Z synem na rybach.

/ 16 odpowiedzi / 4 zdjęć
To była niedziela piękna i słoneczna pogoda.Wiał lekki wiaterek od strony plaży.Na cedzyńskim zalewie o tej poże nie ma zbyt wiele wolnych miejsc,ale nam się jednak udało jedno znalez.Po zarzuceniu wętek nie musiałem zbyt długo czekać.Na pierwszym kiju branie było po 10min.Przyciołem i pierwszy z 8 leszczy trafił na bżeg.Po zmieżeniu miał 28 cm oczywiście trafił spowrotem do wody.Drugiego złapał mój syn też 28 cm.Bardzo się ucieszył bo to była jego pierwsza ryba.Największego złapałem 33cm wszystki na pinki i kupną zanęte leszczową.Polecam niedzielne wyprawy na zalew w cedzynie.

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

zbynio5o


Gratulatcje dla młodego,przyszłego wędkarza!!! (2010/03/22 23:16)

spokojny


Lepsze to napewno, niż siedzenie przy komputerze

 

Gratuluje rozpoczęcia sezonu. Zawsze pomocnik mile widziany.

(2010/03/22 23:28)

hubi


Witam wiem co to jest mieć ze sobą takiego malucha na rybach mój syn ma 8 lat i jest wspaniałym kompanem na wędkarskie wyprawy pozdrawiam i życzę samych duzych wyników podczas wspólnych wypraw. (2010/03/23 04:58)

tomasz26552


No ja swojego toż zaraziłem co prawda ma już 14 lat.Ale jak bym sam pojechał na ryby bez niego to obraził by się na cały świat.A to jego pierwszy karp (2010/03/25 19:37)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

baldhead


Moje dzieci to już "stare konie", a dziadek próbuje zaszczepić bakcyla wędkarstwa kochanym wnuczkom. Zalew Chechło k. Trzebini z 8 miesięczną wnuczką Amelką.   (2010/03/25 19:41)

baldhead


W poprzednim wpisie znowu falstart, więc poprawiam. Na pierwszym zdjęciu wnuczka ma 8 miesięcy, a na drugim 4 lata. (2010/03/25 19:49)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik23540


Mój syn narazie nie myśli o rybach.Ma 18 lat i mysli o innych" rybeńkach"- zamiast z ojcem nad jeziorko,to lata z "ogonem":):) gdzieś.Ale mam inną towarzyszke: (2010/03/25 20:29)

baldhead


Mój syn narazie nie myśli o rybach.Ma 18 lat i mysli o innych" rybeńkach"- zamiast z ojcem nad jeziorko,to lata z "ogonem":):) gdzieś.Ale mam inną towarzyszke:

Gratuluję poczucia humoru, dawno się tak nie uśmiałem. Z moim było tak samo zanim nie poszedł w kamasze. Jak juz wyszedł z wojska to azymut obierał mu ogon i ryby się skończyły. (2010/03/25 21:23)

glapa


dobre z tym ogonem uśmiałem się. mnie ojciec zabardzo nie chciał brać ale zdołałem go namówić pare razy potem długo nie łowiłem ale gdzies to we mnie siedziało i rok temu zaczałem łowic sam. jakto sie mówi łaski bez. jest trudno ale mysle ze w tym roku zrobie postepy. pozdrawiam wszystkich. (2010/03/26 15:54)

Cinek96


Ja jako syn mojego taty powiem tyle że każda wyprawa jest wspólną wyprawą :) (2010/03/26 19:47)

użytkownik10466


Mój synek ma narazie niecałe 2 lata lecz już nie można go od wody oderwać,czy to rowek,rzeczka,jakieś bajorko-nieważne,woda działa na niego jak magnes.Juz nie mogę sie doczekać jak trochę podrośnie i z tatą na ryby bedzie jeżdził,oby mu tak zostało. (2010/03/26 20:11)