Zachowanie PSR podczas kontroli.

/ 109 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

Diablo


Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.

 Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.


Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?

W zeszłym roku rankiem wybrałem się na Wisłę. Żeby dojść do koryta musiałem pokonać wyschniętą łachę. Siedziałem nad Wisłą jakieś 5 godzin. Wracałem trochę inną trasą i jakieś 20 metrów za moimi plecami na mokrym piachu leżał sobie ok kilogramowy leszcz. To najbliższej wody miał 20 metrów. Leszcz jeszcze dychał choć watpię żeby przeżyl. Do dziś w głowę zachodzę skąd się tam wziął. Nie miał śladów po drapieżniku. Więc ja jestem skłonny uwierzyć w historię z dwiema rybami na brzegu w trawie. (2014/04/13 21:24)

89krzysztof


Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.

 Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.


Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?


Czytaj chłopie ze zrozumieniem. Napisał, że przy rozwijaniu wędek zauważył, więc na początku łowienia. (2014/04/13 21:47)

RadoslawM


Przepraszam Panowie, ale kontrola była kilka minut po przybyciu na łowisko, ryba została znaleziona przez Strażników około 25 metrów od mojego stanowiska, więc sprawdzenie go nie podlegało mojej jurysdykcji. Panowie strażnicy od razu kazali mi się przyznać o ryby (mimo, że na łowisku oprócz mnie było około 30 osób). Ryba jak i siatka nie była moje, natomiast nikogo nie oskarżam o kradzież ryby a o zachowanie strażników wobec mojej osoby. NIC NIE UKRYWAM!!! 

Powiadasz że było ze 30 osób.  Dziwne że jakoś Ciebie wytypowali jako tego złego.  Trzeba było pokazać że twoja siatka jest pusta. Skoro było tam tak wielu ludzi to mogłeś się poczuć urażony takimi podejrzeniami.  

Jakoś nie znalazłeś sojuszników nad woda .

Troszkę śmieszy mnie fakt że ktoś mógłby zarekwirować Jazia(pewnie jeszcze dla celów konsumpcyjnych).

Byłem kiedyś świadkiem podobnej komedii. Wędkuje 2 ludzi, obok nich stoi auto którym przyjechali.  Wszystko co złowili w i patroszą na miejscu i wkładają do lodówki podłączonej do gniazda zapalniczki w aucie. Przyjeżdża PSR i okazuje się że właściciel auta to spinningista który poszedł w dół rzeki.

Dlatego jestem uczulony na podobne historie

Kolego Mateuszu jeżeli to wszystko co przedstawiłeś jest prawdą to miałeś rację że interweniowałeś. Jeżeli natomiast nieco zmieniłeś scenariusz to powiem , boje się o przyszłość naszych rzek mając taka młodzież.


(2014/04/13 21:53)

matip52


Przepraszam Panowie, ale kontrola była kilka minut po przybyciu na łowisko, ryba została znaleziona przez Strażników około 25 metrów od mojego stanowiska, więc sprawdzenie go nie podlegało mojej jurysdykcji. Panowie strażnicy od razu kazali mi się przyznać o ryby (mimo, że na łowisku oprócz mnie było około 30 osób). Ryba jak i siatka nie była moje, natomiast nikogo nie oskarżam o kradzież ryby a o zachowanie strażników wobec mojej osoby. NIC NIE UKRYWAM!!! 

Powiadasz że było ze 30 osób.  Dziwne że jakoś Ciebie wytypowali jako tego złego.  Trzeba było pokazać że twoja siatka jest pusta. Skoro było tam tak wielu ludzi to mogłeś się poczuć urażony takimi podejrzeniami.  

Jakoś nie znalazłeś sojuszników nad woda .

Troszkę śmieszy mnie fakt że ktoś mógłby zarekwirować Jazia(pewnie jeszcze dla celów konsumpcyjnych).

Byłem kiedyś świadkiem podobnej komedii. Wędkuje 2 ludzi, obok nich stoi auto którym przyjechali.  Wszystko co złowili w i patroszą na miejscu i wkładają do lodówki podłączonej do gniazda zapalniczki w aucie. Przyjeżdża PSR i okazuje się że właściciel auta to spinningista który poszedł w dół rzeki.

Dlatego jestem uczulony na podobne historie

Kolego Mateuszu jeżeli to wszystko co przedstawiłeś jest prawdą to miałeś rację że interweniowałeś. Jeżeli natomiast nieco zmieniłeś scenariusz to powiem , boje się o przyszłość naszych rzek mając taka młodzież.



Panie Przyjacielu, czy jeśli zrobiłbym coś złego to nagrywałbym to? Przecież w takim wypadku byłby to dowód mojego przewinienia. Widzę ile osób zabiera takie jazie i ten jeden mógł pływać jeśli ktoś go zostawił to jego strata. poza tym ja swoje ryby wypuszczam. Dziękuję tym osobom, które są po mojej stronie, może jeszcze uratujemy rybostan naszych rzek :D 
Pozdrawiam!
(2014/04/13 21:59)

tomasitom


Nie bronię zachowania strażników, ale chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego! ale domaga się jej wypuszczenia? coś jest tu nie tak, nie znamy całej sytuacji i nie wiemy co było przed i po, ciekawy jestem zakończenia tego zdarzenia.

 Skoro nie znamy sprawy to czemu piszesz ,,chłopak złowił rybę i twierdzi że nie jego". Ja kiedyś przy rozwijaniu wędek zobaczyłem dwie ryby w trawie tuż przy moim stanowisku które jeszcze żyły, wpuściłem je do wody (jedna przeżyła ,druga niestety nie),jak bym trafił na tych samych strażników to dopiero miałbym problemy.


Ciekawy jestem ile czasu łowiłeś w tym miejscu że ryby przez cały czas twego łowienia leżąc w trawie nie zdechły a ty ich nie zauważyłeś? Wyrosły spod ziemi? czy wyskoczyły z wody na trawę?


Czytać to Ty umiesz? Napisałem że przy rozwijaniu wędek ,nie wiem kiedy Ty to robisz ,ja zaraz po wybraniu miejscówki i wyjęciu z pokrowca ,czyli w PIERWSZYCH MINUTACH . (2014/04/13 22:08)

RadoslawM


@matip52

Po co Ty zaglądasz im w dokumenty kamerką?

Po uważnym obejrzeniu tego filmiku jest naprawdę sporo wątpliwości.

Jeżeli nie masz kilku świadków to raczej ten filmik możesz zachować sobie na pamiątkę.

 

(2014/04/13 22:15)

zbynio5o


Z filmu wynika że wszystko miało sie zakończyć normalnie, czyli nie odnalezieniem właściciela siatki z rybą. Po twoim upierdliwym kąsaniu strażników nastąpiło przerwanie nagrywania.Z czym wy chcecie iść na policje ?   (2014/04/13 22:15)

matip52


@matip52

Po co Ty zaglądasz im w dokumenty kamerką?

Po uważnym obejrzeniu tego filmiku jest naprawdę sporo wątpliwości.

Jeżeli nie masz kilku świadków to raczej ten filmik możesz zachować sobie na pamiątkę.

Wszystkie dokumenty oprócz tego małego "kajetu" były zamknięte. Poza tym inne dokumenty to moja karta wędkarska i moje zezwolenie. Wszyscy piszą o kradzieży a nie o nią tu chodzi a jedynie o obrazę i naruszenie nietykalności. Biorąc pod uwagę jak wygląda mój telefon mogę też apelować o ukaranie ich przez uszkodzenie mojego mienia. Po zabraniu telefonu pozostała na nim piękna pajęczynka. Świadkowie niestety zmyli się po zakończeniu widowiska i "szukaj wiatru w polu". Kilku zapytałem i nie zgodzili się na zeznania. Niestety... Nie wiem czy to ze względu na mój wiek czy inny czynnik, ale mam uczucie, że gdyby ten film wstawił ktoś o większej renomie na tym forum to byłoby wtedy szczytem pięknego zachowania.

(2014/04/13 22:21)

Artur z Ketrzyna


Chciałem państwu pokazać materiał filmowy na którym jasno widać próbę kradzieży, naruszenie nietykalności i obrazę osoby prywatnej. Jutro razem z tatą zgłaszamy sprawę na policję (z racji tego, że jestem niepełnoletni). 

https://www.youtube.com/watch?v=Qri03hjfG90&feature=youtu.be

Młody podziwiam nerwy tych strażników. Byleś tak natarczywy i przykry że szkoda słów... Takie głupie cwaniakowanie
Ciekaw jestem gdzie twoja siatka była?
Strażnik ma prawo rekwirować sprzęt używany do kłusownictwa, zaś wedkarz nie może zosawić swego sprzetu bez opieki. Ryby też nie muszą wypuszczać, ponieważ mogą odwieźć do gospodarstwa rybackiego, gdzie będzie zważona i zostanie wydane pokwitowanie. Pokwitowanie dołączają do motaki służbowej. Mając twoje dane mogą też tą notatkę przesłać do twego koła. ma nadzieje że to zrobią.
Dlaczego?
Proste, bo jeśli za każdym razem zostaniesz kontrolowany nad wodą bez siatki, a obok ciebie będzie siatka pełna ryb niczyich. To samo za siebie będzie mówić że ty kręcisz i próbujesz jeszcze w bezczelny sposób wymusić jakieś działania na strażnikach.

Mówisz że rybę wypuścili, a siatkę zabrali. To jaką kradzież chcesz zgłosić?

Tak sam mówiłeś o kradzieży w swoim pierwszym poście.
mówisz że;
"że gdyby ten film wstawił ktoś o większej renomie na tym forum to byłoby wtedy szczytem pięknego zachowania"
Ktoś o jak to zwiesz większej renomie nie zachowywał się by tak jak ty na tym filmie.

Twoje zachowanie zdradzało iż jest to twoja siatka i żal ci że ją tracisz. porostu przeżerała cię z tego powodu wściekłość, i latałeś wokół tych strażników jak ratlerek...

(2014/04/13 22:22)

matip52


Chciałem państwu pokazać materiał filmowy na którym jasno widać próbę kradzieży, naruszenie nietykalności i obrazę osoby prywatnej. Jutro razem z tatą zgłaszamy sprawę na policję (z racji tego, że jestem niepełnoletni). 

https://www.youtube.com/watch?v=Qri03hjfG90&feature=youtu.be

Młody podziwiam nerwy tych strażników. Byleś tak natarczywy i przykry że szkoda słów... Takie głupie cwaniakowanie
Ciekaw jestem gdzie twoja siatka była?
Strażnik ma prawo rekwirować sprzęt używany do kłusownictwa, zaś wedkarz nie może zosawić swego sprzetu bez opieki. Ryby też nie muszą wypuszczać, ponieważ mogą odwieźć do gospodarstwa rybackiego, gdzie będzie zważona i zostanie wydane pokwitowanie. Pokwitowanie dołączają do motaki służbowej. Mając twoje dane mogą też tą notatkę przesłać do twego koła. ma nadzieje że to zrobią.
Dlaczego?
Proste, bo jeśli za każdym razem zostaniesz kontrolowany nad wodą bez siatki, a obok ciebie będzie siatka pełna ryb niczyich. To samo za siebie będzie mówić że ty kręcisz i próbujesz jeszcze w bezczelny sposób wymusić jakieś działania na strażnikach.

Mówisz że rybę wypuścili, a siatkę zabrali. To jaką kradzież chcesz zgłosić?
Jezus Maria, pomyłeczka moja. Żadnej kradzieży. Wątpię, że ryba przewożona w bagażniku w siatce przeżyje do gospodarstwa rybackiego. Miałem swoją siatkę dlatego oskarżenie było bezpodstawne. (2014/04/13 22:35)

JKarp


Z filmu wynika że wszystko miało sie zakończyć normalnie, czyli nie odnalezieniem właściciela siatki z rybą. Po twoim upierdliwym kąsaniu strażników nastąpiło przerwanie nagrywania.Z czym wy chcecie iść na policje ?  

Zbyniu popatrz od 2:30 na nagranie.Niedopuszczalne jest, żeby strażnik próbował w jakiś sposób kogoś uderzyć, popchnąć, stuknąć, kląć itd...JK (2014/04/13 22:44)

matip52


Z filmu wynika że wszystko miało sie zakończyć normalnie, czyli nie odnalezieniem właściciela siatki z rybą. Po twoim upierdliwym kąsaniu strażników nastąpiło przerwanie nagrywania.Z czym wy chcecie iść na policje ?  

Zbyniu popatrz od 2:30 na nagranie.Niedopuszczalne jest, żeby strażnik próbował w jakiś sposób kogoś uderzyć, popchnąć, stuknąć, kląć itd...JK

Panie Januszu, z obrazą osoby prywatnej i naruszeniem nietykalności. Pan strażnik zniszczył mi ekran w telefonie, więc to też przewinienie. (2014/04/13 22:50)

JKarp


O tym mówię.I jestem Janusz a nie żaden pan ;-)JK (2014/04/13 22:57)

matip52


O tym mówię.I jestem Janusz a nie żaden pan ;-)JK

No tak, już kilka razy mi to mówiłeś ;) Przez pomyłkę napisałem o tej kradzieży i to byłoby oskarżenie niesłuszne. Ale nazwał mnie "gówniarzem śmierdzącym" i "skurw*synem" (tego już w nagraniu nie ma). Kazał mi "wy*ierdalać" z łowiska. To wystarczyło... (2014/04/13 23:05)

Jakub Woś


Nie wierzę że to była PSR, taki brak szacunku do kontrolowanego. (2014/04/13 23:50)

Bernard51


Nie wierzę że to była PSR, taki brak szacunku do kontrolowanego.

Mnie też to przyszło do głowy kiedy zobaczyłem samochód prywatny i wiek strażnika kontrolującego, w Państwowej Straży raczej młodszych spotykałem na patrolach. (2014/04/14 04:47)

ryukon1975


Ich samochód i "umundurowanie" też wzbudziły we mnie wątpliwości ale nie jestem fachowcem w temacie bo tzw. straż rybacką pod jakąkolwiek postacią znam tylko z opowieści. (2014/04/14 04:58)

89krzysztof


U nas też strażnicy przyjeżdżają renault thalia, więc 'zwykłą' osobówką. (2014/04/14 06:46)

Jakub Woś


Kilka razy spotkałem PSR i Panowie zawsze byli odpowiednio oznakowani ( napisy PSR ) na plecach. Panowie koło 30-40 raczej wysportowana sylwetka. Tutaj Panowie koło 50 ze sporymi brzuchami wciśniętymi w jakieś sweterki, na mundurach żadnego oznaczenia PSR. Swoją drogą miałem taką siatkę ale gdzieś mi wsiąkła. (2014/04/14 07:14)

marciin 2424


 Panowie , którzy mnie kontrolowali wcale nie wyglądali na mocno wysportowanych otóż jeden z kontrolujących miał wygląd starszego Pana w wieku około 55-60lat ,drugi to taki typowy osiłek w wieku około 45-55lat i trzeci z Panów to już wyglądem bardziej przypominał jak by ciągle siedział za biurkiem to znaczy na nosie okulary i postura bardzo szczupła . Podejrzewam ,że ci Panowie powinni wyglądać zupełnie inaczej biorąc pod uwagę ,opisywane sytuacje z nad wody gdzie strażnicy mogą się natknąć na osoby , które nie darzą ich szacunkiem. Jeśli w ogóle wygląd zewnętrzny powinien mieć tu jakieś znaczenie. Opisani wyżej Panowie byli kulturalni i mili nie mam nic do zarzucenia . Natomiast sytuacja z nagranego filmiku pozostawia wiele do życzenia z zachowaniem i ubiorem Panów kontrolujących. (2014/04/14 10:13)

endzi63


Mogła to być Społeczna Straż Rybacka. Sam w latach dziewięćdziesiątych byłem takim społecznikiem. Była tylko legitymacja i odznaka.
Co do zajścia, typowe bronienie się, że to nie moja ryba. Mieliśmy podczas kontroli wiele takich zdarzeń, przeważnie wędkarze mieli po dwie siatki, jedna przy stanowisku druga ukryta w zielsku.
Dziwne, że kolega łowiąc w obrębie " ukrytej" siatki nie słyszał pluskającej się w niej rybki. Jaż w tak małej siatce zapewne nie był spokojny ? (2014/04/14 10:57)

cierpliwy1


Jestem przekonany,że to była straż społeczna to wynikało z ich zachowania.O winie możemy mówić wtedy kiedy ją udowodnimy a w tym przypadku zachowanie strażników było skandaliczne i godne potępienia i młody człowiek powinien iść z tym do prawnika ,który dalej poprowadzi sprawę . Muszę też przyznać ,iż zachowanie młodego wędkarza było prowokacyjne mogłeś inaczej poprowadzić rozmowę ,a wszystkim tym ,którzy czepiają się młodego wędkarza proponuje się zastanowić nad swoim postępowaniem. (2014/04/14 11:34)

89krzysztof


Nie wiem czyja była siatka, ale jeśli przychodzę na swoje stanowisko to mało mnie interesuje co dzieje się 25 czy 50metrów dalej. Mam posprzątać śmieci na moim stanowisku i tyle. A nie na całym brzegu. Tak samo byłoby z tą siatką. Mam swoją siatkę przy sobie, więc oczywista sprawa że inna siatka nie jest moja. Pomijając już fakt, że nie widzę sensu wrzucania ryby do siatki i chowania jej w krzakach. Przecież dobowy limit jazia to nie jedna sztuka, spokojnie mogłaby być w siatce obok mnie. (2014/04/14 11:34)

cierpliwy1


Przed chwilą jeszcze raz obejrzałem nagranie skandal ,skandal i jeszcze raz skandal . (2014/04/14 11:47)

endzi63


Przed chwilą jeszcze raz obejrzałem nagranie skandal ,skandal i jeszcze raz skandal .


Nic takiego skandalicznego ja nie widziałem. Chłopak swoim zachowaniem prowokuje i tyle. Na samym początku powinien zakomunikować strażnikom, że ich nagrywa.

(2014/04/14 11:53)