Wyprawy na bolenie

/ 5 odpowiedzi
Rzeka Wisła, Warszawa.Prawa strona miasta, wysokość E.C.Siekierki do mostu Siekierkowskiego.

Ze względu na brak czasu od połowy maja do dziś, byłem łącznie ok 7 razy na rybach za każdym razem nastawiałem się na Bolenie.Rzucałem tylko Salmo Thrill , Hermes i dwa (kolory) Fantomy Lipińskiego- niczym innym.
Ani jednego uderzenia,ani jednej ryby..Na wodzie ataki boleni mogę policzyć na palcach jednej ręki podczas tych wszystkich dni (słuch tak wytężam że usłyszę każdy szelest :p ). 
Nigdy jak teraz nie nastawiałem się konkretnie tak na bolenia ,nie wiem co się dzieje i co robić- kręce szybko,bardzo szybko i palę korbę że w to ostatnie nie wierzę ,że coś to może dogonić..
Jakieś porady? Dobre słowo?:)
piter78


cierpliwości życzę!!! (2014/06/21 07:44)

wojciech1919


bliżej Siekierkowskiego są dobre miejsca boleniowe i w tym sezonie 2 z tej oklicy trafiłem, nie jestem specjalistą ale uderz o zmroku tak od 20:30 do 22:30 wtedy trafisz w te magiczne 20 minut gdzie widać "co gdzie chodzi" a czasami chodzi...  no i najważniejsze to nie poddawać się:)   (2014/06/21 15:40)

rsrubek


na bolki zapraszam na zalew żur woj.kuj pom. prawdziwe eldorado  (2014/06/22 07:00)

miczel


bliżej Siekierkowskiego są dobre miejsca boleniowe i w tym sezonie 2 z tej oklicy trafiłem, nie jestem specjalistą ale uderz o zmroku tak od 20:30 do 22:30 wtedy trafisz w te magiczne 20 minut gdzie widać "co gdzie chodzi" a czasami chodzi...  no i najważniejsze to nie poddawać się:)  



bliżej czyli na opaskach mówisz? tam jest taki nurt że ciągnąc przynętę z prądem ona leci jak szalona i prawie nie pracuje (mając na uwadze i tak słabą prace) (2014/06/22 21:25)

wojciech1919


w końcu chcesz łowisz bolenie w Wiśle więc stojącej wody się raczej nie spodziewaj:) Dodam tylko, że ostatnie 3 dni to cisza nad wodą...nic kompletnie się nie pokazywało ani rano ani wieczorem. (2014/06/24 15:34)