czasem  wędką,która waży 300 gram lepiej się łowi niż tą co waży 100 gram,o ile nie leci na pysk.Skracanie dolników i tych innych bzdetów to wynika tylko z tego,że chyba ktoś ma za dużo wolnego czasu.Taki zabieg jak powyższy nijak się ma do prawidłowego wyważenia wędki. (2013/11/25 19:39)

DelTor0


Wlasciwie Tomek napisales wszystko :) 

Skracac mozna, bo czemu nie? Ale pozniej wypadaloby troche pobawic sie z wywazeniem :) 

(2013/11/25 20:28)

Artur z Ketrzyna


Czasem  wędką,która waży 300 gram lepiej się łowi niż tą co waży 100 gram,o ile nie leci na pysk.Skracanie dolników i tych innych bzdetów to wynika tylko z tego,że chyba ktoś ma za dużo wolnego czasu.Taki zabieg jak powyższy nijak się ma do prawidłowego wyważenia wędki.

Ja by co to ta zbyt długa rękojeść. Bardziej mnie irytowała niż jakieś pseudo lecenie wędziska na pysk. Używam wędziska dynamicznego, nie po to by było sztywne, a bym szybko zareagował na pobicie (branie ryby). zaciąć z nadgarstka (krótkim i dynamicznym ruchem), a nie machać im jak chorągiewką na pochodzie.
Zbyt długa rękojeść przeszkadza w prawidłowym operowaniu kijem. to znaczy zmiany lewej na prawa stronę (by zmienić kierunek prowadzenia przynęty by ominąć przeszkodę na drodze przynęty), przy podcięciu z nadgarstka, podbiciu przynęty z nadgarstka.
Lub też zmusza wędkarza do operowania wędziskiem na wyciągniętych rękach, co bardziej męczy rękę i inne części ciała. (spróbuj utrzymać krzesło blisko ciała, a na wyciągnietych rekach. Ciekawe co cie bardziej zmeczy?)
Owszem, nie mówię że może wyważenie wędziska jest bardzo istotne. Ale napewno mniej wkuża niż nie udane zacięcie ryby bo rękojeść wędziska zahaczyła o ubranie. Ze przynęta nie ominąłeś zawady bo rękojeść znów zahaczyła o ubranie i uniemożliwiła wykonanie prawidłowego ruch w celu ominięcia przeszkody. Bądź uwalniając przynętę z zaczepu nie spłoszyłeś ryby która mogła akurat zaatakować twój wabik, jak byś go poprowadził bezbłędnie, lub powtórzył byś rzut i poprowadził ją ciut inaczej względem tej zawady, potencjalnej kryjówki ryby...

Co do samego wyważenia wędziska to będę mógł coś powiedzieć jak powędkuje na nie te 5-8 godzin. Wtedy bedę wiedział czy coś sie w nim zmieniło. Bo jak na razie lepiej się im mi operuje. (2013/11/26 20:07)

Artur z Ketrzyna


Wlasciwie Tomek napisales wszystko :) 

Skracac mozna, bo czemu nie? Ale pozniej wypadaloby troche pobawic sie z wywazeniem :) 


Pewnie kolega ma rację. Dlatego liczę na to że tu ktoś zamieści jakieś fajne propozycje. Jak to zrobić. Bo może i będzie trzeba coś poprawić... (2013/11/27 12:30)

u?ytkownik168824


Wlasciwie Tomek napisales wszystko :) 

Skracac mozna, bo czemu nie? Ale pozniej wypadaloby troche pobawic sie z wywazeniem :) 


Pewnie kolega ma rację. Dlatego liczę na to że tu ktoś zamieści jakieś fajne propozycje. Jak to zrobić. Bo może i będzie trzeba coś poprawić...
Witam:-).Na pytanie czy trzeba będzie coś poprawić musisz Arturze odpowiedzieć sobie sam,sam wiesz najlepiej jak Tobie się teraz łowi po wykonaniu ww.zabiegu.Aczkolwiek ja nie łowiłem Twoją wędką, więc raczej nic na ten temat nie powiem.Wszyscy raczej dodają kilka-kilkanaście gram ołowiu w dolnik,w celu wyważenia jakiegoś.Więc jak możesz to zdaj relacje jak teraz owa wędka sprawuje się.Pozdrawiam (2013/11/27 13:22)

DelTor0


Przy nowej wedce ktora bede robil (bo nie powiem ze robie bo ciagle czekam na pare pierdol) bede koncowke dolnika dociazal takia zatyczka 11g, ewentualnie wloze do srodka blanku jakies dodatkowe obciazenie, cos pomiedzy 10-15g. zobaczy.

Takie dodatkowe obciazenie moze byc np z paleczki tyrolskiej ;) Mozna tez zastosowac korek burnt ktory jest ciezszy niz zwykly. Opcji jest calkiem sporo :)

(2013/11/27 13:35)

u?ytkownik168824


W tym roku a dokładnie w maju,wysłałem 2 wędki do pracowni w celu zmiany rękojeści korkowej, ponieważ miałem do niej jakieś ale...Wstawiono mi do dwóch wędek ten typowy rezonans.Wedki otrzymałem,odebrałem,niby wszystko ok.Łowiąc od maja do dzisiaj śmiem twierdzić,iż ten rezonans nic się nie różni od zwykłych pirścieni rezonansowych jakie oferuje Dragon,śmiem twierdzić,że Dragon chyba nawet lepiej wyposażył owe kije w ten''niby''rezonans.Do tego odczuwam po pracowni ,że chyba oba kijki lecą bardziej na pysk aniżeli podczas wędkowania oryginalnymi. (2013/11/27 14:42)

piotrcarp


Mi sie wydaje ze rezonans jest zbedny jak kij jest zbudowany na dobrym blanku:) (2013/11/27 14:51)

DelTor0


W tym roku a dokładnie w maju,wysłałem 2 wędki do pracowni w celu zmiany rękojeści korkowej, ponieważ miałem do niej jakieś ale...Wstawiono mi do dwóch wędek ten typowy rezonans.Wedki otrzymałem,odebrałem,niby wszystko ok.Łowiąc od maja do dzisiaj śmiem twierdzić,iż ten rezonans nic się nie różni od zwykłych pirścieni rezonansowych jakie oferuje Dragon,śmiem twierdzić,że Dragon chyba nawet lepiej wyposażył owe kije w ten''niby''rezonans.Do tego odczuwam po pracowni ,że chyba oba kijki lecą bardziej na pysk aniżeli podczas wędkowania oryginalnymi.


Ja tam nie wierze w rezonans ;) Nie mam patyka z rezonansem i nie planuje miec. Jak juz sie cos buduje to lepiej kase przeznaczona na rezonans, przeznaczyc na lepszy blank :)

(2013/11/27 14:53)

DelTor0


No to mnie Piotr ubiegl ;) Wole miec odkryty blank na ktorym moge polucha polozyc, lepsze to niz kazdy rezonans . (2013/11/27 14:54)

u?ytkownik32263


Mi sie wydaje ze rezonans jest zbedny jak kij jest zbudowany na dobrym blanku:)

Coś w tym Chłopaki jest:) Ja np. mam tego poppinga na niezbyt wysokim module 47mln PSI, w porównaniu do takiego HM80 z pierścieniami rezonansowymi, a i tak jest czulszy niż patyk dragonowski. Czyli nie ma jak to dobre wykonanie i materiały:) (2013/11/27 15:13)

DelTor0


Mi sie wydaje ze rezonans jest zbedny jak kij jest zbudowany na dobrym blanku:)

Coś w tym Chłopaki jest:) Ja np. mam tego poppinga na niezbyt wysokim module 47mln PSI, w porównaniu do takiego HM80 z pierścieniami rezonansowymi, a i tak jest czulszy niż patyk dragonowski. Czyli nie ma jak to dobre wykonanie i materiały:)


I wiedza i doswiadczenie :) Jakby nie bylo te MHXy projektuje gosc, ktory projektowal patyki dla Lamiglasa przez 20 czy 30 lat :) I pozniej wychodzi ze taki 47mln PSI jest czulszy niz HM80 (wedlug reklamy Dragona ponad 80mln PSI) 

(2013/11/27 15:36)

piotrcarp


Bo Dragon bierze z kosmosu te swoje mln PSI :) A jak kijek samemu zbudujesz pod dany model kolowrotka na blanku do odpowiedniej metody to az niechce sie odkladac kija:) (2013/11/27 16:00)

u?ytkownik168824


Bo Dragon bierze z kosmosu te swoje mln PSI :) A jak kijek samemu zbudujesz pod dany model kolowrotka na blanku do odpowiedniej metody to az niechce sie odkladac kija:)

Oj kolego akurat z tym się nie zgodzę co napisałeś,że Dragon bierze Bóg wie skąd te swoje ''mln. Psi''Tak się składa,że raczej żaden polski producent nie potrafi stworzyć tak seryjnych kijków,jakie tworzy firma Dragon co jakością praktycznie równają się z pracownią.Może nie dosłownie ale dużo nie odbiegają.Wątpie aby inny producent z polskich film wędkarskich miał wogóle jakikolwiek polot do Dragona pod względem wędek.Pozdrawiam. (2013/11/27 16:19)

DelTor0



Oj kolego akurat z tym się nie zgodzę co napisałeś,że Dragon bierze Bóg wie skąd te swoje ''mln. Psi''Tak się składa,że raczej żaden polski producent nie potrafi stworzyć tak seryjnych kijków,jakie tworzy firma Dragon co jakością praktycznie równają się z pracownią.Może nie dosłownie ale dużo nie odbiegają.Wątpie aby inny producent z polskich film wędkarskich miał wogóle jakikolwiek polot do Dragona pod względem wędek.Pozdrawiam.


Co do PSI to uwazam ze Dragon przesadza, wiecej tam marketingu niz tych PSI. Zadna top of the top firma nie ma kijkow po 80mln PSI lub wiecej, co duzo tlumaczy :) 

Dwa, Dragon przeciez nie produkuje blankow/wedek, zamawia tylko u chinczyka wedlug swojej specyfikacji, takze ciezko mowic o jakiejkolwiek produkcji. Maja jakies fabryki? ano nie maja ;)

Co do innych polskich importerow, bo nie producentow, wedek seryjnych to sie zgadzam, nie maja startu do Dragona. 

(2013/11/27 16:34)

u?ytkownik168824



Oj kolego akurat z tym się nie zgodzę co napisałeś,że Dragon bierze Bóg wie skąd te swoje ''mln. Psi''Tak się składa,że raczej żaden polski producent nie potrafi stworzyć tak seryjnych kijków,jakie tworzy firma Dragon co jakością praktycznie równają się z pracownią.Może nie dosłownie ale dużo nie odbiegają.Wątpie aby inny producent z polskich film wędkarskich miał wogóle jakikolwiek polot do Dragona pod względem wędek.Pozdrawiam.


Co do PSI to uwazam ze Dragon przesadza, wiecej tam marketingu niz tych PSI. Zadna top of the top firma nie ma kijkow po 80mln PSI lub wiecej, co duzo tlumaczy :) 

Dwa, Dragon przeciez nie produkuje blankow/wedek, zamawia tylko u chinczyka wedlug swojej specyfikacji, takze ciezko mowic o jakiejkolwiek produkcji. Maja jakies fabryki? ano nie maja ;)

Co do innych polskich importerow, bo nie producentow, wedek seryjnych to sie zgadzam, nie maja startu do Dragona. 

Paweł tu mamy podobne zdanie ,tylko dragon wszystkie blanki ma z Toraya także czy to made in ''Czajna'' czy coś innego to nie wiem.Wytłumacz mi jedno skąd inni polscy producenci biorą blanki?Skoro do Dragona dzieli ich przepaść cenowa jak i jakościowa?


(2013/11/27 16:50)