Zanik karasia

/ 24 odpowiedzi / 3 zdjęć
Witam, w roku 2014 zdarzyło mi się dziwna sytuacja na moim łowisku gdyż wszędobylski karaś od którego nie szło się odgonić po prostu przepadł. Dziwi mnie to tym bardziej że kogo się tylko z miejscowych nie spytam to w tym roku nie złowili ani jednego karasia tylko wzdręgi i płotki na okrągło, a zbioronik także nie wysycha. Rok 2013 był za to bardzo udany bo na karasia mogłem iść bez zanęty i spokojnie połowić. Pragnę dodać iż staw jest niewielki i ma gdzieś 70m na 80m i większość pokrywa trzcina. Wie ktoś o co tu chodzi?
zbynio 33


Może być tak, że szczupaka zrobiło się więcej i karaś, który został siedzi w zielsku..... Proste jak drut w kieszeni :). Kiedyś miałem taką sytuację, że karaś brał tylko 0,5 m od brzegu w takim szczypiorze wodnym, który postarał brzegi i za nic nie chciał wyjść z tego zielska..... Na podlodowke można było go niemal łowić..... :)))). (2015/01/31 17:59)

użytkownik130601


Albo kłusownicy swoje zrobili,albo drapieżnik typu szczupak.Karasie tam są i to nie takie małe, kiedyś się przekonasz.  (2015/02/01 07:25)

użytkownik27096


Mam takie jeziorko co za dzieciaka na rowerku śmigałem i dziennie można było złapać ponad 100 karasi ale małych do 10cm czasami jakiś mały linek się trafił, później nagle brania karasi ustały całkowicie i przestałem tam jeździć bo nie było zabawy a jak bodajże dwa lata temu tam pojechałem to tak zarośnięte, że tylko dziurki wolne od zielska rzuciłem kuleczkę zanęty i spławiczek a jakie było moje zdziwienie jak zaczęły brać liny 25-40 cm i kilka karasi do 35cm (2015/02/01 07:50)

JKarp


Na " moim Oczku " po tych wsztystkich odłowach kontrolnych, przyduchach w tamtym roku brał tylko karaś. Ostatni raz łowiłem tam karasie w 2005 roku na trzy kuku na włosie jak karpie nie żerowały i nie brały ani na kuku ani na kulki. Brały wtedy maleństwa ...44-47 cm ;-)Teraz ponoć biorą tylko +- 25 cm ale złowić większą ilość ponoć nie jest problemem.
Karaś to pływająca zagadka - jak bierze to bierze a jak nie chce to i miód nie pomoże.
JK (2015/02/01 09:34)

jakubpor


Albo kłusownicy swoje zrobili,albo drapieżnik typu szczupak.Karasie tam są i to nie takie małe, kiedyś się przekonasz.

To bardzo prawdopodobne z tym szczupakiem bo w 2013 próbowałem trochę spinningować ale szybko odpuściłem bo nic nie mogłem złowić. Marzec 2014 przychodzę z bocznym trokiem i ŁUP szczupaczek 40cm (Wypuszczony pomimo iż to nie wody PZW). I od czerwca do sierpnia miałem z nimi eldorado(wszystkie pływają bo na brak żarcia w domu nie narzekam) i brak karasia mi aż tak nie przeszkadzał ale w takim razie czemu szczupak nie tępi wzdręg i płoci przecież karaś jest trudniejszy do zjedzenia z powodu swego garbu.

(2015/02/01 10:08)

maro123


Jest znacznie łatwiejszy do złapania i jest po prostu przysmakiem dla szczupaka, nie raz łowiąc na żywca płotke nic nie chciało chwytać, a karaś był pewniakiem. (2015/02/01 15:13)

jakubpor


KARAŚ-ryba zagadka (2015/02/01 20:05)

użytkownik149822


Albo kłusownicy swoje zrobili,albo drapieżnik typu szczupak.Karasie tam są i to nie takie małe, kiedyś się przekonasz.

To bardzo prawdopodobne z tym szczupakiem bo w 2013 próbowałem trochę spinningować ale szybko odpuściłem bo nic nie mogłem złowić. Marzec 2014 przychodzę z bocznym trokiem i ŁUP szczupaczek 40cm (Wypuszczony pomimo iż to nie wody PZW). I od czerwca do sierpnia miałem z nimi eldorado(wszystkie pływają bo na brak żarcia w domu nie narzekam) i brak karasia mi aż tak nie przeszkadzał ale w takim razie czemu szczupak nie tępi wzdręg i płoci przecież karaś jest trudniejszy do zjedzenia z powodu swego garbu.


Ha, ha.
Ha, ha. Wszystko co właściwie można powiedzieć na temat tego stwierdzenia. Skoro karaś, jest według Ciebie trudny do zjedzenia dla szczupaka - to  skąd w brzuchu dużych szczupaków pół-kilowe nawet leszcze i 30 cm płotki? W Anglii starają się  nie łowić na żywca - stawiają więc duże selektywne trupki np: leszcza i to o wadze czasem nieco ponad 0,5 kg. W ten sposób łowią medalowe szczupaki. Człowieku, obudź się! Szczupak instynkt mordercy "wyssał z mlekiem matki" - już 2 cm szczupaki dopuszczają się aktów kanibalizmu na swoich pobratymcach, duże okazy chwytają żaby i myszy, w zasadzie wszystko co się rusza: nawet motyla wtranżoli jak ma okazję.Jazgarz? Okoń? Lin? Szczupak, zwłaszcza ten duży -  nie ma żadnych  oporów przed konsumpcją tych ryb. (2015/02/01 23:54)

zbynio 33


KARAŚ-ryba zagadka

Karaś to prosta ryba do złowienia trzeba ją tylko rozkminić. Nie bierze na wszystko i wszędzie... To bardzo kapryśna ryba. Kluczem do sukcesu jest znalezienie miejsca (czasem jest tak, że kilka metrów w lewo, czy w prawo i już bierze), znalezienie odpowiedniej przynęty i podanie jej w odpowiednim miejscu (chodzi o to, czy z gruntu, czy w toni, czy z powierzchni). Czasami jest tak, że nęcenie nic nie daje..... Zanim zacznie się łowić ta rybkę trzeba obserwowac wodę i poznać zbiornik..... Czasami było tak, ze nęciłem i łowiłem takie powiedzmy "dłoniówki", a drugi zestaw stawiałem za miejscem nęcenia i trafiały się takie karasie powyżej 1kg...... (2015/02/02 09:37)

marciniwona


U mojego kolegi było podobnie na stawie karasia dopadła jakaś choroba i cała rybka wymarła!Może to i jakiś trop ale nie twierdzę !Pozdrawiam! (2015/02/02 10:49)

Bernard51


Jest znacznie łatwiejszy do złapania i jest po prostu przysmakiem dla szczupaka, nie raz łowiąc na żywca płotke nic nie chciało chwytać, a karaś był pewniakiem.

Ani w jednym ani w drugim przypadku nie mogę się z Tobą zgodzić.Złowić narybek karasia to tak ale już po wyżej 40 cm to byle kto nie połowi.
Aż takim przysmakiem raczej nie jest tylko karasek w wodzie mocno pracuje i szczupak to odbiera, dlatego w pewnym okresie karaś jest skuteczny. (2015/02/02 12:35)

użytkownik149822



Karaś to prosta ryba do złowienia trzeba ją tylko rozkminić. Nie bierze na wszystko i wszędzie... To bardzo kapryśna ryba. Kluczem do sukcesu jest znalezienie miejsca (czasem jest tak, że kilka metrów w lewo, czy w prawo i już bierze), znalezienie odpowiedniej przynęty i podanie jej w odpowiednim miejscu (chodzi o to, czy z gruntu, czy w toni, czy z powierzchni). Czasami jest tak, że nęcenie nic nie daje..... Zanim zacznie się łowić ta rybkę trzeba obserwowac wodę i poznać zbiornik..... Czasami było tak, ze nęciłem i łowiłem takie powiedzmy "dłoniówki", a drugi zestaw stawiałem za miejscem nęcenia i trafiały się takie karasie powyżej 1kg......

Bardzo dobrze, że o tym wspominasz, wielu wędkarzy zapomina,że karaś pospolity - prawie nie rusza się z miejsca. To dobra wskazówka - aby próbować umieszczać zestaw na karasia w  kilku punktach, nie tylko w jednym.

Zgadzam się z tym, Twoje wnioski płynące z obserwacji tego gatunku są prawie takie same jak moje, bardzo podobnie podchodzisz do kwestii łowienia karasia pospolitego. Nie do końca można się zgodzić tylko z  tym stwierdzeniem -"Karaś to prosta ryba do złowienia", ale z bardzo prostego, jednego tylko powodu: proste jest tylko to co nie sprawia nam trudności. Będąc na rybach , mamy swego rodzaju loterię - nigdy nie wiadomo czy akurat na 100% , pomimo wszystkich spełnionych wytycznych -  uda Ci się złowić karasia. Młodzi koledzy -ci, którzy dopiero rozpoczęli przygodę z wędkarstwem, często mylą  karasia pospolitego z japońcem (srebrzystym),  nierzadko nie rozdziela się  tych dwóch odrębnych gatunków. Skutek jest taki,że jak ktoś "nastrzela" japońców na stawie albo inaczej: złowi jednego lub dwa duże - chwali się, jak to mu karasie wspaniale biorą.

(2015/02/02 17:07)

użytkownik149822


Całe szczęście , nie mam na łowisku problemów z łowieniem karasi pospolitych i mam nadzieję, że ten stanie się  nie zmieni a jeśli już - to na korzyść naszych złotych karasi . Te największe ( 40+), odzyskały wolność bez sesji. Pamiętam,że pewnego roku - już 2 maja, zacząłem sezon karasiowy, strzeliłem wtedy sztukę na ponad 40 cm, strażnik na to "No co Pan robisz" - a ja chlup i do wody. On na to"Piękny gest".
(2015/02/02 18:27)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik149822


Ludzie, niekoniecznie mający sposobną wiedzą ichtiologiczną - często zakładają stawy i innego rodzaju wodne hodowle i wówczas pada pytanie: "No tak, mam staw , może  przydałyby się jakieś rybki?"Każdy kto zakłada takie bajorko od siedmiu boleści - chce mieć przecież tam jakieś rybki. A jakie ryby są najłatwiejsze do pozyskania? Płotki, wzdręgi - drobnica z jeziora i oczywiście japońce z pobliskiego stawu czy kanałku!Stamtąd, witalna ikra - zostaje przeniesiona  (np:przez ptactwo), do pobliskiej rzeki lub nawet jeziora - i  często tak też się zaczyna,  jeden tylko  z elementów tej  całej machiny rozprzestrzeniania się karasia srebrzystego w naszych wodach.
(2015/02/02 18:41)

zbynio 33


Karasek piękne karasie :). (2015/02/03 10:01)

Bernard51


Wędkarstwo uspakaja podobno ale pewnie nie wszystkich , Rybki piękne takich karasi złocistych już dawno nie złowiłem, ale przy połowie musisz przeżywać bo widzę że paznokć obgryzłeś aż do krwi. Może przy złocistym i ja bym tak przeżywał? (2015/02/03 11:19)

Mauricjo


No i na moim ulubionym stawie też jeszcze rok temu było sporo karasia latami się go tam łowiło w tym roku znikł nie bierze przyczyny mogą być różne sieci kłusownicze lub nie wiem co zima licha była zaduchy nie było. Lin dobrze bierze okoń też a karaś znikł. Co roku początkiem czerwca zawsze ładnie brał. (2016/06/02 12:42)

dendrobena


U nas na łowisku można było złowić w ciągu sezonu ponad setkę dorodnych złotych.Od 2 lat nędza.O skłusowaniu nie ma mowy.Przyduchy nie było.NIe wiadomo o co chodzi. (2016/06/02 16:17)

Majster 81


Witam, u mnie karachy biorą jak oszalałe. Grubiutkie, duże wystarczyło posypać dwa dni a weszły w zanęcone. (2016/06/02 19:41)

Jędrula


U nas na łowisku można było złowić w ciągu sezonu ponad setkę dorodnych złotych.Od 2 lat nędza.O skłusowaniu nie ma mowy.Przyduchy nie było.NIe wiadomo o co chodzi.




A japońców czasem nie przybyło?

  (2016/06/02 20:15)

ryukon1975


Witam, w roku 2014 zdarzyło mi się dziwna sytuacja na moim łowisku gdyż wszędobylski karaś od którego nie szło się odgonić po prostu przepadł. Dziwi mnie to tym bardziej że kogo się tylko z miejscowych nie spytam to w tym roku nie złowili ani jednego karasia tylko wzdręgi i płotki na okrągło, a zbioronik także nie wysycha. Rok 2013 był za to bardzo udany bo na karasia mogłem iść bez zanęty i spokojnie połowić. Pragnę dodać iż staw jest niewielki i ma gdzieś 70m na 80m i większość pokrywa trzcina. Wie ktoś o co tu chodzi?

Jest to wynik tzw gospodarki czyli sztucznego "zarządzania" rybostanem. (2016/06/03 09:27)