Zaloguj się do konta

Wypuść pierwszą rybę w życiu

utworzono: 2012/11/21 11:17
noform

http://dalekiport.blogspot.com/2012/11/wypusc-pierwsza-rybe-w-zyciu.html [2012-11-21 11:17]

Darek S

Co czuję na ten widok?

Że trzeba pozmywać, a rybka była smaczna.

Łowię rybki, bo to lubię. Niektóre wypuszcam, a niektóre zabieram.

Nie lubią jak ktoś krzyczy, "Wypuszcajmy rybki!", a sam ma sporo na sumieniu, no i wcale nie wiadomo czy nie ma czegoś na sumieniu. NP. śmieci pozostawionych na łowiski, nie powiadomienie władz koła i PSR o tym że ktoś kłusuje czy truje łowisko, nie przestraega RAPR.

I myśli że tym oczyści swoje sumienie....

Człowiek jadł rybę i będzie jadł je nadal bo są zdrowe i smaczne.

Wypuścić i pujść do sklepu kupić rybkę do konsumpcji? Tylko ciekawe czy ta rybka za lada była pozyskana zgodnie z prawem, i czy ten co ją pozyskał nie wyżądził szkody środowisku (np.; łowił poza limitem, w okresie ochronnym, lub zniszczył tarliskao)...

[2012-11-21 13:03]

Jack14

Ja jeśli dobrze pamiętam to ukleja była to moja pierwsza ryba złowiona na haczyk i nie odzyskała wolności bo tak długo z nią biegałem, że po prostu .......

[2012-11-21 17:59]

bazyl9095

hahahahahah :D uklejka to nie taka strata predej czy puzniej została by zjedzona przez szczupaka :D:D:D [2012-11-21 18:14]

grisza-78

Co czuję na ten widok?

Że trzeba pozmywać, a rybka była smaczna.

Łowię rybki, bo to lubię. Niektóre wypuszcam, a niektóre zabieram.

Nie lubią jak ktoś krzyczy, "Wypuszcajmy rybki!", a sam ma sporo na sumieniu, no i wcale nie wiadomo czy nie ma czegoś na sumieniu. NP. śmieci pozostawionych na łowiski, nie powiadomienie władz koła i PSR o tym że ktoś kłusuje czy truje łowisko, nie przestraega RAPR.

I myśli że tym oczyści swoje sumienie....

Człowiek jadł rybę i będzie jadł je nadal bo są zdrowe i smaczne.

Wypuścić i pujść do sklepu kupić rybkę do konsumpcji? Tylko ciekawe czy ta rybka za lada była pozyskana zgodnie z prawem, i czy ten co ją pozyskał nie wyżądził szkody środowisku (np.; łowił poza limitem, w okresie ochronnym, lub zniszczył tarliskao)...


Wiele "legalnych" rybek pozyskuje się zgodnie z prawem ;) np szczupaki w sklepie rybnym w połowie marca.To parodia.Ktoś robi z nas idiotów.
[2012-11-21 23:27]

:)

:(

[2012-11-22 05:39]

ryukon1975

Co czuję na ten widok?

Że trzeba pozmywać, a rybka była smaczna.

Łowię rybki, bo to lubię. Niektóre wypuszcam, a niektóre zabieram.

Nie lubią jak ktoś krzyczy, "Wypuszcajmy rybki!", a sam ma sporo na sumieniu, no i wcale nie wiadomo czy nie ma czegoś na sumieniu. NP. śmieci pozostawionych na łowiski, nie powiadomienie władz koła i PSR o tym że ktoś kłusuje czy truje łowisko, nie przestraega RAPR.

I myśli że tym oczyści swoje sumienie....

Człowiek jadł rybę i będzie jadł je nadal bo są zdrowe i smaczne.

Wypuścić i pujść do sklepu kupić rybkę do konsumpcji? Tylko ciekawe czy ta rybka za lada była pozyskana zgodnie z prawem, i czy ten co ją pozyskał nie wyżądził szkody środowisku (np.; łowił poza limitem, w okresie ochronnym, lub zniszczył tarliskao)...







Myślę że znaczna większość ma wiele (lub niewiele w zależności od spojrzenia) na sumieniu,szczególnie w czasie początków z wędkarstwem.
Myślałem nawet żeby napisać taki wpis o tym jak się zaczyna i jak się dojrzewa do niektórych spraw na własnym przykładzie.
Niestety musiałbym napisać dużo prawdy a to nie jest mile widziane w wędkarskim świecie gdzie króluje iluzja,atrapa i fotomontaż.

[2012-11-22 07:26]

JakubUrsynow

Co czuję na ten widok?

Że trzeba pozmywać, a rybka była smaczna.

Łowię rybki, bo to lubię. Niektóre wypuszcam, a niektóre zabieram.

Nie lubią jak ktoś krzyczy, "Wypuszcajmy rybki!", a sam ma sporo na sumieniu, no i wcale nie wiadomo czy nie ma czegoś na sumieniu. NP. śmieci pozostawionych na łowiski, nie powiadomienie władz koła i PSR o tym że ktoś kłusuje czy truje łowisko, nie przestraega RAPR.

I myśli że tym oczyści swoje sumienie....

Człowiek jadł rybę i będzie jadł je nadal bo są zdrowe i smaczne.

Wypuścić i pujść do sklepu kupić rybkę do konsumpcji? Tylko ciekawe czy ta rybka za lada była pozyskana zgodnie z prawem, i czy ten co ją pozyskał nie wyżądził szkody środowisku (np.; łowił poza limitem, w okresie ochronnym, lub zniszczył tarliskao)...


Jak miło przeczytać mądre słowa na temat wypuszczania ryb.
Wydaje mi się, że gdyby zniknęła zmora rybactwa śródlądowego, a wędkarze mieliby świadomość, że rybkę to można zabrać ale właśnie od czasu do czasu, że okazy należy wypuszczać to z rybostanem byłoby  wszystko ok.
Niestety, sam słyszałem teksty w stylu "a znajomy co łowi to mówił, że na Wkrze złowił trzynaście sztuk jak mu dobrze brały, to po syna dzwonił, żeby podszedł ryby zabierał coby nikt go nie capnął"
Nie jest zagrożeniem wędkarz który od czasu do czasu zje własnoręcznie złowioną rybę. Ba! Nie ma bardziej uczciwego sposobu pozyskania rybki jak właśnie złowienie jej po wielogodzinnych podchodach, nierzadko przy pogodzie które normalnych ludzi trzyma w domach pod kocykami.
[2012-11-22 07:29]

pawelz

Blog o ktorym mowa w pierwszym poscie tematu napisal czlowiek, ktory jest muszkarzem. I pisze przede wszystkim o rybach takich jak lipien czy pstrag. A te ryby, wg mnie powinny byc otoczone zdecydowanie wieksza ochrona. Nie znam goscia osobiscie, ale facet duzo sie udziela na portalu flyfishing i z tego co wiem nie jest ortodoksa NK ale stara sie walczyc z glupimi przepisami PZW. A poniewaz przepisy sa jakie sa, jedyne co zostaje w przypadku ryb lososiowatych, to apele o wypuszczanie tych ryb.
Kiedys napisal post, ktory bardzo mi sie spodobal. Na przykladzie jego rzeki pokazal jak w latwy sposob, bez klusownikow, doprowadzic rzeke jaka jest Reda, doprowadzic do ruiny.
I z tym co napisal zgadzam sie w 100%.
[2012-11-22 08:13]

pawelz

Co czuję na ten widok?

Że trzeba pozmywać, a rybka była smaczna.

Łowię rybki, bo to lubię. Niektóre wypuszcam, a niektóre zabieram.

Nie lubią jak ktoś krzyczy, "Wypuszcajmy rybki!", a sam ma sporo na sumieniu, no i wcale nie wiadomo czy nie ma czegoś na sumieniu. NP. śmieci pozostawionych na łowiski, nie powiadomienie władz koła i PSR o tym że ktoś kłusuje czy truje łowisko, nie przestraega RAPR.

I myśli że tym oczyści swoje sumienie....

Człowiek jadł rybę i będzie jadł je nadal bo są zdrowe i smaczne.

Wypuścić i pujść do sklepu kupić rybkę do konsumpcji? Tylko ciekawe czy ta rybka za lada była pozyskana zgodnie z prawem, i czy ten co ją pozyskał nie wyżądził szkody środowisku (np.; łowił poza limitem, w okresie ochronnym, lub zniszczył tarliskao)...


Jak miło przeczytać mądre słowa na temat wypuszczania ryb.
Wydaje mi się, że gdyby zniknęła zmora rybactwa śródlądowego, a wędkarze mieliby świadomość, że rybkę to można zabrać ale właśnie od czasu do czasu, że okazy należy wypuszczać to z rybostanem byłoby  wszystko ok.
Niestety, sam słyszałem teksty w stylu "a znajomy co łowi to mówił, że na Wkrze złowił trzynaście sztuk jak mu dobrze brały, to po syna dzwonił, żeby podszedł ryby zabierał coby nikt go nie capnął"
Nie jest zagrożeniem wędkarz który od czasu do czasu zje własnoręcznie złowioną rybę. Ba! Nie ma bardziej uczciwego sposobu pozyskania rybki jak właśnie złowienie jej po wielogodzinnych podchodach, nierzadko przy pogodzie które normalnych ludzi trzyma w domach pod kocykami.

Kurcze, czemu na wodach, gdzie takiego rybactwa nie ma, z rybami tez nie jest tak rozowo.
U mnie rybakow nie ma a Pilica eldoradem raczej nie jest (delikatnie mowiac).
Na ZS gdzie chyba rybacy jeszcze dzialaja (nie jestem pewien jak jest teraz, ale kilka lat temu na 100% byli) obecnie z ryba nie jest tak zle (choc i tak duzo gorzej niz jak zaczynalem na nim lowic).
Nie zwalajmy wszystkiego na rybakow i klusownikow. Popatrzmy czasami na siebie. Na tych co biora, bo im wolno. Wcale nie klusuja, ale zywej rybie nie przepuszcza. Mysle ze to tacy wedkarze sa najwiekszym zagrozeniem dla wiekszosci lowisk w Polsce.
Gdy tylko uslysza, ze gdzies ruszyla sie ryba, nie ma szans przebic sie do lowiska. Znam to z wlasnego doswiadczenia.
[2012-11-22 08:19]

pawel9871

Witam. Moją pierwszą rybą którą złowiłem był kleń na 30 cm wypuściłem ją bo podobno taki jest zwyczaj:) a potem bardzo długo czekałem na kolejną żeby wkońcu pokazać żonie w domu moją zdobycz:) mimo iż zmieniałem łowiska.
[2012-11-22 08:35]

JakubUrsynow

Co czuję na ten widok?

Że trzeba pozmywać, a rybka była smaczna.

Łowię rybki, bo to lubię. Niektóre wypuszcam, a niektóre zabieram.

Nie lubią jak ktoś krzyczy, "Wypuszcajmy rybki!", a sam ma sporo na sumieniu, no i wcale nie wiadomo czy nie ma czegoś na sumieniu. NP. śmieci pozostawionych na łowiski, nie powiadomienie władz koła i PSR o tym że ktoś kłusuje czy truje łowisko, nie przestraega RAPR.

I myśli że tym oczyści swoje sumienie....

Człowiek jadł rybę i będzie jadł je nadal bo są zdrowe i smaczne.

Wypuścić i pujść do sklepu kupić rybkę do konsumpcji? Tylko ciekawe czy ta rybka za lada była pozyskana zgodnie z prawem, i czy ten co ją pozyskał nie wyżądził szkody środowisku (np.; łowił poza limitem, w okresie ochronnym, lub zniszczył tarliskao)...


Jak miło przeczytać mądre słowa na temat wypuszczania ryb.
Wydaje mi się, że gdyby zniknęła zmora rybactwa śródlądowego, a wędkarze mieliby świadomość, że rybkę to można zabrać ale właśnie od czasu do czasu, że okazy należy wypuszczać to z rybostanem byłoby  wszystko ok.
Niestety, sam słyszałem teksty w stylu "a znajomy co łowi to mówił, że na Wkrze złowił trzynaście sztuk jak mu dobrze brały, to po syna dzwonił, żeby podszedł ryby zabierał coby nikt go nie capnął"
Nie jest zagrożeniem wędkarz który od czasu do czasu zje własnoręcznie złowioną rybę. Ba! Nie ma bardziej uczciwego sposobu pozyskania rybki jak właśnie złowienie jej po wielogodzinnych podchodach, nierzadko przy pogodzie które normalnych ludzi trzyma w domach pod kocykami.

Kurcze, czemu na wodach, gdzie takiego rybactwa nie ma, z rybami tez nie jest tak rozowo.
U mnie rybakow nie ma a Pilica eldoradem raczej nie jest (delikatnie mowiac).
Na ZS gdzie chyba rybacy jeszcze dzialaja (nie jestem pewien jak jest teraz, ale kilka lat temu na 100% byli) obecnie z ryba nie jest tak zle (choc i tak duzo gorzej niz jak zaczynalem na nim lowic).
Nie zwalajmy wszystkiego na rybakow i klusownikow. Popatrzmy czasami na siebie. Na tych co biora, bo im wolno. Wcale nie klusuja, ale zywej rybie nie przepuszcza. Mysle ze to tacy wedkarze sa najwiekszym zagrozeniem dla wiekszosci lowisk w Polsce.
Gdy tylko uslysza, ze gdzies ruszyla sie ryba, nie ma szans przebic sie do lowiska. Znam to z wlasnego doswiadczenia.


Zgadzam się, nie mówię, że to wszystko wina rybaków. Nie do końca na ten temat chciałem się rozpisać.
Powodów jest więcej - melioracje, niszczenie tarlisk, zanieczyszczenia.

[2012-11-22 08:38]

Mija

Cholera ... nie mam nic na sumieniu :/

A przynajmniej w temacie wędkarstwa :) A tak ogólnie to bardziej interesują mnie ludzie niż jakiekolwiek zwierzęta w związku z czym nie jestem walczącą obrończynią żadnych czworonogów, beznogów ani skrzydlatych. Nie znaczy to, że należy się znęcać nad zwierzętami. Po prostu - świnka żyje po to żeby ją zjeść tak samo jak kury, kaczki, krówki i inne ... A ryby, a ryby też są w naszym łańcuszku pokarmowym i uważam, że zjadanie ich to coś najzupełniej normalnego.
Jak się odpowiednie służby wezmą do uczciwej roboty to wędkarze nie będą dylematów MORALNYCH czy ryby zjadać czy je wypuszczać. Powinno być ich tyle, żeby takich problemów nie było.

I owszem, zdaję sobie sprawę z tego, że to utopia. W biednym państwie to g*** można powalczyć.

[2012-11-22 12:22]

Mija

Cholera ... nie mam nic na sumieniu :/

A przynajmniej w temacie wędkarstwa :) A tak ogólnie to bardziej interesują mnie ludzie niż jakiekolwiek zwierzęta w związku z czym nie jestem walczącą obrończynią żadnych czworonogów, beznogów ani skrzydlatych. Nie znaczy to, że należy się znęcać nad zwierzętami. Po prostu - świnka żyje po to żeby ją zjeść tak samo jak kury, kaczki, krówki i inne ... A ryby, a ryby też są w naszym łańcuszku pokarmowym i uważam, że zjadanie ich to coś najzupełniej normalnego.
Jak się odpowiednie służby wezmą do uczciwej roboty to wędkarze nie będą dylematów MORALNYCH czy ryby zjadać czy je wypuszczać. Powinno być ich tyle, żeby takich problemów nie było.

I owszem, zdaję sobie sprawę z tego, że to utopia. W biednym państwie to g*** można powalczyć.


Mówiąc w wielkim skrócie.
[2012-11-22 12:23]

...ale jakże trafnym skrócie. [2012-11-22 13:16]

Wonski79

Tak w skrócie to człowiek jest winien. Ten czy inny: wędkarz, rybak, kłusownik. Jak zwał tak zwał. Kiedyś usłyszałem takie stwierdzenie, że człowiek jest pasożytem i zgadzam się z tym w stu procentach. Obarczanie winą kogokolwiek o stan naszych wód, lasów, powietrza nie ma sensu bo to nic nie zmieni ani żadna dyskusja na ten temat. Winę ponosimy my ludzie i nie tylko w tej kwestii.
Do tematu dodał bym jeszcze sprzątanie na łowisku.
[2012-11-22 13:45]

Mija

Toteż napisałam, że "w skrócie"
[2012-11-22 13:49]

Ja się nie czuję winny. Jak ktoś chce się poczuwać... to wolna wola. [2012-11-22 18:06]

Piotr 100574

ja wiem kto jest winien:))))))))ale nie napisze bo mnie wdepczą na sam koniec czarnej dziury
[2012-11-22 19:12]

ryukon1975

ja wiem kto jest winien:))))))))ale nie napisze bo mnie wdepczą na sam koniec czarnej dziury






Ja jestem winny.
Cały dzień nad rzeką,jedno niezacięte uderzenie.
Siedzę teraz i patrze na pustą patelnię.
Nawet mięsiarz ze mnie do d......
[2012-11-22 19:26]

Piotr 100574

to tak jak ze mnie
[2012-11-22 19:37]

JKarp

ja wiem kto jest winien:))))))))ale nie napisze bo mnie wdepczą na sam koniec czarnej dziury






Ja jestem winny.
Cały dzień nad rzeką,jedno niezacięte uderzenie.
Siedzę teraz i patrze na pustą patelnię.
Nawet mięsiarz ze mnie do d......

CześćKrzysiu jajecznicę sobie usmaż. Niby to nie mięso ale wysokowartościowe białko ale ... na bezrybiu i jajecznica ryba ;-)Nie mogłem się oprzeć - wyobraziłem sobie jak patrzysz w zimną patelnię : zmarznięty, głodny, zły, z poczuciem winy i jeszcze masz wyrzuty sumienia, że kiepski z Ciebie mięsiarz ;-)))))JK
[2012-11-22 19:44]

ryukon1975

Pomyślę nad tą jajecznicą Janusz,albo kotlety z psa bo mam takiego grubego.:)

[2012-11-22 19:55]

JKarp

CześćZostaw psa :-)To ten czarny - chyba labrador? JK [2012-11-22 20:13]

ryukon1975

Dobrze zostawię go w spokoju  bo śpi.:)
[2012-11-22 20:25]

bluehornet

Tak sobie siedzę , czytam i dochodzę powoli do wniosku , że ze mną coś nie tak !!! Ludziee - ja w tym roku wszystkie ryby wypuściłem a nie jestem  C&R !!! Niedobrzeee...
[2012-11-22 20:32]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia