Woblery Hegemon wasze opinie

/ 11 odpowiedzi
Co sądzicie na temat woblerów Hegemon.Pojawiają się na allegro.Wyglądają fajnie,ale może ktoś ich używa i podzieli się wrażeniami.
Fishv


widziałem film na necie i goście ciągną na trąconej wodzie ale jak w czystej wodzie jego skuteczność? tez czekam na opinnie ;) pozdro :) (2012/10/02 20:09)

kalbares1


są ok koledzy nie narzekają (2012/10/02 22:22)

jimmybond


Gdy już wszystko zawiodło, zacząłem rzucać sporym hegemonem uklejopodobnym na czystym pstrągowym jeziorze w Irlandii. Efekt: jeden szczupaczek, jakieś 45 cm i 3 tęczaki po 37 cm. Jeden spory tęczak spięty. Prowadziłem szybkim jednostajnym ruchem, po prostu daleki rzut i szybkie zwijanie, półtora metra niżej usiane sporo kamieni. Kilka dni później i tak go urwałem tam, ale już myślę zaopatrzyć się w nowego (2012/10/02 23:43)

egzekutor


skoro ktoś załozył ten temat to też mam pytnie

kupiłem z przeceny woblera firmy Broman a rodzaj tej przynęty nazywa się pinoccio.

czy ktoś z Was lowil tą przynętą i z jakimi rezultatami.

(2012/11/09 16:45)

tstaros


Wznawiam temat. Poproszę Was o opinie nt. woblerów marki Hegemon, w szczególności o wobki boleniowe model sniper. Pozdrawiam. (2015/05/05 09:03)

barrakuda81


Wznawiam temat. Poproszę Was o opinie nt. woblerów marki Hegemon, w szczególności o wobki boleniowe model sniper. Pozdrawiam.



Tomku tak się składa,że kupiłem na ten sezon parę sztuk. Większość jest tonących ale mam też pływający. Wykończenie klasa. Kotwiczki to brązowe mustady i tu mogłyby być lepsze. Rzuty- cóż, testowałem bardzo krótko ale z racji mniejszej masy nie są to "przecinaki" a'la salmo thrill choć rzuca się nimi b. dobrze i nie koziołkują w locie. Z racji ich niewielkiej masy lepiej stosować cieńsze linki. Praca - bardzo fajne drganie "boleniowe". Drżą lepiej niż Thrill który czasem idzie jak kołek a bolki i tak walą... Pływający fajnie wychodzi do góry tak jak oczkująca ukleja i choć nie rzucisz nim daleko to możesz go spławić np. wzdłuż opaski ( dla mnie super opcja bo już sam dla siebie robiłem takie wobki - teraz nie muszę ). Ryb jeszcze na nie nie złowiłem ale nad wodą byłem b. krótko i w zasadzie tylko po to by "zaliczyć wyjazd" i pomachać nowymi wabikami.Jak tylko zbiorę o nich większą wiedzę to jeśli czas pozwoli to może pokuszę się o jakis test.Podsumowując wydaja sie być ciekawą propozycją ale ostatecznie zweryfikują to ryby.Pozdrawiam i zasuwam nad Wisłę korzystając z chwili wolnego bo na popołudnie burze zapowiadają. (2015/05/05 09:44)

tstaros


Dzięki Piotrek za info. Chyba w takim razie się skuszę i kupię kilka sztuk na testy. Wizualnie wyglądają bardzo dobrze, cena przystępna - a nóż widelec okażą się jakimś boleniowym killerem :-) (2015/05/05 12:57)

barrakuda81


Warto policytować. Mnie udało się wyrwać komplet 3 sztuk za jakieś 35 czy 37 zł + przesyłka bo normalnie trzeba chyba ze dwie dyszki za sztukę wyłożyć. Trochę dziś pomachałem ale brak kontaktu z boleniem ( łowiłem ze 2 godziny ) jednak trochę też hegemonami porzucałem i ich praca mnie się podoba - przy nich thrill to "tłuk" i czasem nawet nie zadrży choć lata dalej ale to zrozumiałe bo znacznie więcej waży. Hegemonki drżą jak w febrze co czasem jest wyczuwalne na kiju, potrafią też ciekawie lusterkować - klasyka boleniowa. Myślę że mogą być ciekawym uzupełnieniem arsenału na rapy. (2015/05/05 17:56)

tstaros


Zakupiłem kilka sztuk woblerków Hegemon "na testy" i poniżej kilka moich spostrzeżeń:

- woblery boleniowe - to co pisał Piotrek, bardzo fajna praca. Są dość lekkie, więc nie latają zbyt daleko, przez co odpadają na niektórych łowiskach. Zachwycony jestem wersją pływającą - świetna praca i to wypływanie pyskiem do góry, naprawdę świetnie imituje zbierającą z powierzchni pokarm ukleje. Niska waga powoduje, że rzuty nawet na żyłce 0,16 nie są zbyt dalekie. Bardzo dobre do obławiania napływów główek, tak naprawdę łatwiej obławiać nimi miejscówki typowo kleniowe niż boleniowe.


- wobler kleniowy - zamówiłem jeden na próbę i niestety nie pochwalę, być może trafiłem trefny egzemplarz. Wobek pracuje poprawnie tylko wolno prowadzony na spokojnej wodzie. Prowadzony szybciej bądź w mocnym nurcie pracuje jak wariat, nie trzyma toru prowadzenia - odchodzi bardzo mocno na boki, wyskakuje z wody. Zmiany typu wygięcie oczka w sumie nic nie dały.


- chrabąszcz - dostałem jednego gratis i jestem zachwycony. Nigdy wcześniej nie łowiłem na smużaki, co okazuje się błędem. Dużo wyjść małych kleni (większość zamkniętym pyskiem), ale większe takie ok.40 cm też się trafiały. Ta przynęta na stronie producenta jest jak pamiętam za 10 zł - moim zdaniem za tą cenę rewelacja.

(2015/06/29 11:06)

barrakuda81


Łowił ktoś na Flashera 9 i 12 cm z oferty Hegemona? Potrzebuję opini o pracy i efektach. (2018/07/08 19:12)