Zanęta na lina która marka na rynku najskuteczniej

/ 19 odpowiedzi

Bardzo dobrą zanętę na karasia pospolitego stanowi obornik wymieszany z czerwonymi robaczkami, które mają służyć za przynętę. Znakomite są również białe robaczki lub  pasta z chleba. Co wy na to. Czy zgadzacie się z Tadeuszem Andrzejczykiem w książce „Wędkarstwo jeziorowe” Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne Warszawa 1984?

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

troc


Obornik? Azotany, fosforany, moczniki jako zanęta- dobre nie tylko na karasie- skutecznie odstraszy wszelkie inne ryby. Kolejny przykład na to, że nie każdy poradnik skuteczny w latach 80 będzie aktualny dziś (przynajmniej w niektórych sprawach...).


Fotka ze strony kurde.pl
(2013/01/17 07:47)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

marek-debicki


Kolego Trociu! Mam nadzieję, że Kolega Andrzejczyk  nie myślał o wyrzuceniu całego wiaderka na raz!!! (2013/01/17 08:27)

troc


Wystarczy niewielka ilość aby spaskudzić łowisko. (2013/01/17 09:25)

pstrag222


Moją ulubioną zanęta jest ziemia z kretowiska z kawałkami rosówek super sprawa .
A co do kompostownika to się troszkę kolego Troć mylisz... (2013/01/17 09:34)

troc


Moją ulubioną zanęta jest ziemia z kretowiska z kawałkami rosówek super sprawa .
A co do kompostownika to się troszkę kolego Troć mylisz...



Obornik a kompostownik- dwie różne sprawy! Są ludzie którzy nie potrafią tego rozróżnić, przeto im wybaczam.... (2013/01/17 11:11)

użytkownik55974


Przepraszam kolegów w dyskusji ale ja wybierając się na rybki,rzadko męce ponieważ łowiska akurat tam gdzie łowię są tak naszpikowane zanętom aż woda kolorowa ,i bezsens jest robić tak jak inni bezmyślni  wędkarze.Bez obrazy ,ale niektórzy tak postępują, iż nawalą to dużo nałowią .Pozdrawiam       (2013/01/17 13:54)

Bernard51


Temat postu to:

Zanęta na linatroc

Natomiast dyskusja jest o czerwonym z obornika (tu sie zgodze z kol "troc"  bo kompostownik to rużnica)na karasia ??

Jak najbardziej na karasia wiosna, pużna jesień jest nie na wszystkich łowiskach skuteczny(o mniejszej presji wedkarskiej ) natomiast na lina czerwony z obornika (gnojak) sprawdza sie wczesną wiosną kiedy woda jest jeszcze nie dosadnie zarzucona rużnymi zanetami (ostoje , malo uczeszczane lowiska)

(2013/01/17 14:57)

darek300


Też kiedyś czytałem w starej gazecie wędkarskiej jakoby obornik wymieszany z czerwonymi robakami był doskonałą zanętą na liny. Jednak z przyczyn wiadomych nie miałem przyjemności tego sprawdzić:) (2013/01/17 16:21)

marek-debicki


Jak już wcześniej jeden z Kolegów zauważył, tytuł posta jest o linach, natomiast blockquote dotyczy karasia pospolitego. Czując się odpowiedzialnym za wprowadzenie Kolegów w błąd, pragnę jednoznacznie tą sprawę wyprostować, podając właściwe przepisy na zanętę i przynętę linową, wg tego samego autora książki, Pana Andrzejczyka.
"Zanęty w postaci palonych racic lub bydlęcej krwi wymieszanej z otrębami.......",
"Najlepszy jest duży kawałek darni wymieszanej z obornikiem i czerwonymi robakami".
 Może poprzednia zanęta różni się od typowej,  karasiowej zanęty na ówczesne czasy, ale widzę duże prawdopodobieństwa.
 Teraz już tak na poważnie. Nowoczesny atraktor krew mamy, różne śmierdziele przypominające obornik-mamy, czerwonych robaków albo się nakopie lub kupi i Panowie do roboty. Wiosna za pasem!!! (2013/01/17 19:07)

zibipilkarz


Mi zawsze dziadek opowiadał jak jeździł do swojego kolegi nad jeziorko do domku letniskowego na rybki. Koło jeziora był PGR z cielakami , a więc był i gnój. Z niego właśnie wygrzebywali robale widłami i łapali na nie . Twierdzi też że takiej drugiej przynęty nie ma . (2013/01/17 19:30)

Bernard51


Ja do tej pory łowie na gnojaki leszcze, karasie jesienią ,do zanety wkrajam  dobrą garść robaczków i na hak przeważnie nr2, 5-7 robali , jak już jest w lowisku leszcz to naprawde
" łopaty" można na nie polowić. Na rzece to też dobra przyneta. (2013/01/17 19:37)

marek-debicki


Tak trzymać, aczkolwiek żartobliwie Kolegów ostrzegam! Odpowiedz kolegi na linowe nęcenie nie jest łatwa. Tydzień gnojaki i zanęta, gnojaki i zanęta, efekt rewelacyjny. Jak w łowisko weszły okonie do 7cm, od brań nie szło się opędzić, Ha, ha,weszły nie liony lecz okonie.  Mówcie co chcecie, uprzedzam!. Najlepiej jednak będzie, jak  w tym sezonie sprawdzimy to na własnej skórze. Określimy wersje i zrobimy małe tesy!!! (2013/01/17 20:39)

troc


Jak już wcześniej jeden z Kolegów zauważył, tytuł posta jest o linach, natomiast blockquote dotyczy karasia pospolitego. Czując się odpowiedzialnym za wprowadzenie Kolegów w błąd, pragnę jednoznacznie tą sprawę wyprostować, podając właściwe przepisy na zanętę i przynętę linową, wg tego samego autora książki, Pana Andrzejczyka.
"Zanęty w postaci palonych racic lub bydlęcej krwi wymieszanej z otrębami.......",
"Najlepszy jest duży kawałek darni wymieszanej z obornikiem i czerwonymi robakami".
 Może poprzednia zanęta różni się od typowej,  karasiowej zanęty na ówczesne czasy, ale widzę duże prawdopodobieństwa.
 Teraz już tak na poważnie. Nowoczesny atraktor krew mamy, różne śmierdziele przypominające obornik-mamy, czerwonych robaków albo się nakopie lub kupi i Panowie do roboty. Wiosna za pasem!!!


"Zanęty w postaci palonych racic lub bydlęcej krwi wymieszanej z otrębami......."                    A sproszkowaną miotłę teściowej to mamy?
(2013/01/17 21:00)

kamil0qwe


Jeśli zanęta(w tym przypadku obornik z dodatkami) nam nie przypadnie do gustu pod względem estetycznym lub zapachowym to nie znaczy że nie spodoba się rybom. Ja również słyszałem że zanęty na bazie lub z dodatkiem obornika wabiły liny, karasie, leszcze i nawet karpie. W dzisiejszych czasach używanie takiej zanęty raczej nie ma sensu ponieważ są tysiące zanęt lub składników do ich produkcji o przeróżnych zapachach na każdą okazję. 30 czy 40 lat temu nie było takiego wyboru albo wcale go nie było więc trzeba było kombinować ze wszystkim. (2013/01/18 00:31)

zibipilkarz


Belgowie w którymś roku na Mistrzostwach Świata mieli niesamowicie dobre efekty i wygrali wszystko co się dało. Nikomu nic nie brało a ci wyciągali jedną rybę za drugą. Na końcu zdradzili tajemnicę sukcesu. Do zanęty dodawali ptasie odchody (2013/01/18 11:05)

krystian252


Dodanie do zanęty gołębich odchodów bardzo przyciąga płocie :) (2013/01/22 19:26)

marcinhebda12


Dodanie do zanęty gołębich odchodów bardzo przyciąga płocie :)
a co jesli w tym miejscu sa stada kaczek czy ich odchody rowniez wabia (2013/01/26 15:27)

arek198325


Witam>Kilka lat temu na lina z kolega stosowalismy suche końskie odchody posiekane i wymieszane ze srutowanym zbożem.No ale teraz traktory zastapily konie i lipa-:). (2013/01/26 15:51)

marek-debicki


Coś w tym musiało być. Zapewne to swoisty atraktor, który mógł ściągać rybę w łowisko, a pod drugie, sporo treści pokarmowej. (2013/01/26 16:20)