Zaloguj się do konta

Za co lubię moją Daiwę

utworzono: 2014/10/10 17:07

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

pazurekal

Mógłbym rozpisywać się nad technicznymi zaletami wyimaginowanych wędek i kołowrotków DAIWY których nawet nigdy nie miałem w ręku, z pewności opis byłby bardzo barwny i cieszył oko przedstawicieli firmy ale nie o to tu chodzi... Daiwę obecnie mogę lubić wyłącznie za bluzę która posiadam, nie ma ona niesamowitych zdolności, nie łowi sama ryb, dzięki niej nie mam lepszych efektów od innych wędkarzy, teoretycznie nic mnie nie wyróżnia, a jednak... Co? Wygląd! Cenię sobie to jak prezentuje się zarówno w pracy jak i nad wodą, ubrania DAIWY cechują się rewelacyjnym designem i za to DAIWA ma u mnie stałe miejsce w repertuarze wędkarskiego ekwipunku!
[2014-10-14 15:24]

jacbydg

Z racji że jestem karpiarzem już 6 sezonów moją najlepszą i najbardziej uwielbianą i wysławianą pod niebiosa plecionką jest plecionka PLECIONKA DAIWA TOURNAMENT w kolorze zielonym fluo.
Jest to jedna z najlepszych plecionek na rynku, jeśli nie najlepsza. Daiwa jako pierwsza wprowadziła technologię 8 włókien i zrobili w pierwszym roku taką sprzedaż, że innym firmom nie pozostało nic jak tylko wykonać swoje produkty w ten sam sposób (co wyszło jednym dobrze, innym gorzej).Posiada w sobie wiele genialnych zalet o których producenci innych plecionek mogą tylko pomarzyć.
Okrągła -zapewnia doskonałe zachowanie na wietrze umożliwiając dalekie wyrzuty
- bardzo miękka i śliska (przez co dobrze lata i super układa się na szpuli kołowrotka )
- średnica faktyczna zbliżona do opisu ( nie jest przegrubiona co można zauważyć u konkurencyjnych firm)
- lekka ( mało kto zwraca uwagę na ten parametr, ale dzięki temu nie ma "balona" przy zwijaniu z dużej odległości)
- potężna moc (osobiście rozgiąłem już kilka karpiowych haków na zaczepach ale plecionka nie pękła)
- traci kolor (oczywiście - używana część po czasie go traci, ale to nic dziwnego - słońce robi swoje - ważne, że nie traci właściwości)
Pozatym zielony kolor fluoroscencyjny podczas zasiadek karpiowych w nocy ma genialne zastosowanie.Podczas wywózki na kilkaset metrów wystarczy zaświecić latarką czołową i już wiem gdzie znajduje się plecionka.Podczas holu karpia również kieruję głowę do góry aby lampką oświetlić plecionkę i widzieć w jakim kierunku podąża ryba.Pomaga to również nie splątać innych zestawów naszych kolegów łowiących obok, bo gdy widzę gdzie znajduje się moja  plecionka mam czas na szybką reakcję.No i najważniejsza cecha za którą ją uwielbiam.Genialnie szybko tonie dając komfort łowienia.Pozbywam się dzięki niej fałszywych dżwięków sygnalizatorów spowodowanych przez pływające kaczki zahaczajace swoimi płetwami plecionki.Pozatym mam pewność że dzięki temu iż genialnie tonie ,dostrzegę nawet najdelikatniejsze branie amura,który potrafi przechytrzyć swoim sprytem nie jednego karpiarza
.Pozatym  szeroki wybór średnic sprawia, że jest to produkt uniwersalny i że każdy znajdzie coś dla siebie do każdej dziedziny wędkowania i z ręką na sercu zapewniam- Nigdy się na niej nie zawiedzie !!!
[2014-10-14 15:26]

rafal-idler

Za co lubię moją Daiwę? Może za to, że się do tej pory nie rozpadła choć już dawno powinna. Od ok. 6 lat użytkuję kołowrotek Daiwa Tornado 3i 4050. Maszynka nie miała lekko. Używałem i nadal używam ją do wędkowania z brzegu morskiego w Irlandii. Raz nawet kołowrotek zaliczył wyprawę wędkarską kutrem. Morska woda nie lubi kołowrotków i z wzajemnością. Mój zalewany był przez rozbijające się o klif fale niejeden raz, razem z wędką wylądował też raz w wodzie. Zawsze po łowieniu sprzęt przepłukuję "słodką" wodą ale niewiele to pomaga. Gdybym napisał, że po tych sześciu latach kołowrotek wygląda jak dopiero co wyciągnięty z pudełka było by to kłamstwem. Wygląda i pracuje wręcz tragicznie. Co najgorsze nie mogę go rozkręcić żeby przesmarować, bo śruby pordzewiały. Po 2 latach używania go w spinningu zastąpiłem go... Daiwą Crossfire 3500X, Tornado dołączył do gruntówki i sporadycznie używany jest jeszcze do spinningu. Przy łowieniu gruntowym w porcie systematycznie holuję nim rekinki psie (ang. dogfish) tak do ok 70cm. Szczerze to nie przypuszczał bym, że po łowieniu w takich warunkach i po takich przejściach kołowrotek wytrzyma tak długi czas. Do swojego Tornado mam taki sentyment, że od czasu do czasu przeszukuję oferty sklepów internetowych w poszukiwaniu takiego samego egzemplarza. Miałbym wtedy 4 szpule :) A Crossfire? Mimo kiepskich opinii jakie mogłem o nim poczytać na różnych forach ja daję mu 5. Dziesiątki rdzawców i makreli z przyłowami w postaci wargacza czy flądry nie zrobiły na nim wrażenia. [2014-10-14 19:03]

barrakuda81

Za co lubię moją DAIWĘ?Przecież to oczywiste!
Lubię ją za to, że ryby ją lubią!Moje "uwielbienie" ma tu jak widać prozaiczny charakter i jest podyktowane czystym jak łza wędkarskim pragmatyzmem.Na szacunek trzeba sobie zasłużyć a to proces długotrwały, to ciągłe udowadnianie mnie - wędkarzowi swej przydatności,niezwykłości i zabójczej skuteczności!Przynęta DAIWA D'Swim z serii TOURNAMENT - to kochanka tysiąca i jednej nocy!Mówić ,że ją lubię(ą) to za mało.One wciąż próbują mi ją zabrać, nigdy nie mają dosyć choć wciąż zniechęcam je mocnym zacięciem i skutecznym holem.To jednak walka Don Kichota z wiatrakami bo wciąż podpływają następne!To dzięki genialnie naturalnej akcji,perfekcyjnemu zaprojektowaniu i wykonaniu oraz niesamowitej skuteczności DAIWA D'Swim sprawia,że ta "gra" trwa niemal bez przerwy...Jak widać nasz "związek" jest pełen emocji.Zawsze gdy nad wodą jesteśmy razem poprostu musi zaiskrzyć!Jest cudowna - z nią nigdy nie można się nudzić...   [2014-10-14 20:27]

Artur z Ketrzyna

Za co lubię moja Daiwe?
Za to że mam ją tyle lat i jeszcze mnie nie zawiodła!
[2014-10-14 20:43]

KoFler

Sprzęt firmy Daiwa dostałem od Ojca mając 8 lat. Wędka oraz kołowrotek służą mi do teraz! Dziś mam 25 lat. [2014-10-15 14:39]

mossak

Lubię za pelen profesjonalizm i za to że jest z nami wędkarzami. [2014-10-18 07:23]

rycho123

Za co lubię firmę Daiwa?
Za to, że czuje, że żyję przy każdym kontakcie z rybą, na co pozwala mi niekonwencjonalny sprzęt tej firmy, który wykracza poza ustalone schematy dzisiejszego rynku wędkarskiego. Marka ta daje mi pewność nienagannej pracy i perfekcyjnego wykonania kołowrotka czy woblera. Czy miałbym taką pewność przy innej firmie? Raczej nie, wiele razy przekonałem się, że opis produktu nie jest zawsze zgodny z rzeczywistością.

Może prościej zamienić to na trzy proste słowa: DAIWA FELL ALIVE
[2014-10-18 19:48]

mapeks

Sztuczne przynęty marki DAIWA "lubią" ryby na całym świecie... Każdy wędkarz lubi TAKIE przynęty i TAKĄ markę
[2014-10-19 15:23]

Krzychumeblewejherowo

W tym sezonie byłem zmuszony zakupić nowy kołowrotek  wybrałem DAIWE fajny nie duży kołowrotek za fajne pieniądze, cicha praca dokładne zwijanie żyłki, wędkuje w róznych warunkach spisuje sie idealnie POLECAM wszytkim sprzęt tej FIRMY bo naprawde WARTO!!!!
[2014-10-19 20:57]

pawel75

Z Seahunterem już lata po krzakach spaceruję
Najczęściej tą wędeczką właśnie spininguję
Caldia ślicznie równo plecionkę nawija
W tymże kołowrotku tkwi olbrzymia siła !
Sprzęt tworzony z pasją dla każdego maniaka
Zawsze niezawodny, no i służy lata !
Lubię Daiwe za design, cenię wykonanie
I tak już pewnie na zawsze zostanie.
[2014-10-20 06:22]

macbull

Sprzęt Daiwa jest ze mną od początku mojej wędkarskiej przygody. Nigdy mnie jeszcze nie zawiódł! I za to go lubię.
[2014-10-20 18:24]

bosnox

Moją Dawię lubię za to, że po prostu jest i mogę korzystać z jej walorów w każdej chwili nad wodą. Dzięki niej czuję się zawsze dobrze przygotowany na walkę z rybą życia.
[2014-10-20 20:39]

kaban

Ot mam pewien pstrągowy kijek od dobrych kilkunastu lat i chyba wystarczy... . [2014-10-22 18:35]

aldente

Czy Daiwa da się lubić? To mało powiedziane. Dodam z całą pewnością: Daiwa da się kochać!

Na przestrzeni wielu lat pieczołowicie gromadziłem różnoraki sprzęt wędkarski. Były to produkty znanych i dobrych firm. Wyznawałem na ogół zasadę: lepiej kupić drożej, ale za to dobrą jakość, która będzie mi latami służyła.

W niedługim czasie zorientowałem się, że w moim pokaźnym arsenale wędkarskim przeważają zdecydowanie produkty Daiwy, bo najczęstszym zakupem był sprzęt właśnie tej firmy. I nie bez powodu!

Ilekroć szukałem dobrej plecionki lub odpowiedniego kija do danej metody wędkarskiej zawsze tak jakoś wychodziło, że ostatecznie decydowałem się na Daiwę.

Przyznam, że nigdy nie pożałowałem mojego wyboru! Nigdy nie zdarzyło się, by sprzęt tej marki zawiódł mnie na łowisku! Myślę, że wybór produktu jest również po części kwestią przyzwyczajenia, a w przypadku Daiwy przyzwyczajenia do niezawodności, komfortu i jakości.

Podobnie ma się rzecz z kupnem samochodu :-) Są tacy, którzy przykładowo całe życie jeździli Hondą i nie wyobrażają sobie zmiany marki. Zaden VW czy BMW nie wchodzi u nich w rachubę i...vice versa!

Tak samo w moim przypadku ma się rzecz z Daiwą. Cenię sobie po prostu niezawodność sprzętu tej firmy i za to baaaardzo ją lubię :-).

Wszystko zaczęło się od zakupu plecionki do moich dwóch uniwersalnych kołowrotków (nota bene też Daiwy) Exceler X 4000. Pan ze sklepu wędkarskiego wyłożył na ladę plećkę Tournament 8 Braid i rzekł: jest droga ale będziesz zadowolony! Kupiłem w ciemno myśląc: no risk, no fun! Zakup okazał się strzałem w dziesiątkę, a plecionka służy mi już 4 rok. Nie ma co wyliczać jej zalet. Wystarczą dwa słowa: jest rewelacyjna!

Podobnie dziełem przypadku był zakup wędki do połowu troci w morzu. Długo przebierałem, wybierałem i marudziłem, aż w końcu natknąłem się na cacko: Exceler Sea Trout. Przy długości 315 cm waży tylko 205 g , komfortowo lekka a zarazem sprężysta i mocna. Przyniosła mi wiele pięknych okazów troci a często i dorsza podczas wielogodzinnego brodzenia w morzu.

Za co jeszcze lubię Daiwę???? Za kombinezon wypornościowy !!! :-) Przymierzałem szwedzkie i amerykańskie produkty. (Firmy na pewno znacie ;-) ) Były za sztywne i przez to ciasnawe. Natomiast dwuczęściowy kombinezon pływający Team Daiwa jest mięciuchny, nie krępuje ruchów i jest wodoodporny, wiatroszczelny a przede wszystkim ciepły. Idealny na łódź, na wędkowanie na morzu, jeziorze albo na rzece. Testowałem go już parę razy przy 11 °C na łódce w pogoni za drapieżnikami . Czułem się w nim jak przed kominkiem w salonie:-).

Możnaby tak bez końca wymieniać produkty Daiwy, za które lubimy ich producenta.

Marka ta jest bez wątpienia faworytem w moim wędkarskim świecie! Pozdrawiam!

Andrzej.


[2014-10-22 21:08]

fuszman

Exceler Spinning

Moja perełka wśród wędek,ostatnio zaskoczyła mnie swoją wytrzymałością i paraboliką!!!!
Podczas połowu kleni,usiadł mi metrowy sumek i przetestował mi mojego excelera jak zadna dotej pory złapana rybka!!!
Sumek wycholowany i wypuszczony!
TEST ZALICZAM NA "6". 

Daiwa Exceler 2-25g.


[2014-10-22 22:33]

skalpel

Za te nocki nieprzespane, Za przypony niezerwane, Za te holy, wrażeń kupę, Za to moją DAIWĘ lubię! 
[2014-10-23 09:21]

slawekkiel17

Daiwa jest moja towarzyszką wędkarskich wypraw od ponad 20-tu lat. Dla mnie to nie tylko sprzęt wędkarski, ... to "wedkarska przyjań".
Dawno, dawno temu zaczeo się od wędki do pilkowania. Nie spinning, nie gruntówka, ale właśnie wędka do połowów morskich była pierwszym "Daiw-usiem" który kupiłem.
Daiwa  Shogun SSD 330 c.w. 100-200gr, była kiedyś ( w roku 1992) dla wędkarzy morskich tym, czym jest  Ferrari dla fanatykow motoryzacji. Wciaż ja mam i jest na "chodzie".  Złowilem nią wiele wspaniałych dorszy... można by długo opisywać. Wspaniała jakość, wytrzymałość to cechy, na które można liczyć przy zakupei wyrobow Daiwy. Kołowrotki EMBLEM-X 6000T        ( Made in Japan) slużyły mi prawie 15 lat przy połowach surfcastingowych, nic je nie ruszało, piach, częste wyprawy na ryby, wędkowanie w Bałtyku czy morzu północnym. Wspaniale dawały sobie radę...a ja byłem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi .
Daiwa to nie tylko wędki, kołowrotki, multiplikatory, żylki, plecionki, przynenty, torby oraz inne akcesoria. To także wysokiej jakości ciuchy wędkarskie. Kombinezony, które wiele razy ratowały mi "tyłek" w ekstremalnych warunkach. Zawszy były warte zapłaconych za nie pieniędzy !!!
Wszystko to jest i będzie dla nas wędkarzy bardzo ważne, ale  najwazniejsza (dla mnie) okazała sie postawa Firmy i podejscie do klienta w momencie gdy musiałem reklamować złamaną wędke. Nawet nie pytali w jakich okolicznościach "to" sie stalo. Natychmiast            ( doslownie natychmiast) wymieniono mi prawie dwuletnią wędke na nową. Przepraszając, że taka sytuacja miała miejsce !!!!.
Za to, że są...  dla nas wedkarzy... i za ich pełne zaangażowania nastawienie do tego co robią. Właśnie za to lubię i szanuję Firme "Daiwa".
Sławek (s.kiel) [2014-10-23 21:23]

karpzoom

KAŻDY WĘDKARZ DOBRZE WIE,Z DAIWĄ ŚWIETNIE ŁOWI SIĘ!NA PLECIONKĘ, KTÓRA TONIEJA WYCIĄGAM W MIG OKONIE.O TYM SPRZĘCIE KAŻDY MARZYKTO WĘDKOWAĆ SIĘ ODWAŻYŁ.NA KARPIKA Z WIELKIEJ WODYDAIWA DOBRE ZNA METODY,KOŁOWROTKIEM WINDCAST KRĘCĘ-WIELKĄ RYBĘ TRZYMAM W RĘCE.DAIWA FIRMĄ JEST JEDYNĄCO SIĘ CHLUBI TĄ DZIEDZINĄI SWE SPRZĘTY TAK BUDUJE,ŻE SIĘ NIGDY NIC NIE PSUJE. [2014-10-24 18:35]

alphard28

swoją daiwę uwielbiam za wszechstronność, sprawdza się idealnie w każdych warunkach, nigdy nie zawodzi !
[2014-10-25 10:42]

Ricox

Moja daiwe a konkretnie woblera daiwa Tournament Double Clutch 75 lubię za wyjątkową imitację ryby oraz jego pracę pod wodą była to moja najłowniejsza przynęta, była ponieważ zaczepiłem o tartaczke (cały pień drzewa) a że wcześniej jeden taki dryfujący wyciągnęłem i żyłka mi osłabła i teraz trzeba kupić nowego znaleść, mój rekord na tego woblera to 3 szczupce w 46 minut [2014-10-26 09:30]