Zaloguj się do konta

Z roku na rok coraz mniej ryb...

utworzono: 2011/07/02 21:50
Hubson8

Witam.Stworzyłem ten post by poruszyc jedną z najważniejszych spraw dla wędkarzy..Otóż czy zauwazyliscie (napewno tak) że z roku na rok jest coraz mniej ryb.. Jeśli nic nie zrobimy to za kilka lat jedynie rybe bedziemy mogli zlowic w tesco na zakupach... Co mozemy zrobic jako zwykli wedkarze by zapobiec takim dzialaniom? Ja osobiscie praktycznie kazda rybe wypuszczam, ale inni tego nie robią to jest napewno jedna z przyczyn tego masowego odrybiania.. Czy można napisac jakis list do opiekunow poszczegolnych koła, by sie zajeli np. systematycznym zarybianiem ryb,dbaniem o dojazdy do poszczegolnych łowisk,powiekszaniem akwenow,podcinanie trzcin i innych roznych rzeczy. Zrobmy cos bo jak nie my to kto ? Pozdrawiam. [2011-07-02 21:50]

FranceCola

no nie wiem, ja tam jakoś nie zauważyłem, żeby ryb ubyło... To prawda można zwiększyć zarybianie, ale z umiarem. Nie wpuszczajmy tony karpia do stawiku, bo to już przesada... Jeżeli ryby nie łowią to; albo to my popełniamy jakis błąd bądź mam pecha;p lub ryby zostały wyłapane przez Panów kłusowników ;p  [2011-07-02 21:56]

FranceCola

sory za błedy ;p [2011-07-02 21:57]

Horusek4

Ja proponuje częsciej kontrolowac łowiska i kase za mandaty wydac na zarybianie;)
[2011-07-02 22:51]

Gelek11

Ja jak gdm sobie czasami z moim tatą o rybach to mówi ze ryb już jest coraz mniej bo się wytruwają nawozami i tymi wszystkimi chemikaliami  drugie to to ze w Polsce jest strasznie duzo klusowników cóż że wędkarz weżmie np.1-8 płoci jak kłusol weżmie ich np.20-30 i w tym jest problem.
[2011-07-02 22:53]

Horusek4

i zapomnialem dodac WIĘKSZE MANDATY NIZ SĄ:)
[2011-07-02 22:54]

Gelek11

dokładnie ciekawy jestem co oni robi z tymi pieniędzmi za składki a niezrybiają wcale powinni się wziąść i zarybić rzeki i zaporówki oczywiście bez przesdy; ; )
[2011-07-02 22:56]

pako220

kłusownicy koledzy kłusownicy!!opowiem wam cieką historie która mi sie przydarzyła kilka dni temu!panowie uwierzcie mi beszczelność kłusowników nie zna granic!!!wędkuje sobie w moim dobrym no kiedyś dobrym miejscu na rzece Bóbr.miejsce takie że kiedyś aż ręka bolała od zacięć a teraz łowie i łowie i ani najmniejszego brania!po jakiejś godzince jedna bidula wiecznie nienażarty okonek z 10cm:)no ok nadzieje wróciła no coś w końcu tu jeszcze pływa:)nagle szelest w pobliskich krzakach wychodzi dwóch gości i jeden niesie taką wielką torbe jak u "ruskich na rynku":)popatrzeli sie na mnie chwile przystopowali zamienili słówko i podchodzą do brzegu i grzebią w tej torbie!no za częstych brań nie było a więć skupiłem sie na tych gościach!no i nagle wyciąga jeden z nich całą aparature na akumulator włącznie z nim naturalnie!!myśle sobie jakieś jaja chyba!!nie nie nic bardziej mylnego gość podłącza kabelki listewka a na końcu brzeszczot i do wody!no panowie aż sie zagorowałem!nie kłamiąc 50m ode mnie!długo nie myśląc składam kija i ide do nich!podchodzę i pytam co panowie tutaj robią i czy są poważni!zero przejęcia żegnają mnie polską wiązanką:)hmm to to panowie macie duży problem sobie myśle!bardzo źle trafiliście!oczywiście bez reklamowania ani przechwalania sie jestem wojskowym instruktorem walki w ręcz po wielu misjach w iraku i afganistanie!podchodze bliżej do "panów"i karze im zabierać sie z tąd oczywiście bez sprzętu!gość wyskakuje do mnie z nożem!hmm pytam sie czy mam wbić go mu w głowę czy w dupę:)gość troszke zwątpił patrząc na moją postawe!wykorzystałem to odrazu obezwładniłem go zabrałe nóż drugi chciał uciec ale byłem szybszy:)no przyznaje sie troszkę dupki skopałem:)napewno mnie zapamiętają!:)oczywiście sprzęt zabrałemczęść wylądowała w kuble a część np.akumulator jeszcze mi posłuży!:)myśle że na długim odcinku na którym łowie i że tak powiem nadzoruje oczywiście kłusowników nie pojawią sie tak szybko i oni i inni którzy usłyszą od nich o spotkaniu ze mną:)pozdrawiam
[2011-07-02 23:11]

Horusek4

Pako 220 Idealna postawa:)Gratulacje za odwagę
[2011-07-02 23:17]

z@mela

kol Pako  musisz uważać  nie znam Twoich kłusowników ale często  są oni zdolni    do wszystkiego  , ja  rozumiem ze  świetnie się czujesz w temacie walki wręcz itp ale  jak się pojawi 5 typków z kijami albo jakimś innym sprzętem to czasem może być trudno  i radził bym na przyszłość mimo wszystko   informować odp służby :)  sam się nie raz nadziałem na kłusowników bo zawsze zwracam im uwagę  i kilka razy miałem przeboje  i od tej pory staram się obserwować i dzwonić  gdzie trzeba  - przynajmniej  nie wiedzą ze  to ja dzwonie i po przyjściu na parking nie  znajdę samochodu w  rzece :P

Co do tematu ryb  to tez odnoszę wrażenie ze z  roku na rok  ryb jest coraz mniej a   amatorów wędkarstwa więcej no i kłusownictwo  się nasila  . W moich rejonach nikt raczej nie ciągnie siatami prądem itp  raczej polega ono na łamaniu regulaminu  a dokładnie nie przestrzeganiu limitów   i wymiarów  tak więc każdy "szczupak" mający więcej niż 25cm  kończy żywot skwiercząc na patelni :(  więc skąd później mają być 60 ??  80    ?? bo o metrówkach nie mowie  bo takiego szczupłego to jeszcze na oczy nie widziałem :| a nad wodą jestem 6 razy w tygodniu.

Zwiększyć zarybienia hmmm  chyba nie tędy droga  bo jak wiadomo najcenniejsze są ryby z naturalnego wycieru  i podstawą jest stworzenie im odp warunków bytowania i  rozrodu zapewnienie ochrony w czasie tarła jak i w fazie wzrostu narybku tak więc OCHRONA wód   to podstawa i zmiana mentalności ludzi oraz wprowadzenie zmian w RAPRze  (zmniejszenie limitów i zmiana wymiarów)
[2011-07-03 01:31]

pako220

wiem kolego że i tak  może być!no jakoś szczególnie  sie ich nie boj.są na moim terenie!no można powiedzieć ze oni tez są na swoim!jestem człowiekiem myślącym po przeżyciach i potrafię poznać kiedy dam rade a kiedy nie!a z doświadczenia wiem ze nawet jak bym zadzwonił to i tak jak by sie już zjawiły służby to ucielki by bez konsekfęcji!wybierają miejsca trudno dostępne.więc postanowiłem wziąść sprawy w swoje ręce!nie obca jest mi walka a więc kłusownicy niech sie maj ana baczności:)
[2011-07-03 01:42]

@pako220, pojawią się, pojawią. Teraz Ty będziesz przez nich namierzany i pilnowany, a nie oni przez Ciebie. Miej na łowisku zawsze auto na oku, sprzęt na oku i telefon w kieszeni.  [2011-07-03 09:15]

mimi127

Ryb mniej bo kormorany są ciągle chronione, rybacy mają żyłkowe sieci i bezlitośnie w okresie tarła młucą wode a i sprzęt wędkarski jest lepszy i wędkarze też więcej ryb łowią . [2011-07-03 09:29]

sanczez14

Panowie kłusole i chemia z pól spowoduje brak ryb.Miałem podobna sytuacje co kolega pako tylko ze to nie byli typowi kłusole tylko kolega po kiju który na 100%miał wykupioną kartę wędkarską postawine 2 gryntówki i jeszcze łajza żywca sobje zapuscił a że ja tylko na spinning  odeszłem kawałek od niego i żyłeczki zostały poprzepalane i wykonany telefonik na straż rybacką [2011-07-03 10:53]

ChIcK3n

Jestem za tym by wprowadzić górny limit ochronny. Jak wiadomo o populacji ryb nie świadczy narybek tylko dorosłe osobniki. To one trą się najbardziej oraz są podstawą gatunku. Chciałbym aby największe osobniki np. Szczupaki powyżej 90 cm musiały być wpuszczane z powrotem do wody. Tak samo Sandacze powyżej 80 cm czy okonie powyżej 40. To na pewno w dużym stopniu przyczyniło by się do atrakcyjności naszych wód. Ja osobiście takiej ryby jeszcze nie złapałem ale na pewno z szacunku zwrócił bym jej wolność .  [2011-07-03 10:54]

piosik1223

Odnosnie tematu:


zgadzam sie w 100 %. U mnie, znaczy u mojego wuja na stawach (gdzie lowie), 2 lata temu piekne liny 0,5 - 2 kg , duze plocie i karasie, w ubieglym roku, tez liny ale juz nie takie piekne, od czasu do czasu karas z 0.5kg+, a w tym roku karasie 5-10cm, (praktycznie co rzut to karas (japonczyk)), plocie z 5 moze zlowilem takie ponad 10 cm, liny tez takie z 10-15 cm, tragedia. Moze lepiej bedzie w sierpniu, jak ryba juz nie bedzie chorowac xD bo teraz ma tarlo, lin , karas, ploc itp. 


[2011-07-03 11:29]