Zaloguj się do konta

Wyjazd na tydzień na dziko - proszę o porady .

utworzono: 2011/05/06 12:06
MarekW83

Witam,

W czerwcu mam zamiar jechać z teściem na tydzień nad Wisłę gdzieś w okolice Oświęcimia . Chcemy spać w aucie , siedzieć pod parasolem wędkarskim bez podłogi , pichcić coś na grillu i pewnie z lekka pobroważyć .

W związku z powyższym mam kilka pytań:

1) czy samochód może stać nad wodą (za wałem są normalnie ścieżki i wszyscy wędkarze tam dojeżdzają samochodami) ?

2) czy któryś z nas musi być trzeźwy jeżeli nie zamierzamy się ruszać autem ?

3) czy mogę ugrillować sobię rybkę , którą wpiszę do rejestru ? - i tu są dwa podpytania:

3.1) czy ryba z Wisły na tym odcinku nadaje się do zjedzenia ?

3.2) według RAPR rybie nie wolno odcinać łba ani ogona przed końcem połowu - problem w tym , że my przez tydzień nie skończymy połowu tylko będziemy dopisywać nowe daty do rejestru - na ten podpunkt szczególnie proszę o odpowiedź strażników PSR lub SSR

Proszę o pomoc,

Pozdrawiam,

Marek

[2011-05-06 12:06]

Bartes

hehe... super. Na wszelki wypadek weźcie jednak ze dwie konserwy ;))). No i współczuję rodzinie jak po tygodniu dwóch facetów w domu rozbierze się do kąpania :))))).


Powodzenia!
[2011-05-06 12:16]

dealer081

hehe... super. Na wszelki wypadek weźcie jednak ze dwie konserwy ;))). No i współczuję rodzinie jak po tygodniu dwóch facetów w domu rozbierze się do kąpania :))))).


Powodzenia!


zgadza sie bartes po tygodniu obcowania z rybkami zapach moze byc zarabisty :))ale chlopaki maja niezly pomysl na fajna zabawe. [2011-05-06 13:09]

Witam,

W czerwcu mam zamiar jechać z teściem na tydzień nad Wisłę gdzieś w okolice Oświęcimia . Chcemy spać w aucie , siedzieć pod parasolem wędkarskim bez podłogi , pichcić coś na grillu i pewnie z lekka pobroważyć .

W związku z powyższym mam kilka pytań:

1) czy samochód może stać nad wodą (za wałem są normalnie ścieżki i wszyscy wędkarze tam dojeżdzają samochodami) ?

2) czy któryś z nas musi być trzeźwy jeżeli nie zamierzamy się ruszać autem ?

3) czy mogę ugrillować sobię rybkę , którą wpiszę do rejestru ? - i tu są dwa podpytania:

3.1) czy ryba z Wisły na tym odcinku nadaje się do zjedzenia ?

3.2) według RAPR rybie nie wolno odcinać łba ani ogona przed końcem połowu - problem w tym , że my przez tydzień nie skończymy połowu tylko będziemy dopisywać nowe daty do rejestru - na ten podpunkt szczególnie proszę o odpowiedź strażników PSR lub SSR

Proszę o pomoc,

Pozdrawiam,

Marek




W kwestii samej Wisły, to Ci nie pomogę, ale wiem, że za jazdę po wale masz na pewno mandat, ale jeśli tylko przejedziesz przez niego, to kłopotu nie powinieneś mieć. Jeśli silnika auta nikt z Was nie bedzie uruchamiał i kluczyków nie będzie w stacyjce, to powodów do obawy o ukaranie nie macie. Grillować rybkę sobie możecie. Nie wiem jak smakuje ryba z Wisły, ale myślę, że w marketach są mniej apetyczne i mniej zdrowsze. Jeśli masz zamiar zabrać rybę do domu, to nie wolno obciąć jej głowy i ogona, ale jeśli macie zamiar ją wrąbać na grillu, to macie takie prawo, byle by nie czyścić jej na samej miejscówce i wcześniej wpisać w rejestr z wymiarem. Ja bardzo często jeżdżę na takie kilkudniówki z przyczepą kampingową nad Odrę i mogę doradzić tylko, żebyście wzięli sobie zapas wody pitnej i do mycia, gotowania. Radzę też, jak macie możliwość, oprócz tego parasola zabrać sobie taki pawilon ogrodowy, taki ten daszek namiotowy. Weźcie sobie gaz do ewentualnych kłopotów z nieproszonymi gośćmi, oby nie był potrzebny, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże.... Powodzenia.

P.S. 

Po powrocie, chyba na ryby na kolację nie będziecie mogli spojrzeć :))))))



[2011-05-06 13:27]

MarekW83

Dzięki wielkie Mastiff . O taką odpowiedź mi właśnie chodziło.

Pozdrawiam,

Marek

[2011-05-06 13:45]

czarnypum

Mastiff udzielił Ci wyczerpującej odpowiedzi, jeżeli chodzi o mycie to faktycznie macie mały problem.
Pomysł pierwsza klasa!
[2011-05-06 16:06]

Mastiff udzielił Ci wyczerpującej odpowiedzi, jeżeli chodzi o mycie to faktycznie macie mały problem.

Pomysł pierwsza klasa!



Nie bedzie tak źle z tym myciem. Wystarczy miska i podgrzana woda w czymś, nawet na grillu w garnku i po problemie. Ja jeszcze zrobiłem sobie prysznic w 20-to litrowym plastikowym baniaku z kranikiem. Pomalowałem go na czarno i leży w dzień na słońcu, potem wieszam na czymś nad głową i mam natrysk do mycia z ciepłą wodą :)



[2011-05-06 16:16]

djlucky

Zeby mój teściu był taki skory do wypraw, masz chłopie szczęście. na Wiśle w Oświęcimiu nie łowiłem ale nad Sołą widziałem jak koleś z rodziną w wakacje 2 tygodnie w małym kampingu przesiedział.
Tylko on i jego syn wędkowali, a nie narzekał ani na ryby ani na luksus    
 
[2011-05-06 16:34]