Zarybienie nowego łowiska

/ 9 odpowiedzi
Witajcie serdecznie
W mojej miejscowości jest budowany park w którym powstają dwa zbiorniki (około 2,5h wody). W planach zbiorniki mają mieć 1.1-1,4m głębokości większy i 1,3-1,9m głebokości mniejszy przy czym to jestpoziom lustra wody związane z opadami i porami roku. Głównie te zbiorniki mają zbierać wodę opadową z miasta ale tak sobie pomyślałem, że warto bybyło przystosować do celów wędkarskich i jakoś sensownie je zarybić. Generalnie zbiorniki zostały wyłożone folią, potem poszedł piach/glina i na to około pół metra kamieni wielkości pięści. Dno zbiorników jest równe i w każdym miejscu głebokość jest dokładnie taka sama. Mniejszy,głębszy staw już się napełnia wodą (obecnie jest jej około 1,2m) większy będzie gotowy dopiero po wakacjach.

No i teraz kilka pytań dotyczących tego zbiornika.
1. Czy powinienem jakoś specjalnieprzygotować taki staw do zarybiania?
2. Jak stworzyć optymalne warunki do bytowania ryb?
3.Czym zarybic takiej wielkosci zbiorniki i w jakich ilosciach ryby wpuszczać?
4. Wszystko to co moglibyście mi poradzić a o czym zapomniałem.


Z góry dziekuje wszystkim za pomoc.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

z@mela


tematów tego typu juz bylo sporo ale powtórzę
to parkowy staw a nie hodowlany więc podstawa nie wpuszczać paszowo-hodowlanych ryb

stworzenie warunków do bytowania ryb polega głównie na posadzeniu roślin np grzybienie , grążeli , żabiscieków , rdestnicy pływającej choć ta może czasami narobić bałaganu .
Dzięki roślinom woda powinna być znacznie czyściejsza , zimniejsza , bardziej przejż ysta a kwitnące lilie upiększą parkowy staw na dodatek rośliny daja schronienie rybom zarówno tym dużym jak i wylęgowi a w porze zimowej gdy lód jest przezroczysty także rosną iwytwarzaja tlen.

Ryby jakie warto wpóścic to same normalne gatunki :
płoć
karaś pospolty
kiełb
słonecznica
lin
wzdręga

po roku, dwuch kilka szczupaków , okoni i to wystarczy żeby póżniej fajnie połowić zarówno rybki spokojnego żeru jak i drapieżniki.


Tez kiedys "robiłem" parkowy staw , kilkakrotnie sadziłem grzybienie które regularnie były kradzione aż wrzucilem opór szkła , wbiłem kołki rozciągłem linki by utrudnic dojście do roślin i udało się .
(2018/07/26 10:04)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

citipunk


Płytki i mały zbiornik fajnie nadaje się na no killa bo ryba jest łatwa do złowienia. Raczej nie powinno być zbyt dużo ryb żęby przy ostrzejszej zimie przetrwały i gatunki które wytrzymają z małą ilością tenu w wodzie: karaś szczupak lin. Bez karpia ciężko będzie ściągnąć ludzi na no killa (2018/07/26 10:17)

ciusma


Cześć,
Dzięi za odpowiedzi. Nie pisałem nic bo zabrałem sie do roboty.
W weekend do wody zostało wpuszczone:
200sztuk karasia złotego do 5 cm
100 sztuk kasrasia złotego 15-20 cm
10 sztuk płoci i krasnopióry do 15 cm
3 liny około 27 cm
Niestety nie panuje nad zarybianiem. Pogoniłem dzieciaków z sumikami karłowatymi. powiedzieli ze wiecej nie wpuszczą ale powiedzieli też, że wpuścili szczupaka 40 cm i kilka okoni 5 cm. Powiedzieli też że ktoś wpuścił amura 3-4 kg. Z jednej strony zbiornik ma dopiero metr wody i w przezroczystej wodzie byłby widoczny ale z drugiej strony ma hektar i ta informacja została potwierdzona też z innego źródła więc muszę założyć że tam jest.
Kolejny problem to aura która sprawiła że ze zbiornika zrobiło się kąpielisko. Cały czas kilkanaście osób w wodzie. Najgorsze że wyrwali wszystkie rośliny i wyrzucili na brzeg więc kolejne sadzenie roślin dopiero jesienią jak zabraknie amatorów kąpieli.Nie wiem jak ich wypłoszyć. Nawet myślałem o wrzuceniu kilku wiader rzęsy ale to zapewne nie pomoże a wydaje mi się że zbiornikowi może zaszkodzić.
Zbiornik ma około dwóch miesięcy więc ryby nie mają co jeść jak je dokarmiać ? Dno jest z półmetrowej warstwy kamienia trochę większego od pięści. Płoć i krasnopióra poradzą sobie bo zbiorą owady z powierzchni a co z karasiem/linem ?
Jak zaplanować zarybianie na przyszły rok. Będzie kasa z miasta ale muszę przygotować plan do budżetu. W chwili obecnej myślę o linie i jakiejś profesjonalnej firmie która posadzi rośliny. Proponujecie coś jeszcze? jakie ilośći ? Czy karasia złotego wpuszczać więcej ?

Na koniec pozytywna informacja. Coś sie rozmnożyło już w tym stawie i przy przegu plywaja duże ilości drobnego narybku.

Jeszcze raz dziękuję za dotychczasowe rady i proszę o dalszą pomoc.
pozdrawiam
Maciek
(2018/07/29 20:39)

ciusma


Przy okazji pytanie. Myślicie że w tym zbiorniku ma szansę się utrzymać węgorz/sandacz ? (2018/07/29 21:03)

z@mela


węgorza i sandacza bym odpóścił i skupił się na drobnej rybie np krąp a co do roślin to u mnie było podobnie ale rośliny były kradzione więc wrzuciłem kilkadzieciąt butelek wcześniej pokruszonych i poskutkowało troche hardkorowa metoda ale na hamstwo trzeba odpowiadać hamstwem (2018/07/29 22:19)

Kabi


Witam ! Fajnie te stawki wyglądają. Ja na Twoim miejscu skupiłbym się na linie , żadnego karasia srebrzystego , słonecznicy (te z pewnością zostaną przeniesione z czasem poprzez ptactwo) , fakt faktem już będzie problem z ,,koluchem'' te rozmnażają się jak szalone. Jeśli chodzi o sandacza i węgorza to sobie z pewnością poradzą do czasu gdy będzie za mało tlenu w wodzie poprzez małą głębokość, lub gdy będą upały latem i woda nagrzeje się do tego stopnia , że ilość tlenu rozpuszczonego w wodzie spadnie. Jeśli będą trawy , to sandacz może sobie poradzić cały rok (trawy są producentem tlenu w wodzie w procesie fotosyntezy) , jak również latem szczególnie grzybienie osłaniają pow. wody przez co woda nie nagrzewa się jak na ,,patelni'' i dają schronienie przed słońcem mniej ciepłolubnym rybom. Węgorz- musi mieć jakieś kryjówki , a na pewno takie są między kamieniami i dojdą rośliny to tymbardziej. Sandacz- dno które opisałeś to typowe środowisko sandacza , jednak ta głębokość nie przemawia. Ja mam w stawie do 3,3m głębokości i trzymam oba gatunki , sandacze już 2 lata i dają radę , jak zapada zmrok , to tłuką drobnicę że aż miło się słucha ;) To że jakieś rybki się wytarły , to zapewne zasługa czystej wody i braku ikrożernych okoni. U mnie pierwszy rok wytarły się i karpie i wzdręgi . Od kiedy w stawie zrobiło się brudno i pokazały się okonie , karpie już się nie wycierają , chociaż tego gatunku nie polecam , jednak coś czuję , że i tak tam trafi. Jak dla mnie wasze stawy to typowe środowisko dla lina , karasia posp. i szczupaka. Gdzieś tam niżej w tematach podałem link do opisu mojego stawu (0,4ha), który aktualizuję na bieżąco ;)... Pozdr. (2018/09/07 11:53)

ciusma


Witam,
Dzieki za nowy głos w temacie. Sandacza odpuscilismy, to jednak inny profilzbiornika, natomiast co do karpia to już słyszałem, że karpiarze szykuja zarybienie na wiosnę.
Na początku może napisze co się dzieje. Oba stawy są juz praktycznie gotowe jednak poziom wody ma duzo do zyczenia. W głebszym stawie jest około metr/metr dwadzieścia.

Stawprzestał być kąpieliskiem głównie dzięki akcji społecznej ale i interwencjach służb porządkowych.
Co do ryb jakie wpuściliśmy to w tej chwili wpuszczone zostało (udowodnione)
1000sztuk karasia złotego do 5 cm
300 sztuk kasrasia złotego 15-20 cm
200 sztuk płoci i krasnopióry do 15 cm
10linów około 27 cm
1 szczupak 45 cm

Tu należy zaznaczyć że połowa wpuszczonego małego karasia padła w trakcie sierpniowych upałów i za bardzo nie mam pomysłu co było nie tak.
Planuje też w najbliższym czasie wpuścić do zbiornika kilka wiekszych leszczy i krąpi.

Co do roslinności tak jak pisałem kapiele się skonczyły więc zaczynam powoli zasilać zbiornik dostępnymi roslinami. Na pierwszy rzut oka planuje moczarkę i trzcinę. Co do rdestnicy pływajacej mam mieszane uczucia.


pozdrawiam
Maciek

(2018/09/11 08:19)

Kabi


Poczytaj proszę najpierw o tych roślinach i zastanów się czy na pewno te oto właśnie rośliny chcesz mieć u was na stawach. Jedna i druga należy do roślin ekspansywnych i będzie zarastać staw . Jako , że płytkie stawy to będą miały idealne środowisko do rozrostu , no ale kto co lubi . Karpie skoro zostaną wpuszczone to napewno woda się zabarwi i nie będzie tak przejrzysta jak to jest teraz , to i ekspansja roślin będzie postępować wolniej. Gdybym nie miał karpi u siebie w stawie to po 3 latach myślę , że nie wiele miejsca miałbym do łowienia w i tak głębokim stawie. (2018/09/12 19:43)

ciusma


Poczytałem troche i faktycznie trzeba sie skupić tak jak kolega wyżej sugerował na grzybieniach , grążelach , żabisciekach. Rdestnicę pływającą i moczarkę całkowicie odpuszczam natomiast stanowiska trzciny będę budował.
Tak jak pisałem wczesniej w stawie coś sie rozmnożyło. pływają całe ławice rybek o wielkosci 1-2 cm i są to conajmniej trzy gatunki. Na pewno są karasie (tu się zastanawiam czy nie rozmnożyły się te pierwsze sztuki które były wpuszczone na początku lipca), innych nie jestem w stanie zidentyfikować bez złapania a złapanie ich nie jest takie proste.

Generalnie stawy juz żyją i ryby jest duzo więcej niż mi się wydaje i tu kolejne pytanie. czy powienienem te ryby dokarmiać?  I jeżeli tak to czym i w jaki sposób? Dno jest zrobione z grubego kamienia. Jest tylko kilka miejsc w których jest piasek/glina ale to są miejsca przy samym brzegu i głębokość tam to max 20 cm.
Wędkarzy jeszcze nie ma, stawy mają 3 miesiące więc z pokarmem wydaje się być tam krucho.

  (2018/09/18 08:43)