Zawody wędk. dla pracowników bez kart wędkarskich

/ 11 odpowiedzi
Jak w temacie, czyli czy pracodawca może zorganizować rekreacyjnie zawody dla swoich pracowników na swoim prywatnym jeziorze zakładając, że może najwyżej 2 osoby posiadają karty wędkarskie?
Mogłoby być to organizowane w celu "rozrywki" dla pracowników, by spotkać się przy ognisku, a przy okazji panowie zmierzyliby się w wędkowaniu.

ryukon1975


Jak w temacie, czyli czy pracodawca może zorganizować rekreacyjnie zawody dla swoich pracowników na swoim prywatnym jeziorze zakładając, że może najwyżej 2 osoby posiadają karty wędkarskie?
Mogłoby być to organizowane w celu "rozrywki" dla pracowników, by spotkać się przy ognisku, a przy okazji panowie zmierzyliby się w wędkowaniu.




Czy można łowić bez karty na prywatnym jeziorze?

Błyskotliwe pytanie,sam bym na takie nie wpadł.:) (2012/03/31 11:31)

u?ytkownik108618


Jak w temacie, czyli czy pracodawca może zorganizować rekreacyjnie zawody dla swoich pracowników na swoim prywatnym jeziorze zakładając, że może najwyżej 2 osoby posiadają karty wędkarskie?
Mogłoby być to organizowane w celu "rozrywki" dla pracowników, by spotkać się przy ognisku, a przy okazji panowie zmierzyliby się w wędkowaniu.

Bardziej idiotycznego pytania nie mogłeś zadać,do ŚMIECHU WARTE prześlij to i masz nagrodę roku (2012/03/31 11:46)

rurekk44444


A czy można sciąc drzewo we własnym lesie bez zgody nadleśnictwa? NIE.Kto pyta nie błądzi (2012/03/31 14:27)

dendrobena


Drzewa we własnym lesie ściąć nie wolno. Natomiast na łowisku prywatnym wszelkie zasady dotyczące wędkowania określa właściciel lub dzierżawca danego akwenu. Tam najważniejsze jest pozyskanie jak najwięcej kasy. To nie ma nic wspólnego z etyką wędkarską. Dziwne to jak wiele rzeczy w naszym KRAJU. Ale cóż -tak czasem bywa. Pozdrawiam. (2012/03/31 16:19)

u?ytkownik64718


Pewnie że można, niektóre firmy mają swoje wody i takie zawody organizują co roku. (2012/03/31 16:48)

bronislaw


Oczywiście kolego że może. Na własnej wodze nie obowiązuje żaden regulamin więc może organizować jakie chce i z kim chce spotkania. Nikomu nic do tego (2012/03/31 16:55)

Roxola


Odniosę się do tego co napisała Koleżanka Lucyna @dendrobena, ponieważ trudno mi zrozumieć oburzenie wobec
organizatorów takich zawodów.
Otóż, zostałam w zeszłym roku zaproszona na takie zawody w charakterze pomocnika wędkującym..., może trenera,
nieodpłatnie...zgodziłam się i nie żałuję.
Zawody były zorganizowane na zbiorniku sekcyjnym, czyli za dodatkową opłatą.
Zawodnikami byli pracownicy służb, pracujący często pod dużym napięciem psychicznym z mojego miasta.
Była to to dla Nich doskonała odskocznia od dnia codziennego i obowiązków. Wielu pierwszy raz w życiu złowiło rybę.
Dlaczego nie organizować takich spotkań?
Ryby wróciły do wody i nie ucierpiały bardziej niż podczas zawodów, w których startują osoby posiadające kartę.
Kontakty się poszerzyły, być może ktoś zdał egzamin, otrzymał kartę... więc, czemu nie?
Pozdrawiam (2012/03/31 17:56)

Rav


Odniosę się do tego co napisała Koleżanka Lucyna @dendrobena, ponieważ trudno mi zrozumieć oburzenie wobec
organizatorów takich zawodów.
Otóż, zostałam w zeszłym roku zaproszona na takie zawody w charakterze pomocnika wędkującym..., może trenera,
nieodpłatnie...zgodziłam się i nie żałuję.
Zawody były zorganizowane na zbiorniku sekcyjnym, czyli za dodatkową opłatą.
Zawodnikami byli pracownicy służb, pracujący często pod dużym napięciem psychicznym z mojego miasta.
Była to to dla Nich doskonała odskocznia od dnia codziennego i obowiązków. Wielu pierwszy raz w życiu złowiło rybę.
Dlaczego nie organizować takich spotkań?
Ryby wróciły do wody i nie ucierpiały bardziej niż podczas zawodów, w których startują osoby posiadające kartę.
Kontakty się poszerzyły, być może ktoś zdał egzamin, otrzymał kartę... więc, czemu nie?
Pozdrawiam





Zgadzam się z Koleżanką Olą w 100 %. Dlaczego by nie propagować wędkarstwa między innymi w taki sposób, poprzez organizowanie zawodów na wodach komercyjnych dla osób, które po raz pierwszy zetkną się z tym pięknym hobby? Pozdrawiam. (2012/04/01 01:14)

JKarp


Drzewa we własnym lesie ściąć nie wolno. Natomiast na łowisku prywatnym wszelkie zasady dotyczące wędkowania określa właściciel lub dzierżawca danego akwenu. Tam najważniejsze jest pozyskanie jak najwięcej kasy. To nie ma nic wspólnego z etyką wędkarską. Dziwne to jak wiele rzeczy w naszym KRAJU. Ale cóż -tak czasem bywa. Pozdrawiam.

CześćZapewniam Cię, że na łowiskach prywatnych, komercyjnych ( jak zwał tak zwał ) jest więcej etyki w zachowaniu wędkarzy niż na łowiskach PZW. Ma to swoje proste uzasadnienie - jak źle postępujesz z rybami, z otoczeniem, z innymi wędkującymi właściciel stosuje jedną prostą zasadę : Noga, D..., Brama. Natomiast własnie na takich łowiskach powinno się organizować zawody dla wędkarzy bez karty. Nawet sam brałem kilkukrotnie udział w takich zawodach - była to rywalizacja zakładów pracy.Super imprezy, dobra zabawa no i moje potrójne zwycięstwo :-))))) w ciągu trzech kolejnych lat.JK (2012/04/01 09:20)

Roxola


Prawdopodobnie dlatego takie zawody są organizowane na zbiornikach innych niż ogólnodostępne dla członków PZW,
ponieważ trzeba taki zbiornik zamknąć na czas trwania zawodów, a przynajmniej jego część...
Dlatego myśli się w takim przypadku również o członkach opłacających składkę, którzy w danym dniu chcą wędkować.
Więc powodów do narzekań nie widzę :) A sytuacje są czasami naprawdę zabawne zwłaszcza kiedy musiałam
podchodzić do zawodnika (mężczyzny) aby rybę zdjąć z haczyka, bo się bał żeby jej krzywdy nie zrobić :)))
Pozdrawiam (2012/04/01 14:53)