Wybór ciężkiego spiningu

/ 27 odpowiedzi
Haryyy5


Bo jaxon jest jaxon i nic tego nie zmieni :P Sami sobie robią krzywdę wypuszczając nienadające się do użytku buble, wykonane bez pomyślunku z najtańszych dostępnych w chinach materiałów i zmontowane przez chińczyka na 5 zmianie bez jakiegokolwiek nadzoru czy kontroli jakości. Często ich cuda psują się już przy pierwszej próbie użycia. Niestety jak ktoś kupi takie gówno z logo Jaxon za pare złotych to nie wyda potem większej kasy na ich produkty. Mają też dobre, a nawet bardzo dobre produkty. Wędki, kołowrotki te z którymi miałem do czynienia były naprawdę niezłe, parę innych rzeczy też im się udało. Mimo wszystko trudno się dziwić że ludzie omijają ich rzeczy, mając w pamięci jak  im się np. sygnalizator szybko rozleciał (mój sygnalizator jaxona zepsuł się przy pierwszym czy drugim użyciu). (2015/10/30 10:54)

Sith


W znacznej mierze masz rację.
Ja też z JAXON-a używam tylko wędzisk, kołowrotków i ostatnio przekonałem się do obrotówek. Nie tykam nawet plecionek, żyłek, woblerów i innego sprzętu.
Jednak mam kilka ich wędzisk i kołowrotków, jak na razie nie narzekam od ponad 20-tu lat. Zresztą nie tylko ja, bo moja Pani też posługuje się takim samym sprzętem. Nie narzekamy może też z tej przyczyny, że spinningujemy niezbyt intensywnie, przeważnie jest to zaledwie 12-16 godzin w miesiącu, po prostu na więcej nie mamy czasu.
Uważam, że problem leży w tym, że "wędkarz" kupuje wędzisko za 50 PLN, kołowrotek za połowę tego i próbuje wyciągnąć na to karpia 10kg lub dwa razy cięższego suma.
Jeśli ma się pojęcie o sprzęcie, zna się jego możliwości, to nawet średnia półka posłuży kilka lat. Przykład, kłowrotek JAXON Turbo padł mi po około 15-tu latach, a wędzisko Legend Ripper 5-20g/240 służy mi do dziś, choć ma ponad 15 lat. (2015/10/30 12:41)