Zaloguj się do konta

Wywożenie zanęty modelem jest szkodliwe ?

utworzono: 2012/07/20 09:22

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

jarekk

Kilka dni temu mój ZO podjął uchwałę zakazującą wywozu zanęt modelami sterowanymi. Ponieważ nie mam bladego pojęcia o wędkarstwie gruntowym, mam pytanko do grunciarzy-karpiarzy. Czym kierują się działacze wprowadzając taki zakaz ? Czy wywożenie zanęt modelami może być w jakiś sposób szkodliwe ?

[2012-07-20 09:22]

FLO92

kieruja sie tym zeby nie lowic za duzo ryb :) próbuja to utrudniać wszelkimi sposobami
[2012-07-20 09:31]

ryukon1975

Gdy patrzę
- jak szybkościowiec łowi drobnicę posyłając do wody kule w ilościach masowych z częstotliwością sekundnika
- grunciarz wiadra paszy wrzuci do wody w ciągu nocy
- po "łyk-endzie" na brzegi zasłane opakowaniami po zanętach

to powiem krótko- Zanęty są szkodliwe.
Natomiast jak to wszystko trafi do wody to raczej nieistotne.

Zanęta tak ale tylko w rękach wędkarzy rozsądnych z wiedzą i praktyką.
[2012-07-20 09:37]

berthold

a ja bym zabronił wywózki oraz zanęcania wszelakimi sposobami ba nawet powinno się zabronić używania sprężyn zanętowych oraz koszyczków ,,tylko tak jak lata temu ,ołów przelotowy i sru do wody i efekty były dużo dużo większe
[2012-07-20 10:04]

Pierre87

ja ostatnio zacząłem tak łowić na jednej wędce ołów i do wody a na drugiej koszyk i zanęta efekt lepszy bez koszyka wiec tak naprawdę nęcenie nie ma sensu bo jak ryba jest to weźmie a jak nie ma to choćby skały sr..... a mury pękały to nie będzie brań [2012-07-20 11:07]

Roxola

Kilka dni temu mój ZO podjął uchwałę zakazującą wywozu zanęt modelami sterowanymi. Ponieważ nie mam bladego pojęcia o wędkarstwie gruntowym, mam pytanko do grunciarzy-karpiarzy. Czym kierują się działacze wprowadzając taki zakaz ? Czy wywożenie zanęt modelami może być w jakiś sposób szkodliwe ?


W katowickim, również obowiązuje taki zakaz i dotyczy z tego co wiem dwóch zbiorników.W pierwszym są to Przeczyce nr.004 gdzie zakaz wywożenia jest od godziny 6:00 - 18:00 głównie z tego powodu,aby umożliwić spinningistom wędkowanie z łodzi bez niepotrzebnych konfliktów z wywożącymi zanęty.Drugi zbiornik to Chechło-Nakło tam jest całkowity zakaz wywozu od 1.06 - 31.08 też jest to zbiornikgdzie można pływać łodziami, a dodatkowo latem zmienia się w wielkie kąpielisko.Są to dwa zbiorniki w moim Okręgu, gdzie taki zakaz może mieć racjonalne uzasadnienie.Czy jest szkodliwe ?   :)  To już zbyt trudne pytanie Jarek :)I jeszcze jedno... w katowickim nie ma zapisu o modelach sterowanych tylko o wywózce, więc nawet łodzią z wiosłami i napędem mięśniowym nie wolno wywozić...Pozostaje brać ze sobą na ryby dziecko, które nie jest wędkarzem...  niech się pobawi zabawką ;)
[2012-07-20 12:11]

JKarp

Kilka dni temu mój ZO podjął uchwałę zakazującą wywozu zanęt modelami sterowanymi. Ponieważ nie mam bladego pojęcia o wędkarstwie gruntowym, mam pytanko do grunciarzy-karpiarzy. Czym kierują się działacze wprowadzając taki zakaz ? Czy wywożenie zanęt modelami może być w jakiś sposób szkodliwe ?


CześćJarek a możesz dokładnie przytoczyć treść tego zakazu?Masz tu i pokaż tym panom, bo pierwszy lepszy prawnik zamieni w perzynę ten ich zakaz:
" W polskim prawodawstwie nie jest znane pojęcie środka pływającego . Jedynym miejscem w którym zostały sklasyfikowane jednostki pływające jest ustawa o żegludze śródlądowej gdzie czytamy :
Art. 5. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
1) statek - urządzenie pływające o napędzie mechanicznym lub bez napędu mechanicznego, w tym również prom, wodolot i poduszkowiec, przeznaczone lub używane na śródlądowych drogach wodnych do:
a) przewozu osób lub rzeczy,
b) pchania lub holowania,
c) inspekcji, nadzoru nad bezpieczeństwem ruchu żeglugowego lub szkolenia,
d) ratowania życia lub mienia,
e) połowu ryb,
f) wykonywania prac technicznych, utrzymania szlaków żeglugowych lub eksploatacji złóż kruszyw,
g) uprawiania sportu lub rekreacji,
h) celów mieszkalnych, biurowych, gastronomicznych, hotelowych lub warsztatowych, a także jako przystanie pływające, doki lub zakłady kąpielowe;

Jak wynika z użytej metodologii , wszystko co pływa po wodzie jest statkiem i nawet łódź lub ponton jest statkiem wodnym . 
Zupełnie inną kwestią jest klasyfikacja takiego statku ze względu na gabaryty , nośność lub wyporność i przeznaczenie oraz delegacji do uzyskania odpowiedniej certyfikacji czy w Polskim Rejestrze Statków , na warunkach uproszczonych lub w inny sposób . 

Wszystko co nie wymaga certyfikacji jest również statkiem wodnym i może podlegać przepisom szczególnym . Takim przepisom podlega statek wodny ( łódź , ponton ) przeznaczony do prowadzenia amatorskiego połowu ryb , który nie podlega certfikacji a jedynie podlega uproszczonej rejestracji . 

Reasumując , model zdalnie sterowany przystosowany do nęcenia i wywożenia przynęt nie jest statkiem wodnym , gdyż nie został jako taki sklasyfikowany w żadnym akcie prawnym lub wykazie oraz nie podlega rejestracji w żadnym rejestrze na terytorim RP . 

Pojecie "środka pływającego" jako obce polskiej legislacji , jest nie do obrony przed sądami powszechnymi, zwłaszcza gdy ktoś będzie usiłował udowodnić , że miska , materac lub model zabawka jest środkiem pływającym . Tym bardziej niemożliwym jest udowodnienie , że to statki wodne śródlądowe , łodzie lub pontony . 

W takim wypadku , każde postępowanie karno-mandatowe i skierowanie sprawy do sądu grodzkiego przeciwko użytkownikowi takiej zabawki bedzie wymagało od oskarżyciela udowodnienia , że to statek wodny lub nieistniejący w naszym prawodawstwie "środek pływający" co w obu przypadkach będzie wręcz niemożliwe .

Zachęcam do nie poddawania się presji środowisk bazujacych na opinii PZW . W najgorszym wypadku , gdy odmówicie przyjęcia mandatu sprawa zostanie skierowana do rozpatrzenia przez sąd grodzki w którym oprócz mandatu możecie dodatkowo zostać ukarani jedynie kosztami postepowania w wysokości 80 zł i to tylko w przypadku przegranej .

Jako stowarzyszenie i organizacja karpiarzy , PFWK w takich wypadkach będzie służyła pomocą prawną .

Opisana wyżej wykładnia nie może mieć zastosowania w przypadku jasnego określenia w przepisach , że na danym łowsku lub łowiskach zabrania się wynoszenia i wywożenia przynęt . "
Zwróć uwagę, na ostatni akapit - jeśli jest napisane tak dosłownie czyli wynoszenia i wywożenie bez określenia czym są na prawie.Natomiast do zagorzałych  " no do łódek itp, itd " - jest to gadżet czasem przydatny. Użyty z głową bardzo pomaga. Jak ktoś sobie łowi na rzekach niech dalej sobie tam łowi bo tam łódki zdalnie sterowanej nikt nie użyje.A już robiło się nudno ;-)Będzie się działo he he.PSOlu masz rację - już kiedyś o tym pisałem.JK [2012-07-20 12:33]

Roxola

W przypadku, który ja podałam ten zakaz miał swoje uzasadnienie.   .....częste konflikty między łowiącymi z łodzi i z brzegu. Natomiast na stronie Okręgu Jelenia Góra znalazłam taki zapis;
OBOWIĄZUJE ZAKAZ KORZYSTANIA Z URZĄDZEŃ STEROWANYCH PRZEZ WĘDKARZA Z BRZEGU, A SŁUŻĄCYCH DO WYWOŻENIA ZANĘT I PRZYNĘT  Zakaz dotyczy zbiorników, na których został wprowadzony zakaz amatorskiego połowu ryb wędką ze środków pływających. "
http://www.pzw.jgora.pl/
Może chodzi o to, żeby wędkarze nie łowili ryb żerujących dalej niż 100m od brzegu....  (?) [2012-07-20 12:48]

JKarp

W przypadku, który ja podałam ten zakaz miał swoje uzasadnienie.   .....częste konflikty między łowiącymi z łodzi i z brzegu. Natomiast na stronie Okręgu Jelenia Góra znalazłam taki zapis;
OBOWIĄZUJE ZAKAZ KORZYSTANIA Z URZĄDZEŃ STEROWANYCH PRZEZ WĘDKARZA Z BRZEGU, A SŁUŻĄCYCH DO WYWOŻENIA ZANĘT I PRZYNĘT  Zakaz dotyczy zbiorników, na których został wprowadzony zakaz amatorskiego połowu ryb wędką ze środków pływających. "
http://www.pzw.jgora.pl/
Może chodzi o to, żeby wędkarze nie łowili ryb żerujących dalej niż 100m od brzegu....  (?)

CześćOczywiście Olu jak przeczytasz mój wcześniejszy wpis to złe użycie nazwy skutkuje brakiem zakazu bo ustawa nic nie mówi o  "URZĄDZEŃ STEROWANYCH PRZEZ WĘDKARZA Z BRZEGU, A SŁUŻĄCYCH DO WYWOŻENIA ZANĘT I PRZYNĘT ".
Prawidłowo powinni być : zakaz użycia statków służących do wywozu ...itd
Tak - będę zabierał ze sobą kolegę, który nie jest członkiem PZW ,   bo jego te durne zakazy nie obowiązują he he. JK [2012-07-20 12:56]

rapid

W przypadku, który ja podałam ten zakaz miał swoje uzasadnienie.   .....częste konflikty między łowiącymi z łodzi i z brzegu. Natomiast na stronie Okręgu Jelenia Góra znalazłam taki zapis;
OBOWIĄZUJE ZAKAZ KORZYSTANIA Z URZĄDZEŃ STEROWANYCH PRZEZ WĘDKARZA Z BRZEGU, A SŁUŻĄCYCH DO WYWOŻENIA ZANĘT I PRZYNĘT  Zakaz dotyczy zbiorników, na których został wprowadzony zakaz amatorskiego połowu ryb wędką ze środków pływających. "
http://www.pzw.jgora.pl/
Może chodzi o to, żeby wędkarze nie łowili ryb żerujących dalej niż 100m od brzegu....  (?)

a pani blondyna to taka mądra myndra  innego zajecia nie ma [2012-07-20 15:22]

JKarp

CześćJeszcze coś dopowiem.Nie wiem czym kierują się nasi hm..  "działacze" wydając takie zakazy. W większości wypadków chyba tylko chęcią zaistnienia w świecie nakazów i zakazów PZW.Są owszem miejsca znaczy akweny na których taki zakaz ma może i sens ale...Czy wędkarz opłacający składki jest inny niż żeglarz lub turysta kąpiący się w jeziorze? Dlaczego jemu się zakazuje wywieźć łódką nawet 100m od brzegu a ten na łodzi może pływać gdzie chce?
Jeszcze nigdy nie spotkałem się z przypadkiem, żeby ktoś powiedział, że używanie łódki sterowanej jest szkodliwe w jakimkolwiek stopniu. Co w takim razie  powiedzieć o łodziach z silnikami wyjącymi od rana do nocy, co ze skuterami itp itd.Bez obrazy ale te zakazy to lobby pewnej grupy wędkarzy. Jest zupełnie nieracjonalne i pozbawione sensu.Na jednym z jezior PZW ostro wydało i egzekwowało taki zakaz bo byli tacy, co mówili, że ryba odeszła od brzegu itp, itd. Przez dwa czy trzy sezony wyłowili wszystkie duże ryby. Teraz nie ma tam ryb, wędkarzy i zakazu. Tak działa PZW w szeroko pojętym wspólnym interesie tylko ja pytam czyim ?JK



[2012-07-20 15:28]

JKarp

W przypadku, który ja podałam ten zakaz miał swoje uzasadnienie.   .....częste konflikty między łowiącymi z łodzi i z brzegu. Natomiast na stronie Okręgu Jelenia Góra znalazłam taki zapis;
OBOWIĄZUJE ZAKAZ KORZYSTANIA Z URZĄDZEŃ STEROWANYCH PRZEZ WĘDKARZA Z BRZEGU, A SŁUŻĄCYCH DO WYWOŻENIA ZANĘT I PRZYNĘT  Zakaz dotyczy zbiorników, na których został wprowadzony zakaz amatorskiego połowu ryb wędką ze środków pływających. "
http://www.pzw.jgora.pl/
Może chodzi o to, żeby wędkarze nie łowili ryb żerujących dalej niż 100m od brzegu....  (?)

a pani blondyna to taka mądra myndra  innego zajecia nie ma


CześćPani Blondyna przynajmniej napisała bez błędów. A jak skontrolujesz nie wędkarza z modelem do zabawy zdalnie sterowanym ? A przyjechał się pobawić i ryby nakarmić ;-) Zabronisz czy co zrobisz? Nóżką tupniesz a glaniki ...mogą się rozpaść i do takiego super ubioru czerwone klapki nałożysz? A jak to będzie wyglądać ? ;-))))))))))))) A fe ...JK [2012-07-20 15:35]

JKarp

CześćPani Blondyna przynajmniej napisała bez błędów. A jak skontrolujesz nie wędkarza z modelem do zabawy zdalnie sterowanym ? A przyjechał się pobawić i ryby nakarmić ;-) Zabronisz czy co zrobisz? Nóżką tupniesz a glaniki ...mogą się rozpaść i do takiego super ubioru czerwone klapki nałożysz? A jak to będzie wyglądać ? ;-))))))))))))) A fe ...
Czy ktoś wie od czego takie posty się robią jak powyżej?
JK [2012-07-20 15:38]

Roxola

Janusz, czy zauważyłeś, że tak właśnie sformułowany zakaz (bez słowa statków), czyli ; "URZĄDZEŃ STEROWANYCH PRZEZ WĘDKARZA Z BRZEGU, A SŁUŻĄCYCH DO WYWOŻENIA ZANĘT I PRZYNĘT ". jest nawet troszkę przemyślany, bo zakazuje również nęcenia z modeli latających. ;) [2012-07-20 15:43]

JKarp

CześćZauważyłem to sformułowanie.Niby jest to jasne ale Art. 5. 1. nie wymienia " urządzeń " a mówi wyraźnie o statkach czyli urządzeniach. W dalszej części mamy wyjaśnione co to są te statki czyli urządzenia a tam nie ma " urządzeń zdalnie sterowanych służących itd..." W każdym razie jak dla mnie jest to dość jasne. Dlatego napisałem, że powinno być użyte słowo statki i po użyciu tego słowa nie ma przeproś - jest zakaz i tyle.Można też napisać, jak zacytowałem w poście Piotra Janusza " zabrania się wynoszenia i wywożenia przynęt".Dziś mam taki dzień ( bo na ryby nie pojechałem he he ) i jeszcze jedno zauważyłem: "  OBOWIĄZUJE ZAKAZ KORZYSTANIA Z URZĄDZEŃ STEROWANYCH PRZEZ WĘDKARZA Z BRZEGU , A SŁUŻĄCYCH DO WYWOŻENIA ZANĘT I PRZYNĘT 
Wchodzę po pas do wody i nie jestem już na brzegu. Wsiadam do pontonu wypływam 10m i .... Tak to jest jak ktoś bierze się za pisanie zakazów i nie korzysta z odpowiednich zapisów. A wystarczy użyć jedno słowo ;-) STATKI  Dodam jeszcze, że jeśli woda jest własnością gminy i gmina wyda zakaz użycia statków wtedy dotyczy to wszystkich a nie tylko wędkarzy.  JK [2012-07-20 16:09]

ayem

A jakby tak modelem latającym zrzucać zanętę ;)
[2012-07-20 16:33]

JKarp

CześćModel latający to nie statek wodny he he .Model helikoptera może by się i nadał bo zawisasz nad markerem, otwierasz luk i papu dla rybek ląduje w wodzie.JK [2012-07-20 16:36]

Urządzenia sterowane do wywożenia zanęt , to według mnie : idiotyzm w czystej postaci , klarowny niczym woda mineralna .
 1):To sposób wydania niemałych pieniędzy - na bzdury . Zwykły element "zakupo -holizmu (uzależnienia od zakupów).
2 ): Nie wszędzie zachodzi potrzeba wywożenia zanęt an ogromne dystanse : w Polsce jest wiele urokliwych wód , gdzie ryby reagują dobrze na zanętę podaną np :pod grążele czyli niedaleko od brzegu (10 - 30 metrów ).
3 ): Takie urządzenie negatywnie wpływa na zachowanie się ptactwa  i innych zwierząt ZAMIESZKUJĄCYCH, ( powtarzam raz jeszcze ) : zamieszkujących dany akwen .
4): Nieważne jak stosowane : nigdy nie jest obojętne wobec otoczenia .
5 ): Przeszkadza wędkującym wciąż inaczej , jakby w zgodzie z naturą  -tym , którzy za nic mają dyskotekową frenezję szturmem wdzierającą się do   urokliwego , hobby jakim jest wędkarstwo .
6): Nie można traktować takiego g*a jako remedium na wszelkie problemy, jako klucz do sukcesu w nęceniu a wreszcie i  samych połowach : przecież kiedyś ludzie też łowili ryby i to o wiele piękniejsze i zdrowsze niż karp czy  amur wyciągnięty , który z 5  razy już zmieniał swój adres (rotował  genetycznie , pomiędzy Azją ,  stawem a następnie naturalnym jeziorem , z którego tworzy się wysypisko śmieci: na zanęty , ryby obce i inne rewelacje ).
7 ): Taki "habadziew" może się zepsuć a wtedy .... Właśnie , co wtedy ?
Ano wtedy jest płacz i zgrzytanie zębów ,że gruba forsa poszła do chrzanu.
8): Urządzenia sterowane to bardziej wynalazek handlowców niźli samych wędkarzy.
W Europie jest jeszcze wielu znanych karpiarzy , którzy swój ulubiony gatunek ryby (karpia jakby ktoś nie wiedział ) - tropią ze spławikiem i garścią kukurydzy , czyniąc to naprzemiennie z łowieniem na grunt .Jest urządzeniem zbyt niewędkarskim aby mogło być godne polecenia , komukolwiek - nawet kilkuletni berbeć , nie będzie miał z owego urządzenia dużego pożytku.
9): Urządzenie to zawiera różne elementy elektroniczne mogące zagrażać w razie awarii  środowisku. Weźmy kondensatory : Polichlorowane bifenyle ( PCB ), widać gołym okiem ! Polichlorowane bifenyle , ftalany i bisfenol A- to związki  rakotwórcze , naśladujące hormony , uszkadzające narządy i co  bardzo ważne : nieulegające biodegradacji .
Weźmy baterie : każda bateria zawiera w swoim składzie ok 1 g rtęci (+ /-). Rtęć dostawszy się do środowiska jest metylowana przez różne stworzenia i drobnoustroje , w wyniku czego powstaje bardzo groźny , bo trwały , nieulegający rozkładowi kompleks zwany metylortęcią "
To wszystko dostaje się do wody z wieloma różnymi badziewiami , które są potrzebne w wędkarstwie ,ale tylko w mniemaniu zakochanych w nowościach i co oczywiste : handlowców emitujących ciągłe bzdury  na temat nieodzowności i funkcjonalności danego urządzenia .
10): Czy ktokolwiek wyobraża sobie taki cyrk na jeziorach takich jak np : Bajkał czy  Tanganika  ? Czy nie ma tam tego barachła tylko dlatego ,że nie ma i karpia , czy też może z innych względów nie spotka się tego rodzaju dewiacji ?
Jeziora takie jak wyżej wymieniłem : są wolne od takich zjawisk , dlatego ,że coś znaczą dla człowieka , który całe życie przeżył nad jego brzegiem  oglądając wschód i zachód Słońca albo zgoła odwrotnie : dopiero się urodził i nie wie ,że czeka go długoletnie obcowanie z prawdziwym dziedzictwem  przyrody . Bo tym jest właśnie takie jezioro : dziedzictwem przyrody , którego nie dotknęło zło współczesnego Homo Sapiens . Jego "Techno -land "  i jarmark nad , którym  wesoło sepleniąc , wywracając oczyma jak "szalony koń " - nie znajdzie już miejsca ,skąd można, by ujrzeć coś pięknego i stworzonego przez naturę .
Czym różnią się inne jeziora od błękitnych wód Bajkału czy Tanganiki ? Dlaczego takie rejony są dzisiaj mitycznym niemal rarogiem , którego nikt nie widział ,ale ma nadzieję ,że jeszcze zobaczy ? Gdyby inne jeziora były traktowane choć trochę podobnie : to jestem niemal pewien ,że na jego wodach nie pojawiłaby się żadna taka plastykowa zabawka we wściekłych , "żarówiastych" kolorach ". Zestawiam kontrasty , ponieważ czuję się wyspecjalizowany w  tej formie zwracania uwagi na pewne zjawiska .

[2012-07-20 20:23]

mirek788w

Gdy patrzę
- jak szybkościowiec łowi drobnicę posyłając do wody kule w ilościach masowych z częstotliwością sekundnika
- grunciarz wiadra paszy wrzuci do wody w ciągu nocy
- po "łyk-endzie" na brzegi zasłane opakowaniami po zanętach

to powiem krótko- Zanęty są szkodliwe.
Natomiast jak to wszystko trafi do wody to raczej nieistotne.

Zanęta tak ale tylko w rękach wędkarzy rozsądnych z wiedzą i praktyką.


Smię się nie zgodzić z tym co napisałeś ,sam często startuje w zawodach i to co jest wrzucane do wody to nie 10kg spożywki tylko 1/3 w stosunku z ziemiami ,glinami .A grunciaż jak napisałeś wiadro w ciągu nocy ale samej spożywki . I też się nie zgodze bo mi wiadro to starcza na 3 dni.Teraz się zastanów kto daje więcej.Z praktyki zawsze wnikało im więcej zanęty tym gorsze efekty. [2012-07-20 20:35]

JKarp

Urządzenia sterowane do wywożenia zanęt , to według mnie : idiotyzm w czystej postaci , klarowny niczym woda mineralna .
 1):To sposób wydania niemałych pieniędzy - na bzdury . Zwykły element "zakupo -holizmu (uzależnienia od zakupów).
2 ): Nie wszędzie zachodzi potrzeba wywożenia zanęt an ogromne dystanse : w Polsce jest wiele urokliwych wód , gdzie ryby reagują dobrze na zanętę podaną np :pod grążele czyli niedaleko od brzegu (10 - 30 metrów ).
3 ): Takie urządzenie negatywnie wpływa na zachowanie się ptactwa  i innych zwierząt ZAMIESZKUJĄCYCH, ( powtarzam raz jeszcze ) : zamieszkujących dany akwen .
4): Nieważne jak stosowane : nigdy nie jest obojętne wobec otoczenia .
5 ): Przeszkadza wędkującym wciąż inaczej , jakby w zgodzie z naturą  -tym , którzy za nic mają dyskotekową frenezję szturmem wdzierającą się do   urokliwego , hobby jakim jest wędkarstwo .
6): Nie można traktować takiego g*a jako remedium na wszelkie problemy, jako klucz do sukcesu w nęceniu a wreszcie i  samych połowach : przecież kiedyś ludzie też łowili ryby i to o wiele piękniejsze i zdrowsze niż karp czy  amur wyciągnięty , który z 5  razy już zmieniał swój adres (rotował  genetycznie , pomiędzy Azją ,  stawem a następnie naturalnym jeziorem , z którego tworzy się wysypisko śmieci: na zanęty , ryby obce i inne rewelacje ).
7 ): Taki "habadziew" może się zepsuć a wtedy .... Właśnie , co wtedy ?
Ano wtedy jest płacz i zgrzytanie zębów ,że gruba forsa poszła do chrzanu.
8): Urządzenia sterowane to bardziej wynalazek handlowców niźli samych wędkarzy.
W Europie jest jeszcze wielu znanych karpiarzy , którzy swój ulubiony gatunek ryby (karpia jakby ktoś nie wiedział ) - tropią ze spławikiem i garścią kukurydzy , czyniąc to naprzemiennie z łowieniem na grunt .Jest urządzeniem zbyt niewędkarskim aby mogło być godne polecenia , komukolwiek - nawet kilkuletni berbeć , nie będzie miał z owego urządzenia dużego pożytku.
9): Urządzenie to zawiera różne elementy elektroniczne mogące zagrażać w razie awarii  środowisku. Weźmy kondensatory : Polichlorowane bifenyle ( PCB ), widać gołym okiem ! Polichlorowane bifenyle , ftalany i bisfenol A- to związki  rakotwórcze , naśladujące hormony , uszkadzające narządy i co  bardzo ważne : nie ulegające biodegradacji .
Weźmy baterie : każda bateria zawiera w swoim składzie ok 1 g rtęci (+ /-). Rtęć dostawszy się do środowiska jest metylowana przez różne stworzenia i drobnoustroje , w wyniku czego powstaje bardzo groźny , bo trwały , nieulegający rozkładowi kompleks zwany metylortęcią "
To wszystko dostaje się do wody z wieloma różnymi badziewiami , które są potrzebne w wędkarstwie ,ale tylko w mniemaniu zakochanych w nowościach i co oczywiste : handlowców emitujących ciągłe bzdury  na temat nieodzowności i funkcjonalności danego urządzenia .
10): Czy ktokolwiek wyobraża sobie taki cyrk na jeziorach takich jak np : Bajkał czy  Tanganika  ? Czy nie ma tam tego barachła tylko dlatego ,że nie ma i karpia , czy też może z innych względów nie spotka się tego rodzaju dewiacji ?
Jeziora takie jak wyżej wymieniłem : są wolne od takich zjawisk , dlatego ,że coś znaczą dla człowieka , który całe życie przeżył nad jego brzegiem  oglądając wschód i zachód Słońca albo zgoła odwrotnie : dopiero się urodził i nie wie ,że czeka go długoletnie obcowanie z prawdziwym dziedzictwem  przyrody . Bo tym jest właśnie takie jezioro : dziedzictwem przyrody , którego nie dotknęło zło współczesnego Homo Sapiens . Jego "Techno -land "  i jarmark nad , którym  wesoło sepleniąc , wywracając oczyma jak "szalony koń " - nie znajdzie już miejsca ,skąd można, by ujrzeć coś pięknego i stworzonego przez naturę .
Czym różnią się inne jeziora od błękitnych wód Bajkału czy Tanganiki ? Dlaczego takie rejony są dzisiaj mitycznym niemal rarogiem , którego nikt nie widział ,ale ma nadzieję ,że jeszcze zobaczy ? Gdyby inne jeziora były traktowane choć trochę podobnie : to jestem niemal pewien ,że na jego wodach nie pojawiłaby się żadna taka plastykowa zabawka we wściekłych , "żarówiastych" kolorach ". Zestawiam kontrasty , ponieważ czuję się wyspecjalizowany w  tej formie zwracania uwagi na pewne zjawiska .

CześćIDIOTYZM W CZYSTEJ POSTACI = PATRZ POST POWYŻEJ.1. Jak mnie stać to kupię a Ty nie będziesz tego oceniał bo nie za Twoje.2. A jak ryby mam 150m od brzegu bo bliżej jacyś bliżej nieokreśleni turyści urządzają sobie nieopodal dyskotekę lub mam zarośnięty brzeg?3. Jak negatywnie? A jak nie ZAMIESZKUJĄ TYLKO PRZELOTEM TO JEST OK?4. nie bo nie ? a i tak jest źle5. Jak przeszkadza i w czym?6. Kiedyś to łowiłem z haczykiem ze szpiki i tak mam dalej łowić? A Twoje wędki nie są raczej z tych nowoczesnych? A po jakie licho Ci łyżka Gardnera ? Ty możesz iść z postępem a inni już nie?7. Słyszałeś coś kiedyś o gwarancji lub o tym, że towar jest niezgodny z umową ?8. Jaśniej napisz bo jak pragnę zdrowia nie wiem o co chodzi.9. Ty wiesz że to pływa po wodzie i samo nie zatonie bo to nie cegła. Części same do wody nie wpadną. A potężne łodzie motorowe ?10. A co ma do tego Bajkał czy Tanganika ? A wiesz, że w Afryce też łowią karpie z wykorzystaniem tych łódek? A jaki mają kolor łódki zanętowe? Bo ja jeszcze nie widziałem w żarówkowych kolorach?
JK

[2012-07-20 20:43]

Urządzenia sterowane do wywożenia zanęt , to według mnie : idiotyzm w czystej postaci , klarowny niczym woda mineralna .
 1):To sposób wydania niemałych pieniędzy - na bzdury . Zwykły element "zakupo -holizmu (uzależnienia od zakupów).
2 ): Nie wszędzie zachodzi potrzeba wywożenia zanęt an ogromne dystanse : w Polsce jest wiele urokliwych wód , gdzie ryby reagują dobrze na zanętę podaną np :pod grążele czyli niedaleko od brzegu (10 - 30 metrów ).
3 ): Takie urządzenie negatywnie wpływa na zachowanie się ptactwa  i innych zwierząt ZAMIESZKUJĄCYCH, ( powtarzam raz jeszcze ) : zamieszkujących dany akwen .
4): Nieważne jak stosowane : nigdy nie jest obojętne wobec otoczenia .
5 ): Przeszkadza wędkującym wciąż inaczej , jakby w zgodzie z naturą  -tym , którzy za nic mają dyskotekową frenezję szturmem wdzierającą się do   urokliwego , hobby jakim jest wędkarstwo .
6): Nie można traktować takiego g*a jako remedium na wszelkie problemy, jako klucz do sukcesu w nęceniu a wreszcie i  samych połowach : przecież kiedyś ludzie też łowili ryby i to o wiele piękniejsze i zdrowsze niż karp czy  amur wyciągnięty , który z 5  razy już zmieniał swój adres (rotował  genetycznie , pomiędzy Azją ,  stawem a następnie naturalnym jeziorem , z którego tworzy się wysypisko śmieci: na zanęty , ryby obce i inne rewelacje ).
7 ): Taki "habadziew" może się zepsuć a wtedy .... Właśnie , co wtedy ?
Ano wtedy jest płacz i zgrzytanie zębów ,że gruba forsa poszła do chrzanu.
8): Urządzenia sterowane to bardziej wynalazek handlowców niźli samych wędkarzy.
W Europie jest jeszcze wielu znanych karpiarzy , którzy swój ulubiony gatunek ryby (karpia jakby ktoś nie wiedział ) - tropią ze spławikiem i garścią kukurydzy , czyniąc to naprzemiennie z łowieniem na grunt .Jest urządzeniem zbyt niewędkarskim aby mogło być godne polecenia , komukolwiek - nawet kilkuletni berbeć , nie będzie miał z owego urządzenia dużego pożytku.
9): Urządzenie to zawiera różne elementy elektroniczne mogące zagrażać w razie awarii  środowisku. Weźmy kondensatory : Polichlorowane bifenyle ( PCB ), widać gołym okiem ! Polichlorowane bifenyle , ftalany i bisfenol A- to związki  rakotwórcze , naśladujące hormony , uszkadzające narządy i co  bardzo ważne : nie ulegające biodegradacji .
Weźmy baterie : każda bateria zawiera w swoim składzie ok 1 g rtęci (+ /-). Rtęć dostawszy się do środowiska jest metylowana przez różne stworzenia i drobnoustroje , w wyniku czego powstaje bardzo groźny , bo trwały , nieulegający rozkładowi kompleks zwany metylortęcią "
To wszystko dostaje się do wody z wieloma różnymi badziewiami , które są potrzebne w wędkarstwie ,ale tylko w mniemaniu zakochanych w nowościach i co oczywiste : handlowców emitujących ciągłe bzdury  na temat nieodzowności i funkcjonalności danego urządzenia .
10): Czy ktokolwiek wyobraża sobie taki cyrk na jeziorach takich jak np : Bajkał czy  Tanganika  ? Czy nie ma tam tego barachła tylko dlatego ,że nie ma i karpia , czy też może z innych względów nie spotka się tego rodzaju dewiacji ?
Jeziora takie jak wyżej wymieniłem : są wolne od takich zjawisk , dlatego ,że coś znaczą dla człowieka , który całe życie przeżył nad jego brzegiem  oglądając wschód i zachód Słońca albo zgoła odwrotnie : dopiero się urodził i nie wie ,że czeka go długoletnie obcowanie z prawdziwym dziedzictwem  przyrody . Bo tym jest właśnie takie jezioro : dziedzictwem przyrody , którego nie dotknęło zło współczesnego Homo Sapiens . Jego "Techno -land "  i jarmark nad , którym  wesoło sepleniąc , wywracając oczyma jak "szalony koń " - nie znajdzie już miejsca ,skąd można, by ujrzeć coś pięknego i stworzonego przez naturę .
Czym różnią się inne jeziora od błękitnych wód Bajkału czy Tanganiki ? Dlaczego takie rejony są dzisiaj mitycznym niemal rarogiem , którego nikt nie widział ,ale ma nadzieję ,że jeszcze zobaczy ? Gdyby inne jeziora były traktowane choć trochę podobnie : to jestem niemal pewien ,że na jego wodach nie pojawiłaby się żadna taka plastykowa zabawka we wściekłych , "żarówiastych" kolorach ". Zestawiam kontrasty , ponieważ czuję się wyspecjalizowany w  tej formie zwracania uwagi na pewne zjawiska .

CześćIDIOTYZM W CZYSTEJ POSTACI = PATRZ POST POWYŻEJ.1. Jak mnie stać to kupię a Ty nie będziesz tego oceniał bo nie za Twoje.2. A jak ryby mam 150m od brzegu bo bliżej jacyś bliżej nieokreśleni turyści urządzają sobie nieopodal dyskotekę lub mam zarośnięty brzeg?3. Jak negatywnie? A jak nie ZAMIESZKUJĄ TYLKO PRZELOTEM TO JEST OK?4. nie bo nie ? a i tak jest źle5. Jak przeszkadza i w czym?6. Kiedyś to łowiłem z haczykiem ze szpiki i tak mam dalej łowić? A Twoje wędki nie są raczej z tych nowoczesnych? A po jakie licho Ci łyżka Gardnera ? Ty możesz iść z postępem a inni już nie?7. Słyszałeś coś kiedyś o gwarancji lub o tym, że towar jest niezgodny z umową ?8. Jaśniej napisz bo jak pragnę zdrowia nie wiem o co chodzi.9. Ty wiesz że to pływa po wodzie i samo nie zatonie bo to nie cegła. Części same do wody nie wpadną. A potężne łodzie motorowe ?10. A co ma do tego Bajkał czy Tanganika ? A wiesz, że w Afryce też łowią karpie z wykorzystaniem tych łódek? A jaki mają kolor łódki zanętowe? Bo ja jeszcze nie widziałem w żarówkowych kolorach?
JK


Karpie łowią  głównie w Maroku ( Bin el Ouidane )  , Algierii . Stosunkowo bliska odległość Europy przywabia karpiarzy z różnych krajów. To tyle. Reszty nie komentuję , gdyż każdy z nas  ma prawo przedstawić  swój "dekalog " i tak też uczynił. Z jednym się tylko nie zgadzam : mianowicie , nie uważam ,że  to co napisałem - jest  pozbawione sensu . Nie jest mądre ani głupie , jest po prostu  zwykłe.
[2012-07-20 21:07]

jarekk

Chyba wywołałem zabawną i wielowątkową dyskusję :) Jednak nie to było moim celem.

Chciałem dowiedzieć się tylko, czy gdzieś istnieją jakieś logiczne lub bliskie logice argumenty, którymi posługują się pomysłodawcy takich przepisów. Tak jak przeczuwałem, trudno szukać tu sensu.

Kiedyś wyczytałem na jakimś forum, że takie odległe nęcenie odciąga rybę od brzegu i ci, których nie stać na sprzęt za (pewnie ok. ) tysiaka, chodzą jakby mniej szczęśliwi (czytaj głodniejsi) od tych co mają takie ustrojstwa. Tych niezadowolonych jest jednak na tyle więcej, a co za tym idzie mają taką moc w głosowaniu, że niwelują różnice poziomu uszczęśliwienia poprzez zakaz uderzający w tych lepiej wyposażonych.

Takich przepisów w PZW jest sporo, a ich duch jakby skądś znajomy. Na szczęście twórcy pomysłu ogarniają tyle na ile mogą i przepis już na starcie jest skazany na klęskę. Wystarczy, że model będzie obsługiwany przez dziecko wędkującego, małżonkę lub kogokolwiek, kto nie jest wędkarzem, a akurat znalazł się w pobliżu i ma ochotę na zabawę łódką na radio. Również sam wędkarz może sprawę załatwić, tyle że musi w jakiś sposób nie być na brzegu, przy czym pływać też nie może, bo ten konkretny zakaz obowiązuje na zbiornikach na których jest zakaz pływania łódkami, wędkowania ze środków ..itp

Chyba nie pozostaje mi nic innego jak w poniedziałek przedzwonić do biura ZO i zadać takie zapytanie u samego źródła. Obawiam się tylko, że podobnie jak niegdyś zamiast odpowiedzi na konkretnie postawione pytanie usłyszę: "..panie K..., pan jesteś niekoleżeński !"

A na to już mają paragraf :)

[2012-07-20 23:01]

JKarp

Chyba wywołałem zabawną i wielowątkową dyskusję :) Jednak nie to było moim celem.

Chciałem dowiedzieć się tylko, czy gdzieś istnieją jakieś logiczne lub bliskie logice argumenty, którymi posługują się pomysłodawcy takich przepisów. Tak jak przeczuwałem, trudno szukać tu sensu.

Kiedyś wyczytałem na jakimś forum, że takie odległe nęcenie odciąga rybę od brzegu i ci, których nie stać na sprzęt za (pewnie ok. ) tysiaka, chodzą jakby mniej szczęśliwi (czytaj głodniejsi) od tych co mają takie ustrojstwa. Tych niezadowolonych jest jednak na tyle więcej, a co za tym idzie mają taką moc w głosowaniu, że niwelują różnice poziomu uszczęśliwienia poprzez zakaz uderzający w tych lepiej wyposażonych.

Takich przepisów w PZW jest sporo, a ich duch jakby skądś znajomy. Na szczęście twórcy pomysłu ogarniają tyle na ile mogą i przepis już na starcie jest skazany na klęskę. Wystarczy, że model będzie obsługiwany przez dziecko wędkującego, małżonkę lub kogokolwiek, kto nie jest wędkarzem, a akurat znalazł się w pobliżu i ma ochotę na zabawę łódką na radio. Również sam wędkarz może sprawę załatwić, tyle że musi w jakiś sposób nie być na brzegu, przy czym pływać też nie może, bo ten konkretny zakaz obowiązuje na zbiornikach na których jest zakaz pływania łódkami, wędkowania ze środków ..itp

Chyba nie pozostaje mi nic innego jak w poniedziałek przedzwonić do biura ZO i zadać takie zapytanie u samego źródła. Obawiam się tylko, że podobnie jak niegdyś zamiast odpowiedzi na konkretnie postawione pytanie usłyszę: "..panie K..., pan jesteś niekoleżeński !"

A na to już mają paragraf :)


CześćChciałeś powiedzieć dwa tysiaki.Jarek zacytuj to: Art. 5. 1. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
1) statek - urządzenie pływające o napędzie mechanicznym lub bez napędu mechanicznego, w tym również prom, wodolot i poduszkowiec, przeznaczone lub używane na śródlądowych drogach wodnych do:
a) przewozu osób lub rzeczy,
b) pchania lub holowania,
c) inspekcji, nadzoru nad bezpieczeństwem ruchu żeglugowego lub szkolenia,
d) ratowania życia lub mienia,
e) połowu ryb,
f) wykonywania prac technicznych, utrzymania szlaków żeglugowych lub eksploatacji złóż kruszyw,
g) uprawiania sportu lub rekreacji,
h) celów mieszkalnych, biurowych, gastronomicznych, hotelowych lub warsztatowych, a także jako przystanie pływające, doki lub zakłady kąpielowe;
Na pewno będziesz nie koleżeński ;-) JK [2012-07-20 23:17]

ryukon1975

Gdy patrzę
- jak szybkościowiec łowi drobnicę posyłając do wody kule w ilościach masowych z częstotliwością sekundnika
- grunciarz wiadra paszy wrzuci do wody w ciągu nocy
- po "łyk-endzie" na brzegi zasłane opakowaniami po zanętach

to powiem krótko- Zanęty są szkodliwe.
Natomiast jak to wszystko trafi do wody to raczej nieistotne.

Zanęta tak ale tylko w rękach wędkarzy rozsądnych z wiedzą i praktyką.


Smię się nie zgodzić z tym co napisałeś ,sam często startuje w zawodach i to co jest wrzucane do wody to nie 10kg spożywki tylko 1/3 w stosunku z ziemiami ,glinami .A grunciaż jak napisałeś wiadro w ciągu nocy ale samej spożywki . I też się nie zgodze bo mi wiadro to starcza na trzy dni.Teraz się zastanów kto daje więcej.Z praktyki zawsze wnikało im więcej zanęty tym gorsze efekty.






I to jest odpowiedź.:)
Tyle zanęty to nigdy nie wrzuciłem i nie wrzucę przez dziesięć dni codziennego łowienia i przy dobrym żerowaniu ryb.
Dodam że swoją tzw. zanętę robię z produktów naturalnych nie z tego co określają mianem zanęty w sklepach wędkarskich.
[2012-07-21 08:28]

altershepi

No to nie pozostaje nic innego jak zakup samolotów rc :D do tego się chyba nie przyczepią chyba że zabronią latać po "ICH NIEBIE" :D [2012-07-21 11:09]

Łódka zanętowa została wymyślona po to , by nęcić ryby z dala od brzegu.Warto jednak zastanowić się : co skłania niektórych ludzi do poszukiwania , na tak dużych odległościach ? Odpowiedź na to pytanie może być zaskakująco prosta : presja , wypłoszenie hałasem , brak kryjówek ( czyli wynik zurbanizowania strefy przyboju danego zbiornika ) a przede wszystkim zaś : osobiste preferencje takiego "łowcy " ! Niejednokrotnie ryby znajdują się tak daleko od brzegu , ponieważ ktoś , ( przy pomocy odpowiednich zabiegów  zanęcania  rzecz jasna ) je tam  wpierw  umieścił !  O , jasna cholera : do czego zmierza ten współczesny świat ?  Plastykowe łódki do nęcenia ryb ! Plastykowe i do tego sterowane !A może powstaną jeszcze łodzie podwodne ?
Wypędziłbym tę bandę kurwiarzy  i zabronił dostępu , przynajmniej na 5 lat , bo według  mnie  : nie jest normalną sytuacja w , której coś takiego pojawia się w środowisku organizmów żyjących w wodzie.
[2012-07-21 12:06]