Zakaz połowu pod lodem

/ 85 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

JaroDaw


Kol. Paweł też ma częściowo racje, jednak dyskusja jest zbędna - na lodzie łapiemy my wędkarze i to my postępujemy nieetycznie.
Nie trzeba zakazywać a UCZYĆ i tłumaczyć.

... i czytać RAPR
5. Metoda podlodowa 5.1. Łowienie ryb spod lodu na przynętę sztuczną - inną niż mormyszka - dozwolone jest na jedną wędkę, a w przypadku połowu na przynętę naturalną lub mormyszkę na dwie wędki. Za mormyszkę uważa się przynętę, w postaci jednolitego korpusu – dowolnego kształtu i koloru, o długości nie większej niż 15 mm, z wtopionym lub wlutowanym haczykiem o pojedynczym ostrzu.  5.2. Otwory w lodzie należy wykonywać o średnicy nie większej niż 20 cm, a między nimi zachować odległość nie mniejszą niż 1 m.  5.3.Zabrania się połowu ryb w porze nocnej, tj. od zmierzchu do świtu.  5.4. Złowione ryby, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Zabite ryby należy przechowywać w pojemnikach. 5.5. Przy wędkowaniu tą metodą wędkujący zobowiązany jest zachować minimalnąodległość 10 m od innych wędkujących. 5.6. Zabrania się stosować martwej i żywej ryby jako przynęty
PS: Nigdy nie zdarzyło mi się wyciągnąć pod haczonej ryby, nawet w czasie intensywnych brań. (2012/01/31 11:05)

mlodystm


OD dzis zakaz łowienia wiosną, latem ,jesienią i zima :) Bo ryby tarło , a bo na dworze szybciej ciemno , a bo godzine sie do tylu przestawia bądz do przodu.
Pozdrawiam normalnych (2012/01/31 11:05)

pawelz


Kol. Paweł też ma częściowo racje, jednak dyskusja jest zbędna - na lodzie łapiemy my wędkarze i to my postępujemy nieetycznie.
Nie trzeba zakazywać a UCZYĆ i tłumaczyć.

Dlatego ja nie mam zamiaru zakazywac, daleki jestem od tego, ale powinno sie to jakos uregulowac.
Kol JKarp pisze ze na Zegrzynskim jest taka strefa. Ale na ilu jeszcze ?. Ja osobiscie nie znam takich wod (nie lowie na wodach stojacych, to fakt, wiec moze sie grubo myle) gdzie ryby mialyby skrawek wody tylko dla siebie.
A te porozrzucane ryby to naprawde plaga. Reguluje to RAPR, ale tak jak w przypadku innych por roku, jakos lamania przepisow na temat przechowywania ryb nie widzac, tak w przypadku lodu, jest to widoczne az nadto. Ciekawe ile osob otrzymalo kary za ryby lezace obok przerebla ?. Moze straznicy sie wypowiedza, jak odnosza sie do tego typu przewinienia. A jest wg mnie ono nieporownywalnie gorsze od zapomnianej daty w rejestrze ;). (2012/01/31 11:13)

Pitbul


Wszystko zależy od podejścia  i szanowania obowiązującego prawa.Paweł ma wiele racji, ale jeśli prawo nie jest respektowane, to zaostrzanie go niczego nie zmieni.Przykładem może być ta relacja z 2011 (okoń posiadał już wymiar ochronny !), z zawodów organizowanych przez PZW:
http://www.kurierlubelski.pl/artykul/365775,w-chodlu-wedkarze-lowili-pod-lodem-zdjecia,g,1,5,id,t,z,sm,sg.html#galeria-material
W moim Okręgu wyglądało to najpierw tak(2009):
http://grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=70&mode=thread&order=0&thold=0
a rok później już tak (2010):
http://grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=143&mode=thread&order=0&thold=0

Łowienie na lodzie może być też fajną towarzyska zabawą:
http://grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=140&mode=thread&order=0&thold=0

Podstawa to nie popadać w skrajności. Wszystkim tym za i tym przeciw życzę udanych wypadów wędkarskich.pozdrawiamT. (2012/01/31 12:56)

Zander51


Nie będę polemizował z ludźmi, którzy nie łowili ryb z lodu. Co do rozrzucania ryb to prawda. Taka sama jak z rzucaniem papierków na ziemię a nie do kosza. To po prostu brak kultury. A znajdowanie ryb centymetr po centymetrze, bo się łowi z lodu....po prostu pusty śmiech. Spróbuj wywiercić 50 otworów o średnicy 12-15 cm. Jaka to będzie powierzchnia ? Dziwię się Pawelz, że piszesz takie idiotyzmy. Miałem Cię za mądrzejszego człowieka... (2012/01/31 13:00)

pawelz


Nie będę polemizował z ludźmi, którzy nie łowili ryb z lodu. Co do rozrzucania ryb to prawda. Taka sama jak z rzucaniem papierków na ziemię a nie do kosza. To po prostu brak kultury. A znajdowanie ryb centymetr po centymetrze, bo się łowi z lodu....po prostu pusty śmiech. Spróbuj wywiercić 50 otworów o średnicy 12-15 cm. Jaka to będzie powierzchnia ? Dziwię się Pawelz, że piszesz takie idiotyzmy. Miałem Cię za mądrzejszego człowieka...

Centymetr po centymetrze to tylko przenosnia. Chodzi mi o fakt, ze w zasadzie kazdy skrawek wody moze zostac oblowiony. Jesli latem w zasiegu spinningu byl powiedzmy pas 40-60 m od brzegu a wszystkie ryby plywajace dalej  mogly spokojnie zerowac, teraz majac lod do dyspozycji, siegniemy kazdego zakatku jeziora czy innego lowiska. Tylko od nas zalezy czy nam sie bedzie chcialo wiercic gdzies dziury czy nie. Wiadomo ze dziury nie bedziemy wiercic w odleglosci 1 cm od drugiej. Wydaje mi sie to logiczne i nie sadzilem ze bede musial to tlumaczyc.

No i zeby nie bylo dalszych nieporozumien. Oczywiscie jedna osoba nie jest w stanie oblowic kilkuhektarowego jeziorka. Ale kilkudziesieciu wedkarzy oblowi praktycznie kazdy metr kwadratowy wody. Jesli nie w jeden to kilka dni.

Nie jestem specem od lowienia pod lodem (wogole tak nie lowie) wiec nie wdaje sie w polemike czy latwo czy trudno i jakimi metodami najlepiej zlowic rybe. To nie moja dziedzina. To co pisze to spostrzezenia kogos stajacego z boku i nie zawsze sa one takie, jakby przystawalo na obserwacje wedkarzy. To ze nie lowi sie ryb spod lodu, nie oznacza ze nie zauwaza sie czasami dziwnych zachowan i nie ma prawa ich komentowac. Bylem kilka razy z wedka na lodzie i ZAWSZE widzialem ten sam widok, niezaleznie czy to byly Cieszanowice czy Zalew Sulejowski.
Byc moze gdzie indziej jest lepiej, ale szczerze mowiac, ogladajac wiele zdjec w internecie, w to nie wierze.
(2012/01/31 13:08)

Zander51


To postawię każde pieniądze, że nie złowisz łowiąc na lodzie więcej ryb niż latem szanowny Kolego. Bo to trza umić...:) (2012/01/31 13:13)

Zander51


Możesz stać rybie "na głowie", ale jak nie umiesz łowić to nie złowisz... (2012/01/31 13:14)

MASTINO


Możesz stać rybie "na głowie", ale jak nie umiesz łowić to nie złowisz...
Latem podobnie :)
(2012/01/31 13:22)

pawelz


Bardzo mozliwe, ze nie zlowie wiecej, bo po prostu nie potrafie. Ale ktos kto umie lowic spod lodu (a znam takich ludzi - moj znajomy jezdzi nawet co roku do Kazachstanu zima zeby polowic - szalenstwo) potrafi spustoszyc lowisko.
Sa tu wedkarze z Opoczna i moze pamietaja rzez okoni kilkanascie (a raczej kilkadziesiat) lat temu na Miedznej. Lowiono wowczas po 100 i wiecej ryb na glowe. Latem czy jesienia na spinning malo kto lowil okonie. Ale jak przychodzila zima ....
No i efekt byl taki ze w ciagu 2-3 lat ta ryba zniknela z Miedznej. Nie wiem jak teraz bo od poczatku lat 90-tych tam nie lowilem. (2012/01/31 13:23)

Zander51


Mój rekord to 316 okoni w 4 godziny. Ale byłem wtedy głupi i piękny. I to jedyna pociecha z tamtych czasów. Łowiłem tak jak mnie nauczyli starsi, doświadczeni wędkarze. Teraz piszę prawdę o swoich tamtych czasach i jestem bardzo be. Za wcześnie się chyba urodziłem... (2012/01/31 13:31)

jacenty75


A ja wręcz przeciwnie. Tak sobie myśle, że jeżeli chodzi o wędkowanie to raczej za póżno się urodziłem. No ale niestety nie nam było o tym decydować. (2012/01/31 13:35)

Zander51


No cóż Jacenty. Na oko widać, że jestem starszy jakieś 16 lat :) Mniej więcej. Wcale nie jestem teraz tak bardzo dumny, że złowiłem tyle medalowych ryb, kiepskim sprzętem, bez echosondy i innych wynalazków. Dlaczego ? Bo zabrałem im wolność...Teraz większość bym wypuścił. Niestety, parcie na sławę mołojecką, jaki to ja jestem mistrz itp pierdoły. Żałuję... (2012/01/31 13:46)

Zander51


Ostatnie swoje dwa metrowe szczupaki wypuściłem. Ostatniego będąc w towarzystwie kolegów na łódce. Po zmierzeniu wrzuciłem go po prostu z powrotem do rzeki, do domu. Nie wiem, czy widziałeś bardziej osłupiałych ludzi ... (2012/01/31 13:51)

pawelz


No to mamy podobnie. W czasach mlodosci wiele ryb zabilem. Za wiele.
Ale refleksja przychodzi z czasem :). Do tego aby wypuscic rybe trzeba samemu dorosnac i zrozumiec, a nie nikogo na sile przekonywac :). Obecnie w zasadzie juz nie zabieram ryb (poza teczakami z CP). (2012/01/31 13:56)

Zander51


I wszyscy, którzy byli w tym czasie na wodze i widzieli to twierdzili,że byłem pewnie pijany, albo coś wąchałem.  Nie zabierają mnie już na ryby, bo przy takim prezesie nie wypada zabrać więcej ryb, czy łowić w okresie ochronnym. Dlatego to moja ostatnia kadencja na stanowisku prezesa koła.Nie mam już siły pracować z niereformowalnymi ludźmi... (2012/01/31 13:57)

Zander51


Odbiegłem znacząco od tematu wątku. Nie wiem czy Paweł mi wybaczy. Przepraszam. W drodze powrotnej do meritum wątku zapraszam na krótki przystanek. Na dalszy ciąg moich podlodowych wspomnień... (2012/01/31 14:05)

u?ytkownik221


Ostatnie swoje dwa metrowe szczupaki wypuściłem. Ostatniego będąc w towarzystwie kolegów na łódce. Po zmierzeniu wrzuciłem go po prostu z powrotem do rzeki, do domu. Nie wiem, czy widziałeś bardziej osłupiałych ludzi ...



Nie byłem osłupiały, kolega drugi tak:) To był dobry dzień na duże szczupaki.
A wracając do tematu, widzę że najwięcej mają do powiedzenia Ci wędkarze co nie znają wędkarstwa podlodowego. Nie bronię tych co faktycznie wyrzucają na lód małe ryby i je tak zostawiają, czy w inny sposób zachowują się nieprzepisowo. Można mnożyć przykłady w każdej metodzie wędkarskiej takie złe zachowania, ale nie jest to wina danej metody tylko ludzi naginających przepisy. A co można powiedzieć na temat "szarpakowców", którzy pod przykrywką spinningowania, podhaczają ryby na zimowiskach. Więc nie wina metody tylko pseudo wędkarzy, zwykłych kłusowników z kartą wędkarską.


Wodom Cześć. (2012/01/31 14:23)

Zander51


Witaj Kris. Właśnie z Krzychem pływałem, gdy wypuściłem tego szczupaka.Najgorsze jest to,że kraj się zmienia, ale nie zmieniają się ludzkie postawy i charaktery. 80% społeczeństwa zachowuje się jak za komuny. Kradnie, niczego nie szanuje, bo państwowe, czyli niczyje, zero kultury, czy skrupułów. A młodzież na to patrzy... (2012/01/31 14:33)

Pitbul


Ostatnie posty to chyba najlepsze wypowiedzi jakie na tym forum od dawna czytałem.
Mi kiedyś pewien wędkarz powiedział."I co z tego, że ty wypuścisz jak następny "da w pałę" i do wora - frajer Pan jesteś."Może i frajer, ale odchodząc miałem wrażenie graniczące z pewnością, że On był większym frajerem :)
Wracając do tematu i linków, które wkleiłem.Koledzy naciskajcie w swoich Kołach, Okręgach i na zawodach (spotkaniach) towarzyskich by te podlodowe imprezy urządzać na żywej rybie.Jeśli na takich imprezach ludzie zaczną się uczyć, że "można", to już będzie troszkę lepiej....pozdrawiamT. (2012/01/31 15:04)

Zander51


Tomek, my już zawody dla dzieci "od zawsze" organizujemy na żywej rybie. Bo mamy wystarczającą ilość sędziów. Ale w zawodach dla dorosłych no nie wiem, czy tylu sędziów znajdę. Jak sam wystartuję, to będzie do mnie ze 3 potrzeba...:))))))))) (2012/01/31 15:34)

Roxola


To ja przyjadę i pomogę :)

Doskonale rozumiem sprawę. (2012/01/31 15:38)

Zibi60


Moje koło zorganizowało zawody podlodowe na żywej rybie (oczywiście świadomie łamiąc regulamin). Wszyscy wędkujący mieli wiadra, organizator zorganizował pompkę i część wiader. Każdy w drodze na łowisko napompował wody, a po zawodach i zważeniu, wszystkie rybki wróciły do wody - w bardzo dobrej kondycji. Trzech sędziów dało radę przy ponad 40 startujących.
Może ta argumentacja trafi do przeciwników łowienia podlodowego. (2012/01/31 15:46)

Zander51


Ja jestem absolutnie za. I jestem przeciwnikiem zabierania jakichkolwiek ryb złowionych na zawodach. A na "mojej" wodzie jest zakaz kategoryczny :) (2012/01/31 16:01)

Roxola


Jest  taka możliwość, aby w ten sposób rozgrywać zawody.
Jednak zapis w Zasadach Organizacji Sportu Kwalifikowanego
właściwie uniemożliwia nakazanie, aby ryby były żywe.
Jako sędziowie możemy jedynie apelować, zachęcać do tego,
aby zawodnicy przetrzymywali w tym czasie ryby w pojemniku z wodą..

Dlatego też wcale mnie nie smuci fakt, że w tym roku z powodu
warunków pogodowych dwa razy zawody zostały odwołane. (2012/01/31 16:14)