Zaloguj się do konta

Z wędkami na Śląsku - relacje wędkarskie

utworzono: 2011/06/29 10:47

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

perwer

Kiedyś to był najbardziej zanieczyszczony zbiornik chyba w Polsce.Nie dośc że zasilała go najbrudniejsza rzeka kłodnica (zasila jeszcze oczywiście),to do tego była tam też świniarnia i syf cały był wylewany do zbiornika.Za to była tam najładniejsza ryba,lecz po przejęciu zbiornika przez PZW -rybe dłowiono i jedyne co zostało to fleje ..

Teraz tam coś czyszczą i niby woda jest lepsza,lecz o ile na okonia można by sie skusic,to karpia ,leszcza ,lina czy tam coś innego bym nie jadł.

Nie ma szans że w 500 h zbiorniku wyczyścili rybe i czasami cud sie zdaży.Na pewno sa tam wielkie sztuki ,lecz siedziąc przez tydzień bez brania można sie zniechęcic.

Jest tam za to fajny wypoczynek----i okoń jak sie trafi na stado.

[2011-07-06 14:56]

zbynio5o

Darek, po co by Pzw miało odławiać zatrutą rybe ? Dla kogo ? Może dla Auchana hehe.

Słyszałem że tam nawet odbywały sie zawody na skale europejską.

A z okoniem to masz racje, sam doświadczyłem tej przyjemności łowiąc w 3 godz. kiladziesiąt sztuk. Najwięcej takich 25cm. a zdażały sie 30+. Frajda niesamowita.

[2011-07-06 16:26]

dario35

karpie odlowione z dzierzna duzego zasilily zbiornik prywatny (okolo 300 sztuk dwu cyfrowek) inne gatunki poszly na zbiornik slupsko a reszta z odlowionych pieciu ton to pieron wie kaj poszly .2 lata temu jeszcze fajnie sie tam lowilo po kilka karpi w ciagu nocy wyciagali od 10 do nawet podobno 22 kilo a tego roku jakos slabo slyszalem ze na sluzach jeszcze bieze i na brzegu od taciszoea mozna polapac ale trzeba byc rano bo miejscowi zajmuja najlepsze miejscowki RYBY JEST MNIEJ ALE NAPENO DUZO JESZCZE ZOSTALO ZBIORNIK JEST DOSC GLEBOKI I Z LICZNYMI ROWAMI WIEC SPORA CZESC RYBY NAPEWNO SIE URATOWALA [2011-07-06 17:09]

perwer

Pogoda na ryby sie zrobiła...zimne piwko sie poleje i teraz co gdzie i kiedy.
Jak ktoś sie gdzieś wybiera niech da znać,co i jak.
[2011-07-07 11:19]

Rudi

Witam
W końcu odnalazłem co potrzeba:) Oby ten watek żył.
Wędkarzy na Śląsku jak piasku na pustyni ale żeby tak podzielić się informacjami i spostrzeżeniami to chyba chęci brak (prawie jak nad wodą w otoczeniu mrukowatych dziadków).
Ale wiem, że i dziadki korzystają z netu, bo podsłuchałem parę rozmów nad wodą.
A teraz o sednie sprawy, czyli rybkach:
- Brandka (początek tygodnia, słaba pogoda) - całe popołudnie nic (spławik i grunt), tylko telefon utopiłem (ale po wysuszeniu działa jak po dobrym czyszczeniu:). Siedziałem niedaleko wyspy. Przy parkingu coś tam mieli.
- Bocianie Gniazdo - spławik. Wzdręga jakby się wściekła. Po rzucie można było zacinać w ciemno (na pinkę). Same maluszki (od 5 cm). Po założeniu kukurydzy 3 szt takie po 20-25 cm.
- wczoraj Kozłowa z łódki. Popołudnie. Pogoda piękna, na początku trochę wietrzyk przeszkadzał (spławiki) ale potem ok. Przez 3 godziny 1 jazgarz, a 20 - 30 metrów od nas wędkarz ciągnął leszczyki i leszcze co rzut. Zmienialiśmy miejsca 3 razy, tak jak i inny wkurzony wędkarz któremu nic się nie działo. Ostatecznie zacumowaliśmy tam gdzie ten co tak szalał (zmienił miejscówkę na nocną). I oczywiście przez 45 min nic :) A przynęty różne. Jednak przed zmrokiem się zaczęło. Kilkanaście krąpi i leszczyków (tylko jeden koło kilograma). No i kolejna ryba życia stracona - po braniu nie mogłem jej od dna ruszyć (żyłka 0,18) więc nie targałem za mocno. Ale jak ona się ruszyła, była jazda. Walka skończyła się jak ryba owinęła żyłkę o linkę kotwicy :( Wyszły niestety braki sprzętowe (kilkunastoletni Shimano Cormoran), ciężko już tam hamulec ustawić. No i umiejętności też niestety brak. Przerwa w łowieniu daje znać. Po sprawie ręce mi się trzęsły tak, że przyponu nie umiałem dowiązać. A moja Kochana niestety musiała znieść krótki okres żalu i złości. Dobrze, że też połowiła.
Weekend raczej imprezowo, bo niedługo znów do pracy.
Pozdrawiam i połamania tym co jadą nad wodę.
[2011-07-08 13:28]

pilatto

nie jest to tajemnicą, bo na zandce wędkuje od 4 dni po milion osób na raz... znaczy sie wrzucili karpia, byłem i ja w czwartek, ale karp miał wszystkich w dupie hehehe, ide więc jutro rano, a właściwie za 5 godzinjuż :) [2011-07-08 21:56]

dario35

stawy makoszowy tez zarybili z relacii kumpli scvisk jak w tesko podczas promocii karp bral jak wsciekly i to tyle go tam widziano (chodzi mi o staw wojskowy ) o innych niemam zadnego info JEDNYM SLOWEM NASZA KASA JEST W KILKUNASTU LODOWKACH [2011-07-09 12:08]

dario35

Wlasnie wrocilem z goczalkowic wieczorem i rano niezle brania na splawik i grunt padlo kilkadziesiat ladnych ploci pare krapi 2 leszcze 40cm i karas 35cm ,moze to nie rewelacia ale sie nie nudzilem A CO TAM NA INNYCH SLASKICH ZBIORNIKACH SLYCHAC PISZCIE COS

[2011-07-09 12:12]

siri34

ja byłem w czwartek na makowiskach w jaworznie ale lipa tzn kilka płoci po 15cm a poza tym nic, natomiast dziś jadę na nocke na paprocany albo na sosine i spróbuję na trupa zwabić sandała:)natomiast drugi picker pójdzie na białą rybkę
[2011-07-09 12:56]

berthold

karpie odlowione z dzierzna duzego zasilily zbiornik prywatny (okolo 300 sztuk dwu cyfrowek) inne gatunki poszly na zbiornik slupsko a reszta z odlowionych pieciu ton to pieron wie kaj poszly .2 lata temu jeszcze fajnie sie tam lowilo po kilka karpi w ciagu nocy wyciagali od 10 do nawet podobno 22 kilo a tego roku jakos slabo slyszalem ze na sluzach jeszcze bieze i na brzegu od taciszoea mozna polapac ale trzeba byc rano bo miejscowi zajmuja najlepsze miejscowki RYBY JEST MNIEJ ALE NAPENO DUZO JESZCZE ZOSTALO ZBIORNIK JEST DOSC GLEBOKI I Z LICZNYMI ROWAMI WIEC SPORA CZESC RYBY NAPEWNO SIE URATOWALA

ja w zasadzie od 20 lat 90 % czasu spędzałem nad rzeczycami i to czasem 4 razy w tygodniu ale jak mi ktoś powie że tam są jeszcze ryby to go wzywam na pojedynek ,poprostu koniec agonia zbiornika i tyle a całym winowajcą w 80 proc jest PZW reszta 20% to zeszłoroczna wysoka woda i reszta ryby spłynęła do kanału gliwickiego i tyle .dureń ze mnie jeszcze się łudziłem i od piątku siedziałem do dziś rana ,nic kompletnie nic ale najlepiej to zobaczyć na przykładzie ptactwa a zwłaszcza kormoranów kiedyś ich tam były setki a tam gdzie nocowały to drzewa białe obesrane i uschłe a dziś piękne zielone i ani jednego kormorana ,a tak w ogóle to chyba ostatni rok opłacam kartę wędkarską (30 lat opłacania) pomału mi to brzydnie taka polityka ,odłowy kontrolne ,gospodarcze i inne a ja mam łowić gdzieś leszczyki po 25 cm których notabene nigdy nie zabieram a w zasadzie nigdy ryb nie zabieram
[2011-07-10 13:17]

siri34

masz racjębertold i wcale nie dziwię Ci się że jesteś już tym wszystkim wkurw....ny bo z roku na rok jest coraz gorzej. Ja lubię za szczuypakiem pochodzić ale z roku na rok trafia mi się ich coraz mniej i to jak już są to niewymiary:(
[2011-07-10 19:19]

dario35

byl ktos na lace w pszczynie ostatnio dzieje sie tam cos ,mam zamiar tam udezyc na tydzien wiec kazde info mile widziane [2011-07-10 21:36]

Rudi

Witam
Jak tam po weekendzie?
Byłem w niedzielę na Pławkach, ale zażywać kąpieli wodnych i słonecznych. Wędkarzy gdzieś tam po trzcinach widziałem, ale za daleko żeby podpytać. Znajomi, którzy tam nocowali w przyczepie (niestety nie łowią) twierdzą, że ich sąsiedzi w sobotę ładnie połowili. Z wpisów na innym forum można się dowiedzieć, że brał karp.
No i widziałem sporo kormoranów, może to te co się z Rzeczyc wyniosły.
Jak pogoda pozwoli i nie dupnie deszczem i piorunami to może dziś gdzieś wyskoczę.
[2011-07-11 13:28]

Rudi

No i nie ciepało żabami to i pojechałem.
Byłem na Bocianim, efekty to 12 leszczyków z gruntu (żaden więcej jak 25) a na spławik okoń (26), 2 jazie (poniżej 20) i wzdręga - maluszek. Brania tak do 19.30, potem wiatr się mocniejszy zrobił i sporadyczne puknięcia. Wędkarzy sporo, część chyba od weekendu z namiotami siedzi.
Woda waliła tak, że nawet jakby to coś większego było to popłynęłoby spokojnie na dalsze miąchanie w mule.
Na Goduli  - staw Glombik podobno się ktoś utopił. Widziałem jednostkę ratowniczą straży ze sprzętem pływającym. Czy znaleźli, nie wiem.
[2011-07-11 21:58]

zbynio5o

Rudi nie trzeba szukać info na innych forach o Pławkach :) Świeżuteńki News :


http://forum.wedkuje.pl/post/jezplawniowickie-chimeryczne-ale-rybne/82828/175



[2011-07-11 22:37]

perwer

Witam-ja niestety nie byłem nigdziej na rybkach bo wesele miałem w rodzinie i melanż był troszke za długi....ale było wesoło i fajnie. 

Z tego co wiem to że Chorzów zarybił ,park,amelung itd...w piątek,albo w niedziele było otwarcie-tak pisze bo jeden gadał mi że w piątek ,a drugi że w niedziele-to już sam nie wiem.

Gdzieś tam w tygodniu pojade sie odchamic.


[2011-07-11 22:47]

Rudi

Doczytałem, doczytałem :) 
Ale czasem trzeba i gdzie indziej podpatrzeć, bo tu jakby nikogo na całym Śląsku przez weekend na rybach nie było (no oprócz Ciebie - szacun za informowanie). No i karpika gratuluję.
Może w przyszłą niedzielę oprócz grilla dadzą mi wędki zabrać :)

[2011-07-11 22:51]

perwer

Tomasz a co tam na grocie słychac?

a i czy jest jeszcze na sadach ten staw-za wacmanem.?

[2011-07-11 22:54]

radekgliwice

pewnie ze chemia jak i rzeczyce mieszkam nie daleko to wiem a jednak ludzia nie ktorym nie przeszkadza i biora za nie dlugo beda jesc z kanalu gliwickiego ja w kazdym badz razie bym nie jadl
[2011-07-12 03:47]

tomasz26552

Tomasz a co tam na grocie słychac?

a i czy jest jeszcze na sadach ten staw-za wacmanem.?



Oj Darku nie wiem ale popytam w robocie to dam znać.A ten 2 stawek to nie wiem.Ja od 18 mam urlop to wtedy troszkę czasu na pewno na rybki poświęcę hehe 2 tygodnie hehe
[2011-07-12 09:31]

perwer

Byłem rano na Amelungu w Chorzowie.Ludzi jak na zawodach .W przepisach zbiornika pisze że mozna łowić tylko z tych pomostów ,ale staw był oblegany wszędzie -brak miejsc.
Mile zaskoczony byłem ..połapałem nawet.Z samego rana zerwałem karpika -fest szalał i lipa przy brzegu .Miałem jeszcze jedno fanjne branie karpiowe,ale dupczyłem głupoty z kolega obok zamiast pilnować wędek i lufa.Na druga wędeczke połapałem fajnych płoci i kilkanaście karachów różnych rozmiarów.Staw po zarybieniu i kilka karpików pływało u kolegów w siatach. Szkoda że musiałem sie zwijać do roboty ,bo nęcenie zaczynało przynosić efekty jak trza było iść.

to tyle --piszcie jak tam u was...
[2011-07-12 18:11]

zbynio5o

Widzisz Darek, do Amelungu mam rzut beretem a nie byłem tam od czasu rekultywacji.

Przejeżdżając tam, widze z daleka że ładnie to porobili.

Z czym tam sie wybrać ? Może ze spławiczkiem. Wpadne tam w przyszłym tygodniu jak nie zapomne zabrać kijów z Pławek :))) Może tam sie cylniemy hehe!

Ps. Tylko musisz być w" bokserce" coby Cie rozpoznać :)))

[2011-07-12 19:05]

perwer

ha ha w moherze będe siedział to mnie poznasz .
Tam tylko spławiczek ,bo na grunt zabronione -nie wiem jak spining.
Ładnie ,ładnie to zrobione.
[2011-07-12 19:21]

Rudi

Witam
Wczoraj znów byłem na Bocianim koło 18. Na dzień dobry z gruntu miałem kiełbika 4 cm a potem cisza. Po zmierzchu leszczyki brały (największy 28). Ciekawe, który z nich dożyje tych 35 cm, które tam w prowadzili. Z moich obserwacji wynika, że jak ktoś, kiedyś złapie ten wymiar to chyba cud będzie.
Staw jest po zarybieniu, 250 kilo czego - no jakżeby mogło być inaczej, sam karp. Na całe szczęście nie chce współpracować, więc jest szansa że się część oswoi ze zbiornikiem. Choć wolałbym liny i drapieżnika. Ponoć w ramach przygotowań do zawodów mają jeszcze jedną partię wpuścić. Tyle się z krótkiej rozmowy z sąsiadami ze stanowiska obok dowiedziałem.
[2011-07-13 12:26]

Lopez

Z tego co wiem panowie na Amelungu  można łowić wyłącznie na spławik.

Wczoraj ze spinnem na Skałce - 2 krótkie zębate, widziałem dużo małego okonka ale w takim rozmiarze, że szkoda łowić i gadać.

Mam pytanie czy jest tu jakiś wędkarz - skacista?

Po naszymu chyntnie bych komuś doł kontra na krojca  48 bez 3 :))) Przeca jak już rybki nachytane to idzie sie pobawić w 10 groszowego.

 

 

[2011-07-13 13:50]