Zaloguj się do konta

Zaklamanie!

utworzono: 2009/10/11 17:36

Ilu z Was przestrzega przepisy wedkarskie ??????????????????????????????
pewnie nikt nawet nie odpowie na mojego posta. [2009-10-11 17:36]

spines21

odpowiadam-nie wiem ilu przestrzega RAPR,ale ja przestrzegam.
skąd przekonanie kolegi,że nikt nie odpowie?
i dlaczego tytuł-"zakłamanie"?
większość (myślę)przestrzega,ale na pewno nie wszyscy [2009-10-11 17:42]

JOPEK1971

Ja przestrzegam, a nawet ustanowiłem swój regulamin który jest od związkowego o lata świetlne lepszy pod każdym względem,pozdrawiam. [2009-10-11 17:48]

Zwykle odpowiadam na posty ..., ale przy takiej ilości wykrzykników z góry zakładam ,że niczego tu nie wniosę . [2009-10-11 17:50]

nie chodzi o wnoszenie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
wszyscy wedkarze, ktorych znam nie pezestrzegaja przepisow!!!!!!!!!!!!!!!!
co Wy na to ?????????????????????// [2009-10-11 17:58]

Ale przyznam,ze reakcja z Waszej strony przerosla moje oczekiwania !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [2009-10-11 18:01]

JOPEK1971

Z obserwacji z nad wody odnoszę wrażenie podobne, więc nie zszokował mnie twój post, wędkarz to "gatunek" wymierający,niestety. [2009-10-11 18:12]

Ilość wykrzykników mnie przeraziła.
Ja przestrzegam, mówię to z pełną odpowiedzialnością.
A tak z ciekawości- z jakimi naruszeniami się spotkałeś kolego? [2009-10-11 18:20]

uklejka

Szanowny młody kolego, jeżeli znasz takich kolegów którzy przepisy mają za nic , to skończ z nimi znajomość.
Piszesz że jesteś początkującym wędkarzem, regulamin i etykę wędkarską powinieneś zakodować sobie raz na zawsze, to na pewno się przyda. [2009-10-11 18:38]

Chyba musisz zmienić kolegów. A ci którzy nie przestrzegają przepisów to nie wędkarze, tylko faceci z wędką. Wędka z nikogo nie czyni wędkarza. Nie tylko wędkarze łowią na wędkę, tego narzędzia używają też kłusownicy, mięsiarze i inne oszołomy. [2009-10-11 18:51]

Norbert Stolarczyk

Punkt widzenia zależny od punktu siedzenia to doktryna która rządzi światem, z pewnością nie tak dawno dałbyś się namówić na podobne łamanie praw choćby wypad na ryby bez karty wędkarskiej, zapewne większość z nas miała taki epizod w swoim życiu teraz kiedy ją mam a mam od wielu lat nie rozstaje z nią się na krok i cały czas wożę ja w samochodzie żeby zawsze była pod ręka kiedy bezie potrzebna a kiedyś chęć wędkowania była silniejsza niż zdobycie kwalifikacji czy to nie było łamanie prawa? oczywiście że było.
I wyobraź sobie że koledzy z którymi wędkowałem i każdy z nas nie miał karty wędkarskiej dziś nie są moimi kolegami a dlaczego?
Jest kilka tego powodów chociażby w dalszym ciągu brak karty wędkarskiej i łowienie bez zezwolenia nie trzymanie się limitów połowu i okresów ochronnych, wpadli też na jak dla mnie kretyński pomysł żebym w razie kontroli pokazał kartę wędkarską przyjmując na siebie mandat za zbyt dużą ilość wędzisk oczywiście nie zgodziłem się wyrażając swoje oburzenie. Od tamtej pory kolegów mam coraz miej.
Będąc nad wodą staram się zachować zdrowy rozsądek zachowując przepisy rządzące tym sportem ubiegam się też o odznakę SSR.


[2009-10-11 19:10]

Przestrzeganie przepisów i regulaminów to jedno a działanie w ich majestacie, w sposób nadmiernie eksploatujacy środowisko to drugie. Jak nazwać postępowanie, jak tu ktoś nazwał panów z wędką, wykorzystujacych kilkadziesiat razy w roku regulaminowe limity dobowe? [2009-10-11 19:43]

kostekmar

Muszę się zgodzić z kolegą okonhel, to po pierwsze. Po drugie zawsze przestrzegam RAPR, nawet wtedy kiedy nie zgadzam się z niektórymi zapisami. Ryba niewymiarowa jest wypuszczana nawet jeśli nie ma szans na przeżycie zgodnie z postanowieniami RAPR oraz nawet jeżeli widoczne są oznaki jakiejś choroby. Wiem, że w Naszym spoleczeństwie nie można zbytnio ufać ludziom i dlatego być może, jest taki zapis. Dla mnie osobiście bezsensowny, ale cóż, jest jak w wojsku i regulamin musi być przestrzegany. [2009-10-11 20:58]

slawomir66

Ja przestrzegam przepisy wędkarskie i tak jak napisał ci jeden z kolegów nie patrz na tych łamiących je a bierz przykład z przestrzegających. Ja przestrzegam i przez wiele lat będąc opiekunem szkółki wędkarskiej uczyłem tego młodych adeptów wędkarskich. [2009-10-11 21:32]

FanAtyk

Ja przestrzegam RAPR, choć przyznaję bez bicia że raz zdarzyło mi się spiningować przy rozstawionej wędce na grunt. I tak nic nie złowiłem (ani na to ani na to) ale dumny z siebie nie jestem i już tak nie zrobię. Normą niestety jest dla mnie widok jednego wędkarza nad wodą z 3-4 wędkami, czy wrzucanie niewymiarowych ryb do siatki. Wstyd by mi było zabrać ryb ponad limit czy niewymiarowych i pewnie miałbym wyrzuty sumienia. Poza tym do ch..a wacława wędkarstwo to hobby nie sposób na zdobycie żarcia. [2009-10-11 23:16]

Jak juz nieraz pisałem, choć niektóre przepisy mi sie nie podobają, bo są głupie do bólu, zawsze postępuje w ramach norm przewidzianych przez prawo. Może tylko na drodze czasem zbyt szybko jeżdżę, ale jeśli chodzi o prawo wędkarskie, zawsze jestem z nim w zgodzie. [2009-10-12 08:15]

Slyder

Ja też nie zgadzam się z niektórymi zapisami RAPR, ale ich przestrzegam. Wszyscy powinni dostosować się do przepisów, chociaż czasami trudno to zrobić. [2009-10-12 08:20]

Nie wyobrażam sobie aby można inaczej! Regulamin jest nie spójny i w nie których częściach przestarzały i nie precyzyjny! Ale jest! [2009-10-12 19:13]

dokładnie tak jak pisze longin..
norbiko - jako że nie jestem zwolennikiem przesiadówek i walki o stołki w związku wedkarskim to jednak mam pytanko jak gdzie i co trzeba zrobic zdac by mieć możliwość pośiadania oddznaki ssr
[2009-10-12 19:30]

W kole powinien być społeczny komendant SSR i trzeba z nim wejść w kontakt. Ja byłem społecznym strażnikiem, ale trzeba mieć stalowe nerwy i chyba najmniej gaz obezwładniający ,żeby z nie którymi wędkarzami dojść do porozumienia. Tyle jest agresji. Ale to było kilka lat temu. Teraz może jest inaczej......... pewnie większa agresja w stosunku do SSR. [2009-10-12 19:44]

Regulaminu RAPR przestrzegam co do wytycznych okręgu to nie zawsze
ostatnio złamałem przepis bo byłem o 40 min za długo na jednym z łowisk
(..godzinę przed wschodem słońca i godzinę po zachodzie) Wysłałem kumpla pontonem by mi zanęcił (on nie jest wędkarzem) w zbiorniku gdzie jest zakaz wywozu zanęt i przynęt a jeszcze jeden grzeszek mi sie przypomniał przez roztargnienie wrzuciłem z powrotem chyba z 7 sumików karłowatych

więcej grzechów nie pamiętam [2009-10-12 20:32]

dzięki za info longin , ale jeżeli kiedyś uda mi się nim pozostać będzie więcej "stróżów" . to jednak nie zmniejsza na wadze mojej teorii że państwowych strażników powinno obchodzić najbardziej stróżowanie niż siedzenie i pierdzenie w stołek. dziś należy wpajać od małego że prawo to święta rzecz , i krew mnie zalewa jak w naszych łepetynach siedzi mentalność lat 70 tych . dlaczego w miejscu innym niż to ogólno dostępne można dostosowywać się do panujących nawet niepisanych praw ,dlaczego? a tam gdzie niby nie wolno a jednak znając regulaminy ,przepisy postępujemy im naprzeciw! czy to objaw dezaprobaty? uważam że raczej naszej głupoty. łatwiej jest zwalac winę na innych a samemu robić wbrew temu czego się oczekuje... [2009-10-12 20:33]

Bo jak powiedział św. pamięci ks. Tiszner w każdym z nas siedzi " Homo Sowietikus",dlatego jak długo będziemy pamiętali tamto nie będzie lepiej. Muszą powrócić wartości społeczne, moralne i poszanowanie dla prawa. Ale jak widać nawet elity nie są, albo raczej nie chcą mieć szacunku dla prawa i nawet samych siebie. Wszystko na zasadzie może jakoś to będzie i może się nie wyda. Musi upłynąć szmat czasu mim spustoszenia jakich dokonał realny socjalizm w psychice narodu zostaną tylko mglistymi wspomnieniami! Oczywiście trzeba młodym ludziom wpajać tzw. przyzwoitość,ale na to trzeba czasu. A tak jak się płaci za kartę wędkarską ileś tam złociszy trzeba bezwzględnie to wyrwać z wody. I jeszcze jedno musi wzrosnąć choć trochę poziom życia w Polsce. A po za tym nieuchronność i dolegliwość kary. W Polsce jest to iluzoryczne! I słowa kluczowe " mała szkodliwość społeczna" - wór bez dna . Patent prawie na bezkarność! I tak dalej! [2009-10-12 20:53]

Do przestrzegania regulaminów czy prawa trzeba po prostu dorosnąć... [2009-10-12 20:59]

Święte słowa Koledzy . [2009-10-12 21:13]

Longinie, Przyjacielu, jestem zapalonym antyklerykałem, ale jeśli chodzi o Ks, Tisznera, mógłbym słuchać jego góralskich gawęd całymi dniami. To był doprawdy człowiek o niepospolitej mądrości. Może gdyby tak więcej ludzi słuchało jego opowieści, świat miałby szanse na złagodzenie obyczajów. [2009-10-13 09:16]