Zbiornik Jeziorsko. Katastrofa ekologiczna.

/ 87 odpowiedzi / 13 zdjęć
Artur z Ketrzyna


też uważam, że nic z tego nie wyniknie, bo nikt z urzędu nie wniesie pozwu przeciw stronie odpowiedzialnej. Nawet jakaś komórka nadrzędna mogąca to zrobić oleje sprawę, żeby się nie babrać. Myślę, że tutaj mogłoby wskórać jakieś niezależne zrzeszenie, stowarzyszenie, jak nap powstałe organizacje typu "Klub miłośników rzeki takiej a takiej", jakiś pozew zbiorowy czy coś. A inaczej to co my możemy? NO chyba, że byłbym milionerem i poświęciłbym własne pieniądze, żeby takie sprawy piętnować. Kiedyś na Jeziorsku (było to z 20 lat temu) komendantem straży rybackiej był gościu, który ponoć bardzo osobiście podchodził do zwalczania kłusownictwa, podobno wywołał wojnę ze wszystkimi (kłusolami i kolesiostwem w krawatach, czerpiącym zyski z handlu rybami), tam były jakieś jazdy nawet z kałachami na zaporę, nocne zasadzki, prawdziwa walka na noże, kłusole skakali z zapory do wody ze strachu i takie tam, wiem, że chciał zrobić porządek....no ale go wyje....bali. Takie metody wydają się zbyt drastyczne, ale powiem wam, że naszych kłusoli właśnie lufa mogłaby powstrzymać oraz nieuniknioność kary i jej srogość. Na Białorusi jezior jest więcej, niż w Skandynawii, wraz z rzekami obfitują w ryby, no ale tam ludzie się boją kuli. Tam straże z kałasznikowami są wszędobylskie. No więc takie metody działają na ruski lud, na Ukrainie już tego nie ma no i ryb nie ma. A na zachodzie Europy jest w drugą stronę, nikt nikomu lufy do głowy przystawiać nie musi, bo to już inna cywilizacja, ludzie tam  są na innym etapie rozwoju. No nic odbiegłem od tematu, ale wszystko jest powiazane

Poczekaj co wyniknie z tego. Najważniejsze że powiadomiono Straż pożarną, będzie protokół...
Organy które zostały powiadomione, mają obowiązek odpowiedzieć, na zawiadomienie.
Dopiero wtedy można debatować co dalej.

Jak wcześniej pisałem warto jest założyć stowarzyszenie czy fundację. Bo można pozyskać ładne środki które będziecie mogli przeznaczyć na co chcecie zgodnie ze statutem.
Np. dotacje unijne.
Zgodnie z budżetem Unii na rok 2011, wynoszącego ok; 103 miliardów euro, 42,5 % przeznaczono na rozwój rybołówstwa i wsi.
Są też organizowane projekty dofinansowań państwowych... I wiele innych źródeł... (2013/02/11 10:21)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

kubag


Wpadł mi taki pomysł do głowy. Przy różnych dużych inwestycjach jest coś takiego jak nadzór przyrodniczy. Tak w skrócie polega on na tym aby czynnie minimalizować negatywne skutki inwestycji dla środowiska - jest to np. przenoszenie płazów z terenu budowy, czy ryb z przebudowywanych zbiorników.

I tak można by wprowadzić taki nadzór przyrodniczy-ichtiologiczny na Jeziorsku. Coś takiego już powinno właściwie funkcjonować bo przecież zbiornik "do kogoś należy" i "ktoś za niego odpowiada", ale widocznie to nie funkcjonuje. Można by to podrzucić Zarządcom zbiornika.

Ewentualnie w ramach tego stowarzyszenia o którym piszecie można coś takiego powołać. Przy czym należy pamiętać aby takie osoby rozliczane były z efektów swoich prac ;)
Środki na taki nadzór przyrodniczy przyszłe Stowarzyszenie mogłoby spokojnie wyciągnąć z "Unii". (2013/02/11 19:48)

użytkownik108412


Wpadł mi taki pomysł do głowy. Przy różnych dużych inwestycjach jest coś takiego jak nadzór przyrodniczy. Tak w skrócie polega on na tym aby czynnie minimalizować negatywne skutki inwestycji dla środowiska - jest to np. przenoszenie płazów z terenu budowy, czy ryb z przebudowywanych zbiorników.

I tak można by wprowadzić taki nadzór przyrodniczy-ichtiologiczny na Jeziorsku. Coś takiego już powinno właściwie funkcjonować bo przecież zbiornik "do kogoś należy" i "ktoś za niego odpowiada", ale widocznie to nie funkcjonuje. Można by to podrzucić Zarządcom zbiornika.

Ewentualnie w ramach tego stowarzyszenia o którym piszecie można coś takiego powołać. Przy czym należy pamiętać aby takie osoby rozliczane były z efektów swoich prac ;)
Środki na taki nadzór przyrodniczy przyszłe Stowarzyszenie mogłoby spokojnie wyciągnąć z "Unii".
Ja chętnie założyłbym Towarzystwo Miłośników Warty, ale to w sferze marzeń, sam ledwie nadążam, żeby wyrobić się z obowiązkami w firmie, a rodzinka dopina mi dobę, która wciąż jest za krótka. Ale aż się prosi, żeby coś takiego powołać i kontrolować wszelkie ruchy i nieruchy okręgu pzw sieradz


(2013/02/11 20:19)

użytkownik97760


Ja wam mówię to przez karp[ie taka przyducha złapała... (2013/02/11 21:41)

odixonex


zobaczymy jak kiedyś Thundera przyducha złapie... !!! (2013/02/13 00:21)

użytkownik97760


zobaczymy jak kiedyś Thundera przyducha złapie... !!!

Panowie ale Wy się tak nie spinajcie:) Bo zaraz sami duszności dostaniecie:) Ja Wam mówię, że to wina karpi:) Wyoddychały cały tlen z pod lodu:):) (2013/02/13 23:34)

użytkownik96474


Panowie . Wodę spuszczono na czyjeś polecenie  .Mróz zrobil co musiał. Chcieli w ten sposób ukryć malwercacje z zarybieniem. (2013/02/14 10:24)

użytkownik97760


Panowie . Wodę spuszczono na czyjeś polecenie  .Mróz zrobil co musiał. Chcieli w ten sposób ukryć malwercacje z zarybieniem.



To oczywiste, że w "szklance" wody tyle ryby nie wytrzyma zimy. To była tylko kwestia czasu. Kto i po co wydał takie polecenie aby wysuszyć zbiornik to nie mam pojęcia więc nie będę oceniał. Być może zaważyły jakieś czynniki wyższej rangi niż dobro ryb, chociaż trudno w to uwierzyć. Bardziej prawdopodobna jest sprawa laickiego i bez pomyślunkowego podejścia do tematu.  Bądź jak piszesz zamiatanie pod dywan. (2013/02/14 11:38)

owczarki


napiszczie tu   Jeziorsko - Warta za tamą  


http://forum.wedkuje.pl/f,jeziorsko-warta-za-tama,486918,250.html



piszcie tu warto ten temat pociągnąć bo tam jest wielu takich którzy znają się na rzeczy i nawet ....codziennie siedzą i nic nie zauważyli po prostu wstyd  (2013/02/15 22:17)

owczarki


niestety wszyscy wiedzą o tym i nic z tym nie mogą zrobić takie rzeczy to tam z tego co piszą to normalna rzecz a szkoda.temat uwazam za zamknięty (2013/02/17 09:30)

miecz-gaz



Panowie ale Wy się tak nie spinajcie:) Bo zaraz sami duszności dostaniecie:) Ja Wam mówię, że to wina karpi:) Wyoddychały cały tlen z pod lodu:):)


Dobry bajer nigdy nie jest zły ( czy kol. wie co pisze - myślę że to metafora) .Jeśli ktoś wie co kol. miał na myśli to w porzo, a i między wierszami trzeba czytać.Nara. (2013/02/17 11:48)