Zakaz spinningowania

/ 21 odpowiedzi
Witam bardzo serdecznie, chciałbym usłyszeć wasze opinie na temat wprowadzonego od tego roku w kilku okręgach zakazu spinningowania na wodach nizinnych w okresie od 1 stycznia do 31 kwietnia, czekam na wasze opinie w tej sprawie.
u?ytkownik3053


Dla mnie jest to chore już gdzieś pisałem swoją opinie. Rozumiem że w tym okresie są okresy ochronę ryb takich jak szczupak czy sandacz ale nie do końca. Bo przecież na spining mogę łapać też Klenia i Jazia a one nie mają okresu ochronnego wiec z tego powodu muszę odpuścić sobie zasadzki na Klenia i Jazia bo jest okres zakazu na spining ? dla mnie to głupota, ja rozumiem ze takie ryby jak Szczupak, Sandacz, Sum, Boleń mają okres ochrony ale jak weźmie na przynętę gdzie ja się nastawiłem na okonia ( chociaż u mnie w okręgu jest już okres ochrony dla okonia ale nie wszędzie ) to odhaczam i do wody. PDK! (2009/05/02 14:02)

von_trzmielke


To co powiecie o całkowitym zakazie spiningowania - przez cały rok.
Są już takie zbiorniki i z każdym rokiem jest ich coraz więcej.
Usiłowałem już dowiedzieć się o zasadność takich zakazów - nie udało się. (2009/05/11 18:39)

u?ytkownik8030


Wszystkie zakazy spina sa bez sensu, oprócz tych, które zabraniaja spinningowania ze wzgledu na ochronę ryb będących przyłowami. Wiem że jest wolność w tym kraju, ale chyba mozna se odpuścić śmiganie spinem w zimie? Co was w tym tak boli? Proszę bardzo - machajcie sobie tymi spinningami, ale róbcie to wtedy, kiedy inne gatunki na tym nie ucierpią. Jak słyszę że ktoś smiga za okoniem, a mam oczy i widzę jakie to bachy wiszą na tych wędkach, to od razu wiem, że 80% tych oburzonych, są to ludzie którzy zyja w swiecie C&R. Panowie, dajcie se luz. (2009/05/11 20:15)

dawidmo


Można sobie odpuścić, ale chodzi o to, że przecież marzec i kwiecień to już cieplejsze miesiące (przez parę lat już w lutym praktycznie nie było zimno) i każdy wędkarz chciałby się wybrać na jazia, okonia czy klenia. Ja na przykład wyłącznie spinninguje, więc do maja byłem zablokowany i miałem do wyboru albo siedzieć w domu, albo być "sezonowym kłusownikiem" mino tego że opłaciłem składki. Poza tym czemu skoro nad wodę mogę jeździć tylko 7 m-cy, a wędkarz łowiący na spławik cały sezon opłacamy jednakowe składki, niech wprowadzą ulgowe składki dla wędkarzy którzy łowią wyłącznie na spinning. (2009/05/15 15:00)

u?ytkownik8030


No a ja łowię od końca kwietnia do połowy kistopada. W takim razie dlaczego ja mam płacic za cały rok? Ztego samego powodu, dla którego Typłacisz za cały rok. (2009/05/15 19:59)

Gozda


U mnie czegoś takiego nie ma. Bynajmniej mi o tym nic nie wiadomo. Sądzę, że takie ograniczenie jest związane głównie z ochroną szczupaka. By nikt nie zapierał się przy kontroli, że na 10cm kopyto w marcu chce okonia złowić. Ale moim zdaniem powinny być po prostu zaostrzone kontrole w tym okresie. Najłatwiej jest wprowadzić nowe zakazy. Ale cóż... jesteśmy w Polsce. Smutne jest tylko to, że sezon spinningowy zaczyna się zawsze 1 kwietnia i jest to teraz uniemożliwione. Chociaż wielu spinningistów swój sezon zaczyna od symbolicznego 1 maja. (2009/05/15 22:50)

dawidmo


Kolega Gozda ma rację, jestem członkiem PZW od 4 lat i ani razu nie byłem kontrolowany, a nad wodą jestem często w wakacje praktycznie co 2 dzień. (2009/05/16 16:20)

u?ytkownik8030


Ja tam nie wiem. W ciagu każdego sezonu mam 2, 3 albo cztery pieczątki z kontroli. W tym roku już mam jedną. (2009/05/17 13:50)

u?ytkownik7463


Nad Wisłą w mojej okolicy byłem więcej razy niż wszyscy tu razem wzięci groszków w swoim życiu zjedli, a mimo to nigdy nawet nie widziałem kontroli. Jak ma się kłusownictwo nie szerzyć? (2009/05/19 21:29)

dawidmo


Dokładnie zamiast wprowadzać jakieś bzdurne zakazy należy zwiększyć ilość kontroli, poza tym często to wędkarze przeganiają kłusowników znad wody, bądź wzywają odpowiednie służby, a jeżeli wędkarze znikną z nad wody to co w tedy??? W tedy kłusownicy poczują wiatr w żaglach... (2009/05/22 17:56)

bartek860915


Witam kolegów!!!
Chciałbym się z Wami podzielić moim zdaniem na ten temat. Oczywiście macie rację, wprowadzanie zakazu spiningowania w okresie wczesnowiosennym na wodach nizinnych to straszna głupota. Te durne zakazy często są pomysłem "wędkarzy" z nazwy, panów którzy piastują ważne funkcję w PZW i wędkują na wodach stojących raz w roku, kompletnie zapominając, że istnieją jeszcze RZEKI!!! Ci panowie wiedzą wszystko najlepiej i racja jest tylko po ich stronie. Dla nich każdy wędkarz ze spiningiem w marcu chodzi tylko w jednym celu. Żeby złapać szczupaka i to nie jednego, ale wszystkie (słyszałem niesamowite opowieści o woderach pełnych ryb:D)!!! No to co robią wprowadzają zakaz, a dlaczego? Bo mogą. Kiedyś byłem uczestnikiem rozmowy z jednym z ów "wędkarzy". Na argumenty, że ten zakaz to przyzwolenie dla kłusoli, że nie ma nad wodą wędkarzy ludzie czują się bezkarnie i tłuką wszystko co popadnie, skwitował że ten zakaz nie zostanie zniesiony. Na pytanie dlaczego? odpowiedział BO NIE!!! i taka to była rozmowa... ręce mi opadły...
Patrząc na skład tamtego posiedzenia byłem przerażony. Przez chwile mogłem poczuć się jak na zjeździe partii. Wszystkie stanowiska obsadzone przez ludzi, którzy zapomnieli jak wygląda wędka i oni decydują?! Na każdy wniosek o zgłoszenie kogoś z zewnątrz był anulowany "bo co Ty gówniarzu możesz wiedzieć"...
Jeśli chodzi o kontrolowanie przez straż to... nie zgadzam się z kolegami. Owszem kontrole są bardzo rzadkie, a dlaczego? Bo tak się składa, że w PSR jest bardzo mało strażników - niestety. Widząc różne nazwijmy to "zjawiska" nad naszymi wodami któregoś dnia powiedziałem dość! Zadzwoniłem, zorientowałem się w sytuacji i wstąpiłem do SSR. Działalność czysto społeczna. Co jakiś czas są organizowane kontrole. Razem z paroma kolegami jeździmy po okolicznych zalewach, zbiornikach, rzeczkach i kontrolujemy. Niestety prawa "społecznika" są bardzo skromne. Największym bólem jest niemożność wlepiania mandatów delikwentom - to jest zupełnie odrębny temat. Zmierzam do tego, żeby uzmysłowić WAM wędkarzom, że każdy ma coś takiego jak telefon komórkowy. Widzicie jak ktoś z sąsiadujących łamie regulamin - nie odwracajcie wzroku. Swoją bezczynnością dajecie przyzwolenie kłusolom, a potem łatwo powiedzieć, że to wina straży bo nie pilnuje. Niech każdy w duchu będzie takim społecznikiem. Chciałem jeszcze opisać pewne zdarzenie, które miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku. Wybrałem się z muchówką na lipienie. Idąc po swoim ulubionym odcinku w poszukiwaniu kardynałów zauważyłem dwóch panów którzy jak gdyby nigdy nic siedzą sobie. Wędeczka, spławik, glizda... Podszedłem, "Dzień dobry, straż rybacka poproszę dokumenty do kontroli..." Jeden z miejsca uciekł, drugi był tak zaskoczony, że nie wiedział co powiedzieć. Zaczął się tłumaczyć, że on wie, że tak nie wolno, że ze stawu jego znajomego karpie do rzeki uciekły i on chciał se złapać... Po krótkiej rozmowie, wylegitymowaniu pana X pozwoliłem mu zwinąć wędki i iść do domu. Jak wcześniej wspomniałem SSR nie ma uprawnień do wlepiania mandatów, a na policję nie chciałem czekać, bo pewnie trwałoby to z godzinę a ja chciałem jeszcze coś złowić:)  Nie ukrywam, że miałem małego cykora... czy podejść do nich. Ich było dwóch ja sam... Teraz wiem, że dobrze zrobiłem. W takich sytuacjach trzeba reagować. Po tamtym zdarzeniu będąc jeszcze wiele razy na swoim odcinku już nigdy nie widziałem, żadnego łowcy karpi:)
                                                                                                           Pozdrawiam (2011/01/25 23:03)

bluehornet


To , że napędziłeś stracha dwóm panom z " glizdami " , to bardzo dobrze , ale przestudiuj jeszcze raz regulamin SSR i jest to wałkowane na szkoleniach SSR i przypominane na spotkaniach Komendantów Grup Terenowych - Patrol SSR musi się składać przynajmniej z dwóch Strażników , w razie " W " kogo weźmiesz za świadka przy wypełnianiu stosownych dokumentów ???!!! No chyba że hołdujesz zasadzie - jest ryzyko , jest zabawa . (2011/01/26 12:03)

u?ytkownik57785


Kolego, chwała Ci za zaangażowanie i chęć walki z kłusownictwem, ale w SSR też obowiązują pewne reguły, zasady i regulaminy, a przede wszytstkim ZDROWY ROZSĄDEK. Kolega @bluehornet myślę, że wyjaśnił Ci dość klarownie gdzie strzeliłeś gafę. I jeśli chcesz być dobrym i ZDROWYM, pełnosprawnym strażnikiem SSR, to daj sobie spokój z jedoosobową partyzantką na łowiskach. Kamikaze już jest niemodne. Takie występy bez asekuracji i wsparcia kolegów obok, z naszymi nikłymi kompetencjami, to właśnie kamikaze.  (2011/01/26 12:21)

GBH


Chciałbym się z Wami podzielić moim zdaniem na ten temat. Oczywiście macie rację, wprowadzanie zakazu spiningowania w okresie wczesnowiosennym na wodach nizinnych to straszna głupota. Te durne zakazy często są pomysłem "wędkarzy" z nazwy, panów którzy piastują ważne funkcję w PZW i wędkują na wodach stojących raz w roku, kompletnie zapominając, że istnieją jeszcze RZEKI!!!

 

Za zakazem spininigowania do 30 kwietnia jest m.in. Pan Marek Szymański (z jego argumentacją się zresztą zgadzam). Ciekawe co by Ci odpisał, jakby przeczytał Twoje uwagi......... :-)

(2011/01/26 12:53)

pstrag222


Durny zakaz ludzi ktorzy mysla ze robią dobrze. Nie długo wogóle łowić zabronić. Parodia nie wedkarstwo. Osobiście nie łowie w tedy na rzekach. Wolę wody górskie. Ale może nie długo i tam zabronić bo się szczupaki trafiaja. Ale cierpimy my prawdziwi wędkarze przez głupotę pseudo wedkarzy. Tak jak napisano wcześniej. Łowią ałga 3 okońie. (2011/01/26 17:04)

pstrag222


Co do porad pana marka. To jego pomysły może i są fajne ale nie do przyjecia w polsce. polska to nie szwecja norwegia czy hiszpania. Nie ci ludzie nie to podejście (2011/01/26 17:10)

bartek860915


Mastiff, bluehornet nie hołduję zasady "jest ryzyko - jest zabawa"  wiem jak powinien wyglądać patrol SSR. I wiem też, że moje zachowanie nie było zbyt rozsądne. Nie namawiam do partyzantki, tylko do reagowania w na wszelkie naciągania, łamania regulaminu i prawa! Chcę zauważyć, że nie byłem wtedy na patrolu, tylko na rybach!!! Nie planowałem tego, jednak gdybym był światkiem podobnej sytuacji, penie zachowałbym się tak samo. A dlaczego? Bo mi zależy. Oczywiście mogłem zadzwonić po wsparcie (tak należy robić), ale nie było na to czasu. Mogłem również odwrócić wzrok i udać, że nic się nie dzieje... ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi... GBH nie znam argumentów pana Marka Szymańskiego w tej sprawie. Wiem natomiast jedno. Zakaz spiningowania = brak wędkarzy nad wodami = kłusole. (2011/01/26 19:05)

u?ytkownik57785


Mastiff, bluehornet nie hołduję zasady "jest ryzyko - jest zabawa"  wiem jak powinien wyglądać patrol SSR. I wiem też, że moje zachowanie nie było zbyt rozsądne. Nie namawiam do partyzantki, tylko do reagowania w na wszelkie naciągania, łamania regulaminu i prawa! Chcę zauważyć, że nie byłem wtedy na patrolu, tylko na rybach!!! Nie planowałem tego, jednak gdybym był światkiem podobnej sytuacji, penie zachowałbym się tak samo. A dlaczego? Bo mi zależy. Oczywiście mogłem zadzwonić po wsparcie (tak należy robić), ale nie było na to czasu. Mogłem również odwrócić wzrok i udać, że nic się nie dzieje... ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi... GBH nie znam argumentów pana Marka Szymańskiego w tej sprawie. Wiem natomiast jedno. Zakaz spiningowania = brak wędkarzy nad wodami = kłusole.



Nie. Rozsądek przede wszystkim. Gdybyś ryzykował własnym zdrowiem lub życiem ratując dzieci w pożarze, staruszkę na ulicy, swój dom lub życie bliskich czy obcych, ale Ty podjąłeś ryzyko ratowania kilku ryb. Sam. Nam też zależy, ale widocznie jeszcze nie miałeś żadnego przypadku bliskiego spotkania trzeciego stopnia w pojedynkę z kłusownikami, albo dość agresywnymi wędkarzami. Obyś nie miał nigdy. Pozdrawiam.

(2011/01/26 20:10)

bartek860915


Wiem, że macie rację Panowie. (2011/01/26 20:47)