Zaloguj się do konta

Wybór bata a efekt zacięć.

utworzono: 2012/05/04 09:44
arbeiten100

Witam. Ostatnio byłem połowić sobie żywca. Mam bata PRISMA 700. Łowię i łowię między trzcinami. Powiedzmy, że nawet karaś bierze. Nagle przychodzi facet i pyta się mnie, czy może usiąść przy mnie( 1-1,5m obok mnie), gdyż nie było już miejsca. Mówię: "pewnie" z myślą, że też mógłbym być w takiej sytuacji. Dobra, ale nie o to chodzi. Rozwija on bata, zarzuca i branie. I tak powiedzmy, dosłownie, rzut branie, rzut branie. Co rzut, sekunda, czasem dwie trzy i branie. Łowił on kilka razy szybciej niż ja. Zapamiętałem jakiego bata on używał. A mianowicie PROXIMA 400, 4m bodajże. Ale co mnie zdziwiło, to to, że moja szczytówka był sztywna, a jego tak bardzo giętka, że przy złowieniu ryby musiał ją najpierw wyprowadzić a później podnieść. Praktycznie lepiej niż drgająca szczytówka. Tak jakby czuł w rękach, że karaś bierze. Tego bata PROXIMA 400 nie umiem znaleźć w sklepach internetowych, ani na aukcjach. Czy moglibyście mi doradzić, czy zmienić bata na mniejszego, jeśli tak to na jakiego, żebym łowił z takim efektem jak opisywany facet. Odnieście się też do opisanych batów. Dziękuję za zainteresowanie tematem i pozdrawiam.  [2012-05-04 09:44]

89krzysztof

To, że on łowił, a Ty nie, to nie tylko zasługa bata. Mógł mieć lepszy zestaw, lepszą przynętę itd. To, że miał bardziej delikatnego bata to plus przy łowieniu bez amortyzatora, bo w jakiś sposób szczytówka amortyzuje rybę i nie zerwiesz tak szybko zestawu. 
Inna sprawa, że on mógł szczytówkę mieć wymienioną na delikatniejszą, niekoniecznie cały bat był taki. 
A najlepiej ćwiczyć na swoim sprzęcie, a nie po jednym nieudanym wypadzie chcieć go zmieniać:)  [2012-05-04 10:13]

Zibi60

Krzysztof trafnie zauważa, że "czułość" bata nie mogła mieć wpływu na ilość brań. Nie piszesz czy nęcił swoją zanętą (mógł mieć taką, którą rybki się bardziej zainteresowały). Przynęta - jeśli pinka potraktowana atraktorem lub dipem - może zwiększyć częstotliwość brań. Ukształtowanie dna - Twoja zanęta poszła w jego stronę, był lekki dołek i się zatrzymała, ściągając rybki. O zestawie pisał Krzysztof, ale tu chyba nie zrobiłeś jakiegoś koszmarnego błędu (gruba żyła, gruby przypon, lub duży hak czy spławior).
Trening czyni mistrza.
[2012-05-04 10:27]

arbeiten100

Tak jak mówiłem, siedział on 1,5m obok mnie. Przyszedł tylko z pinką, oryginalnie spakowaną ze sklepu, czyli jej nie dipował. Zanęty też nie miał. Tylko ja nęciłem. spławiki mieliśmy ok. 1m obok siebie. Przynętę taką samą. Nie mówię, że mi źle brały, bo połowiłem, ale zainteresowała mnie jego technika, jak i sprzęt. Czy faktycznie mógł czuć szarpania( brania) w rękach, mając tak lekki bat? Czy moglibyście polecić mi jakiś bat ok. 4m, niekoniecznie drogi z giętką szczytówką. Uważam, że warto mieć kilka wędzisk różnych. W tym przypadku mówimy o batach. Wtedy w zależności od oczekiwanej ryby wybrałbym innego. Dziękuję i pozdrawiam.  [2012-05-04 10:40]

Zibi60

Z Twojego blogu wynika, że nie jesteś "żółtodziobem", więc nie rozumiem Twojego wpisu - ..."Czy faktycznie mógł czuć szarpania( brania) w rękach, mając tak lekki bat?"...
Sygnalizatorem brań przy połowie batem jest spławik, opisywane przez Ciebie szarpania możesz odczuć podczas spinningowania i brania sandacza.
Odczuwam także Twoje przekonanie, że to wina wędziska i determinację do kupna nowego - nie zaszkodzi, ale uwierz nie pomoże.
[2012-05-04 11:19]