Zaloguj się do konta

Zarybianie prywatnych stawów

utworzono: 2012/01/08 19:39

Ciężko jest zacząć pisanie zwłaszcza ,gdy treść dotyczy rozmaitych negatywizmów z jakimi często spotykamy się , obserwując postępowanie innych wędkarzy. Przechodząc jednak do meritum sprawy  wyraźnie podkreślam ,iż wpis ten poświęcony jest zjawisku , które według mnie - można ocenić wyłącznie w sposób negatywny. Mowa tutaj o mającej zwyżkową tendencję modzie na zarybianie prywatnych stawów - rybami złowionymi w zupełnie innym miejscu... Ryby takie zostają złowione np w jeziorze a następnie przetransportowane do stawu. I tutaj pojawia się pytanie, na które należałoby znaleźć szczerą i obiektywną odpowiedź : czy zarybianie prywatnych stawów rybami złowionymi w wodach PZW , jest do końca zgodne z etyką wędkarza ? Jakże często słyszymy lub nawet stykamy bezpośrednio  z przypadkiem zabierania ryb niewymiarowych służących uprawiającemu ów proceder za materiał zarybieniowy "do oczka ". To jednak nie wszystkie bulwersujące aspekty tej sprawy. Osoby postępujące w podany sposób bardzo często zaczynają traktować rolę swoich prywatnych stawów aż nazbyt poważnie ( uważają je za stawy hodowlane , którymi przecież nie są ) . Aby udowodnić jak błędne są ich mniemania na temat przydomowej sadzawki  - posłużę się przykładem : wydra choć jest zwierzęciem chronionym - nie jest chroniona prawnie na stawach znajdujących się w obrębie hodowlanym -  ma jednak  tę ochronę zapewnioną wszędzie poza  hodowlą . Zatem ,  przepis ten dotyczy również terenów prywatnych , które należy przed niepożądanymi gośćmi chronić metodą wyłącznie pokojową i bezinwazyjną , nie zaś tak jak sądzą "właściciele stawów "z rybami wyłowionymi wcześniej w innym miejscu  - walczyć z "niepożądanym gościem" wszelkimi sposobami i bez skrupułów.. Mimo wszystko    "hodowcy " nadal utwierdzają się w przekonaniu , iż teren prywatny upoważnia ich do robienia ze zwierzętami co im się żywnie podoba . Zwolennicy przydomowej hodowli są absolutnie pewni co do metod ochrony ich (co warto przypomnieć ) "kombinowanych " hodowli : WSZYSTKIE METODY DOZWOLONE. Proszę o ocenę tego zjawiska. Czy ktoś , być może osoba krytyczna  wobec coraz popularniejszego procederu przesiedlania ryb - mogłaby wyrazić swój trzeźwy pogląd na ten temat ?
[2012-01-08 19:39]

Zibi88

jeśli ktoś zabiera nie wymiarowe ryby, łamie regulamin i powinno się go ukarać. jeśli weźmie rybę wymiarową zgodnie z limitem połowu itd, to czy zje ja teraz, czy wpuści do wanny i zje za miesiąc nie za bardzo mnie interesuje... miał prawo ja zabrać i zrobił to.
[2012-01-08 19:46]

Zander51

Chyba RAPR wyraźnie mówi, że ryby przeznaczone do zabrania powinny być natychmiast uśmiercane. Czyli ten, co zarybia swój stawek rybami spoza oficjalnej hodowli łamie regulamin RAPR. Poza tym naraża się na wprowadzenie rybich chorób do swej sadzawki. Ale który na to patrzy. Ważniejsze pochwalić się jakie to ja ryby mam u siebie...
[2012-01-08 19:50]

tomalek21

Ty znowu z tą wydrą? [2012-01-08 19:54]

Ale czy to jest w porządku : wpuszczać ryby do stawu złowione uprzednio w jeziorze czy rzece a następnie utwierdzić się w przekonaniu "że hoduje " , że ma staw hodowlany , choć tak naprawdę to tylko zwykła sadzawka gdzie wpuszcza ryby ? Problem jest znacznie bardziej skomplikowany , gdyż ci "hodowcy" żyjąc w przekonaniu o "charakterze hodowlanym swojego bajorka - są pewni , iż mogą pozwolić sobie na wszystkie nawet najbardziej brutalne metody ochrony przed tzw "niepożądanymi gośćmi". Zwierzęta chronione takie jak wydra czy kormoran mogą być odstraszane z terenu prywatnej posesji , ale pod żadnym pozorem nie wolno ich zabijać czy znęcać się nad nimi . Fakt , że inwazja takiego zwierzęcia ma miejsce na terenie prywatnym - nie zwalnia z respektowania przepisów , wyraźnie mówiących ,że : zwierzęta  chronione są na terenie całej Polski , z wyłączenie obrębu hodowlanego. Obręb hodowlany to z kolei - obiekt zarządzany przez podmiot uprawniony do rybactwa... Staw przydomowy -  zarybiony  np :rybami złowionymi w wodach PZW , nie spełnia w ani jednym punkcie definicji "obrębu hodowlanego '. Czy taka postawa jest w porządku ? Wydaje mi się to mocno podejrzane i kontrowersyjne.
[2012-01-08 19:56]

Diablo

jeśli ktoś zabiera nie wymiarowe ryby, łamie regulamin i powinno się go ukarać. jeśli weźmie rybę wymiarową zgodnie z limitem połowu itd, to czy zje ja teraz, czy wpuści do wanny i zje za miesiąc nie za bardzo mnie interesuje... miał prawo ja zabrać i zrobił to.

Taaaak na głupote nie ma rady. Wiesz co to jest znęcanie się nad zwierzętami?
[2012-01-08 19:58]

Diablo

Chewbacca
Widzisz że Ci co nie rozumieją RAPR i zdroworozsądkowego  podejścia do życia to dzieciaki ok 20 letnie. Ich teksty typu: "Witam, Wpuściłem bolenia do swojego oczka wodnego. Oczko ma wymiary metr na półtora i głębokość 20 cm. Dlaczego zdechł" To są skrzywieni ludzie wyzuci z jakiegokolwiek uczucia nie wspomnę o myśleniu.
[2012-01-08 20:06]

Chewbacca
Widzisz że Ci co nie rozumieją RAPR i zdroworozsądkowego  podejścia do życia to dzieciaki ok 20 letnie. Ich teksty typu: "Witam, Wpuściłem bolenia do swojego oczka wodnego. Oczko ma wymiary metr na półtora i głębokość 20 cm. Dlaczego zdechł" To są skrzywieni ludzie wyzuci z jakiegokolwiek uczucia nie wspomnę o myśleniu.

I ja się spotkałem osobiście z takim przypadkiem nad wodą . Widzę gościa pakującego lina ddo siatki  , podchodzę bliżej i mówię :"O ! Linek. Na co gość odpowiada ,całkowicie zresztą poważnie : "Do oczka go wpuszczę " . Słyszę też o linach niewymiarowych , o karpiach wpuszczanych do stawu. A później taki uparcie twierdzi , że "hoduje ryby" we własnym stawie. Naturalnie spora rzesza "hodowców " to osoby kupujące narybek z własnych środków finansowych,ale i ich dotyczy prawo odnośnie ochrony zwierząt takich jak wydra czy kormoran. Ktoś kto ma staw z rybami , niechaj liczy się z ryzykiem  i koniecznością   poniesienia kosztów   na poczet ochrony rybostanu. Czynić to można wyłącznie metodą bezinwazyjną , bo to przecież nie obręb hodowlany a właściciel stawu to nie "uprawniony do rybactwa".
[2012-01-08 20:16]

jarekk

Ale masz kolego absolutną rację. I nie chodzi tylko o ryby niewymiarowe. To co opisujesz podlega ustawie o rybactwie i jest zabronione. Spotkałeś gościa pakującego linki do wiadra ? Dzwoń na PSR. Bez względu, czy są wymiarowe, czy nie. [2012-01-08 20:50]

krzychu64

Chyba RAPR wyraźnie mówi, że ryby przeznaczone do zabrania powinny być natychmiast uśmiercane. Czyli ten, co zarybia swój stawek rybami spoza oficjalnej hodowli łamie regulamin RAPR. Poza tym naraża się na wprowadzenie rybich chorób do swej sadzawki. Ale który na to patrzy. Ważniejsze pochwalić się jakie to ja ryby mam u siebie...

Zander51 chyba nie doczytałeś regulaminu, którego przepis  stanowi:

3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipienie, przeznaczone do zabrania należy
uśmiercić bezpośrednio po złowieniu
. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno
złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej
niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów
dobowych.

Popieram Zibi88 jeśli nie są to ryby łososiowate i lipienie, a są wymiarowe i przechowywane zgodnie z wyżej cyt, zapisem RAPR to Żadna WYDRA w łańcuchu pokarmowym nie jest istotą nadrzędną nad człowiekiem. ( przypuszczam, że gdyby jej ktokolwiek wcześnie zasmakował i nie była by gatunkiem pod ochroną moglibyśmy się wymieniać przepisami kulinarnymi na pieczyste czy też inne smakołyki z WYDRY ). Niestety nie doczytałem by regulamin dyktował mi w jaki to sposób mam transportować ryby do domu. I czy zabiorę je w natlenianym wiadrze, wannie czy kociołku, a możne uśmiercone w siatce wędkarskiej to tylko moja prywatna sprawa.
Jeśli natomiast moim przedmówcom chodzi o aspekt ochrony przyrody, to po cholerę wydawać setki złotych na sprzęt wędkarski jeśli bardziej humanitarne było by pójść do zoo, oceanarium, albo przy akwarium posiedzieć. Tylko czy aby dla naszej fantazji ktoś nad zebranymi tam okazami fauny się wcześniej nie znęcał.
Pozdrawiam
[2012-01-08 21:05]

a1234

"Chyba RAPR wyraźnie mówi, że ryby przeznaczone do zabrania powinny być natychmiast uśmiercane."

To dotyczy tylko wyjątków.

"3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy
uśmiercić bezpośrednio po złowieniu.
Każdy wędkarz musi przechowywać osobno
złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej
niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów
dobowych."

wszystkie ryby inne niż łososiowate i lipień mogą być zabrane bez uśmiercania, a wędkarz może z nimi zrobić co chce. Ograniczenia dysponowaniem ryb:

"b/ sprzedawać złowionych ryb,
c/ rozdawać złowionych ryb na terenie łowiska,"

wszystko inne dozwolone. Nie wiem więc skąd kontrowersje, RAPR wszystko opisuje.
[2012-01-08 21:25]

Anachid

"Chyba RAPR wyraźnie mówi, że ryby przeznaczone do zabrania powinny być natychmiast uśmiercane."

To dotyczy tylko wyjątków.

"3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy
przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na
sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipień, przeznaczone do zabrania należy
uśmiercić bezpośrednio po złowieniu.
Każdy wędkarz musi przechowywać osobno
złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej
niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów
dobowych."

wszystkie ryby inne niż łososiowate i lipień mogą być zabrane bez uśmiercania, a wędkarz może z nimi zrobić co chce. Ograniczenia dysponowaniem ryb:

"b/ sprzedawać złowionych ryb,
c/ rozdawać złowionych ryb na terenie łowiska,"

wszystko inne dozwolone. Nie wiem więc skąd kontrowersje, RAPR wszystko opisuje.


Tylko po zabraniu ryby obowiązują Cię inne przepisy, między innymi o transporcie żywych zwierząt. Dużo było o tym mowy przy okazji świąt. To że RAPR przestaje obowiązywać po zakończeniu łowienia nie oznacza dowolności postępowania. Są inne przepisy prawa.

Przykładem znęcania się nad zwierzętami może być wpuszczenie karpia czy innej ryby do wanny. Nie spełniająca wymogów woda: chlorowana, żle natleniona itp.

[2012-01-09 16:02]

a1234

A czy ktoś tu pisał o rybach w wannie?

Temat jest o wpuszczaniu złowionych ryb do własnego stawu.
[2012-01-09 23:00]