Ząbkowanie w Stradicu FC

/ 30 odpowiedzi
Jak ustawić przekładnie w stradicu FC żeby delikatne "ząbkowanie" ustąpiło? Czy pozostaje metoda prób i błędów czy też ( o czym słyszałem i czytałem ) przekładnia jest jakoś oznakowana (trudno mi sobie to wyobrazić...) ? Kołowrotek po smarowaniu niby działa i śmiga aż miło ale ledwo wyczuwalne ząbkowanie nie chce ustąpić...
Artur z Ketrzyna


Może wystarczy zastosować towot z teflonem.
Jak nie, to prawdopodobnie zębatka miedziana od rotora obciera o wspornik z tuleją.
Czasami wystarczy dokręcić nakrętkę na rotorze, a czasami trzeba dać mikro podkładkę między ta zębatkę ten wsporniczek.
O ile jest to to...
Bo może już się zużył i tyle. Może inny gęściejszy smar...

Tak podejrzewam, bo to jest właśnie zaleta kołowrotków z przednim hamulcem, i brakiem wspornika/stabilizatora rdzenia w tylnej części korpusu kołowrotka.

Może też ząbkować na zębatce od posuwu szpuli, sprawdź tuleję pod ta zębatką, spasowanie tych części.

Ps a jak z luzami? (2015/04/04 15:46)

użytkownik32263


Może wystarczy zastosować towot z teflonem.


Towot z teflonem?!!! Czy już cię do końca powaliło?! Nigdy, przenigdy nie smaruje się kołowrotków, a tym bardziej precyzyjnych japońców, towotem. Są do tego specjalne smary. Ale co ty możesz wiedzieć...

Znów żenująca wpadka "miszcza"... (2015/04/04 18:12)

grzegorz not


Może wazelina? :-)

Towot do stradica...dobre:-)

(2015/04/04 19:52)

Artur z Ketrzyna


No to Tomasz powiedz mi co w tym dziwnego. Towot to smar ślizgowy, przeznaczony do łożysk i maszyn pod obciążeniem. Odpory na wilgoci i ma zastosowanie nawet na mrozie. Czemu ma się nie nadawać do kołowrotka?

"Smary maszynowe (smar Tovotte'a, Towot, niepoprawnie tabot, tawot[1]) – grupa smarów zawierających rafinowane oleje mineralne, zagęszczacze (mydła wapniowe) i wodę jako stabilizator. Stosowane do smarowania łożysk ślizgowych i powierzchni maszyn pracujących w niezbyt wysokiej temperaturze (od −10 do 60 °C). Odporne na wilgoć[2].

Obecnie handlowo dostępne w Polsce smary o nazwie "Towot" oparte są na zagęszczaczu litowym, a ich temperatura pracy zawiera się w zakresie od −20 °C (lub niżej) do 120 °C (lub wyżej)."

No i może jeden z drugim mądralińskim, doradzi coś koledze?
Bo jakoś mądrości wasze kończą się tylko na kpinach (mimo że nie macie pojęcia), i psują cały wątek. (2015/04/04 20:05)

barrakuda81


Smarowany Mobilithem czerwonym plus delikatnie oliwka na oś i tam gdzie trzeba. Wszystko jest O.K. ale sądzę że przekładnia została inaczej złożona (inna pozycja zębów) i ciut terkocze - jest to ledwo wyczuwalne. Jestem niemal pewien że o to chodzi i zastanawiam się czy na przekładni jest jakies oznaczenie co do ustawienia jej we właściwej pozycji czy też jest to mit bo ja niczego takiego nie zauważyłem. Dodatkowe podkładki gdziekolwiek są zbyteczne bo luzów praktycznie zero (tylko tyle ile musi być ). (2015/04/04 20:19)

użytkownik32263


No to Tomasz powiedz mi co w tym dziwnego. Towot to smar ślizgowy, przeznaczony do łożysk i maszyn pod obciążeniem. Odpory na wilgoci i ma zastosowanie nawet na mrozie. Czemu ma się nie nadawać do kołowrotka?

"Smary maszynowe (smar Tovotte'a, Towot, niepoprawnie tabot, tawot[1]) – grupa smarów zawierających rafinowane oleje mineralne, zagęszczacze (mydła wapniowe) i wodę jako stabilizator. Stosowane do smarowania łożysk ślizgowych i powierzchni maszyn pracujących w niezbyt wysokiej temperaturze (od −10 do 60 °C). Odporne na wilgoć[2].

Obecnie handlowo dostępne w Polsce smary o nazwie "Towot" oparte są na zagęszczaczu litowym, a ich temperatura pracy zawiera się w zakresie od −20 °C (lub niżej) do 120 °C (lub wyżej)."

No i może jeden z drugim mądralińskim, doradzi coś koledze?
Bo jakoś mądrości wasze kończą się tylko na kpinach (mimo że nie macie pojęcia), i psują cały wątek.

Wrzuć tą bzdurę na porządne forum, gdzie jest kupa ludzi znający temat kołowrotków od podszewki. Bo tu takich jest może z kilku, mam na myśli tylko tych aktywnych. Polecam jekbait.pl. Zobaczysz co ci napiszą. Gwarantuję że będzie ubaw. Z ciebie oczywiście. (2015/04/04 20:19)

użytkownik32263


Smarowany Mobilithem czerwonym plus delikatnie oliwka na oś i tam gdzie trzeba. Wszystko jest O.K. ale sądzę że przekładnia została inaczej złożona (inna pozycja zębów) i ciut terkocze - jest to ledwo wyczuwalne. Jestem niemal pewien że o to chodzi i zastanawiam się czy na przekładni jest jakies oznaczenie co do ustawienia jej we właściwej pozycji czy też jest to mit bo ja niczego takiego nie zauważyłem. Dodatkowe podkładki gdziekolwiek są zbyteczne bo luzów praktycznie zero (tylko tyle ile musi być ).

Piotrku nie pamiętam jak w tym Stradicku ale w części shimaniaczy były na zębatce specjalne oznaczenia, jakiś delikatny grawer. Lecz że ostatniego Shimano miałem z 15 lat temu, nie pamiętam jak to wygląda.

Natomiast nie słuchaj żadnych "rad" pana z Kętrzyna, bo to może kosztować sporo kasy. W plecy rozumie się ;-) (2015/04/04 20:23)

berthold


Smarowany Mobilithem czerwonym plus delikatnie oliwka na oś i tam gdzie trzeba. Wszystko jest O.K. ale sądzę że przekładnia została inaczej złożona (inna pozycja zębów) i ciut terkocze - jest to ledwo wyczuwalne. Jestem niemal pewien że o to chodzi i zastanawiam się czy na przekładni jest jakies oznaczenie co do ustawienia jej we właściwej pozycji czy też jest to mit bo ja niczego takiego nie zauważyłem. Dodatkowe podkładki gdziekolwiek są zbyteczne bo luzów praktycznie zero (tylko tyle ile musi być ).

Piotrku nie pamiętam jak w tym Stradicku ale w części shimaniaczy były na zębatce specjalne oznaczenia, jakiś delikatny grawer. Lecz że ostatniego Shimano miałem z 15 lat temu, nie pamiętam jak to wygląda.

Natomiast nie słuchaj żadnych "rad" pana z Kętrzyna, bo to może kosztować sporo kasy. W plecy rozumie się ;-)




Na Śląsku tawot to potoczna nazwa smarów lub śmiyra jak kto woli , a co do zębatek w shimano to faktycznie trzeba je spasować miałem ten problem w dziadowskiej katanie jak rozebrałem do smarowania to potem tydzień to składałem i rozbierałem , na przekładniach są takie cycki małe i wydaje mi się że zębatki są tak jak by jajowate i muszą pasować obie do siebie bo inaczej skacze raz ciężej raz lżej (2015/04/04 20:36)

barrakuda81


Właśnie ta "jajowatość" nie daje mi spokoju... Dokładnie o tym słyszałem. Najlepiej będzie jak po świętach na spokojnie jeszcze raz rozbiorę drania i dokładnie obejrzę koło zębate czy nie ma tam oznaczeń. Wprawdzie nie ma żadnych oporów w ruchu i kręci świetnie jak na tego typu "sieczkarnię" ale czegoś brak...:-) Coś być musi na rzeczy bo serwisanci z Shimano dostaliby nerwicy jakby musieli użerać się ze składaniem młynka na chybił trafił:-)  (2015/04/04 20:47)

Artur z Ketrzyna






Na Śląsku tawot to potoczna nazwa smarów lub śmiyra jak kto woli , a co do zębatek w shimano to faktycznie trzeba je spasować miałem ten problem w dziadowskiej katanie jak rozebrałem do smarowania to potem tydzień to składałem i rozbierałem , na przekładniach są takie cycki małe i wydaje mi się że zębatki są tak jak by jajowate i muszą pasować obie do siebie bo inaczej skacze raz ciężej raz lżej

Mam takie pytanie. proste matematyczne.
Przełożenie 5,1, . Najczęściej spotykane w kołowrotkach.
Kołowrotek Mistral WaterKing 1000 RD.
Zębatka ślimakowa (mosiężna rotora) 6 zębów.
Zębatka napędowa 31 zębów.

Jeśli 1 obrót korbką (zębatka napędowa 31 zębów) powoduje 5,1 obrotu rotora (zębatki o 6 zębach) To jakim cudem, po każdym obrocie będą stykać się te same zęby zębatek?
Każdy obrót korbki powoduje to iż jest przesuniecie o 1 ząb. Tak więc ile obrotów musisz wykonać by te same zęby obu zębatek stykały się?

Nie musisz nawet rozbierać kołowrotka, by się o tym przekonać.
Zakręć korbką pełny obrót, a zobaczysz ze rotor znajduje się w innym miejscu/połozeniu.
Tak więc i zębatka slimakwa też (bo onanie zmienia położenia względem rotora, jak i napędowa względem korbki. (2015/04/04 21:20)

Artur z Ketrzyna


Właśnie ta "jajowatość" nie daje mi spokoju... Dokładnie o tym słyszałem. Najlepiej będzie jak po świętach na spokojnie jeszcze raz rozbiorę drania i dokładnie obejrzę koło zębate czy nie ma tam oznaczeń. Wprawdzie nie ma żadnych oporów w ruchu i kręci świetnie jak na tego typu "sieczkarnię" ale czegoś brak...:-) Coś być musi na rzeczy bo serwisanci z Shimano dostaliby nerwicy jakby musieli użerać się ze składaniem młynka na chybił trafił:-) 

O jakiej jajowatości mówisz?
Owszem widziałem też takie cuda. w szimano aliwo 1000.
na zębatce napędowej zębatka od posuwu była owalna, ta którą ona napędzała była jakby kwadratowa (na focie) (2015/04/04 21:29)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

barrakuda81


To zupełnie inne wnętrzności...  (2015/04/04 22:02)

JKarp


No kurcze a ja myślałem, że nikt nie pozna się co jest na tej fotce ;-))))))))))))))))))))))))))))
Masz wyobraźnię he he .
Artur czym Ty robisz te fotki ?
JK (2015/04/04 22:09)

Artur z Ketrzyna


To zupełnie inne wnętrzności... 

Domyślam się. Bo taka zębatkę znalazłem tylko w tym kołowrotku.

Może opiszesz mi o co chodzi Ci z tą "jajowatością"?
Bo może tak określasz slimakowe.
(2015/04/04 22:12)

Artur z Ketrzyna


No kurcze a ja myślałem, że nikt nie pozna się co jest na tej fotce ;-))))))))))))))))))))))))))))
Masz wyobraźnię he he .
Artur czym Ty robisz te fotki ?
JK

Janek 2 mega tylko i bez flesza. byłem u operatora i powiem że galaxy ...4 robi fajne foty, ale mnie nie stać...
I tak robi lepsze foty od cyfrowego samsunga S630.
A zrobiłem tą fotkę tylko dlatego bo to było nietypowe rozwiązanie. Koledze naprawiłem, wymieniając pierścień pod zębatką posuwu szpuli (ta o kształcie lekko zbliżonego do kwadratu). Ta druga zębatka właśnie była owalna/jajowata, by to grało. I tu faktycznie trzeba było spasować...
Luz na pierścieniu (łożysko ślizgowe) powodował to że zęby zaczęły zaczeły zachodzic na siebie (klinować).
Właśnie początek  można odczuć jak by ząbkowały. (2015/04/04 22:20)

89krzysztof


Artur, znowu się kompromitujesz ? Fajnie, że chcesz pomóc, ale w tym temacie Twoje porady są o dupę rozbić.
Miałeś w ręce w ogole Stradica ? Bo o oglądanie jego środka nie pytam. :) (2015/04/05 08:36)

piotrcarp


Moze te fotki sie przydadza http://forum.wedkuje.pl/f,konserwacja-kolowrotkow,701377,0.html (2015/04/05 11:08)

barrakuda81


To zupełnie inne wnętrzności... 

Domyślam się. Bo taka zębatkę znalazłem tylko w tym kołowrotku.

Może opiszesz mi o co chodzi Ci z tą "jajowatością"?
Bo może tak określasz slimakowe.
Chodzi prawdopodobnie (dla mnie to także póki co teoria) o lekką "owalność" koła zębatego..
(2015/04/05 11:26)

aldente


Cześć Piotr,
niestety jak już rozkręciłeś przekładnię swojego Stradica i nie zmontowałeś jej dokładnie tak samo ząbek w ząbek, to niestety tego ząbkowania już się nie pozbędziesz. Kołowrotek przez swoją pracę miał już swój zazębiający się rytm, był "dotarty", wyrobiony w takiej a nie innej pozycji ząbków względem siebie. Jeśli to zmieniłeś i choćby o jeden ząbek przekładni, to będzie delikatnie wyczuwalne. Dlatego najważniejsze jest to, aby przed rozbiorem oznaczyć "zębatki"!
Poszperałem nieco na forach "zachodnich", ludzi używających kołowrotków Shimano. Występuje ten sam problem. Ci, co serwisowali kręcioek  bez oznaczenia przekładni stwierdzali potem nieregularność w jego pracy.
Absolutnie nie wolno używać żadnych towotów! Mechanizm Shimano rządzi się swoimi własnymi regułami, do niego nadają się specjalistyczne smarowidła, które trzeba dobrać w zależności od rodzaju przekładni, jej przyszłej pracy, uwzględniając gęstość, lepkość itd. Firma ReelX specjalizuje się w odpowiednich produktach do kołowrotków. Również matematyka przekładni nie działa w tym wypadku i nie ma z opisanym ząbkowaniem nic wspólnego.
O serwisowaniu innego szymaniaka, Technium znalazłem interesujący link, może się komuś przyda: http://www.wat-the-fish.com/showthread.php/680-servicing-the-shimano-technium-2500FB (2015/04/05 12:36)

aldente


Cytat kolegi A:  "Może wystarczy zastosować towot z teflonem."








Artur nie doradzaj takich rzeczy, bo mniej doświadczony kolega zniszczy sobie sprzęt!

Specjalistyczne smary do kołowrotków nie zawierają silikonu, pochodnych smoły, wosku a w żadnym wypadku TEFLONU!!
(2015/04/05 12:42)

piotrcarp


Fajnie pokazane wszystko co i jak z Techniumem w podanym linku:) (2015/04/05 20:00)

Artur z Ketrzyna


Artur, znowu się kompromitujesz ? Fajnie, że chcesz pomóc, ale w tym temacie Twoje porady są o dupę rozbić.
Miałeś w ręce w ogole Stradica ? Bo o oglądanie jego środka nie pytam. :)

Tomasz, jak zwykle zapytam się Ciebie jeszcze raz. Czy potrafisz choć w jednym poście napisać coś sensownego? Udowodnisz swoją wiedzę odpowiadając na zadane Ci pytania? (no chyba że to zbyt trudne dla Ciebie)
Uważasz się za speca, ale jakoś nie widać tego po twoich postach. No chyba ze mowa o trollowaniu.
Taki fachura itd.
a na to pytanko nie umiesz odpowiedzieć?
Przełożenie 5,1, . Najczęściej spotykane w kołowrotkach.
Jeśli 1 obrót korbką (zębatka napędowa 31 zębów) powoduje 5,1 obrotu rotora (zębatki o 6 zębach) To jakim cudem, po każdym obrocie będą stykać się te same zęby zębatek?
Każdy obrót korbki powoduje to iż jest przesuniecie o 1 ząb. Tak więc ile obrotów musisz wykonać by te same zęby obu zębatek stykały się?

Tak wiec fachuro, jakie ustawienie zębatek do punktów, jak już po jednym obrocie korbką będzie ono inne?
Może też na to pytanie odpowiedzieć pan aldente. Bo widać następny fachowiec. Tylko niech teraz poprze swą teorie o ząbkach. Niech oznaczy te zębatki zakręci korbką 2 razy i sprawdzi jak te swoje oznakowanie. Będzie szybciej niż by policzył.
Tacy z was spece... (2015/04/05 21:05)

Zionbel


Artur, znowu się kompromitujesz ? Fajnie, że chcesz pomóc, ale w tym temacie Twoje porady są o dupę rozbić.
Miałeś w ręce w ogole Stradica ? Bo o oglądanie jego środka nie pytam. :)

Tomasz, jak zwykle zapytam się Ciebie jeszcze raz. Czy potrafisz choć w jednym poście napisać coś sensownego? Udowodnisz swoją wiedzę odpowiadając na zadane Ci pytania? (no chyba że to zbyt trudne dla Ciebie)
Uważasz się za speca, ale jakoś nie widać tego po twoich postach. No chyba ze mowa o trollowaniu.
Taki fachura itd.
a na to pytanko nie umiesz odpowiedzieć?
Przełożenie 5,1, . Najczęściej spotykane w kołowrotkach.
Jeśli 1 obrót korbką (zębatka napędowa 31 zębów) powoduje 5,1 obrotu rotora (zębatki o 6 zębach) To jakim cudem, po każdym obrocie będą stykać się te same zęby zębatek?
Każdy obrót korbki powoduje to iż jest przesuniecie o 1 ząb. Tak więc ile obrotów musisz wykonać by te same zęby obu zębatek stykały się?

Tak wiec fachuro, jakie ustawienie zębatek do punktów, jak już po jednym obrocie korbką będzie ono inne?
Może też na to pytanie odpowiedzieć pan aldente. Bo widać następny fachowiec. Tylko niech teraz poprze swą teorie o ząbkach. Niech oznaczy te zębatki zakręci korbką 2 razy i sprawdzi jak te swoje oznakowanie. Będzie szybciej niż by policzył.
Tacy z was spece...

Artur nie odpowiedzą bo w dupie maja twoje tezy.Temat jest o zabkowaniu a nie o przełożeniu.Stary ty dalej nic nie czisz (2015/04/05 21:19)

Artur z Ketrzyna



Artur nie odpowiedzą bo w dupie maja twoje tezy.Temat jest o zabkowaniu a nie o przełożeniu.Stary ty dalej nic nie czisz

Ty może nie "czisz"
Jak ktoś twierdzi:
"niestety jak już rozkręciłeś przekładnię swojego Stradica i nie zmontowałeś jej dokładnie tak samo ząbek w ząbek, to niestety tego ząbkowania już się nie pozbędziesz. Kołowrotek przez swoją pracę miał już swój zazębiający się rytm, był "dotarty", wyrobiony w takiej a nie innej pozycji ząbków względem siebie. Jeśli to zmieniłeś i choćby o jeden ząbek przekładni, to będzie delikatnie wyczuwalne. Dlatego najważniejsze jest to, aby przed rozbiorem oznaczyć "zębatki"!"

O "jeden ząbek" tyle dokładnie jest przeskok, po każdym pokręceniu korbką.
Tezę, to właśnie wysnuwają koledzy, a ja stwierdzam że to bzdura. Powołując się na oczywisty fakt.

A nie odpowiedzą, bo sami udowodnia ze bzdury piszą. tak jest szczera prawda. (2015/04/05 21:44)

Zionbel



Artur nie odpowiedzą bo w dupie maja twoje tezy.Temat jest o zabkowaniu a nie o przełożeniu.Stary ty dalej nic nie czisz

Ty może nie "czisz"
Jak ktoś twierdzi:
"niestety jak już rozkręciłeś przekładnię swojego Stradica i nie zmontowałeś jej dokładnie tak samo ząbek w ząbek, to niestety tego ząbkowania już się nie pozbędziesz. Kołowrotek przez swoją pracę miał już swój zazębiający się rytm, był "dotarty", wyrobiony w takiej a nie innej pozycji ząbków względem siebie. Jeśli to zmieniłeś i choćby o jeden ząbek przekładni, to będzie delikatnie wyczuwalne. Dlatego najważniejsze jest to, aby przed rozbiorem oznaczyć "zębatki"!"

O "jeden ząbek" tyle dokładnie jest przeskok, po każdym pokręceniu korbką.
Tezę, to właśnie wysnuwają koledzy, a ja stwierdzam że to bzdura. Powołując się na oczywisty fakt.

A nie odpowiedzą, bo sami udowodnia ze bzdury piszą. tak jest szczera prawda.

Twoja prawda a nasz spokój... (2015/04/05 21:49)