Zakaz dla zarybień karpiem

/ 170 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

jamesbond


a może po polskiemu? (2011/08/06 21:18)

kowo


To jest po polskiemu, ino z południa. (2011/08/06 21:19)

Jędrula


     



      

Dla mnie również jest jasne , ze karpia nie powinno być w naszych wodach , tak jak większość Kolegów twierdzę , że ryba ta powinna być jedynie w łowiskach karpiowych .

Choć można by się z tą teza kłócić gdyż na ostatniej wyprawie zaszedłem na stanowisko karpiarzy i trochę porozmawialiśmy . Otóż jeden z ów kolegów jak usłyszał , że jestem przeciwnikiem zarybiania karpiem oświadczył z ironią ''...a co wy byście łowili gdyby nie karpie ?''.

Przyznam , iż zaskoczył mnie ten tekst i już wiedziałem , że w tym człowieku partnera do dyskusji nie znajdę , już miałem odparować ale jak się zaraz okazało wyprzedził mnie syn tego mądrali( 18-20 lat ) i oświadczył , że ''...ty ojciec nie fulaj , naszych ryb byłoby tutaj dziesięć razy więcej a tak musimy łowić karpie '' . Parsknąłem śmiechem , szczerze powiem , że ledwo utrzymałem równowagę , zresztą trzeci ich kolega też nie źle sie ubawił .

Ojciec natychmiast zbeształ syna , że kartę płaci , że to dużo kosztuje i w ogóle to wędki drogie itd. itp.  Karta , karta i karta musi się dla wielu zwrócić , nie ma innej opcji a najlepiej , żeby zwróciła się w '' kaprach '' . Ile ja już takich tekstów słyszałem fiu , fiuuuuu ?

Sami Panowie widzicie , że wielu wędkarzy , nie tylko karpiarzy ( klnę sie na Boga nikogo nie mam zamiaru obrazić ) ma nieodpowiednie podejście do tej sprawy , tej mentalności nie da sie wytrzebić , większość z nas oczekuje karpi w naszych wodach koniec kropka !

Przekornie jednak zapytam ? Co byśmy łowili gdyby nie karpie ???


(2011/08/06 21:20)

jamesbond


To jest po polskiemu, ino z południa.



no dobrze że mi mówisz :) bym sie nie kapnął. Oczywiście to było takie wtrącenie w celu rozluźnienia napiętej atmosfery... (2011/08/06 21:24)

kowo


Jakoś kaprów nie łowia i żyja. Każdy kaper w moim necu to je normalny przyłów. Nie zależy mi na kaprach i preferuja cołki inksze zorty.  (2011/08/06 21:24)

mimi127


Gorolka....... hmmmmm. No jo juz znom kilka gorolek i musza powiedzieć co maja pyski niewyparzone. Niby są fajne baby, ale kurde pyskateeeeeeeeeee! 

A Ty jakoś tako spokojno musisz byc kruca bomba, bo cołki fajnie pogadujesz. No jak by wszystki gorole tak miały to jo wos juz kochom.

Hehe

:-]



 

taaaaa

(2011/08/06 21:26)

spines21


Nie ma najmniejszej watpliwości,że karpi wpuszczają kola za dużo,bez rozeznania-byle cos plywało.

Ale jest też tak,ze wędkarze chcą tej ryby bo jak już wpuszczą to mają dostawe pożywnego białka;)

A działacze chcą dalej być działaczami i się ludkom podlizują:)

I koło się zamyka.Są jakieś zebrania,coś się uchwala-gdzie i jakie rybki wpuszczamy.

A potem leci karpik.Karpiarze łowią zaś te cwane sztuki które nie dały się złowić tydzień po zarybianiu.

(2011/08/06 21:29)

kowo


Nooooo. I powiedziołech co Pana Jacka znom. Piątka ziom. (2011/08/06 21:33)

kowo


Gorolko nie wierzysz mi?  (2011/08/06 21:33)

spines21


Się spotkamy-przybijemy:)

 

 

(2011/08/06 21:35)

mimi127


wierze Ci bo u mnie jest pełno sazanów . Powiedz mi jeszcze raz  na mnie GOROLKA, Hanysie to sie do Ciebie nie odezwe (2011/08/06 21:38)

kowo


Aj tam aj tam. No i mosz babo placek. Już rogi pokazuje. Jo sie tam za Hanysa nie obrażom. W końcu Jacek to Medalik, a jo Hanys, są też Scyzoryki, Krzyżaki, i insze Bałty... A ty się za Gorolka obrażosz? Niech ci bydzie. Pozostaniesz Mimi. (2011/08/06 21:46)

mimi127


bo Gorole u Was to warszawiaki a ja z Kujaw jestem. Wiem że na Śląsku jest bardzo dużo kujawiaków co się z rodowitymi Ślązakami identyfikują (2011/08/06 21:52)

kowo


hmmmmmmmmmmm (2011/08/06 22:00)

ryukon1975


Nie ma najmniejszej watpliwości,że karpi wpuszczają kola za dużo,bez rozeznania-byle cos plywało.

Ale jest też tak,ze wędkarze chcą tej ryby bo jak już wpuszczą to mają dostawe pożywnego białka;)

A działacze chcą dalej być działaczami i się ludkom podlizują:)

I koło się zamyka.Są jakieś zebrania,coś się uchwala-gdzie i jakie rybki wpuszczamy.

A potem leci karpik.Karpiarze łowią zaś te cwane sztuki które nie dały się złowić tydzień po zarybianiu.


Przecież jednak jak policzyć ile kosztuje sprzęt,dojazdy,karta(:)).to staram się o najdroższe białko świata.Niesmaczne i kiepskie gdzie tu sens?Lepiej jeden kołowrotek mniej i w sklepie kupić można ryb na cały rok(biorąc ile się u nas rocznie je średnio ryb na osobę).Wędkarzom się tym nie podliżą tylko dzikusom którzy biegną w wyścigu po karpiki w dzień po zarybieniu.Mam na rzece kilku kolegów którzy nie łowią na takich wodach by nie widzieć do czego są zdolni tacy pseudowędkarze. (2011/08/06 22:01)

kowo


No moja familia pożera rocznie.... niech pomyślę....

Jakieś........ 50 kilo ryb?! 

O Jezus!

(2011/08/06 22:10)

kowo


To wychodzi 12,5 kilo na twarz!

Oj! Ty! Patrz....... a mówił mi ktoś co te nasze ryby to niezdrowe są. Nikt nie choruje u mnie w domu. No patrz!

(2011/08/06 22:14)

ryukon1975


Zdrowe są u mnie też się ich je sporo,dodam że karpi nie łowię.:) (2011/08/06 22:20)

mimi127


Moj mąż zabia ryby z łowiska ale tylko sandacze , sumy, okonki i czasami sazana. Naprawde te ryby warte są grzechu. Wiem że łowi mnóstwo boleni ale tylko dla rozrywki. I ma dołek ze szczupakami na którym daje mi testować przynęty :)) Złowiłam ich krocie ale nie pozwolił mi zadnego zabrac domu . (2011/08/06 22:29)

u?ytkownik87383


Dlaczego zarybianie karpiem jest niestosowne a nawet nosi znamiona gospodarki rabunkowej ? Odpowiedź jest prosta i od dawna dla wielu z nas zrozumiała. Karpiem nie powinno zarybiać się ponieważ :jakiekolwiek zarybianie to w istocie ,  wbrew mniemaniu wygodnickich , tych którzy usztywnili pewien schemat działania w tym względzie - zawsze brutalna ingerencja w przyrodę i prawa jakimi ona się rządzi . Dziś już nikt nie ma wątpliwości że gdyby nie zarybienia : ryb w naszych wodach byłoby tyle co na lekarstwo ( "placebo dla tych którzy siedzą nad brzegiem nie myśląc co w wodzie siedzi ").W sytuacji w której wody byłyby rybne w sposób naturalny ( odwrotność obecnego stanu )  - tak naprawdę żadne zarybienia nie byłby zbyt ważkie a nawet szkodliwe dla środowiska - jako brutalna inspekcja podwodnego świata . Przyjąwszy więc że te nasze szumnie nagłaśniane  zarybienia wód mają charakter wyłącznie inwazyjny ( są  pewną formą wspomnianej brutalnej ingerencji w należny stan rzeczy )  - jeżeli w ogóle czymkolwiek chcemy zarybiać RÓBMY TO NAJLEPIEJ JAK POTRAFIMY , starając się szkodzić jak najmniej . Nasuwa się  tym momencie pytanie : jak na tym tle wygląda zarybianie karpiem ? Czy nie zamiast co roku wpuszczać ogromną ilość ryby niezdolnej do rozrodu ( i bardzo  dobrze ) nie powinniśmy wykorzystać swych środków inaczej ? Przecież wpuszczanie karpi to nie żadne zarybianie ani też karp bytujący w wodach polskich to też nie żaden rybostan . Coraz częściej dochodzi w naszym kraju do sytuacji  w której to karp ,  w zasadzie "Bogu ducha winna " niczego nieświadoma oślizgła istota - staje się obiektem frymarczeń kół wędkarskich i środkiem pozwalającym sztucznie ulepszyć na wpół bezrybną wodę . Dlaczego nie można by zainwestować w tarliska , miejsca objęte ochroną - gdzie krajowe gatunki ryb mogłyby znaleźć dogodne warunki do tarła - a jeśli zarybiać to tylko z głową i to w dodatku wyłącznie krajowymi gatunkami ryb ? Dlaczego .... Takich pytań jest sporo - a będą one gmatwać nasz umysł dopóki nie wyzbędziemy się negatywnych przyzwyczajeń. (2011/08/06 23:29)

u?ytkownik87383


Zróbmy akcję - ZARYBIANIE POLSKIMI RYBAMI I BUDOWA TARLISK . Jestem ciekaw ilu będzie chętnych ? Nie jest żadną tajemnicą że dla wielu ludzi " WODA MUSI BYĆ GOTOWA - udrapowana tak by podnęcić klienta ...Ups przepraszam - wędkarza. (2011/08/06 23:38)

jamesbond


Zróbmy akcję - ZARYBIANIE POLSKIMI RYBAMI I BUDOWA TARLISK . Jestem ciekaw ilu będzie chętnych ? Nie jest żadną tajemnicą że dla wielu ludzi " WODA MUSI BYĆ GOTOWA - udrapowana tak by podnęcić klienta ...Ups przepraszam - wędkarza.

mimo że się czestą z Tobą nie zgadzam i ... a nieważne to to popieram (2011/08/06 23:52)

u?ytkownik32263


Kolego "Linke83" dobrze prawisz. I tą drogą idzie moje koło KM Toruń. U nas karpiem zarybia się w wręcz minimalnych ilościach za to stawia się na rodzime gatunki. Ostatnimi czasy postawiono na ogromne zarybienia Wisły sandaczem i szczupakiem oraz jezior. Ilości idą w miliony sztuk narybku wiosennego i dziesiątki tysięcy jesiennego, np. w tym roku do samej Wisły w Toruniu poszło ok 2,5 miliona szczupaczków!!! Poza tym przerzucane są gniazda sandaczy i płoci do jezior, wpuszcza się podrośnięte linki po 15-20 cm a karpia kroczka zaledwie kilka tysięcy na wszystkie wody! I to tak na dobą sprawę po to aby karpiarze nie truli dupy na zebraniach. I życzę wszystkim takich zarządów jak w moim kole i pośrednio okręgu. (2011/08/07 00:07)

u?ytkownik32263


Ależ to już zostało wyjaśnione drogi Moderze. Kolega już przeprosił Pana Jacka.







       


A tak , umknęło mi . Mimo to przyda się moja przestroga dla innych zważywszy , że w tym temacie zawsze wióry lecą .




Tak, tak już wcześniej sprostowałem:) (2011/08/07 00:10)

JKarp


Moj mąż zabia ryby z łowiska ale tylko sandacze , sumy, okonki i czasami sazana. Naprawde te ryby warte są grzechu. Wiem że łowi mnóstwo boleni ale tylko dla rozrywki. I ma dołek ze szczupakami na którym daje mi testować przynęty :)) Złowiłam ich krocie ale nie pozwolił mi zadnego zabrac domu .

Cześć
Mimi127 - sazan to też karp.
Janusz JKarp (2011/08/07 06:10)