Wymiar karpia do 50 cm?

/ 156 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

pakul1206


Napisałem dobrze - 800 zł dla osób niezabierających ryb ale solidne zarybienia każdym gatunkiem 3 razy do roku - co ma to na celu ? wyeliminowanie kłusoli, mięsiarzy i wszystkich pazernych. Kto jest prawdziwym pasjonatem zapłaci te 500 czy 800 zł za komfort wędkowania ( ilość brań , dostępny rybostan, miejsce po zarybieniu ;-) )  kwota może się wydawać duża ale po przekalkulowaniu okazuje się porównywalna z 3-4 zasiadkami na komercji.

kto chce brać ryby może nadal uczestniczyć w tym "cyrku" za jedyne 200 zł



Nie kumam :)
Pasjonaci będą zarybiać mięsiażom, przecież jak dobrze zarybią zbiornik to taki pasionat nie znajdzie nawet miejsca żeby się rozwinąć, tylu będzie amatorów taniego mięcha. (2014/11/26 14:36)

kragan


płacisz dużą składkę - 500 - 800 zł i nie zabierasz ryb w zamian masz zarybianą wodę wszystkimi gatunkami 3 razy do roku, czyli masz to o co chodzi w wędkarstwie - obcowanie z przyrodą , zróżnicowany rybostan, dużo brań bawisz się dobrze i tu mają zakaz połowu ludzie którzy opłacili niższą stawkę. (2014/11/26 14:42)

Haryyy5


Ja nie mam ani nic do karpiarzy, ani tym bardziej do samych karpi ale do tego co się dzieje. U mnie w okręgu 60-70% wszystkich ryb (mniej więcej, nie udało mi się znaleźć dokładnych zestawień) to karp. Ryba, która pomijając już czy to szkodnik czy nie (moim zdaniem szkodnik ale nie zaczynajmy do niczego nie prowadzącej dyskusji), przede wszystkim nie rozmnaża się u nas i tego raczej nikt podważyć nie może. Ile by tego nie wpuścili do wody,  dokładnie tyle samo wyląduje na patelni, lub zdechnie/padnie ofiarą drapieżników. ANI JEDNEJ SZTUKI WIĘCEJ. Jaki jest sens takich zarybień. Chyba właśnie tylko to żeby było co na patelnie wrzucić. Wpuścimy gatunki, które odbywają w naszych wodach tarło to będzie szansa że te wody trochę odżyją a takie postępowanie jest jak zapychanie dziury w łodzi woreczkami PVA. Ile byśmy tego nie użyli i tak efekt będzie krótkotrwały i trzeba będzie w nieskończoność łatać.  Leszcz, karaś, płoć itd się rozmnoży, część narybku przeżyje i będzie się dalej rozmnażać, część posłuży za pokarm dla drapieżników którego też dzięki temu przybędzie. Obecnie jest z roku na rok coraz gorzej, łatwo więc wywnioskować że polityka zarybień się nie sprawdza.

Jedno czego karpiarzom zazdroszczę to właśnie tego że potrafią się zorganizować i pomimo że są w zdecydowanej mniejszości to wszystko jest robione pod nich. Niemniej to że potrafią się zorganizować i dyktować warunki nie oznacza jeszcze że zasypywanie karpiem wszystkiego co wypełnione wodą jest mądre. Niedługo pójdę się kąpać a tam u mnie w wannie świeżo karpikami zarybione :PP


Chętnie poparłbym zróżnicowanie opłaty rocznej od tego czy ryby chcemy zabierać. Trochę inaczej wprawdzie na to patrze niż ktoś tam wyżej pisał bo ja zrobiłbym np :
150zł i ryb nie możemy zabierać
600zł i zabieramy. (2014/11/26 14:43)

Arcymisiek


popieram kolegę

lin , karaś ,karp, płoć , wzdręga , szczupak , sandacz, węgorz , amur, leszcz, sum, karp.

Górny i dolny wymiar na wszystkie ryby! in wszystkie wody

Kary min. 5000 zł - konfiskata sprzętu , samochodu na poczet kary!, dobowy limit do 1 szt. (wymienione w regulaminie) nielimitowane dobowy z 5kg na 1 kg zakaz spinningu na wodach o pow. mniejszej niż 10 hektarów.

Karta wędkarska - min 500 zł rocznie

lub

800 zł bez zabierania ryb - wody systematycznie zarybiane 2-3 razy do roku
200 zł jak teraz z zabieraniem ryb - wody zarybiane raz w roku

chyba byłoby sprawiedliwe!
______________________________________________________________________________________________________
Ty się dobrze czujesz??? :) Chcesz mnie miesięcznej renty pozbawić? :)
Takie opłaty nie są na nasze realia. Możliwe, że ty zarabiasz 10 tyś, mieszkasz u rodziców nie masz opłat i jesteś bezdzietny - wtedy sobie możesz beztrosko szastać pieniędzmi.
Za taka kwotę którą podałeś, to sobie można w kilka, lub kilkanaście osób jakieś jeziorko wydzierżawić.
Na ryby jeżdżę, bo lubię - to moje hobby, ale nie zamierzam jako osoba zrzeszona takich składek płacić, bo w sumie to w 100% do wody nie trafia, część idzie na pierdzi stołków. Rożne rzeczy można skorygować rożnymi mądrymi uchwałami/ustawami, zmieniając przepisy - wtedy ryb będzie mniej ubywało z wody.

(2014/11/26 14:50)

Arcymisiek


płacisz dużą składkę - 500 - 800 zł i nie zabierasz ryb w zamian masz zarybianą wodę wszystkimi gatunkami 3 razy do roku, czyli masz to o co chodzi w wędkarstwie - obcowanie z przyrodą , zróżnicowany rybostan, dużo brań bawisz się dobrze i tu mają zakaz połowu ludzie którzy opłacili niższą stawkę.
__________________________________________________________________________________________
Czy ty wiesz co to jest operat? Ty myślisz, że do wody można sobie ciepać ryby bez umiaru - od tak sobie? otrząśnij się! Albo obudź...
W każdym zbiorniku musi być zachowana równowaga biologiczna, żeby ekosystem był zdrowy. Zasypując mocniej wodę jakimś tam gatunkiem równowaga biologiczna jest zachwiana, a istniejący ekosystem zaczyna się sypać.
Rzeczy o których piszesz można zastosować na sztucznych komercyjnych łowiskach, ale nie na naturalnych tętniących życiem łowiskach.
A może by tak po 1000 płacić, albo po 2000, co? Hehe, nie mogę. :)
(2014/11/26 15:03)

pawelz


Uwazam ze lowiska powinny byc zroznicowane.
Powinny byc i takie po 200zl/rok i po 1000zl/rok. Ale powinno to pociagac za soba takze zroznicowana jakosc wod. Jesli komus wystarcza to co jest teraz, to prosze bardzo. Ale czemu ktos kto woli np zamiast papierosow wydac na drozsza karte wedkarska nie moglby lowic w lepszych warunkach ?.
Wody NK wbrew temu co wiekszosc mysli, wcale nie moga byc tansze. Cena ryby to jedno, ale zeby takie lowisko mialo wogole racje bytu MUSI byc lepiej pilnowane. I to nie przez zadne SSR ale przez specjalnie powolany organ. Inaczej nikt na takie lowisko nie pojedzie i nie zaplaci pieniedzy. Bo po co. Ja jadac na wode za np 50zl/dzien, chce miec poczucie, ze nikt mnie nie robi w wala.
1) woda ma byc rybna. Ryby moga nie dac sie zlowic, co juz kilkakrotnie przezylem na OS'ach.
2) woda ma byc pilnowana, tak zebym nie widzial klusoli zabierajacych ryby.

Wracajac do karpia. Czy on jest uprzywilejowany ?. Wg mnie odwrotnie. Jest wpuszczany nie po to by plywal w danym zbiorniku, ale po to zeby wyladowal jak najszybciej na talezu. A czemu tak jest. ?. Jakby nie chciwosc wedkarzy pewnie by tak nie bylo. No i nie jest wina karpia to, ze jest najtanszy :). (2014/11/26 15:08)

pawelz


płacisz dużą składkę - 500 - 800 zł i nie zabierasz ryb w zamian masz zarybianą wodę wszystkimi gatunkami 3 razy do roku, czyli masz to o co chodzi w wędkarstwie - obcowanie z przyrodą , zróżnicowany rybostan, dużo brań bawisz się dobrze i tu mają zakaz połowu ludzie którzy opłacili niższą stawkę.
__________________________________________________________________________________________
Czy ty wiesz co to jest operat? Ty myślisz, że do wody można sobie ciepać ryby bez umiaru - od tak sobie? otrząśnij się! Albo obudź...
W każdym zbiorniku musi być zachowana równowaga biologiczna, żeby ekosystem był zdrowy. Zasypując mocniej wodę jakimś tam gatunkiem równowaga biologiczna jest zachwiana, a istniejący ekosystem zaczyna się sypać.
Rzeczy o których piszesz można zastosować na sztucznych komercyjnych łowiskach, ale nie na naturalnych tętniących życiem łowiskach.
A może by tak po 1000 płacić, albo po 2000, co? Hehe, nie mogę. :)



Problem w tym, ze obecne wody malo co tetnia zyciem, jak to ladnie ujoles :).
Jest jeszcze duza przestrzen do zagospodarowania na wielu lowiskach w Polsce. Znam malo rzek, ktore by zadawalaly rybnoscia. No chyba ze sie myle, ale wowczas dyskusje na temat PZW, zmian itp sa bezzasadne.
Problemem w dyskusji na temat rybnych lowisk jest to, ze malo polskich wedkarzy na takich lowiskach bylo. Pisze o naturalnych wodach a nie komercji. Ci ktorzy odwiedzili takie wody, nagle przejzeli na oczy :).
Nie chodzi o to zeby sypac bez opamietania czym sie da i ile sie da. Ale zeby w wodzie plywalo tyle ryb, ile jest w stanie sie pomiescic przy zachowaniu roznorodnosci w obrebie danego ekosystemu. No i co najwazniejsze. Zeby raz ustalona populacja nie znikala po 2-3 tygodniach, jak dzieje sie to teraz, jesli tylko pojawi sie gdzies wiecej ponad srednia ryb. (2014/11/26 15:14)

Arcymisiek



"Wracajac do karpia. Czy on jest uprzywilejowany ?. Wg mnie odwrotnie. Jest wpuszczany nie po to by plywal w danym zbiorniku, ale po to zeby wyladowal jak najszybciej na talezu. A czemu tak jest. ?. Jakby nie chciwosc wedkarzy pewnie by tak nie bylo. No i nie jest wina karpia to, ze jest najtanszy :)."


Nie rozumiem, to po co mu te 50cm ustanowiono w tym okręgu? Dlaczego ma górny  wymiar ochronny? - To nie są przywileje jak na gatunek inwazyjny?

(2014/11/26 15:29)

Jędrula


A tu dalej przeciąganie liny :) W sumie można poczytać . (2014/11/26 15:37)

Haryyy5


Dobra tylko powiedz mi pawelz kto ma decydować o tym, który zbiornik jest za 1000zł, piękny, zadbany, rybny, z kulturalnymi wędkarzami wypuszczającymi wszystko co złowią, a który za 200, brudny, zaśmiecony, ubogi w ryby ale za to bardzo zasobny w okupujących brzegi pijanych chamów przyjeżdżających po mięso ? Ja mieszkam prawie że nad wodą, pare minut spacerkiem do 160ha zbiornika. Nie tylko chodzę tam na rybki ale z racji tak bliskiej lokalizacji również na piwko czy po prostu posiedzieć z kolegami też chętnie się tam wybieram. Jeśli ktoś zadecyduje że mój akwen będzie za 1000zł to w porządku. Motłoch przeniesie się gdzie indziej, jezioro odżyje i nawet złocistego trunku będzie się przyjemniej napić, o rybkach o ile mnie tylko będzie stać na takie opłaty nie wspominając. Ale co jak zostanie zakwalifikowane jako to za 200zł ? Bywalcami będą Ci najgorsi "wyntkarze", których mamy nadzieję nie spotkać nad wodą, zostawią po sobie burdel, ryby wyłapią i co ? Na spacer już nie pójdę, na ryby tym bardziej. Mając jezioro pod nosem będę musiał jeździć 20-30km co najmniej do jeziora za 1000zł.
Trochę pomysł chyba nie trafiony. (2014/11/26 15:44)

pawelz


160 ha to chyba za duzo jak na OS. Nie wiem. Nie lowie wogole na jeziorach. Jestem rzecznym wedkarzem. W przypadku rzek sprawa jest o tyle latwiejsza, ze mozna poprzedzielac ja odcinkami. Tylko prosze mi nie pisac o migracjach itp rzeczach. Sa tego typu odcinki na rzekach i roznice widac ogromna miedzu woda OS a "normalna" mimo tych slawetnych migracji.
Druga sprawa, to czemu od razu na tansze wody mialby isc tzw element wylawiajacy wszystko do dna ?. Przeciez 200zl to na dzisiaj juz sie placi. Gdybysmy zrobili lowiska za 1000zl i 0 zl Twoje obawy bylyby uzasadnione. A tak to zmieni sie tylko to, ze powstanie kilka (kilkanascie - w zaleznosci od mozliwosci) lowisk, dla tych, co woleliby zaplacic wiecej w zamian za podwyzszony komfort. Nie pisze, zeby wszedzi tworzyc takie lowiska, ale tylkotam, gdzie sa takie mozliwosci. Jesli w jakims miescie jest jedna niewielka rzeczka plus kilka glinianek, to bez sensu jest tworzenie OS'ow. Ale jak mamy do wyboru, do koloru lowisk w okolicy, to czemu nie roznicowac ?. (2014/11/26 16:02)

Artur z Ketrzyna


Haryyy5, który ma być zaśmiecony, brzydki itd?
Zastanowiłeś się co piszesz?

Prawo polskie, a nie sam regulamin zakazuje śmiecenia. Tak więc, nie powinno być śmieci nad żadnym łowiskiem.
Zadbane mogą być i te za 200 zł. Wszystko zależy kto gospodaruje, i kto ciepie wodę.

Zastanów się po co mamy regulamin łowiska, po co te wymiary i okresy ochronne, nawet i limity. Właśnie po to by zachować w łowisku populację ryb która da rady sama się rozmnożyć i odbudować populacje. A zarybienia są po to by uzupełniać braki w rybostanie.
Racjonalna gospodarka rybna to to wszystko, wraz z kontrolnymi odłowami. By zapewnić zdrową i racjonalna populacje ryb.
Ale niech szwankuje choć jeden tryb, to się to załamie.

Nie obrażaj tych co nie maja kasy by zapłacić 1000 zł za możliwość wędkowania. Bo to że kros jest uboższy, to nie znaczy że jest "Motłochem"
I nie wpieraj mi że Ci co mają kasę nie łamią regulaminu, nie śmiecą. Bo właśnie Ci nowobogaccy, mają taka tendencje, robić z siebie wielkie państwo. I temu to dopiero musi się zwrócić...

Szkoda słów, na takie podejście do tematu. Bo to ile płacisz, nie odzwierciedla ile będzie wrzucone. A jedynie odpowiedni gospodarz, Który umie zadbać o to czym gospodaruje.
A zadbać to nie tylko włożyć kasę, a też umiejętnie zarządzać i chronić. (2014/11/26 16:13)

JKarp


Racjonalna gospodarka rybna to to wszystko, wraz z kontrolnymi odłowami. By zapewnić zdrową i racjonalna populacje ryb.Ale niech szwankuje choć jeden tryb, to się to załamie. I to właśnie szwankuje i to bardzo.
"A zadbać to nie tylko włożyć kasę, a też umiejętnie zarządzać i chronić."Z próżnego Salomon nie naleje.
JK
(2014/11/26 16:26)

użytkownik149822


popieram kolegę

lin , karaś ,karp, płoć , wzdręga , szczupak , sandacz, węgorz , amur, leszcz, sum, karp.

Górny i dolny wymiar na wszystkie ryby! in wszystkie wody

Kary min. 5000 zł - konfiskata sprzętu , samochodu na poczet kary!, dobowy limit do 1 szt. (wymienione w regulaminie) nielimitowane dobowy z 5kg na 1 kg zakaz spinningu na wodach o pow. mniejszej niż 10 hektarów.

Karta wędkarska - min 500 zł rocznie

lub

800 zł bez zabierania ryb - wody systematycznie zarybiane 2-3 razy do roku
200 zł jak teraz z zabieraniem ryb - wody zarybiane raz w roku

chyba byłoby sprawiedliwe!


Masz do dyspozycji łowiska specjalne oraz Zalew Rybnicki , gdzie miejscówka kosztuje nierzadko 1200 i więcej złotych. Kto Ci broni tam wędkować?
Masz dużo pieniędzy do upłynnienia, nabab się znalazł mieszkający w złotym pałacu, szejk rodem z Kuwejtu, albo po prostu żyjesz na Wyspach Bergamutach?Wytłumacz mi, jak coś takiego można napisać? Przecież to zamach na autonomię wędkarskiego świata, siarczysty policzek wymierzony w stronę  przyrodników ( to co piszesz o zarybieniach itp). Mamy już dość procesujących się ludzi, którzy nie wiedząc co robią: tworzą i podpisują "Petycję o jednakową składkę dla wszystkich okręgów" albo o podwyższenie składek  w  imię  polityki zarybieniowej. Ryb nie będzie więcej tylko dlatego ,że zarząd PZW  otrzyma większą sumę pieniędzy od swoich członków. Musisz zrozumieć, że wody starzeją się! To naturalny proces , przyspieszany na domiar złego przez nas, przez ludzi. Coraz mniej jest wód  dogodnych do życia dla ryb, które stanowią obiekt pożądania wędkarzy. Nazywa się to eutrofizacją! (2014/11/26 16:45)

Haryyy5


Haryyy5, który ma być zaśmiecony, brzydki itd?
Zastanowiłeś się co piszesz?

Prawo polskie, a nie sam regulamin zakazuje śmiecenia. Tak więc, nie powinno być śmieci nad żadnym łowiskiem.
Zadbane mogą być i te za 200 zł. Wszystko zależy kto gospodaruje, i kto ciepie wodę.

Zastanów się po co mamy regulamin łowiska, po co te wymiary i okresy ochronne, nawet i limity. Właśnie po to by zachować w łowisku populację ryb która da rady sama się rozmnożyć i odbudować populacje. A zarybienia są po to by uzupełniać braki w rybostanie.
Racjonalna gospodarka rybna to to wszystko, wraz z kontrolnymi odłowami. By zapewnić zdrową i racjonalna populacje ryb.
Ale niech szwankuje choć jeden tryb, to się to załamie.

Nie obrażaj tych co nie maja kasy by zapłacić 1000 zł za możliwość wędkowania. Bo to że kros jest uboższy, to nie znaczy że jest "Motłochem"
I nie wpieraj mi że Ci co mają kasę nie łamią regulaminu, nie śmiecą. Bo właśnie Ci nowobogaccy, mają taka tendencje, robić z siebie wielkie państwo. I temu to dopiero musi się zwrócić...

Szkoda słów, na takie podejście do tematu. Bo to ile płacisz, nie odzwierciedla ile będzie wrzucone. A jedynie odpowiedni gospodarz, Który umie zadbać o to czym gospodaruje.
A zadbać to nie tylko włożyć kasę, a też umiejętnie zarządzać i chronić.



Przeczytałeś Artur o co chodzi czy jak zwykle wrzucasz na siłe swoje "mądrości" ? To kolega pawelz rzucił luźny pomysł zrobienia takich a nie innych składek i podziałów, do którego ja się krytycznie odniosłem. A niestety tak to w praktyce wygląda że albo ludzie przychodzą na ryby albo po ryby, i Ci co przychodzą po ryby najczęściej zostawiają po sobie śmietnik. Tak więc na takim przełowionym, przeludnionym łowisku zostaliby tylko Ci, dla których priorytetem jest żeby karta się zwróciła. reszta wolałaby łowić i nawet wbrew swoim poglądom wypuszczać gdzie indziej. To tak w skrócie. Nie będę Ci wszystkiego tłumaczył, chcesz to przeczytaj sobie kilka postów w tył, może zrozumiesz wtedy sens mojej wypowiedzi bo chyba dość opatrznie mnie zrozumiałeś..
Ja zdaję sobie sprawę że Ty żyjesz w jakimś innym wyidealizowanym świecie, w którym wszystko działa inaczej niż tu u nas dlatego poświęcę jeszcze chwilę i wytłumaczę Ci jak to u nas na Ziemi działa z tymi regulaminami itd. A mianowicie - nie działa. jeden sprzątnie po sobie, drugi może też a trzeci zostawi burdel za 5 osób. jeden wypuści szczupaka 49 cm, drugi już go podciągnie pod wymiar i weźmie a trzeci napcha reklamówki 20-30 cm szczupakami bez mrugnięcia okiem. Niestety u nas na Ziemi tak to nie działa że jak jest przepis to automatycznie każdy go przestrzega. Może gdyby każdy łowiący miał przydzielonego osobistego strażnika SSR, stojącego cały czas obok, przepisy by były przestrzegane. Wiem że to straszne ale niestety tak to u nas działa. Jak nie wierzysz zawsze możesz przylecieć na ziemie i zajrzeć nad jakikolwiek zbiornik wodny. Możesz nawet pokazać śmieciom regulamin, ustawy,  powiedzieć że zgodnie z prawem nie mogę tutaj leżeć i kazać im się usunąć do najbliższego kosza ale obawiam się że mogą Cie nie posłuchać.

Tak trochę sarkastycznie ale nie mogłem się powstrzymać :) Nie obrażaj się, miłego wieczoru.
(2014/11/26 17:22)

użytkownik26223



"Wracajac do karpia. Czy on jest uprzywilejowany ?. Wg mnie odwrotnie. Jest wpuszczany nie po to by plywal w danym zbiorniku, ale po to zeby wyladowal jak najszybciej na talezu. A czemu tak jest. ?. Jakby nie chciwosc wedkarzy pewnie by tak nie bylo. No i nie jest wina karpia to, ze jest najtanszy :)."


Nie rozumiem, to po co mu te 50cm ustanowiono w tym okręgu? Dlaczego ma górny  wymiar ochronny? - To nie są przywileje jak na gatunek inwazyjny?


arcymiśku.Ty ciągle patrzysz na tego karpia jako na źródło mięsa.PZW też patrzy na wody jak na rezerwuary taniego mięsa.Wg mnie to błąd i to duuuuuży.Wytłumacz mi dla czego np we Francji,Hiszpanii ,Szwecji ,Norwegii umieją zbijać kase na rybach tylko nie w Polsce????Dlaczego????Właśnie dla tego że tu ryba nie tylko karp ale i szczupak i sandacz i ryby łososiowate traktowane są jak pływające kotlety .Zbiorniki wodne są tu traktowane jak "spiżarnie" Zarybić aby podrosło i na  patelnie. Tam ryba jest można powiedzieć "hołubiona"  dba sie o nią bo ona (ryba) przynosi kasę ,jeżdżą tam całe "pielgrzymki" pasjonatów płacąc cholerne pieniądze.


Ps jestem bardzo ciekawy dlaczego na "zachodzie" Ten wielki"szkodnik" jakoś nie specjalnie szkodzi.Czyżby "tam" były inne wody?roślinność podwodna nie potrzebująca światła do wzrostu? karpie "tam" to mutanty popromienne?????
I mylicie sie że karpiarze to grupa która ma "fory" która jest "uprzywilejowana" karpiarze o wszystko muszą walczyć petycjami ,aby cokolwiek "wywalczyć"to  trzeba zaangażowania prężnych klubów karpiowych bo bez tego nic sie nie zrobi.

(2014/11/26 18:40)

Tedi2


lin , karaś ,karp, płoć , wzdręga , szczupak , sandacz, węgorz , amur, leszcz, sum, karp.

Górny i dolny wymiar na wszystkie ryby! in wszystkie wody--dobra, ale niech obowiazuje wszystkich rybaków też (2014/11/26 18:57)

Tedi2


lin , karaś ,karp, płoć , wzdręga , szczupak , sandacz, węgorz , amur, leszcz, sum, karp.

Górny i dolny wymiar na wszystkie ryby! in wszystkie wody--dobra, ale niech obowiazuje wszystkich ,rybaków też
(2014/11/26 18:58)

użytkownik149822



"Wracajac do karpia. Czy on jest uprzywilejowany ?. Wg mnie odwrotnie. Jest wpuszczany nie po to by plywal w danym zbiorniku, ale po to zeby wyladowal jak najszybciej na talezu. A czemu tak jest. ?. Jakby nie chciwosc wedkarzy pewnie by tak nie bylo. No i nie jest wina karpia to, ze jest najtanszy :)."


Nie rozumiem, to po co mu te 50cm ustanowiono w tym okręgu? Dlaczego ma górny  wymiar ochronny? - To nie są przywileje jak na gatunek inwazyjny?


arcymiśku.Ty ciągle patrzysz na tego karpia jako na źródło mięsa.PZW też patrzy na wody jak na rezerwuary taniego mięsa.Wg mnie to błąd i to duuuuuży.Wytłumacz mi dla czego np we Francji,Hiszpanii ,Szwecji ,Norwegii umieją zbijać kase na rybach tylko nie w Polsce????Dlaczego????Właśnie dla tego że tu ryba nie tylko karp ale i szczupak i sandacz i ryby łososiowate traktowane są jak pływające kotlety .Zbiorniki wodne są tu traktowane jak "spiżarnie" Zarybić aby podrosło i na  patelnie. Tam ryba jest można powiedzieć "hołubiona"  dba sie o nią bo ona (ryba) przynosi kasę ,jeżdżą tam całe "pielgrzymki" pasjonatów płacąc cholerne pieniądze.


Ps jestem bardzo ciekawy dlaczego na "zachodzie" Ten wielki"szkodnik" jakoś nie specjalnie szkodzi.Czyżby "tam" były inne wody?roślinność podwodna nie potrzebująca światła do wzrostu? karpie "tam" to mutanty popromienne?????
I mylicie sie że karpiarze to grupa która ma "fory" która jest "uprzywilejowana" karpiarze o wszystko muszą walczyć petycjami ,aby cokolwiek "wywalczyć"to  trzeba zaangażowania prężnych klubów karpiowych bo bez tego nic sie nie zrobi.
---------------------------------------------------------------------------------------

Koledze przypominamy ,że stan wód - "tam",  w tej "cudownej krainie pełnej ryb" - znacznie różni się od polskich, widać to doskonale na  przykładzie nie tylko zbiorników z wodą stojącą lecz także ( a może przede wszystkim) - rzek. Wisła jest jedną z ostatnich najmniej zurbanizowanych rzek w Europie (pomimo istnienia , bagatela: 360 zbiorników zaporowych) - pozostałe rzeki są albo tłem dla wielkich zapór albo są zanieczyszczone albo po prostu zbiorniki zaporowe tych rzek, są czyszczone  poprzez spuszczenie wody... Dla wielu mieszkańców Europy, móc połowić okazowe ryby, na jakimś komercyjnym stawie czy jeziorze - to nie lada przywilej. Nie chciej płacić człowieku , nie chciej, lepiej nie kracz - bo wykraczesz i nie będzie Cię  po prostu stać na wędkowanie w Polsce a co dopiero poza granicami naszego kraju .Ciesz się z  tego co masz, ryb jest jak na razie dość sporo - tylko nie zawsze gatunek odpowiada do osobistych preferencji wędkarza.Poza tym , kłusownicy docierają wszędzie - nawet na starorzecza, gdzie poukrywały się jazie obok karasi, nie mogąc znieść sytuacji panującej w rzekach.

        NIE WYSMRADZAJMY -zdaje się ,że tym hasłem powinienem zakończyć swój wywód.
---------------------------------------------------------------------------------------- (2014/11/26 19:47)

Arcymisiek



"Wracajac do karpia. Czy on jest uprzywilejowany ?. Wg mnie odwrotnie. Jest wpuszczany nie po to by plywal w danym zbiorniku, ale po to zeby wyladowal jak najszybciej na talezu. A czemu tak jest. ?. Jakby nie chciwosc wedkarzy pewnie by tak nie bylo. No i nie jest wina karpia to, ze jest najtanszy :)."


Nie rozumiem, to po co mu te 50cm ustanowiono w tym okręgu? Dlaczego ma górny  wymiar ochronny? - To nie są przywileje jak na gatunek inwazyjny?


arcymiśku.Ty ciągle patrzysz na tego karpia jako na źródło mięsa.PZW też patrzy na wody jak na rezerwuary taniego mięsa.Wg mnie to błąd i to duuuuuży.
Właśnie dla tego że tu ryba nie tylko karp ale i szczupak i sandacz i ryby łososiowate traktowane są jak pływające kotlety .Zbiorniki wodne są tu traktowane jak "spiżarnie" Zarybić aby podrosło i na  patelnie. Tam ryba jest można powiedzieć "hołubiona"  dba sie o nią bo ona (ryba) przynosi kasę ,jeżdżą tam całe "pielgrzymki" pasjonatów płacąc cholerne pieniądze.


Ps jestem bardzo ciekawy dlaczego na "zachodzie" Ten wielki"szkodnik" jakoś nie specjalnie szkodzi.Czyżby "tam" były inne wody?roślinność podwodna nie potrzebująca światła do wzrostu? karpie "tam" to mutanty popromienne?????
I mylicie sie że karpiarze to grupa która ma "fory" która jest "uprzywilejowana" karpiarze o wszystko muszą walczyć petycjami ,aby cokolwiek "wywalczyć"to  trzeba zaangażowania prężnych klubów karpiowych bo bez tego nic sie nie zrobi.
___________________________________________________________________________________________

Skąd ci taki pomysł przyszedł do głowy, że ja zapatruje się na Karpia jako na źródło mięsa?
Czytasz posty, to czytaj ze zrozumieniem... Jezeli chodzi o mnie i moje preferencje, to nie lubię mięsa Karpia, Sandacz o niebo smaczniejszy. :) W moich postach próbowałem dowiedzieć się dlaczego hodowlany karp(paszak) w naszych wodach darzony jest tak wielka czcią i przywilejami.

"Wytłumacz mi dla czego np we Francji,Hiszpanii ,Szwecji ,Norwegii umieją zbijać kase na rybach tylko nie w Polsce????Dlaczego????"

Dlatego, że tam nie zasypują bezmyslnie kazdej wody karpiem tylko dbają o rodzima ichtiofaune. W Szwecji, Norwegi nikogo nie interesują Karpie(paszaki), tam ludzie jąda powalczyc z pięknym: Szczupakiem, Sandaczem, Pstrągiem, Lipieniem, czy tez Łososiem.
Natomiast jadąc do Hiszpanii, wędkarze znajdą  tam doskonałe łowiska pstrągowe w górskich wodach Pireneji i gór Sierra Nevada zdala od zgiełku i cywilizacji. Hiszpańskie rzeki są również pełne brzan i innych rodzimych gatunków. Nie wypada też nie wspomnieć o zbiornikach zaporowych
takich jak Caspe, Riba Roja na rzece Ebro.
Zbiornik ten obfituje w duża populacje ryb introdukowanych,
głównie: Sum, Karp, które  poławiane są sportowo, bo nikt tam tego świństwa nie jada, Karp jako gatunek inwazyjny nie ma  żadnych wymiarów i jest często stosowany jako żywczyk na Suma. Co do Francji, to dokładnie sytuacji nie znam, wiem, że jeździ tam mnóstwo wschodnioeuropejskich zapaleńców karpiowania, w celu złowienia Karpia (opasa) życia.
U angoli znowu jest mnóstwo sadzawek, a w nich pływa mnóstwo tego Karpiowego szajsu i stamtąd właśnie wyszedł ten chory trend na karpiowanie, jednak nie słyszałem, żeby wprowadzano karpi do jakichkolwiek wód otwartych.
W Polsce mamy złe przepisy, mało się dba o rodzime gatunki, głównie zasypuje się wody otoczonym nimbem wyjątkowości Karpiem - ku uciesze gawiedzi, a najbardziej atrakcyjny wędkarsko region: Mazury - dawno ogołocili rybacy, to na czym chcesz zbić kasę?
(2014/11/26 20:16)

pakul1206


płacisz dużą składkę - 500 - 800 zł i nie zabierasz ryb w zamian masz zarybianą wodę wszystkimi gatunkami 3 razy do roku, czyli masz to o co chodzi w wędkarstwie - obcowanie z przyrodą , zróżnicowany rybostan, dużo brań bawisz się dobrze i tu mają zakaz połowu ludzie którzy opłacili niższą stawkę.


Tylko myślę że jest to zła droga ponieważ podzieli wędkarzy na tych zamożniejszych i tych którym się nie przelewa, takie rzeczy tylko na wodzie prywatnej, do wód państwowych każdy powinien mieć równy dostęp. (2014/11/26 21:05)

Arcymisiek


"I mylicie sie że karpiarze to grupa która ma "fory" która jest "uprzywilejowana" karpiarze o wszystko muszą walczyć petycjami ,aby cokolwiek "wywalczyć"to  trzeba zaangażowania prężnych klubów karpiowych bo bez tego nic sie nie zrobi."



O co oni tak kurka-wódka walczą, hę? O poniesienie wymiaru dla karpia do 50cm, czy większe zarybienia karpiem? Co miałeś na myśli pisząc o tej heroicznej walce? (2014/11/26 21:26)

Artur z Ketrzyna




Prawo polskie, a nie sam regulamin zakazuje śmiecenia. Tak więc, nie powinno być śmieci nad żadnym łowiskiem.
Zadbane mogą być i te za 200 zł. Wszystko zależy kto gospodaruje, i kto ciepie wodę.






Ja zdaję sobie sprawę że Ty żyjesz w jakimś innym wyidealizowanym świecie, w którym wszystko działa inaczej niż tu u nas dlatego poświęcę jeszcze chwilę i wytłumaczę Ci jak to u nas na Ziemi działa z tymi regulaminami itd. A mianowicie - nie działa. jeden sprzątnie po sobie, drugi może też a trzeci zostawi burdel za 5 osób. jeden wypuści szczupaka 49 cm, drugi już go podciągnie pod wymiar i weźmie a trzeci napcha reklamówki 20-30 cm szczupakami bez mrugnięcia okiem. Niestety u nas na Ziemi tak to nie działa że jak jest przepis to automatycznie każdy go przestrzega. Może gdyby każdy łowiący miał przydzielonego osobistego strażnika SSR, stojącego cały czas obok, przepisy by były przestrzegane. Wiem że to straszne ale niestety tak to u nas działa. Jak nie wierzysz zawsze możesz przylecieć na ziemie i zajrzeć nad jakikolwiek zbiornik wodny. Możesz nawet pokazać śmieciom regulamin, ustawy,  powiedzieć że zgodnie z prawem nie mogę tutaj leżeć i kazać im się usunąć do najbliższego kosza ale obawiam się że mogą Cie nie posłuchać.

Tak trochę sarkastycznie ale nie mogłem się powstrzymać :) Nie obrażaj się, miłego wieczoru.

Nie na ziemi a w naszym kraju, i to nie wszędzie. W innych krajach, umieją przestrzegać regulaminy łowisk. Tylu się powołuje że tam tak fajnie. Tylko właśnie tej różnicy nie dostrzega.

Nie musisz mnie uświadamiać. Bo sam widzę co się dzieje. Porostu jeszcze pozostały nawyki po komunie. Państwowe, to znaczy niczyje, i trzeba brać ile wlezie.
Teraz mamy swoje, i nawet tego docenić nie umiemy.

Mówisz że musi stać nad głową SSR. Nie koniecznie, wystarczy że będzie się kręcić w okolicy, i będzie ryzyko złapania na gorącym uczynku.
No i jednak, ludzie nie świnie i umieją brać dobre przykłady i zmieniają nawyki.
Widzę to na co dzień. Wystarczyło pokazać jak się wypuszcza nie wymiarowe sztuki, jak też troszke pogadać dlaczego warto wypuszczać te chronione. Młodzi szybciej to doceniają, starzy, ciężej, bo mają to głęboko zakorzenione. Później cie widzą i może z nie chęcią ale dla świętego spokoju wypuszczają tą rybkę.
W każdym razie, sama niepewność czy koleś (wędkarz z boku) nie pod pitoli już działa.
Nie jednego wdrażałem w tajniki wędkarstwa, i przy okazji wpajałem poszanowanie dla regulaminu łowiska. I wiem że to działa.
Tak więc sam zejdź na ziemie. (2014/11/26 21:48)

kragan


 Koledzy, nikt nie ma zamiaru dzielić wędkarzy na zamożnych i mniej zamożnych tylko dlaczego chcąc w spokoju móc łowić i cieszyć się wędkarstwem czyli tym o co chodzi w nim najbardziej - brania. Obecnie nad wodą nie mam takiej możliwości - wygląda to zwykle tak że jak znajdę już czas na wypad to siedzę jak słup bo 9/10  wypadów nie mam żadnego brania! dlaczego bo woda jest martwa - pazerność i niegospodarność nas wędkarzy doprowadza do degradacji wód. Regulamin w obecnej formie niczego nie zmieni.
Ostatnio na moją ukochaną wodę wpuszczono leszcze 40+ aby się wytarł i odnowić populację bo leszcza u nas jak na lekarstwo! Jak zwykle na otwarciu zjawiło się ze 100 chłopa na 2.5 h zbiornik i leszcz został zjedzony w 2 dni. Podobnie jest po zarybianiu karpiem. Ludzie się przepychają , przerzucają się i biją bo ryba wpuścili.

Podobnie dzieje się jak resztka ryby jaka jeszcze pływa się ruszy - siedzi taki i dzwoni do kumpla " przyjeżdżaj wartko bo ryba biere"

Jedyny ratunek to albo wzrost kar i to wysoko min 5000 zł ( oczywiście nie za brak wpisu daty w rejestrze), lub podniesienie znacząco składek za kartę , ewentualnie podział wód na no kill i gdzie można zabierać.

Co do karpia - nie przeszkadza mi i jestem za ochroną tej ryby, jak każda powinna mieć górny i dolny wymiar. Nie interesują mnie jej walory smakowe - dostarcza dużą frajdę przy holu , jest waleczna a takie misiaki 10+ to dopiero szaleją. (2014/11/26 22:08)

użytkownik26223


"I mylicie sie że karpiarze to grupa która ma "fory" która jest "uprzywilejowana" karpiarze o wszystko muszą walczyć petycjami ,aby cokolwiek "wywalczyć"to  trzeba zaangażowania prężnych klubów karpiowych bo bez tego nic sie nie zrobi."



O co oni tak kurka-wódka walczą, hę? O poniesienie wymiaru dla karpia do 50cm, czy większe zarybienia karpiem? Co miałeś na myśli pisząc o tej heroicznej walce?



Walczą o to aby te ryby nie zostały zjedzone,wybite,walone w beret bez litości .Po to aby inni mieli szanse połowić fajne ryby.


i nie obrażaj sie (może źle zrozumiałem .sory) napisałeś" Wg mnie odwrotnie. Jest wpuszczany nie po to by plywal w danym zbiorniku, ale po to zeby wyladowal jak najszybciej na talezu"właśnie karpiarze o to walczą aby nie wylądował na talerzu.powinniście też walczyć o swoje o widełki dla sandaczy,szczupaów czy pstrągów a mnie kipieć z nienawiści na karpie i karpiarzy.

a jeszcze piszesz że tam nie "zakarpiakją" bezmyślnie wód  więc ruszcie du**py z przed komputera  i zróbcie coś aby tak nie robili. Jest "jakiś"limit na zarybianie karpiem (jak to słusznie zauważył Artur) po to aby nie było "w nadmiarze",Jeśli zauważycie że gdzieś napuszczają za dużo to zgłoście to gdzieś a nie tylko klikacie w klawiaturę na forum gdzie i tak nikt z PZW tego nie czyta.



(2014/11/26 22:43)