Zaloguj się do konta

Zarybianie wód PZW

utworzono: 2013/08/24 11:59
Artur z Ketrzyna

80 zł x 300=24000. O czym my mówimy ?

A jakie kwoty podałem wyżej?
To co podałeś to jest na kilka obwodów...


Cytuję z operatu obwodu ...

Deklarowane, średnie roczne zarybieni obwodu;
Szczupak - (wylęg lub narybek letni lub jesienny) o wartości 1444o zł
Sandacz - (narybek letni lub jesienny) o wartości 1513 zł
Sum - (narybek jesienny lub kroczek) o wartości 285 zł
Karp (kroczek lub handlówka) o wartości 1209 zł
razem;4447 zł
Łączna wartość deklarowana w operacie średnich rocznych zarybień obwodu rybackiego rzeki ....... wynosi 5000 zł.

Rużnica między kwotami 5000 zł i 4447 zł powinna być przeznaczona, ...., na zarybienia Linem

Ps. w skład tego obwodu wchodzi 7 jezior i 4 rzeczki. Łącznie ok 550 ha wody, w tym jeziora o pow 120 ha i 96, najmniejsze o pow 20 ha.

Tak więc kolega nie wiedział jak ogromną kwotą zarybieniową dysponował.

Jako ciekawostka i wizualizacja;
W latach 1961-84 do jeziora o powierzchni 96 ha trafiło 21000 kg leszcza (przerzuconego z innego), 140 kg szczupaka, oraz 100 tys szt zapłodnionej ikry szczupaka i 57 kg raka błotnego.
[2013-08-31 12:34]

Zander51

Z mojego koła wpłynęło do okręgu na zarybiania i ochronę wód 24 tys. W moim mieście są trzy koła. A ile jest w Lidzbarku Warm. , Dobrym Mieście itp ? Jaka to więc suma pieniędzy płynie do okręgu ? A Ty piszesz o operacie za jakieś nędzne 5 tys. Pomyśl ile kasy płynie na administrację i do Zarządu Głównego...
[2013-08-31 14:48]

lynx

80 zł x 300=24000. O czym my mówimy ?

A jakie kwoty podałem wyżej?
To co podałeś to jest na kilka obwodów...


Cytuję z operatu obwodu ...

Deklarowane, średnie roczne zarybieni obwodu;
Szczupak - (wylęg lub narybek letni lub jesienny) o wartości 1444o zł
Sandacz - (narybek letni lub jesienny) o wartości 1513 zł
Sum - (narybek jesienny lub kroczek) o wartości 285 zł
Karp (kroczek lub handlówka) o wartości 1209 zł
razem;4447 zł
Łączna wartość deklarowana w operacie średnich rocznych zarybień obwodu rybackiego rzeki ....... wynosi 5000 zł.

Rużnica między kwotami 5000 zł i 4447 zł powinna być przeznaczona, ...., na zarybienia Linem

Ps. w skład tego obwodu wchodzi 7 jezior i 4 rzeczki. Łącznie ok 550 ha wody, w tym jeziora o pow 120 ha i 96, najmniejsze o pow 20 ha.

Tak więc kolega nie wiedział jak ogromną kwotą zarybieniową dysponował.

Jako ciekawostka i wizualizacja;
W latach 1961-84 do jeziora o powierzchni 96 ha trafiło 21000 kg leszcza (przerzuconego z innego), 140 kg szczupaka, oraz 100 tys szt zapłodnionej ikry szczupaka i 57 kg raka błotnego.

Zapytam z ciekawosci. Co te drapieżniki bedą jadły?
[2013-09-01 00:48]

Artur z Ketrzyna

Z mojego koła wpłynęło do okręgu na zarybiania i ochronę wód 24 tys. W moim mieście są trzy koła. A ile jest w Lidzbarku Warm. , Dobrym Mieście itp ? Jaka to więc suma pieniędzy płynie do okręgu ? A Ty piszesz o operacie za jakieś nędzne 5 tys. Pomyśl ile kasy płynie na administrację i do Zarządu Głównego...

Ja to dobrze wiem i domyślam się...
 Suma 5000 zł na obwód rybacki, to bardzo mało. Ale jest to kwota jaką muszą przeznaczyć na zarybienie. Mogą więcej przeznaczyć (ale nie muszą).


Z tego co się orientuję, to koszta administracji muszą być pokryte ze składki członkowskiej.
Składka okręgowa jest na zagospodarowanie łowisk, czyli; zarybienia, naprawa urządzeń wodnych (wały, pomosty itp), i pewnie; zawody wędkarskie czy też czyny społeczne.
[2013-09-01 13:16]

Artur z Ketrzyna





Jako ciekawostka i wizualizacja;
W latach 1961-84 do jeziora o powierzchni 96 ha trafiło 21000 kg leszcza (przerzuconego z innego), 140 kg szczupaka, oraz 100 tys szt zapłodnionej ikry szczupaka i 57 kg raka błotnego.

Zapytam z ciekawosci. Co te drapieżniki bedą jadły?

Jak wiadomo, każda woda, ma soją zdolność produkcyjną (przyrost naturalny). Tak więc będą jadły te zapuszczone leszcze i ich narybek i inny białoryb. A jak ich zabraknie to swoich pobratymców.

Produkcyjność, przyrost naturalny zbiorników wodnych, to około 360 kg ryb na rok, niektóre jeziora maja nawet 500-600 kg masy na rok, zależne jest to od ukształtowania dna i brzegu, jak tez roślinności i bio-fałny.
[2013-09-01 13:22]

Zander51

Z mojego koła wpłynęło do okręgu na zarybiania i ochronę wód 24 tys. W moim mieście są trzy koła. A ile jest w Lidzbarku Warm. , Dobrym Mieście itp ? Jaka to więc suma pieniędzy płynie do okręgu ? A Ty piszesz o operacie za jakieś nędzne 5 tys. Pomyśl ile kasy płynie na administrację i do Zarządu Głównego...

Ja to dobrze wiem i domyślam się...
 Suma 5000 zł na obwód rybacki, to bardzo mało. Ale jest to kwota jaką muszą przeznaczyć na zarybienie. Mogą więcej przeznaczyć (ale nie muszą).


Z tego co się orientuję, to koszta administracji muszą być pokryte ze składki członkowskiej.
Składka okręgowa jest na zagospodarowanie łowisk, czyli; zarybienia, naprawa urządzeń wodnych (wały, pomosty itp), i pewnie; zawody wędkarskie czy też czyny społeczne.

To płacimy za czyny społeczne ? Artur, piszesz tak, jak byś wczoraj przyjechał z Kamczatki. Nie muszą przeznaczać więcej na zarybianie ? Dlaczego nie ?  Naprawa urządzeń wodnych tyle kosztuje, że na zarybianie przeznacza się tylko 5 % ?
[2013-09-01 14:33]

Artur z Ketrzyna

Z mojego koła wpłynęło do okręgu na zarybiania i ochronę wód 24 tys. W moim mieście są trzy koła. A ile jest w Lidzbarku Warm. , Dobrym Mieście itp ? Jaka to więc suma pieniędzy płynie do okręgu ? A Ty piszesz o operacie za jakieś nędzne 5 tys. Pomyśl ile kasy płynie na administrację i do Zarządu Głównego...

Ja to dobrze wiem i domyślam się...
 Suma 5000 zł na obwód rybacki, to bardzo mało. Ale jest to kwota jaką muszą przeznaczyć na zarybienie. Mogą więcej przeznaczyć (ale nie muszą).


Z tego co się orientuję, to koszta administracji muszą być pokryte ze składki członkowskiej.
Składka okręgowa jest na zagospodarowanie łowisk, czyli; zarybienia, naprawa urządzeń wodnych (wały, pomosty itp), i pewnie; zawody wędkarskie czy też czyny społeczne.

To płacimy za czyny społeczne ? Artur, piszesz tak, jak byś wczoraj przyjechał z Kamczatki. Nie muszą przeznaczać więcej na zarybianie ? Dlaczego nie ?  Naprawa urządzeń wodnych tyle kosztuje, że na zarybianie przeznacza się tylko 5 % ?

Nie muszą przeznaczyć większej kwoty zarybieniowej, a mogą.
Dlaczego nie ?
Taka kwora jest zaakceptowana przy operacie, i muszą się z niej wywiązać. Ponad to jest dobrowolne.
Oczywiście biorąc pod uwagę że są zobowiązani prowadzić Racjonalną Gospodarkę Rybną. Muszą też zarybić większą ilością ryb danego gatunku, jeśli zostanie stwierdzone że pogłowie drastycznie sadło. (a oni zwiększą wymiar ochronny, czy zimniejszą limit dobowy...)

Wszystkie wydatki związane z utrzymaniem łowiska nie muszą przekraczać zysku jaki mają w danym roku kalendarzowym z danego łowiska (jest to w operacie i w ustawie). Porostu jest zobowiązany w razie potrzeby (zdarzenie losowe; powódź zatrucie itd) do zainwestowania w dany akwen i jego infrastrukturę nawet całą kwotę jaką zyskał na jego użytkowaniu.

Naprawa urządzeń wodnych tyle kosztuje, że na zarybianie przeznacza się tylko 5 % ?
Takie operacje są kosztowne... Tyle że ja nie widziałem takich inwestycji na łowiskach na których wędkuje. Nawet na J. Siercze, nie odbudowali pomostu który zerwała kra lodowa wiosną.

To płacimy za czyny społeczne ?
Nie płacimy bezpośrednio. opłacamy składkę okręgową, i z niej można/powinno się, finansować wydatki związane z utrzymaniem łowiska w należytym stanie. Miedzy innymi porządkowanie i konserwacja brzegów i umocnień itd.
W czynie społecznym, praca członków jest nie odpłatna, a z funduszy zakupowane są; narzędzia i materiały, finansowany; dowóz i wyżywienie uczestników czynu (np.; gril). ITD.

Byłeś prezesem koła, i nie odrobiłeś lektury...
A mi zarzucasz pisanie czegoś nie zrozumiałego.
Jako prezes powinieneś znać statut PZW, zasady działania stowarzyszeń, jak i procedur...

Ja piszę tak jak powinno być i co obowiązuje. A jak jest to już inna sprawa...


[2013-09-01 15:23]

Zander51

Nie płacimy bezpośrednio. opłacamy składkę okręgową, i z niej można/powinno się, finansować wydatki związane z utrzymaniem łowiska w należytym stanie. Miedzy innymi porządkowanie i konserwacja brzegów i umocnień itd.
W czynie społecznym, praca członków jest nie odpłatna, a z funduszy zakupowane są; narzędzia i materiały, finansowany; dowóz i wyżywienie uczestników czynu (np.; gril). ITD.

Byłeś prezesem koła, i nie odrobiłeś lektury...
A mi zarzucasz pisanie czegoś nie zrozumiałego.

Chcesz mi wmówić, że okręg płaci memu kołu za wydatki związane z utrzymaniem łowiska ? O jakiej części składki czlonkowskiej piszesz ? Tej , która zostaje w kole ( 30-40% ), czy tej , która idzie do góry ?
Artur wisz co, zmień może dilera...
[2013-09-01 16:21]

lynx

Tych wszystkich bajkopisarzy,którzy zabierają tu głos informuję,że zarybiać ma prawo tylko i wyłącznie uprawniony do rybactwa.W PZW Są to OKRĘGI.Nikt bez wiedzy i zgody Okręgu nie ma prawa wpuścić ani jednej rybki.Koła wędkarskie,za zgodą Okręgu mogą zakupić materiał zarybieniowy ze swoich środków i wpuścić do zbiorników którymi się opiekują.To jest poza planowym zarybianiem prowadzonym przez Okręg.

A nie słyszałeś o tym, że koło musi część pieniędzy przeznaczyć na zarybienia. To jak ma to zrobić? Mo że mi powiesz?
A jeżeli ma sponsora to co może ma pieniądze przekazać na okręg albo samemu przepić?
Zdaje się, że chciałbyś wszystkich mocno trzymać za mordę. To się tak nie da bo jak przefiutasz społeczne pieniądze to lecisz na wczasy ,,kwadratowego słońca". A jak nie wydasz na zarybienia to wczesniej czy później wędkarze cie rozlicza.
Żyj życiem realnym a nie paragrafem bo on za ciebie nie bedzie odpowiadał.
Ja wychodzę z założenia, że jeżeli mam wyskoczyć to za to co dobrego zrobiłem /bo i tak się czasem zdarza/  a nie za to, że nic nie zrobiłem albo źle zrobiłem.
[2013-09-01 16:44]

Artur z Ketrzyna

Nie płacimy bezpośrednio. opłacamy składkę okręgową, i z niej można/powinno się, finansować wydatki związane z utrzymaniem łowiska w należytym stanie. Miedzy innymi porządkowanie i konserwacja brzegów i umocnień itd.
W czynie społecznym, praca członków jest nie odpłatna, a z funduszy zakupowane są; narzędzia i materiały, finansowany; dowóz i wyżywienie uczestników czynu (np.; gril). ITD.

Byłeś prezesem koła, i nie odrobiłeś lektury...
A mi zarzucasz pisanie czegoś nie zrozumiałego.

Chcesz mi wmówić, że okręg płaci memu kołu za wydatki związane z utrzymaniem łowiska ? O jakiej części składki czlonkowskiej piszesz ? Tej , która zostaje w kole ( 30-40% ), czy tej , która idzie do góry ?
Artur wisz co, zmień może dilera...

Nie no, Czy naprawdę muszę szystko tłumaczyć? Krok po kroku?
Koło może dysponować swoimi środkami jak zdecydują na zebraniu (walnym lub zarządu). Oczywiście nawet jak chce zarybić czy zrobić poważniejszą inwestycje to musi mieć akceptacje z góry, (Okręg lub ZG).
Co do dofinansowania z okręgu. Tez są możliwe. Tylko trzeba złożyć o to wniosek na PIŚMIE.

Bo na krzywy ryj to sprawę możesz załatwić tylko w piaskownicy.

Od pogawędki, nie można się odwołać. Jak tez oni mogą zaprzeczyć o takim fakcie... (dlatego tak słabo okręg słuchał twoich apeli, i nie mów że kolega. Bo dobry kolega powiedział by ci co trzeba zrobić by wyszło oki...)
[2013-09-01 17:26]

cierpliwy1

Tych wszystkich bajkopisarzy,którzy zabierają tu głos informuję,że zarybiać ma prawo tylko i wyłącznie uprawniony do rybactwa.W PZW Są to OKRĘGI.Nikt bez wiedzy i zgody Okręgu nie ma prawa wpuścić ani jednej rybki.Koła wędkarskie,za zgodą Okręgu mogą zakupić materiał zarybieniowy ze swoich środków i wpuścić do zbiorników którymi się opiekują.To jest poza planowym zarybianiem prowadzonym przez Okręg.

kolego nie mogą zarybić poza  za planowanym (operat się kłania ),to mogłoby skutkować zerwaniem umowy ,czyli trzymajmy się  tego zarybiać może tylko uprawniony (okręg) zgodnie z gatunkami i ilościami zapisanymi w operacie [2013-09-01 19:05]

Artur z Ketrzyna

Tych wszystkich bajkopisarzy,którzy zabierają tu głos informuję,że zarybiać ma prawo tylko i wyłącznie uprawniony do rybactwa.W PZW Są to OKRĘGI.Nikt bez wiedzy i zgody Okręgu nie ma prawa wpuścić ani jednej rybki.Koła wędkarskie,za zgodą Okręgu mogą zakupić materiał zarybieniowy ze swoich środków i wpuścić do zbiorników którymi się opiekują.To jest poza planowym zarybianiem prowadzonym przez Okręg.

kolego nie mogą zarybić poza  za planowanym (operat się kłania ),to mogłoby skutkować zerwaniem umowy ,czyli trzymajmy się  tego zarybiać może tylko uprawniony (okręg) zgodnie z gatunkami i ilościami zapisanymi w operacie

A czy kolega czytał operat rybacki? Że mówi że nie mogą...
Tam jest zapisana minimalna kwota zarybieniowa.
Uzupełnieniem tego jest obowiązek prowadzenia racjonalnej gospodarki wodnej.
I zapis że muszą utrzymać w dobrym i nienaruszanym stanie pogłowie ryb, itd.
Jedynie ograniczenie w zarybieniach jest karp (niby rodzima...) w kg na ha wody. Te ograniczenie też kiedyś tu na forum umieściłem...
[2013-09-02 09:43]

cierpliwy1

Tych wszystkich bajkopisarzy,którzy zabierają tu głos informuję,że zarybiać ma prawo tylko i wyłącznie uprawniony do rybactwa.W PZW Są to OKRĘGI.Nikt bez wiedzy i zgody Okręgu nie ma prawa wpuścić ani jednej rybki.Koła wędkarskie,za zgodą Okręgu mogą zakupić materiał zarybieniowy ze swoich środków i wpuścić do zbiorników którymi się opiekują.To jest poza planowym zarybianiem prowadzonym przez Okręg.

kolego nie mogą zarybić poza  za planowanym (operat się kłania ),to mogłoby skutkować zerwaniem umowy ,czyli trzymajmy się  tego zarybiać może tylko uprawniony (okręg) zgodnie z gatunkami i ilościami zapisanymi w operacie

A czy kolega czytał operat rybacki? Że mówi że nie mogą...
Tam jest zapisana minimalna kwota zarybieniowa.
Uzupełnieniem tego jest obowiązek prowadzenia racjonalnej gospodarki wodnej.
I zapis że muszą utrzymać w dobrym i nienaruszanym stanie pogłowie ryb, itd.
Jedynie ograniczenie w zarybieniach jest karp (niby rodzima...) w kg na ha wody. Te ograniczenie też kiedyś tu na forum umieściłem...

Nie tylko czytałem ale pomagałem ichtiologowi w zrobieniu a zaopiniowany  był na 5+ [2013-09-02 11:38]

Artur z Ketrzyna

A ja mam taki operat w posiadaniu, wersje papierową (druk) i PDF na płycie DVD.
Jak też jestem w kontakcie z RDGW.

Zresztą ten co posiadam też był zaopiniowany pozytywnie. A treść możesz przeczytać wyżej.
[2013-09-02 12:21]

Artur z Ketrzyna

Zatytułuję tu;

Prof. dr hab. Andrzej Witkowski

"...oddziaływanie karpi jest paradoksalnie najmniejsze i daje się zaobserwować po znacznie dłuższym czasie. Jednak takie jeziora spotyka się już rzadko i przez to są bardzo cenne (żyją w nich sielawy, czasem sieje), dlatego powinny być szczególnie chronione. Jak więc widać, zarybianie jakiegokolwiek jeziora karpiami jest pozbawione sensu.
Po przekroczeniu pewnego krytycznego zagęszczenia karpi (biomasy) - wynosi ono około 200 - 300 kg/ha - ich wpływ na ekosystem jeziora staje się katastrofalny. Jednak ujawni się on także przy niższym wskaźniku biomasy, tyle że po dłuższym czasie. Badania przeprowadzone w USA i południowej Francji wykazały, że przy zagęszczeniu 50 kg/ha ubytek podwodnej roślinności po 70 - 90 dniach wyniósł od 3,6 do 5,7% .
Karpie rosną szybko i w zasadzie nie mają naturalnych wrogów. Prócz tego z dużego jeziora trudno je wyłowić metodami rybackimi, a wędkarzom udaje się to dopiero po intensywnym zanęcaniu, co zresztą też degraduje jezioro. Systematyczne zarybienia karpiem przez wiele lat w dopuszczonych ilościach mogą więc doprowadzić do znacznego ich zagęszczenia. ..."

To tak do tematu, by pokazać że nie tylko problem z dogadaniem się z okręgiem w sprawie planowanych zarybień jest poważny. Ale i same zarybienia nie są przemyślane i....

[2013-09-06 08:01]

JKarp

" Karpie rosną szybko i w zasadzie nie mają naturalnych wrogów. Prócz tego z dużego jeziora trudno je wyłowić metodami rybackimi, a wędkarzom udaje się to dopiero po intensywnym zanęcaniu, co zresztą też degraduje jezioro. Systematyczne zarybienia karpiem przez wiele lat w dopuszczonych ilościach mogą więc doprowadzić do znacznego ich zagęszczenia. ..."
Wpuść wymiarowe karpie a zobaczysz czy trudno się je łowi po zarybieniu a jeszcze lepiej zrób ogłoszenie, że będziesz zarybiał. Po miesiącu zostanie może kilka sztuk. Takich zarybieniówek nie trzeba intensywnie nęcić ( tych większych zresztą też ) bo ważne jest dobrze dobrane  miejsce połowu.W związku z tym ostatnie zdanie jest hm... jakby śmieszne.
"  Badania   przeprowadzone   w   USA   i południowej   Francji   wykazały,   że   przy   zagęszczeniu   50   kg/ha   ubytek   podwodnej   roślinności   po   70   - 90   dniach   wyniósł   od   3,6   do   5,7% ." Jak ktoś opiera się na badaniach prowadzonych nie w Polsce to pozostawię to bez komentarza. Nie napiszę nic o tytule naukowym tego pana ;-)
Nie jestem zwolennikiem wpuszczania karpi do byle kałuży, jeziora itd ponieważ zostaje on natychmiast wyłowiony przez pewną grupę wędkarzy " nienawidzących " karpi ale chyba tylko wirtualnie. A ostatecznie zarybiają za naszą kasę.
JK [2013-09-06 08:15]

Artur z Ketrzyna

Janek. to podobnie jak ja. Nie jestem zwolennikiem zarybiania karpiem, czy innym gatunkiem nie rodzimym, czy bądź naturalnie nie występującym. Wszystkich zbiorników jak leci.
Jestem zwolennikiem łowisk specjalne do tego stworzonych i przystosowanych. Mających odrębny regulamin, nawet złów i wypuść.
Pomyśl jakie to by było eldorado, takie jak widzimy w filmach. I tam udać się i zmierzyć z gigantem, rybą życia.
Tanie w utrzymaniu, bo nie zarybiał byś co roku tonami, a jedynie parę rybek, dofinansowanie na innowację i rozwój turystyki.
Ca co roku rybka większa i nowy rekord życia...
[2013-09-06 08:38]

JKarp

" Pomyśl jakie to by było eldorado, takie jak widzimy w filmach. I tam udać się i zmierzyć z gigantem, rybą życia.Tanie w utrzymaniu, bo nie zarybiał byś co roku tonami, a jedynie parę rybek, dofinansowanie na innowację i rozwój turystyki.Ca co roku rybka większa i nowy rekord życia..."
Są takie wody w Polsce :-)No z tym rekordem to nie takie to proste ;-)JK [2013-09-06 09:13]

Artur z Ketrzyna

" Pomyśl jakie to by było eldorado, takie jak widzimy w filmach. I tam udać się i zmierzyć z gigantem, rybą życia.Tanie w utrzymaniu, bo nie zarybiał byś co roku tonami, a jedynie parę rybek, dofinansowanie na innowację i rozwój turystyki.Ca co roku rybka większa i nowy rekord życia..."
Są takie wody w Polsce :-)No z tym rekordem to nie takie to proste ;-)JK

A czemu, nie?
Przecież złowioną rybkę wypuszczasz. Tak więc rośnie i za rok zamiast 16,5 kg, będzie miała 17 kg.
[2013-09-06 09:18]

Artur z Ketrzyna

Jako że niektórzy proszą bym podawał akty prawne, na które się powołuję. To padaje tu paragraf dotyczący racjonalnej gospodarki rybnej;

Zarybianie wód i operat rybacki

Art. 4b. 1. Zarybianie wód może prowadzić:

1) uprawniony do rybactwa;

2) instytut badawczy, uczelnia, fundacja, uznana organizacja producentów ryb lub organizacja społeczna, w ramach programu badawczego lub programu ochrony i odbudowy zasobów ryb w porozumieniu z uprawnionym do rybactwa;

3) organ administracji publicznej, we współpracy z uprawnionym do rybactwa, instytutem badawczym, uczelnią, fundacją, uznaną organizacją producentów ryb lub organizacją społeczną, jeżeli utrzymanie, odtwarzanie lub poprawa stanu zasobów ryb należy do zadań organu administracji publicznej lub wynika z działań określonych w programie ochrony i odbudowy zasobów ryb;

4) dyrektor parku narodowego w celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego.

2. Zarybienia wód nie mogą powodować zmniejszenia lub utraty różnorodności biologicznej żywych zasobów wód.

3. Minister właściwy do spraw rybołówstwa może określić, w drodze rozporządzenia, warunki, w szczególności techniczne, organizacyjne lub gospodarcze, zarybiania wód, kierując się potrzebą zapewnienia ochrony różnorodności biologicznej, zgodnie z zasadami lub zaleceniami dobrej praktyki w zakresie zrównoważonego korzystania z żywych zasobów wód na poziomie umożliwiającym gospodarcze korzystanie z nich przyszłym uprawnionym do rybactwa.";

8) w art. 6:

a) ust. 2a i 2b otrzymują brzmienie:

"2a. Oceny wypełniania przez uprawnionego do rybactwa obowiązku prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w obwodzie rybackim dokonuje marszałek województwa na podstawie operatu rybackiego, dokumentacji gospodarki rybackiej oraz programu ochrony i odbudowy zasobów ryb, co najmniej raz na 5 lat.

2b. Czynności związane z dokonywaniem oceny, o której mowa w ust. 2a, wykonuje upoważniony przez właściwego marszałka województwa pracownik urzędu marszałkowskiego, zwany dalej "inspektorem rybackim", który ukończył studia wyższe:

1) na kierunku rybactwo lub

2) na kierunkach pokrewnych, w szczególności na kierunku zootechnika, rolnictwo lub ochrona środowiska - ze specjalizacją rybacką lub uzupełnionych wykształceniem z zakresu rybactwa.",

b) po ust. 2b dodaje się ust. 2c i 2d w brzmieniu:

"2c. O wynikach oceny, o której mowa w ust. 2a, marszałek województwa powiadamia organ administracji publicznej wykonujący uprawnienia właściciela wód w zakresie rybactwa śródlądowego, niezwłocznie po upływie terminu wyznaczonego uprawnionemu do rybactwa do usunięcia nieprawidłowości w prowadzonej gospodarce rybackiej.

2d. Do udostępniania informacji o wynikach oceny, o której mowa w ust. 2a, stosuje się odpowiednio przepisy o dostępie do informacji publicznej.",

c) ust. 4 otrzymuje brzmienie:


[2013-09-06 10:11]

Artur z Ketrzyna

No i jeszcze z pierwotnej ustawy;

Art. 6. 1.Uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim jest obowiązany prowadzić racjonalną gospodarkę rybacką.

2.Racjonalna gospodarka rybacka polega na wykorzystaniu produkcyjnych możliwości wód, zmierzając jednocześnie do poprawy jakości naturalnego środowiska i jego zasobów, zgodnie z operatem rybackim określającym zasady tej gospodarki.

3.Wojewoda w wyjątkowo uzasadnionych wypadkach, a zwłaszcza w razie zanieczyszczenia wód uniemożliwiającego chów lub hodowlę ryb albo masowego wystąpienia chorób ryb, może zwolnić od obowiązku, o którym mowa w ust. 1, lub uznać zbiornik wodny za nieprzydatny do prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej na czas określony.

4.Minister właściwy do spraw rolnictwa, w drodze rozporządzenia, określa wymagania, jakim powinien odpowiadać operat rybacki, oraz jednostki uprawnione do opiniowania tych operatów.


[2013-09-06 10:14]

JKarp

"A czemu, nie?Przecież złowioną rybkę wypuszczasz. Tak więc rośnie i za rok zamiast 16,5 kg, będzie miała 17 kg."
Przeczytaj mój wpis:

#679754
wysłano: 2013/09/05 20:19

 
JKarpŻwirownia ;-)
A od soboty do środy byłem na łowisku Cicha Woda na zaproszenie GCB. Wiecie, że tylko z niedzieli na poniedziałek w strugach deszczu brały karpie? Normalnie jak ktoś mi powie, że na komercji wystarczy zarzucić i czekać na rekordową sztukę wyśmieje w żywe oczy. Ale pobiliśmy rekord łowiska 19,4 kg. Poza tym same maluszki i kilka brań, których żaden z nas nie potrafił zaciąć.

JK


JK
Te duże sztuki są bardzo trudne do złowienia na komercji dlatego napisałem, że nie takie łatwe. 

[2013-09-06 11:19]

JKarp

"Art. 4b. 1. Zarybianie wód może prowadzić:1) uprawniony do rybactwa;2) instytut badawczy, uczelnia, fundacja, uznana organizacja producentów ryb lub organizacja społeczna, w ramach programu badawczego lub programu ochrony i odbudowy zasobów ryb w porozumieniu z uprawnionym do rybactwa;3) organ administracji publicznej, we współpracy z uprawnionym do rybactwa, instytutem badawczym, uczelnią, fundacją, uznaną organizacją producentów ryb lub organizacją społeczną, jeżeli utrzymanie, odtwarzanie lub poprawa stanu zasobów ryb należy do zadań organu administracji publicznej lub wynika z działań określonych w programie ochrony i odbudowy zasobów ryb;4) dyrektor parku narodowego w celu wykonywania ochrony ryb na wodach parku narodowego."
I ktoś ma potem pretensje do PZW, że źle zarybia. Zobaczcie ile podmiotów może robić to oficjalnie w świetle prawa.JK [2013-09-06 11:31]

JKarp

I ktoś ma potem pretensje do PZW, że źle zarybia. Zobaczcie ile podmiotów może robić to oficjalnie w świetle prawa prowadząc zarybienia tylko i wyłącznie wirtualne. JK


[2013-09-06 11:44]

Artur z Ketrzyna

A od soboty do środy byłem na łowisku Cicha Woda na zaproszenie GCB. Wiecie, że tylko z niedzieli na poniedziałek w strugach deszczu brały karpie? Normalnie jak ktoś mi powie, że na komercji wystarczy zarzucić i czekać na rekordową sztukę wyśmieje w żywe oczy.  Ale pobiliśmy rekord łowiska 19,4 kg. Poza tym same maluszki i kilka brań, których żaden z nas nie potrafił zaciąć.

JK
Te duże sztuki są bardzo trudne do złowienia na komercji dlatego napisałem, że nie takie łatwe.
Jak wiadomo że te świeżo wpuszczone są łatwiejsze do złowienia. I rybka też się czegoś uczy...
I nie powiesz mi że na jeziorze o powierzchni 200 ha, jest łatwiej złowić rekordowego karpia niż w takim łowisku.
No i nie trzeba go tak obficie zarybiać, bo w końcu się przerybi, jak nie będą zabierane z wody. Wkońcu wszystkie by dorosły i łowił byś same okazy.
Karp ma przyrost 750 kg na 1 ha wody (wiadomość z dzisiejszego programu "Wiem co jem" w TTV). Tak więc jeśli nie zabierasz ryb, i nie dopuszczasz nowych to i tak masz o tyle więcej masy ryby....
[2013-09-11 11:03]