Zaloguj się do konta

Zakaz połowu ze środków pływających

utworzono: 2014/12/29 10:45
chmielu626

Witam.W zeszłym roku na jednych z podwarszawskich glinianek wprowadzono zakaz połowu ze środków pływających, spotkało się to z rozgoryczeniem wędkarzy pomimo że obszar wodny to prawie 30 hektarów. zakaz dotyczy wyłącznie połowu wiec pływać łódka wolno. W tym roku zakaz ma być podtrzymany i tu moje pytanie czy można w jakiś sposób znieść ten zakaz.?? odwołać się.?? uzyskać pozwolenie na łowienie z łódki.?? do kogo należy się zgłosić.??  [2014-12-29 10:45]

osa12

Kto jest właścicielem tej glinianki ?To decyduje czy to woda publiczna czy nie!Jak woda publiczna, można podjąć działania.Jeśli nie, osiągnięcie czegokolwiek jest wątpliwe.
Na stojących wodach publicznych brak jest podstaw prawnych do wprowadzenia takiego zakazu. [2014-12-29 11:16]

chmielu626


Woda jest własnością miasta a gospodaruje nią lokalne koło wędkarskie. [2014-12-29 11:50]

GBH

Każdy Okręg prowadzący gospodarkę rybacką na danej wodzie ma prawo wprowadzić dodatkowe obostrzenia podejmując odpowiednie uchwały. Kropka. Zarząd Okręgu zakaz wprowadził i tylko Zarząd może zdjąć.
[2014-12-29 12:58]

JKarp

Każdy Okręg prowadzący gospodarkę rybacką na danej wodzie ma prawo wprowadzić dodatkowe obostrzenia podejmując odpowiednie uchwały. Kropka. Zarząd Okręgu zakaz wprowadził i tylko Zarząd może zdjąć. 
Jeśli jest to stojąca woda publiczna to znaczy, że nie jest obręb rybacki. Tym samym nikt nie może zasłaniając się racjonalną gospodarką rybacką wprowadzać żadnych obostrzeń. Poza tym jaki jest związek racjonalnej gospodarki rybackiej z zakazem połowu ze środków pływających. Poza tym jest to jawna dyskryminacja wędkarzy skoro inni mogą łódkami pływać a wędkarze nie mogą z łódek łowić.
Paweł co to za woda?
JK

[2014-12-29 13:22]

osa12

Nie ma żadnych podstaw prawnych do wprowadzania "dodatkowych obostrzeń" zasad Amatorskiego Połowu Ryb ustalonych ustawami i odpowiednimi zarządzeniami państwa polskiego na stojących wodach publicznych.
Nie ma do tego prawa właściciel tych wód (jednostka administracji samorządowej) więc nie ma do tego żadnych uprawnień jakikolwiek dzierżawca.
Trudno to wyegzekwować, ale warto złożyć skargi na właściciela - bo to na nim ciąży dbanie o respektowanie praw publicznych na tych wodach, jak też na dzierżawcę.
Jak składać skargi wszystko w zależności od tego, kto jest właścicielem a kto dzierżawcą.
Życzę powodzenia.





[2014-12-29 14:15]

GBH

Każdy Okręg prowadzący gospodarkę rybacką na danej wodzie ma prawo wprowadzić dodatkowe obostrzenia podejmując odpowiednie uchwały. Kropka. Zarząd Okręgu zakaz wprowadził i tylko Zarząd może zdjąć. 
Jeśli jest to stojąca woda publiczna to znaczy, że nie jest obręb rybacki. Tym samym nikt nie może zasłaniając się racjonalną gospodarką rybacką wprowadzać żadnych obostrzeń. Poza tym jaki jest związek racjonalnej gospodarki rybackiej z zakazem połowu ze środków pływających. Poza tym jest to jawna dyskryminacja wędkarzy skoro inni mogą łódkami pływać a wędkarze nie mogą z łódek łowić.
Paweł co to za woda?
JK
Nie obręb, a obwód. Jak najbardziej dzierżawca może wprowadzać obostrzenia w wędkowaniu. Twojego zdania o dyskryminacji natomiast zupełnie nie rozumiem.


[2014-12-29 14:48]

JKarp

Dzierżawca może wprowadzić zmiany ale zapisane w umowie. Ja tak sobie to wyobrażam.Należy dotrzeć więc do umowy. Jednak pewne jest, że nie może dzierżawca powoływać się na to, że jest uprawnionym do rybactwa. Bo uprawniony działa tylko w obwodzie rybackim. A obwody tworzy RZGW na wodach płynących w myśl ustawy.
Nie obręb, a obwód. Jak najbardziej dzierżawca może wprowadzać obostrzenia w wędkowaniu. Twojego zdania o dyskryminacji natomiast zupełnie nie rozumiem. Pomyliłem się ;-) W wędkowaniu tak ale zakaz połowu z łódek nie jest obostrzeniem bo nie dotyczy wszystkich.Poza tym jak zakaz połowu z łódek ma się do racjonalnej gospodarki rybackiej?
Dyskryminacja dotyczy tylko wędkarzy bo inni mogą rekreacyjnie pływać łódkami. Ja posunę się dalej - jeśli zakaz wydało PZW to on dotyczy tylko wędkarzy zrzeszonych w PZW.  a Konstytucja RP mówi wyraźnie, że każdy ma prawo dostępu do dostępu do wód powierzchniowych stojących.
JK [2014-12-29 15:13]

perwer

eh Janusz ,gdzie Ty sie nie wypowiesz ,to zawsze jest problem -albo nieprawda w Twoim wykonaniu ..a taki byl kiedys z Ciebie fajny synek na Tym forum.

O jakiej dyskryminacji ty piszesz ? Wędkarz tez ma prawo plywac jak inni ,ale nie może łowić ze środkow pływających ..dyskryminacja byla by wtedy kiedy nie mógłby pływać jak inni mogą.

Prawda jest też że dzierżawca -gospodarz wody,w tym wypadku dane koło ,może wprowadzic za zgodą okręgu specjalne zaostrzenia na danym łowisku - osobny regulamin.Takich zapisów ,osobnych zakazów sa w naszym regionie setki ..Na jednym łowisku u nas mozna lowic ze srodków pływających na drugim nie ,na jednym  jest zakaz wywózki na drugim nie ,na kolejnym jest zakaz brania karpia powyżej 65cm na drugim nie,na nastepnym nie mozna zabrać sandacza powyżej 80 cm ,a na drugim okonia poniżej 20cm ,na nastepnym  nie można łowić w nocy itd ..itd...nie piszcie głupot i teorii spiskowej że poprzez jakieś zakazy dyskryminuje sie wędkarzy ,bo po po prostu wprowadza sie takie zaostrzenia w jakims celu ,po jakiś doświadczeniach .
 To czy sa słuszne czy nie to każdy z nas ma swoje zdanie ,ale jak jest zakaz ,to zakaz i koniec.
Skargi nic nie pomoga....a na pewno w takim przypadku.
[2014-12-29 15:40]

pawelz

Klamstwo powiedziane milion razy nie staje sie prawda.
Podobnie z PZW. To ze powprowadzali sobie gdzie sie da i ile sie da ograniczen, nie oznacza, ze sa one zgodne z prawem. Mysle, ze gdyby jakiems dobremu prawnikowi chcialo sie poswiecic swoj wolny czas to moglby niezle namieszac. A tak to kazdy ma kolo d..y to wszystko i uwaza, ze tam ma byc bo moznowladni panowie w okregu tak postanowili.

[2014-12-29 16:05]

perwer

Klamstwo powiedziane milion razy nie staje sie prawda.
Podobnie z PZW. To ze powprowadzali sobie gdzie sie da i ile sie da ograniczen, nie oznacza, ze sa one zgodne z prawem. Mysle, ze gdyby jakiems dobremu prawnikowi chcialo sie poswiecic swoj wolny czas to moglby niezle namieszac. A tak to kazdy ma kolo d..y to wszystko i uwaza, ze tam ma byc bo moznowladni panowie w okregu tak postanowili.





No to łów jak nie można ,chycą Cie dostaniesz mandat i wtedy znajdź prawnika i sie broń .Wtedy bedziesz widział czy maja prawo ,czy nie...powodzenia.

[2014-12-29 16:10]

pawelz

Twoja odpowiedz jest niemalze identyczna, jaka stosuja firmy ubezpieczeniowe przy wyplacie odszkodowan. Wlasnie walcze z Warta. Sasiad zalal mi mieszkanie. Przyszedl gosc z Warty i wyliczyl koszty wraz z robocizna na 970zl. A same farby beda kosztowaly 500-600zl. do tego malowanie dwoch scian i sufit plus gruntowanie itp bo kuli sciany, zeby sie upewnic, czy to na pewno wina sasiada. Firma ktora ma mi remontowac policzyla mnie na 2600zl. I co. Odpowiedzieli mi podobnie. To walcz w sadzie. Na tym samym opiera sie mechanizm PZW. Na liczeniu, ze zaden sie nie postawi. Gdybym byl bardziej oblatany w prawie i mial wiecej czasu, specjalnie poszedlbym z nimi na udry. Pisze o PZW.
[2014-12-29 16:37]

Bernard51

Jeżeli to jest woda gminna i w umowie dzierżawy -wynajmu jest zawarta klauzula że najemca ustala warunki korzystania z wody to ciężko coś wskórać , natomiast gdyby takiej nie było to można  do Prezydium Zarządu Gminy się odwołać i coś próbować uzyskać wg. przepisów o Rybactwie Śródlądowym.
[2014-12-29 17:04]

perwer

pawelz, ja nie wnikam jaki masz metraż i jakie farby kupujesz ,no ale jak Cie stać na takie wydatki przy dwóch ścianach i suficie ,to na dobrego prawnika tez .Przy obecnym moim remoncie na drugim mieszkaniu ,jak ja bym miał tyle płacić ,to koszt samego wykończenia ścian pochłonął by z 20 tysiaczków.
 
Co do PZW ,nie ma co dyskutować . Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia .Punk siedzenia na dupie przed monitorem na wedkuje ,jest troche inny od punktu siedzenia ludzi odpowiedzialnych za łowiska i za regulaminy na nich.
 Opłacam skałdke ,jestem członkiem PZW i mimo że uważam polityke za złodziejską ,że koła które mają po 300-400 zł tysięcy ze składek przeznaczają dajmy na to 50 tysięcy tylko na zarybienia ,a reszte nie wiem na co ...mimo że nie podoba mi sie 90% tego co jest,to musze przestrzegać regulaminu i stosowac sie do zasad .
 We wszystkim można powiedzieć --jest to do dupy i pewnie prawnik by se poradził . A ty myslisz że PZW nie stac na prawników ,że jako gospodarz danego lowiska coś zakazuje i pawelz z wedkuje uważa że tak nie może być i nie będzie ....Chłopie na jakiej planecie Ty żyjesz ?

[2014-12-29 17:13]

JKarp

eh Janusz ,gdzie Ty sie nie wypowiesz ,to zawsze jest problem -albo nieprawda w Twoim wykonaniu ..a taki byl kiedys z Ciebie fajny synek na Tym forum.
O jakiej dyskryminacji ty piszesz ? Wędkarz tez ma prawo plywac jak inni ,ale nie może łowić ze środkow pływających ..dyskryminacja byla by wtedy kiedy nie mógłby pływać jak inni mogą.
Prawda jest też że dzierżawca -gospodarz wody,w tym wypadku dane koło ,może wprowadzic za zgodą okręgu specjalne zaostrzenia na danym łowisku - osobny regulamin.Takich zapisów ,osobnych zakazów sa w naszym regionie setki ..Na jednym łowisku u nas mozna lowic ze srodków pływających na drugim nie ,na jednym  jest zakaz wywózki na drugim nie ,na kolejnym jest zakaz brania karpia powyżej 65cm na drugim nie,na nastepnym nie mozna zabrać sandacza powyżej 80 cm ,a na drugim okonia poniżej 20cm ,na nastepnym  nie można łowić w nocy itd ..itd...nie piszcie głupot i teorii spiskowej że poprzez jakieś zakazy dyskryminuje sie wędkarzy ,bo po po prostu wprowadza sie takie zaostrzenia w jakims celu ,po jakiś doświadczeniach .  To czy sa słuszne czy nie to każdy z nas ma swoje zdanie ,ale jak jest zakaz ,to zakaz i koniec. Skargi nic nie pomoga....a na pewno w takim przypadku.

Jakbym przejrzał na oczy. Nadal jestem normalny i nadal mam mnóstwo zapytań przez PW bo wielu Kolegów nauczyło się, że na ogólnym zaraz pojawi się jakiś znawca...
Owszem - wędkarz ma prawo pływać jak inni ale czy on jest wtedy wędkarz czy turysta ?
Mylisz się Darek - dzierżawca ( tu PZW ) NIE JEST UPRAWNIONYM DO RYBACTWA NA TEJ WODZIE. W związku z tym nie może sobie coś zmieniać, narzucać itd tym bardziej, że Konstytucja RP w tym wypadku reguluje sprawę jasno.Należy walczyć z taką patologią bo kiedyś sam być może się przekonasz na własnej skórze, że jak nie masz czerwonego podkoszulka to nie połowisz bo PZW tak sobie wymyśliło.Nadal nie mam odpowiedzi na pytanie - jaki związek ma zakaz połowu z łódki z racjonalną gospodarką rybacką pomimo, że nie ma tu zastosowania Ustawa ?Czy dzierżawca lokalu na sklep może np zrobić z tego miejsca hotel dla ... obojętne kogo ?Chętnie poznam po jakich doświadczenia zabroniono wędkarzom łowić z łódek ?Tak zupełnie na boku - PZW stosuje jedną prostą zasadę. Wyrównać wszystkich poprzez zakazy. Zakaz wywózki, zakaz nęcenia ze środków pływających, zakaz używania kulek, zakaz połowu na żywca ( na spina w tym czasie łowisz do woli ) itd.
JK
[2014-12-29 18:16]

Monster crab

Twoja odpowiedz jest niemalze identyczna, jaka stosuja firmy ubezpieczeniowe przy wyplacie odszkodowan. Wlasnie walcze z Warta. Sasiad zalal mi mieszkanie. Przyszedl gosc z Warty i wyliczyl koszty wraz z robocizna na 970zl. A same farby beda kosztowaly 500-600zl. do tego malowanie dwoch scian i sufit plus gruntowanie itp bo kuli sciany, zeby sie upewnic, czy to na pewno wina sasiada. Firma ktora ma mi remontowac policzyla mnie na 2600zl. I co. Odpowiedzieli mi podobnie. To walcz w sadzie. Na tym samym opiera sie mechanizm PZW. Na liczeniu, ze zaden sie nie postawi. Gdybym byl bardziej oblatany w prawie i mial wiecej czasu, specjalnie poszedlbym z nimi na udry. Pisze o PZW.

Firmy ubezpieczeniowe próbują zaniżać stawki odszkodowań - likwidator szkody po prostu zrobił Cię w bambuko. Osobiście udałbym się czym prędzej do kancelarii zajmującej się szkodami majątkowymi, dobra jest  http://www.kancelarialesta.pl/  korzystałem z ich usług. W moim przypadku PZU
  próbowało mi ciemnotę wcisnąć - jednak troszkę się ich przycisnęło i ugodowo wypłacili konkretne pieniążki.
Natomiast jeżeli chodzi o obostrzenia/zakazy narzucone przez dzierżawce wody, tutaj warto zwrócic sie do ZO PZW z pytaniem o uzasadnienie takich działań, podstawę prawną, itd... Takie prawo ma każdy obywatel.
[2014-12-29 18:19]

perwer

Janusz dyskusja merytoryczna ,czy założenie z góry że uchwalający takie przepisy to idioci?
Ja widze że wybierasz to drugie.

 Jest zebranie prezesów kół w rejonie X..tak..
Jest na takim zebraniu zapytanie od jednego z prezesów ..dajmy na to  czy;

czy za wynajem sali w której debatują musi być wystawiona faktura..
odp .prezesa okręgu po konsultacji prawnej jest nastepująca:

wynajem sali nie jest działalnością statusową ,więc podlega opodatkowaniu .

daje przykład .. Pózniej nastepne pytania związane z zakazami na jakimś zbiorniku od jakiegoś członka z Okręgowej komisji gospodarczej - odp .po konsultacji ..i ewentualnie głosowanie za przyjęciem ,lub odrzuceniem...

Protokół z zebrania danej komisji i wprowadzanie tego co na papierze w życie .
To nie jest tak że siedzie Marian z Leszkiem na trawie i maja kaprys zakazania ludziom wedkowania z łodzi i tak sie staje..
Rozumiesz to troche ,czy wcale ?
[2014-12-29 18:55]

JKarp

Czy to, że zbierają się prezesi kół jest przesłaniem do tego, że mają rację?Ja swoje zdanie opieram na polskim prawie a nie widzimisię kilku panów.
Ja jestem pewny, że ta sprawa ma drugie dno i stąd ten zakaz.JK

[2014-12-29 20:27]

Zibi60

Jeśli chodzi o PZW, to wszelkie obostrzenia, są omawiane, głosowane i wprowadzane przez Zarząd Okręgu PZW. Propozycje obostrzeń, czy zmian wpływają od wędkarzy poprzez uchwały walnych zebrań w kołach, czy też petycji z sekcji lub klubów. Następnie ich treścią zajmuje się komisja, która ją opiniuje dla członków ZO. Na posiedzeniu ZO temat jest omawiany i głosowany, jeśli uzyskuje większość wchodzi w życie jako uchwała. Oczywiście, że odwołać, lub zmienić decyzję zawsze można (w podobnej kolejności) na posiedzeniu ZO, który ją wprowadził.
[2014-12-29 20:32]

perwer

Czy to, że zbierają się prezesi kół jest przesłaniem do tego, że mają rację?Ja swoje zdanie opieram na polskim prawie a nie widzimisię kilku panów.
Ja jestem pewny, że ta sprawa ma drugie dno i stąd ten zakaz.JK


 Na Polskim prawie ,a na czym ?

 Tylko Ty jak większość ,nie znając szczegółów danego przypadku -zakazu ,lub nakazu -z góry zakładasz że jest to nielegalne ,że złodzieje i każda sprawa ma drugie dno .

 A żeby kogoś o coś oskarżyć trzeba mieć podstawy . Czyli bierzesz do reki sprawozdanie z danego zebrania w danym okręgu ,czytasz wniosek i widzisz co jest .
 Dochodzisz do tego czy to petycja od jakiegoś klubu ,czy może wyszla taka uchwała od wędkarzy z danego koła -jak tak to dlaczego ,na jakiej podstawie ,co jest przyczyną .

 Jak to cie nie przekonuje ,to wtedy szukasz drugiego dna i możesz kogos o coś oskarżać .
 To tak jakbym Ciebie nazwał złodziejem ,bo ktoś ktoś coś na forum Cie o coś podejrzewa .
 Nie można tak ,a tym bardziej jak sie jest tak dojrzałym człowiekiem jak Ty .
 
 Może i przekręt ,a może bezpodstawny płacz nudzących sie na forum.


[2014-12-29 20:58]

Jędrula

Kurde le bele , pierońskie kółka się rozpanoszyły :) [2014-12-29 21:25]

JKarp

Darek bo to jest niezgodne z prawem. Tyle, tylko tyle albo aż tyle. Jak kilku działaczy może stanowić prawo będące ponad Konstytucją RP ? Proszę o podstawę prawną takich działań.
Zrozum w końcu, że jeśli ktoś cały czas na kłamstwo mówi, że to prawda to w końcu wszyscy i tak powiedzą, że to prawda.Nie mówię, że to przekręt - ta sprawa ma drugie dno. Kiedyś, w jednym kole kilku " wędkarzy " wpadło na pomysł, żeby zakazać nęcenia i łowienia z gruntu. Dokładnie wiedzieliśmy o co chodzi - karpie odeszły od brzegu i na spławik ciężko było cokolwiek złowić. Ja bardzo chętnie zgodziłem się w szczególności na zakaz nęcenia. Poprosiłem tylko, żeby w uchwale jasno zapisano, że dotyczy to w szczególności ziemniaków, suchego chleba, zupy grochowej z wkładką ( no był taki miszczu co nęcił taką zupą ), jakimiś pierogami, kluskami itd. Aż się zapowietrzyli ale ... chętnie odstąpili od uchwalenia tej uchwały. I takie to było drugie dno - panowie nie potrafili złowić nic na obiad więc myśleli, że załatwią sprawę jakąś uchwałą. 
Nadal twierdzę, że chodzi bardziej o jakieś porachunki wewnątrz koła bo pan X łowił więcej z łódki niż pan Y z brzegu więc został przegłosowany. Tym bardziej, że woda 30 ha to wcale nie mała kałuża. 
Na Zegrzu jest zakaz trolingu jednak po opłaceniu znaczka TROLING w wysokości 100 zł jest już dozwolony. Cuda ;-)
JK
[2014-12-29 22:07]

pakul1206

Przecież woda jest dostępna dla wędkarzy, 30ha to wcale nie tak dużo, widzę że co niektórzy "obrońcy rybek" chcieliby wyczesać cały zbiornik.Jeżeli brzegi nie są w miarę dostępne to jestem za takim ograniczeniem, niech ta ryba ma chociaz trochę spokoju. [2014-12-29 23:40]

chmielu626

najprawdopodobniej wprowadzenie zakazu było spowodowane walka z kłusownictwem przez co rozumie się stawianie sieci i różnego rodzaju bębenków (o ile tak się to nazywa). niestety po wprowadzeniu zakazu nie wiem czy problem został rozwiązany ponieważ dobrzy wędkarze sami na własna rękę walczyli z tą plagą  a teraz nie ma możliwości sprawdzenia czy woda jest czysta od tych śmieci.. kiedyś na telefon do koła że coś dzieje się niepokojącego usłyszałem z kolegą "wiecie co robić" i na tym się skończyło..
Z postów kolegów wędkarzy wynika że marne są szanse na zniesienie zakazu ale jednak są, choć zniesienie może mieć długą drogę.. to spróbuje skorzystać ze wskazówek i trochę powalczyć..
Z góry dziękuje za pomoc i jak to się mówi połamania na rekordach. [2014-12-30 08:37]

JKarp

Przecież woda jest dostępna dla wędkarzy, 30ha to wcale nie tak dużo, widzę że co niektórzy "obrońcy rybek" chcieliby wyczesać cały zbiornik.Jeżeli brzegi nie są w miarę dostępne to jestem za takim ograniczeniem, niech ta ryba ma chociaz trochę spokoju.
Czy ktoś powiedział, że woda nie jest dostępna dla wędkarzy?Ja łowię na wodzie 15 ha i zapewniam Cię, że miejsca nie brakuje i dla tych co na brzegu i dla tych co z łódek. Mało tego - jest uchwała mówiąca, że Koledzy z łódek będą omijać markery o ile ktoś taki postawi. Można? Można tylko trzeba chcieć a nie zakazywać.Jak się nie ma łódki to wszelkie zakazy są bez znaczenia.Jak nie ma wędkarzy na wodzie to ja sobie wyobrażam co tam się może dziać po zmroku.Kiedyś w Parczewie zabronili łowić w nocy na tamtejszym Zalewie Miejskim. W połowie sezonu zakaz został zniesiony po tym jak ewidentnie znajdywano ślady po sieciach. 
Nie od dziś wiadomo, że PZW równa wszystko w dół bo tak prościej.
JK
Ja oczywiście rozumem, że jeśli woda jest mała ( -+ 5 ha ) niekoniecznie trzeba łowić z łódek ale 30 ha ?Gdzie byli wędkarze jak ten zakaz wprowadzali? [2014-12-30 09:22]

GBH

JKarp - mam pytanie. Czemu twierdzisz, że PZW nie jest uprawnionym do rybactwa na omawianej wodzie? Chodzi o jakieś aspekty prawne?

Ps. Na marginesie, tak poza głównym wątkiem dyskusji, to muszę przyznać szczerze, że nie do końca Ciebie rozumiem. Widzę, że jesteś karpiarzem, a więc łowisz z brzegu, ale wywozisz zestawy w zanęcone miejsce  dość daleko od brzegu. Powinieneś się więc cieszyć, że jest zakaz spinningowania z łódki..... Bardzo często spotykam się z pretensjami karpiarzy, że im podczepiam z łódki zestawy, mimo, że łowię w regulaminowej odległości a ich zestawy nie są oznaczone bojką. Nie wiem, czy w przypadku tego 30 ha zbiornika sprawa ma "drugie dno". Wiem natomiast, jak to jest u mnie. Zakazy nie biorą się z niczego i raczej nie chodzi o utrudnianie wędkowania -wręcz przeciwnie. Na małych zbiornikach albo zakaz wywózki, albo spinningowania z łodzi jest koniecznością. Wyobraźmy sobie, że na takich akwenach można spinningować z łódki, wywozić zestawy i jeszcze trollingować...... No znając polskich wędkarzy, pozabijaliby się  po tygodniu
[2014-12-30 09:27]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia