Wrocław Rozlewisko Niskie Łąki

/ 3 odpowiedzi
Witam
przez weekend wędkowałem na rozlewisku i zaciekawiło mnie jak przepływający kajakarz chciał usunąć butelkę z powierzchni wody po czym został w dość ostry sposób od tego zadania odwiedziony przez "panów" siedzących na drugim brzegu rzeki. Butelka ta zachowuje się jak boja sygnalizacyjna bo wiatr był w tym miejscu dosyć spory i wszystkie śmieci przepływały tylko ona pozostała niewzruszona. Panowie nie mieli wędek za to cały czas coś "majstrowli" naprzeciwko mojego stanowiska (nawijali, przewijali itp.). Tak to przynajmniej wyglądało jakby sieci założyli w tym miejscu. Kiedyś już zgłaszałem, że po zmroku z tego miejsca niewielką łódką je rozciągają jednak jak widać reakcji nie było, a oni zmienili najwyraźniej sposób działania i na zmianę pilnują tego miejsca całymi dniami w weekend tam przesiadując. Pytanie do Was forumowicze więc jest następujące: Czy coś na to można poradzić? Liczę też na wypowiedzi osób, które tam wędkują bo jest nas naprawdę sporo i nie dajmy sobie zabierać tych ryb. W końcu po coś te składki opłacamy.
s4mo


Czemu nie zadzwoniłeś na policję? Bij sobie więc brawo, że się przyczyniłeś....  (2014/05/14 15:14)

tokem1987


Nieuzasadnione wezwanie kosztuje, lornetki nie mam a poza tym kiedyś dzwoniłem i reakcji nie było jakbyś czytał uważnie to byś wiedział ;P (2014/05/14 19:21)

s4mo


Dzwonisz i prosisz o przysłanie straży rybackiej. Każde zgłoszenie ma swój nr. na który władze muszą napisać "raport"....  (2014/05/16 12:43)